Sauna a odpornosc organizmu jak to jest???

20.03.04, 07:26
Gdzies wyczytalam ,ze korzystanie z sauny wzmacnia odpornosc jednak ja
zaczynam podejrzewac ,ze jest dokladnie odwrotnie. Jesli sie myle to moze
mnie ktos oswieci,ale czy codzienne korzystanie z sauny moglo spowodowac ,ze
co miesiac jestem chora? Nie chorowalam od 4 lat ,a teraz co miesiac. Troche
za czesto jak dla mnie.
    • Gość: Spa Re: Sauna a odpornosc organizmu jak to jest??? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.03.04, 12:35
      Codzienne korzystanie to chyba przesada.
      Nie wiem, czy akurat obecna choroba to wynik saunowania, ale ja mam
      doświadczenia odwrotne: przed saunowaniem (raz lub dwa w tygodniu)
      systematyczne infekcje dwa razy w roku, od kilku lat żadna choroba tego typu.
      Pozdrawiam!
      • pia.ed Re: Sauna a odpornosc organizmu jak to jest??? 20.03.04, 12:43
        Ja tez wiem ze Finowie gdzie sauna jest tradycja , sa bardzo zdrowi.
        Ochladzaja sie wskakujac do przerebli.
        Kobiety spodziwajace sie dziecka spedzaja w saunie czas az do samego porodu,
        a porod idzie jak z platka.
    • Gość: > Moze ktos wie ja Re: Sauna a odpornosc organizmu jak to jest??? IP: 82.139.131.* 20.03.04, 13:47
      moniorek1 napisała:

      > Gdzies wyczytalam ,ze korzystanie z sauny wzmacnia odpornosc jednak ja
      > zaczynam podejrzewac ,ze jest dokladnie odwrotnie. Jesli sie myle to moze
      > mnie ktos oswieci,ale czy codzienne korzystanie z sauny moglo spowodowac ,ze
      > co miesiac jestem chora? Nie chorowalam od 4 lat ,a teraz co miesiac. Troche
      > za czesto jak dla mnie.

      KAŻDY odpowiednio dawkowany bodziec np. trucizna chemiczna, temperatura bardzo
      wysoka, lub bardzo niska, dotyk, prądy, duży wysiłek fizyczny, silny,
      krótkotrwały stres, nagła zmiana diety na diametralnie odmienną i tym podobne
      bodźce ZAWSZE powodują mobilizację całego organizmu (w tym układu
      odpornościowego) na zmierzenie się z tym bodźcem. W takiej sytuacji wszystkie
      inne potrzeby organizmu schodzą na plan dalszy, a cała energia zostaje
      skierowana na tę mobilizację odpornościową. Jednak ten stan (pełnej
      mobilizacji) może trwać tylko tak długo, jak długo organizm ma z czego czerpać
      energię. Jeśli dostawy energetyczne (w diecie) są niewystarczające, a bodziec
      jest stosowany zbyt często - reakcja, początkowo nawet pozytywna, zmienia się
      w reakcję zupełnie odwrotną., tak jak to się zdarzyło u Ciebie.
      Dlatego zimny prysznic stosowany np. raz na tydzień, da lepszy efekt,
      niż stosowany codziennie. Tu można pokusić się o skojarzenie cudownego
      uzdrawiania pierwszych chrześcijan stosowane przez Jezusa poprzez zanurzanie
      w rzece Jordan, jako przeniesioną praktykę zanurzania się Hindusów w rzece
      Ganges. Akurat Jezus był wtedy po swojej wielkiej tajemniczej dwudziestoletniej
      nieobecności w Palestynie. Podobne zjawiska uzdrawiania zdarzają się
      również i dzisiaj w Lourdes, a nawet w naszym polskim pielgrzymowaniu do
      Częstochowy. Długa i uciążliwa piesza wędrówka - to wystarczająco duży
      bodziec dla organizmu, aby pobudzić i ZMOBILIZOWAĆ układ odpornościowy
      i zmusić go do walki z mikroorganizmami chorobotwórczymi.

      Moim zdaniem powinnaś bliżej się przyjrzeć swojej diecie i ograniczyć
      częstotliwość stosowania sauny.

      Pozdrawiam
      Krystyna

      • moniorek1 Re: Sauna a odpornosc organizmu jak to jest??? 20.03.04, 20:23
        Gość portalu: > Moze ktos wie ja napisał(a):

        > Moim zdaniem powinnaś bliżej się przyjrzeć swojej diecie i ograniczyć
        > częstotliwość stosowania sauny.
        >
        > Pozdrawiam
        > Krystyna
        >

        Otoz zaczne od wyjasnien. W listopadzie rzucilam palenie zaczelam sie zdrowo
        odzywiac i codziennie cwiczyc (plywanie).
        Po basenie najczesciej wchodzialm sobie dosauny na ok. 5-10 min. Caly czas
        czuje sie wysmienicie mam wiecej energii ,ale coz z tego skoro co miesiac
        jestem chora. Poprzednio byly to przeziebienia z bakteryjnym katarem (nigdy
        wczesniej takich nie mialam) wczoraj natomiast zlapalo mnie cos na ksztalt
        grypy. Zastanawia mnie czy nie lapie tych wirusow i bakterii wlasnie w saunie.
        Z jednej strony mysle ,ze to niemozliwe bo tam jest wysoka temp. ale z drugiej
        strony jest wilgotno i moze sa wirusy i bakterie ,ktorych nie zabija wysoka
        temp. ???? Sama juz nie wiem co o tym myslec w kazdym badz razie chyba
        przestane korzystac z sauny i zobacze co dalej.
        • Gość: Hans Do Moniorka No-1 IP: *.telia.com 21.03.04, 14:50
          Witaj Moniorkowa!
          Saune mozna stosowac max trzy razy w tygodniu ,ale nie wiecej jak dwa tygodnie
          pod rzad. Prawidlowe stosowanie to dwa razy w tygodniu w odstepie jak
          najdluzszym.Poprzez pocenie usuwasz z organizmu mineraly i w zwiaku ztym
          oslabiasz swoja ochrone imunologiczna.Przy dwoch razach nic sie nie dzieje.
          dalej w saunie suchej uzywasz max dwoch lyzek chochel wody na kamienie i
          popijasz piwkiem tak robia finowie.Sam wten sposob sie saunuje od 27 lat w
          Szwecji,wlasnie nauczony przez "finki".Sa swietne w bastowaniu.Sauna nazwa
          finska, bastu nazwa szwedzka.
          Przy czestym saunowaniu opadniesz z sil i sie tak oslabisz ze bedziesz czesciej
          zapadac na choroby.Teraz badz uprzejma i zrob przerwe na jeden miesiac i
          nabierz sil sie wypelnij mineralami i wszystko wroci do normy.Przynajmniej masz
          swietnie oczyszczona skore.
          Dokonuje sie saunowania trzy razy w tygodnu przy ciezkich problemach
          korzonkowych,ale to juz po 6 dniach ustapi.I odrazu przerwac.
          Pozdrawiam Moniorka, Hans
          • moniorek1 Re: Do Moniorka No-1 22.03.04, 04:51
            Hans dzieki za podpowiedz! Nie korzystam z sauny suchej tylko parowej,ale
            wychodzi na to ,ze pewnie tak czy inaczej oslabia to moj organizm :(
            • Gość: Hans Re: Do Moniorka No-1 IP: *.telia.com 22.03.04, 11:04
              Witaj Moniorkowa!
              rzymska czy sucha to samo mineraly uciekaja.Saunowanie nie trwa
              10minut.Wchodzisz i siedzisz az sie z Ciebie leje,wychodzisz dochodzisz do
              siebie i znowu wchodzisz minimum razem dwa razy.Jak masz basen to splucz pot i
              hop do wody.
              Pzdr.Hans
Pełna wersja