pasozyty

IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.04, 23:44
Coraz czesciej spotykam sie z opinia ze wiele dolegliwosci i nawet chorob
przechodzacych w chroniczne jest spowodowanych obecnoscia w naszych
organizmach pasozytow i teraz sie zastanawiam jak sprawdzic na 100 % czy mam
to w sobie czy nie, bo wiem ze czesto badanie kalu nie daje takiej odpowiedzi
a pasozyty potrafia goscic w wielu organach wlacznie z mozgiem.Poszukuje tez
jakiegos przepisu lub gotowego preparatu (ziolowego) na pozbycie sie tego
swinstwa. Prosze pomozcie i napiszcie jak objawiala sie u was obecnosc
pasozytow i jak sobie z tym poradziliscie.

pozdrawiam
    • Gość: Artur Re: pasozyty IP: *.sdh.sk.ca 22.03.04, 23:52
      To prawda, ze wyglada na to, ze wiele (jesli nawet nie wszystkie) przewlekle i
      chroniczne choroby moga byc rezultatem zakazen. Jest wielu naukowcow i lekarzy,
      ktorzy tak mysla. Ale nie koniecznie chodzi tylko o pasozyty. Moga to byc
      rowniez bakterie i wirusy.
      W niektorych przypadkach mozna uzyc specyficzne leczenie bo sposobu by sie tak
      po prostu pozbyc tych niepozadanych gosci to nie ma. Zreszta to, ze jakas
      bakteria czy pasozyt spowodowal chorobe to wcale nie znaczy, ze ciagle w nas
      siedzi. Byc moze tylko napsocil i zniknal.
      • Gość: GK Re: pasozyty IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.04, 00:12
        Tym razem chodzi mi jednak konkretnie o pasozyty i o sprawdzone przepisy na
        przepedzenie tych nieproszonych gosci

        Podam jeden maly przyklad, mam kolezanke ktora bardzo szybko zachorowala na
        astme juz w podstawowce pamietam jak dzis jak sie dusila po kazdej lekcji wfu i
        tak wlasciwie jest do tej pory a ma juz 30 lat. Jakis czas temu gdzies
        przeczytalam ze pojawienie sie astmy przewaznie wiaze sie z wystepowaniem w
        organizmie glisty ludzkiej. W rozmowie z nia okazalo sie ze faktycznie wykryto u
        niej gliste po czym najadla sie paru tabletek i niby robal zniknal!?Teraz ma
        dziecko -5 lat-ktore ciagle ma niezidentyfikowany kaszel i rozne tam
        dolegliwosci niewiadomego pochodzenia bo prawdopodobnie tez ma w sobie pasozyta.

        Szukam juz od jakiegos czasu w internecie skutecznych rad w tej sprawie i mam z
        tym niestety problemy, prosze o pomoc tych ktorzy sie naprawde z tym zetkneli i
        sobie poradzili.
        • Gość: Artur Re: pasozyty IP: *.sasknet.sk.ca 23.03.04, 03:50
          Jezeli ktos sprzeda ci lekarstwo jakiego szukasz to obawiam sie, ze bedzie
          jakims naciagaczem i oszustem. Bierzesz to zbyt doslownie. Glista w swoim
          cyklu rozwojowym przechodzi przez pluca i czesc objawow astmy mozna czasem
          przez pomylke jej przypisac. Ale wcale to nie znaczy, ze kazda astma to glista
          ludzka. Wrecz przeciwnie.
          Nie tylko ty mieszkasz w ekosystemie. W twoim organizmie uczynily mieszkanie
          rozne inne stworki, ktorych w czlowieku jest kilka kilogramow (glownie bakterii
          ale tez np nicieni). Zyja glownie w ukladzie pokarmowym i ukladzie oddechowym.
          Ale wcale niezadko plywaja sobie swobodnie we krwi nawet u zupelnie zdrowych
          ludzi. Wiele z nich jest na tyle zzytych z czlowiekiem, ze sa mu wrecz
          potrzebne. O niektorych wiadomo, ze sa szkodliwe, i jezeli lekarz je znajdzie
          to zapisze leczenie. O wielu (wiekszosci) innych po prostu nie wiadomo nic. Nie
          wiadomo czy przynosza korzysc, czy szkode, czy sa obojetne. Moze zajac jeszcze
          sto lat zanim zrozumiemy lepiej ich role. Na obecnym etapie nie ma takiego
          lekarstwa, ktore by wytluklo to co szkodliwe a zachowalo to co potrzebne.
          Nie ma tez takiego lekarstwa, zeby zatluklo wszystko nie zatlukujac przy okazji
          ciebie.
          Gdyby sie to nawet udalo to przy okazji nastepnego posilku lub przy nastepnym
          wdechu powietrza rozne organizmy (bakterie, virusy, nicienie) i tak do ciebie
          wejda, chyba ze bedziesz mieszkal w warunkach sterylnych i z filtrowanym
          powietrzem i jadl sterylizowane pozywienie.

          Wazny jest odpowiedni balans tych roznych organizmow w srodku czlowieka. Dobry
          balans= zdrowie, zly balans =choroba.
          • ashanti5 Re: pasozyty 23.03.04, 14:53
            Pamiętam, ze będąc dzieckiem mam mnie regularnie odrobaczała. Nawet jeśli nie
            miałam robaków robiła to profilaktycznie. Nie pamiętam w tej chwili nazwy
            tabletki, ale brało sie jedna czy dwie co kilka tygodni miesiecy.
            Podobno sa takie specyfiki z pestek grejfruta, ktore zabijaja w organizmie
            rózne pleśnie i pasozyty. Cos takiego obiło mi sie o uszy, dlatego nic ponadto
            nie moge napisac.
            Tez jestem ciekawa, czy jest jakis sposob na "oczyszczenie" organizmu z
            niepotrzebnych brudow.
            • szwedka_kredka Re: pasozyty 23.03.04, 15:45
              Chodzi o Citrosept.
              Ja stosowałam Purge, Paudarco (w ośrodkach medycyny naturalnej), można także
              Vilcacorę.
              Polecam "Kurację życia" dr Huldy Clark do kupienia chyba na www.lideria.pl
              Poza tym dysponuję namiarem do sprawdzonej lekarki z Piotrkowa Trybunalskiego,
              do której sama jeżdzę, która określa, w którym miejscu są pasożyty (jest
              irydolgiem) i oczywiście leczy - dietą, ziolami etc.
              • Gość: Artur Zaluje .. IP: *.sdh.sk.ca 23.03.04, 15:52
                ,ze w ogole odpowiadalem na ten post. Potraktowalem go powaznie a okazuje sie,
                ze chodzilo o "czary mary".
                • Gość: GK Re: Zaluje .. IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.04, 22:18
                  Ja tez ten temat traktuje bardzo powaznie i tak jak juz wczesniej pisalam szukam
                  konkretnych i powaznych odpowiedzi a jak do tej pory na nic konkretnego nie
                  natrafilam. Wydaje mi sie jednak ze bardzo plytko Arturze potraktowales temat
                  pasozytow i nie "doceniasz" wplywu jaki maja czy moga miec na nasz
                  organizm.Pomysl tylko- jak kazdy zywy organizm tak i pasozyt musi wydalac z
                  siebie to co sie nie strawilo co jest toksyczne a wiec brudy -to tak bardzo w
                  skrocie -wiec nie mow mi ze niektore z tych robakow sa nam potrzebne czy
                  obojetne itd.Jednym slowem ja nie chce byc i spewnoscia nie jestem toaleta dla
                  kogokolwiek a raczej czegokolwiek.
                  • Gość: Artur Re: Zaluje .. IP: *.sdh.sk.ca 23.03.04, 22:22
                    Tylko ta cudotworczyni z Piotrkowa cie moze uratowac przed tym atakiem.
                    • Gość: GK Re: Zaluje .. IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.04, 22:27
                      Ok rozumiem , szkoda ze to tak potraktowales i cos mi sie wydaje ze nie
                      tolerujesz ludzi ktorzy maja troszke inne podejscie do niektorych spraw niz
                      TY.Ale to Twoj wybor.


                      pozdrawiam
                      • Gość: Artur Re: Zaluje .. IP: *.sdh.sk.ca 23.03.04, 22:32
                        Bo wyglada to na wiekszy przekret marketingowy: wmowic chorobe lub zagrozenie
                        choroba a potem kasowac. O tyle wygodne, ze testy medyczne czegos takiego nie
                        potwierdza. Stracisz kase a w twoim zdrowiu sie prawdopodobnie nic nie zmieni.
                  • Gość: Artur Moja opinia o myslacych odmiennie IP: *.sdh.sk.ca 23.03.04, 23:44
                    Toleruje (czasem zalecam) te formy medycyny alternatywnej, co do ktorych
                    istnieja choc czesciowe solidne dowody, ze dzialaja. Nie toleruje
                    wyrafinowanych systemow stworzonych w oparciu o fantazje autorow np: dieta
                    optymalna lub dieta grup krwi. Obawiam sie, ze te twoje pasozyty beda rowniez w
                    tej grupie. Wyrafinowany system zwykle swiadczy o wyrafinowanym mysleniu
                    marketingowym i gdzies tam w srodku zawiera elementy prawdy polaczane w taki
                    sposob by spowodowac okreslone wrazenie u odbiorcy - zwykle bledne.
                    Czasem sie tez mniej buntuje jezeli dana metoda nie stwarza zagrozen zdrowia wg
                    obecnych kryteriow nauki i medycyny. Np dieta grup krwi mnie specjalnie nie
                    oburza bo nie sadze by ktokolwiek zrobil sobie nia krzywde. Jej autor bardzo
                    zmyslnie niezdrowe produkty zabronil wszystkim a te najzdrowsze zalecil
                    wszystkim grupom krwi. Pozostale roznice z punktu widzenia medycyny czy
                    dietetyki sa kosmetyczne.
                    Pozdr.
              • Gość: GK Re: pasozyty IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.04, 22:09
                Bardzo prosze podaj mi konkretniejsze namiary na ta lekarke z Piotrkowa ,
                wlasnie kogos takiego szukam i jak do tej pory bezskutecznie. A jezeli chodzi o
                "Kuracje zycia" to czytalam to jakis czas temu i przyznaje ze wlosy mi deba
                staly od pierwszej do ostatniej strony. Uwazam jednak ze nie mozna dac sie
                zwariowac co chyba jednak nie ominelo dr H.Clark, w kazdym razie warto sie nad
                tym zastanowic.

                pozdrawiam

                • Gość: annaklay Re: pasozyty IP: *.sympatico.ca 24.03.04, 03:32
                  Dr H.Clark? Cos ci opowiem z mojego doswiadczenia na temat tej kuracji;-)

                  Kiedys poznalam czlowieka ktory byl chory na nowotwor.
                  Probowal on przeroznych metod alternatywnych, m.innymi byl tez
                  w prywatnej klinice pani Clark kiedy jeszcze ona praktykowala w Kanadzie.
                  Jego wrazenia z tej kliniki odnosnie sukcesow tej pani nie potwierdzaja tego
                  co usiluje ona opisac w swoich ksiazkach;-)
                  To niestety szarlatanka cala geba:-)
                  Klinike w Kanadzie musiala niestety zamknac m.innymi z tego powodu ze miala
                  klopoty z tymi pacjentami ktorzy w koncu zorientowali sie iz sa nabijani
                  w "butelke". Oczywiscie rozgosila wszedzie ze byla przesladowana;-)
                  Nastepnie przeniosla sie do Tijuany w Mexyku.
                  Otworzyla tam nowa klinike i podjela tam swoje "dzialania terapeutyczne"
                  za bardzo duze pieniadze;-)

                  Chce ci powiedziec, ze Tijuana lezy bardzo blisko granicy stanu Kalifornia w
                  USA, granice przekracza sie z latwoscia w San Diego.
                  W momencie kiedy znajdzie sie czlowiek juz na terenie Meksyku to przetaje
                  dzialac tam jakiekolwiek prawo;-)
                  Sama Tijuana jest siedliskiem przeroznych i bardzo licznych klinik medycyny
                  alernatywnej gdzie choremu czlowiekowi rozni szarlatani obiecuja cudowne
                  kuracje na wszystkie choroby swiata.
                  Obiecuja i "lecza" TYLKO cudownymi ale niestety nie zaakcepotwanymi przez
                  powaznych ludzi metodami, do momentu az wyciagna z ciezko chorego czlowieka
                  ostatni grosz;-(

                  Ja znam osobiscie te kliniki i bardzo duzo moglabym o nich ci napisac, ale
                  obawiam sie, ze wlosy na glowie jeszcze bardziej by ci stanely deba anizeli to
                  sie stalo u ciebie po przeczytaniu ksiazki pani Clark;-)

                  Zreszta wielu ludzi ktorych ja znalam osobiscie z tych klinik juz nie wyszlo
                  zywych;-(

                  Ale te metody dawaly im nadzieje, za ktora placili ogromne sumy czesto zebrane
                  w ramch rodzinnych czy spolecznych zbiorek.

                  Pani Clark nalezy wlasnie do
                  ludzi ktorzy postanowili sprzedawac za ciezkie pieniadze chorym ludziom
                  nadzieje ktora niestety czesto jest bez pokrycia.
                  Acha, chce ci powiedziec, ze ludzie ktorzy prowadza te kliniki zyja w
                  niebywale komfortowych warunkach w swoich pieknych palacach w slonecznym i
                  przychylnym dla ich dzilalnosci Meksyku.

                  Palace te sa oczywiscie wybudowane w duzej odleglosci do ogromnej masy budek
                  zbudowanych z przeroznych materialow najczesciej dykty i blachy falistej,
                  sciany tych bud sa ozdabiane najczesciej malowidlami w stylu grafiti.

                  W budkach tych mieszka ogromna rzesza mieszkancow Tijuny.

                  A jeszcze tak na zakonczenie chce ci powiedziec, ze pani Clark twierdzi np. ze
                  wszystkie choroby lacznie z nowotworami sa wywolane pasozytami;-((

                  To twierdzenie calkowicie obrazuje jaki stan wiedzy ta kobieta reprezentuje
                  i kim tak naprawde jest.

                  Jesli jednak nadal moze ona zdobywac wierzacych w jej zalecenia ludzi, to
                  widocznie ludzie na takich lekarzy zasluguja.

                  Jesli znasz j. angielski to poczytaj sceptyczna i musze przyznac bardzo
                  rzetelna opinie na jej temat jednego z
                  najbardziej znanych w USA tropicieli szwindli w medycynie:

                  www.quackwatch.org/01QuackeryRelatedTopics/Cancer/clark.html
                  Jesli moge ci cos doradzic, to staraj sie zawsze najpierw zebrac ogromna ilosc
                  informacji o danej metodzie i zawsze 10 razy sie zastanow zanim zdecydujesz sie
                  na jej zastosowanie i utopienie w ten sposob pieniedzy w kieszeni szarlatana:-)


                  poz. anna


                • Gość: szwedka_kredka Re: pasozyty IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.03.04, 22:39
                  To może do mnie napisz: szwedka_kredka@gazeta.pl, żebym mogła przesłać Ci
                  namiary.
                  Ona jest "normalnym" lekarzem, w tym sensie, że przepracowała w szpitalu 15
                  lat, a od kilku lat leczy naturalnie. Jest Estonką. W mejlu opiszę szczegóły.
    • Gość: annaklay Re: pasozyty IP: *.sympatico.ca 24.03.04, 03:57

      Acha, jeszcze jedno chcialm ci powiedziec, a mianowicie bardzo mi sie podoba
      metoda zdobywania wiedzy o swoich problemach zdrowotnych ktora stosuje Venus
      wypowiadajaca sie na tym forum.
      Mysle ze dziewczyna wybrala najmadrzejszy i najrozsadniejszy sposob na
      rozwiazanie swojego problemu.
      Venus wziela swoje zdrowie we wlasne rece i chyba w tej chwili ma tak duza
      wiedze o migrenach, ze niejeden lekarz moze byc przez nia "zagiety";-)
      anna
      • Gość: Artur Venus IP: *.sasknet.sk.ca 24.03.04, 05:13
        Ja to juz bym jej nie podskoczyl
        • uve Re: Venus 24.03.04, 07:27
          Niektorzy spacjalisci uwazaja ze 90 procent chorob z jakimi sie spotykamy,
          spowodowane jest przez wszelkiego rodzaju pasozyty i mikroby. Wspolczesna
          medycyna jest w stanie wykryc tylko kilka procent, i praktycznie jest wobec
          tych malych stworzonek bezsilna. Jak na ironie, sie okazuje ze zielsko rosnace
          pod plotem jest duzo skuteczniejsze niz ta nowoczesna medycyna, na ktora sie
          wydaje miliardy. Czyz to nie absurd???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja