Otyli nie z własnej winy?

05.08.10, 18:53
dbajcie o siebie i nie zryjcie to nie bedziecie grubi.. proste..
    • mol_chemiczny Jesz słodycze, czipsy, pijesz colę - nie narzekaj 05.08.10, 19:38
      Od wielu lat naukowcy próbują dociec, dlaczego niektórzy ludzie na tej samej wysokotłuszczowej zachodniej diecie tyją i chorują na cukrzycę, a inni pozostają szczupli.

      Nie odmawiam otyłym ludziom skłonności do tycia, a jedynie prawa do narzekania, jeśli robią wszystko, aby pomóc naturze. A prawda jest taka, że mnóstwo ludzi dba o dietę już nie po to, aby być szczupłym, ale dla sześciopaka na brzuchu zamiast czteropaka, tymczasem wielu grubym nie chce się ograniczyć żarcia nawet dla kilkudziesięciu kilogramów.
      • erroid bilans kaloryczny 05.08.10, 23:15
        bilans kaloryczny - proste - to co zjesz minus to co spalisz równa się to co
        przytyjesz, cudów nie ma, jak się żre to się tyje, liczenie kalorii choć
        upierdliwe daje na prawdę świetną kontrolę i przyzwyczaja do zastępowania
        produktów kalorycznych większą ilością produktów małokalorycznych (a przy tym
        często zdrowszych) przykład:
        100ml majonezu w jakiejś sałatce to odpowiednik 23 nektarynek, itd...
    • ingo43 Otyli nie z własnej winy? 05.08.10, 19:38
      Idiotom głoszącym tezę, że to nie grubas jest autorem swej tuszy, pokazać nalezy dla przypomnienia zdjęcia więźniów obozów koncentracyjnych. Tam NIE ma grubasów !
      Tym prymitywom należałoby także przypomnieć prawa termodynamiki, w praktyce sprowadzające się do stwierdzenia: Jedz tylko tyle ile organizm potrzebuje dla twojego funkcjonowania.
      Nadwyżki posiłków zamienione zostaną w nadmierne otłuszczenie
      • ichi51e Re: Otyli nie z własnej winy? 05.08.10, 21:25
        przyklad z obozem nie jest do konca dobry. Dlaczego? Z natury tego
        miejsca wynikalo ze przetrwaly tam osoby ZDROWE. Grubi=chorzy umarli a
        grubi=utuczeni schudli. i ci wlasnie prawdopodobie przezyli najdluzej,
        a nie chudzielce ze zboostowanym metabolizmem...
    • bucefal_macedonski Re: Otyli nie z własnej winy? 05.08.10, 20:16
      Od wielu lat naukowcy próbują dociec, dlaczego niektórzy ludzie na tej samej
      wysokotłuszczowej zachodniej diecie tyją i chorują na cukrzycę, a inni pozostają
      szczupli. Naukowcy z grupy profesora Tamasa Horvatha z Yale School of Medicine
      analizowali tę zagadkę, badając grupę szczurów.


      Genialne. Trawestując zatem: Od wielu lat naukowcy próbują dociec, dlaczego
      niektórzy ludzie uczęszczający do tych samych szkół są idiotami i nieukami, a
      inni są całkiem inteligentni. Naukowcy z grupy profesora Sassaskiego z Wyższej
      Szkoły Seksu i Biznesu analizowali tę zagadkę badając grupę butów.
      • erroid Re: Otyli nie z własnej winy? 05.08.10, 23:16
        dobre (:
    • 69daro Pytanie do kobiet 05.08.10, 20:32
      Jakie mile panie macie doznania estetyczne przyjmujac na siebie takie'CIACHO'?
    • 4v no i co z tego? 05.08.10, 20:42
      jakoś w takiej hm... Holandii na przykład, jest wielokrotnie mniej grubasów niż
      w USA. że o Afryce i Azji nie wspomnę. Co, tylko geny?

      obleśne otłuszczone Murzynki, standard w USA czy UK. tymczasem jakoś w afryce są
      szczuplutkie, i nie mówię tu tylko o Etiopii czy Erytrei, ale i względnie
      zamożnych krajach Afryki, takich jak RPA.

      problem jest oczywisty, brak ruchu, siedzenie na dupie przed TV, kult samochodu,
      kult fast foodów, niechęć do żywności nieprzetworzonej pokroju warzyw i owoców.

      akurat Amerykanie to mieszanka genetyczna, powinni być zdrowsi niż reszta. ale w
      żadnym kraju nie jest tak dużo fast foodu, tak przetworzonego jedzenia, tak
      taniej ropy że do sklepu 50m jedzie się pieprzonym autem.

      • mazbip Tego wymaga on nas wzrost gospodarki 05.08.10, 21:19
        4v napisał:

        > jakoś w takiej hm... Holandii na przykład, jest wielokrotnie mniej grubasów niż
        > w USA. że o Afryce i Azji nie wspomnę. Co, tylko geny?
        >
        > obleśne otłuszczone Murzynki, standard w USA czy UK. tymczasem jakoś w afryce s
        > ą
        > szczuplutkie, i nie mówię tu tylko o Etiopii czy Erytrei, ale i względnie
        > zamożnych krajach Afryki, takich jak RPA.
        >
        > problem jest oczywisty, brak ruchu, siedzenie na dupie przed TV, kult samochodu
        > ,
        > kult fast foodów, niechęć do żywności nieprzetworzonej pokroju warzyw i owoców.
        >
        >
        > akurat Amerykanie to mieszanka genetyczna, powinni być zdrowsi niż reszta. ale
        > w
        > żadnym kraju nie jest tak dużo fast foodu, tak przetworzonego jedzenia, tak
        > taniej ropy że do sklepu 50m jedzie się pieprzonym autem.
        >

        Mysle ze jestes swiadomy tego ze nasz system gospodarczy wymaga ciaglego
        wzrostu. Bez wzrostu, nawet jezeli beda to ekstraorbilane honoraria
        amerykanskich adwokatow, system padnie. Pomysl tylko jaka wartosc dodana tworza
        firmy ktore sprzedaja przetworzona zywnosc, oraz te wszystkie dodatki, witaminy,
        wzmacniacze i przyspieszacze. Pomysl tylko jak zwieksza sie produkt krajowy gdy
        ludzie jedza szybko, tanio i duzo. A caly przemysl odchudzania. Pomysl tylko ile
        produktu narodowego tworza te firmy i ich reklamy. Same reklamy tworza produkt
        narodowy z pewnoscia rzedu setek milionow $. A co z popieraniem nowoczesnych
        technologii? Duza czesc tych ludzi cierpi pozniej na cukrzyce. Tutaj otwiera sie
        pole dla biotechnologii. To wlasnie amerykanska firma miala patent na sklonowana
        insuline. To olbrzymi i ciagle rosnacy rynek. Nie pozwolny na sabotaz
        gospodarczy poprzez jedzenie swiezych warzyw i owocow.
        • milalee Re: Tego wymaga on nas wzrost gospodarki 13.08.10, 21:41
          Co to jest sklonowana insulina? Studiuję farmację i nigdy o takowej nie
          słyszałam... ;)
    • led47 Otyli nie z własnej winy? 05.08.10, 21:38
      A kto sponsorował badania? Przypadkiem nie KFC i Mcdonalds? Widzicie
      Amerykanie, to wada genetyczna, a nie wina naszego "śmieciowego" jedzenia.
      Zapraszamy
      • irneriusz Re: Otyli nie z własnej winy? 05.08.10, 22:20
        Hmmm zawsze zastanawiaja mnie te ataki na otylych na forach. Rozumiem ataki na
        tych, co narzekja, iz to nie ich wina i tym podobne. Musze jednak powiedziec, ze
        znam osoby otyle, ktore sa szczesliwe i wielkich zdrowotnych problemow (poki co)
        nie maja. Czesc ludzi jest otylych dlatego, ze nie ma czasu (co widac w
        artykule, wyksztalceni maja wiecej czasu, wiec cwicza, dbaja o siebie. mniej
        wyksztalceni olewaja to i wola swoj niewielki czas wolny poswiecac na telewizor).
    • hasenberg Otyli nie z własnej winy? 05.08.10, 23:18
      taaaaaaaaaaaaaaaaaaaak a ci w auśpiku to byli chudzi z winy matki,
      bardzo proste równanie więcej wydatkujesz niż źresz i chudniesz
    • emeryt21 Otyli nie z własnej winy? 06.08.10, 00:03
      Fajne zdjecie.Moglbym stanac w tym szeregu,bo mam taki sam brzuch.
      Cale zycie bylem szczuply i dopiero po przejsciu na emeryture
      zaczalem tyc mimo,ze staram sie ruszac i jesc duzo zieleniny,miesa
      prawie nie jem,nieczuje potrzeby a brzuch rosnie.....
      • marbor1 Re: Otyli nie z własnej winy? 07.08.10, 11:09
        Emerycie, pomimo wszystko przeanalizuj dokładnie swój jadłospis. Można jeść
        wszystko, ale z bardzo wielkim umiarem. Od stołu powinno się odchodzić z lekkim
        niedosytem. No i oczywiście dużo, dużo ruchu.
        Wiem to z własnego doświadczenia. Miałam zawsze skłonność do tycia, jeśli sobie
        tylko pozwoliłam na więcej.
        Od 21 lat jestem na emeryturze i jestem teraz szczuplejsza niż przed emeryturą.
        Pomimo podeszłego wieku, na działkę z mężem jedziemy rowerem [ok.20 km], zamiast
        samochodem. Działka co prawda jest mała, ale robię na niej wszystko sama.
        Wszyscy starsi pytają mnie ciągle czy mam cukrzycę, cholesterol, nadciśnienie.
        Nic z tych rzeczy. Jedyne co mi dolega to ból kręgosłupa, ale rada pana ortopedy
        niezmiennie ta sama: proszę pani tylko dużo ruchu.
    • djwiszkiel Otyli nie z własnej winy? 08.08.10, 13:05
      Według doniesień amerykańskich naukowców, otyłość jest uwarunkowana genetycznie. Moim skromnym zdaniem Amerykanie szukają dla siebie usprawiedliwienia. Zamiast próbować rozwiązać problem otyłości, poprzez zmianę nawyków żywieniowych, czy ograniczyć spożycie pokarmów, wolą zrzucić winę na geny. „Jestem otyły nie dlatego, że się obżeram, nie dlatego, że mało czasu spędzam w ruchu, uprawiając sport. To wina genów.” Proste rozwiązanie. Nic nie trzeba robić. Można dalej futrować się fastfoodami, zamiast na spacer, jeździć wszędzie samochodem. Na wielu osiedlach w USA nie ma nawet chodników! Ludzie generalnie są zwolennikami prostych rozwiązań, nawet za cenę skuteczności. Wydają przecież miliardy na środki na odchudzanie. Ten kto znajdzie skuteczny środek na utrzymanie smukłej sylwetki z pewnością zostanie najbogatszym człowiekiem na świecie.

      www.lswt.pl - projektowanie stron www, grafika komputerowa
      • mi.ka.n Re: Otyli nie z własnej winy? 08.08.10, 17:05
        Otyłymi nie z własnej winy są ludzie chorzy na niedoczynnośc tarczycy.
Pełna wersja