trichotillmania-czy jestem sama? :(((

25.03.04, 22:01
Jestem zalamana, trwa to juz ponad 10 lat..nie potrafie sobie z tym poradzac,
wiem, ze to tylko i wylacznie moja wina, bo robie to swiadomie, ale ten pęd
jest silniejszy niz pozniejszy histeryczny placz przed lustrem..czy komus
udalo sie z tego wyjsc?
jestem do niczego..
prosze o odpowiedzi, nikomu o tym nie mowilam..
    • Gość: Venus Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 26.03.04, 01:08
      Na pewno nie jestes sama.

      Ja tego nie mam ale czytalam o tym bardzo ciekawy artykul w kobiecym magazynie
      (dokladnie Cosmopolitan bo ja mieszkam w Kanadzie).
      Dosc dawno, juz.

      To jest niezalezne od twojej woli.
      Nic dziwnego wiec ze nie mozesz sobie z tym poradzic, wiec nie miej do siebie o
      to pretensji.
      jedni uwazaja ze jest to obsesyjno-maniakalne zaburzenie, jedni ze nie, inni ze
      ze jest to zaburzenie kontroli impulsow.

      Niekiedy leczy sie to antydepresantami. I terapia, oczywscie.

      Wszyscy to ukrywaja, co jest zrozumiale, malo kto wie ze z tym mozna a nawet
      nalezy isc do lekarza.

      Trzymaj sie. NIE jestes sama.

      Venus



    • Gość: nadajnik Re: trichotillmania- CO TO JEST???:((( IP: *.ip-pluggen.com 26.03.04, 01:29
      Widze ze tu sa ludzie swietnie zorientowani. Musze sie przyznac ze nie wiem o
      co tu chodzi...
      • Gość: Meggy24 Re: trichotillmania- CO TO JEST???:((( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.04, 08:23
        Skoro nie wiesz, to znaczy ze nie mozesz mi pomoc..
    • meggy24 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 26.03.04, 08:40
      Chcialabym jeszcze cod dopowiedziec...jestem calkowicie przecietna osoba,
      studiuje, pracuje, mam wielu znajomych, kochajaca rodzine i niedlugo
      wyprowadzam sie do swojego mieszkania..nigdy nikomu o tym nie
      powiedzialam..dotychczas na pytania - 'co jest z twoimi wlosami' odpowiadalam
      ze to problemy hormonalne, co jest kompletna bzdura..
      Dbam o siebie, chodze do fryzjera(oczywiscie tylko jednego, zaprzyjaznionego),
      i nienawidze siebie..ale to silniejsze ode mnie..
      dzis jest moj przelomowy dzien..ide do psychiarty. Trzymajcie kciuki.
      • Gość: Venus Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 26.03.04, 08:55
        Przede wszystkim wybacz sobie.

        Przeciez gdybys mogla to bys tego nie robila.
        Nie masz za co sie nienawidzic. Oczywiscie ze to silniejsze od ciebie.

        Nie masz nad tym kontroli, ale psychiatra ci pomoze nad tym zapanowac, i
        bedziesz miala.
        Nikomu tez sie nie musisz tlumaczyc.
        Pewnie ze trzymamy kciuki m m m m m m m m (to maja byc kciuki :) )

        Moze istnieje takie forum z takim problemem jak twoj?

        Znasz moze angielski?

        www.angelfire.com/mt/trichpages/forum.htm
        Venus
        • meggy24 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 26.03.04, 09:00
          Znam angielski, nawet go uczę, znalazlam mnostwo ciekawych stron, zapisalam sie
          do grupy w yahoo i innych list miailingowych..w nocy przyszlo juz pare listow
          ze stanow, co mnie bardzo cieszy..szkoda ze nie w Polsce grup wsparcia.
          Czas z tym skonczyc.
          • venus22 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 26.03.04, 09:31
            hmmm a moze bys zalozyla?
            Moze byloby to terapeutyczne?
            Venus
            • Gość: AN Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( IP: *.laczpol.net.pl 26.03.04, 14:14
              Mega, nie jesteś sama, choć pierwszy raz słyszę tą nazwę.Mnie to trzymało
              dobrych parę lat ,choć aż tak mocno jak Ty tego nie przeżywałam.Ja to łączę
              jakby z poczuciem takiego wewnętrznego osamotnienia i potrzebą wyciszenia
              się.Ja zawsze uważałam ,że przy tej czynności łatwiej zbiera mi się wszystkie
              myśli.Jestem , pogodną osobą , mam udane życie rodzinne i traktuję tą
              przypadłość jak jedną z wielu ,które mają ludzie.Myślę,że swój początek ma ona
              w jakiś niedoskonałościach w okresie dzieciństwa.A teraz coś pozytywnego.
              Kiedy zaczęłam łykać kwas foliowy ,to zauważyłam szybki wzrost włosów w
              miejscach poszkodowanych i to dało mi szalony bodziec ,do tego,żeby więcej tego
              nie robić.I tak się stało.Spróbuj mojego sposobu lub postaw sobie jakiś inny
              cel ,to Ci pomoże się zmobilizować .Czasami będziesz do tego wracać ,ale to już
              nie będzie takim problemem,bo szkoda będzie tego co odrosło.
              Życzę sukcesów!
              • meggy24 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 26.03.04, 14:25
                Mam z natury ładne włosy, lykam tabletki wzmacniajace, i wcieram drogie ampulki
                w skore glowy..pamietam, ze wlosy odrastaly wiele razy, ale co z tego. To
                paskudne miejsce na czubku glowy, dosc rozlegle, maskuje zaczesujac wlosy.
                Cale te zabiegi, ampulki, kosmetyki, byly proba oszukania siebie. Byly okresy,
                gdy bylam bardzo zapracowana, tak ze nie mialam na nic czasu, i wtedy mialy juz
                po 5-6 centymetrow. Ale nawrot nastepowal i po efekcie. I wiem, ze takie
                wieczne zajecie jest dla mnie sopsobem na sukces. Moze z suplementacja lekow.

                An, masz racje..teraz, gdy juz podejme leczenie, bedzie mi szkoda tego co juz
                odroslo. Zaluje, ze nie podjelam tych krokow wczesniej...
                Bylabym wdzieczna za maila raz na jakis czas, to mi bardzo pomoze...
    • Gość: annaklay Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( IP: *.sympatico.ca 26.03.04, 17:13

      Meggy, wlasnie czy nie dobra metoda na twoje problemy byloby zalozenie
      polskiej grupy dyskusyjnej o tej tematyce?
      Jest to swietna metoda terapeutyczna, bo bierzesz sprawe w swoje rece czyli
      podejmujesz walke z problemem zdrowotnym.
      Lekarze doskonale wiedza jak pozytywny efekt uzyskuje sie u ludzi ktorzy
      podejmuja agresywna walke ze swoim problemem.
      Oczywiscie to jest tylko podejscie uzupelniajace do problemu choroby i nie
      moze zastapic leczenia konwencjonalnego czy wspomagajacego wybranymi przez
      ciebie metodami medycyny alternatywnej.
      Taka metode stosuje np. od wielu lat dr Simonton w swoim centrum wspomagania i
      edukowania ciezko chorych ludzi.

      www.simontoncenter.com/
      Innym bardzo znanym lekarzem i psychiatra zajmujacym sie teoria i praktyka
      kliniczna w Hopital Notre-Dame w Montrealu Kanada, jest prof. J.-Ch. Crombez
      (Universite de Montreal).
      W swoich licznych publikacjach naukowych udowadnia on ze:

      procesy leczenia sa komleksowe i uwarunkowane czesto wewnetrznym nastawieniem
      psychicznym czlowieka chorego do swego problemu zdrowotnego.

      Sposob w jaki czlowiek stawia czolo swojej chorobie jest bardzo czesto
      elementem decydujacym o wyniku koncowego zintegrowanego leczenia.

      Wiadomo bowiem ze proces leczenia sklada sie z takich elementow jak

      CHCIEC - WIEDZIEC - MOC

      Tzn:

      a/ chciec - kazdy chce byc zdrowy

      b/ wiedziec- nie kazdy sie jednak dokladnie znac przyczyny swego problemu,
      wielu idzie np. do lekarza i zada tylko przepisania recepty na jakis lek
      syntetyczny aby szybko pozbyc sie problemu i niejednokrotnie tylko zadusic
      swoj symptom.

      c/ moc- to wziasc sprawe we wlasne rece, tak jak to wlasnie robi Venus.
      Venus pomagajac sobie pomaga tez innym. Jest to tzw. superoptymalne
      rozwiazanie. Venus jest bardzo aktywna i napewno zwyciezy swoj problem.

      Czyli moc to po prostu: NIE BYC BIERNYM i DZIALAC !!

      Twoja choroba jest twoim problemem, twoje zdrowie jest najcenniejsza rzecza
      ktora masz i dlatego musisz bardzo rozwaznie i madrze z nim sie obchodzic.
      Zawsze z odrobina sceptycyzmu i ostroznego ulegania wszelkim zewnetrznym
      naciskom;-)))
      Jesli tylko czlowiek "chce sie tylko wyleczyc", ale w sumie biernie sie
      zachowuje w obliczu swej choroby, to nie tylko juz przyjal pozycje nieco
      przegranej osoby w walce z problemem, ale rowniez jest latwym lupem zakusow
      przeroznych szarlatanow, bo jest pasywny czyli bezbronny.

      Na zakonczenie tego "wykladu" ;-) chce ci powiedziec, ze jesli zastosujesz sie
      do reguly:

      CHCIEC tzn. WIEDZIEC i w rezultacie MOC czyli ZWYCIEZYC to naprawde niewielu
      ludzi przegrywa swa walke z choroba w naszych wspolczesnych czasach ;-))

      poz. anna
      • Gość: annklay Re: errata;-) IP: *.sympatico.ca 26.03.04, 17:18
        wiedziec - nie kazdy jednak chce znac przyczyne swego problemu zdrowotnego ..
        • Gość: AN Re: errata;-) IP: *.laczpol.net.pl 26.03.04, 19:26
          Meggy,ja również wiele razy miałam odrosty ,lecz tym razem włosy były gęste i o
          dziwo kręcone i szkoda mi ich było.Ja tak surowo siebie nie oceniałam i nigdy
          nie uważałam ,że jestem do niczego ,bo niby dlaczego.?Wiele osób miewa coś w
          rodzaju nerwicy natręctw i jakoś z tym żyje.Musisz uwierzyć ,że tym razem dasz
          radę i zacznij już teraz budować siebie na nowo.A z praktycznych rad to zmień
          nawyki i nie siadaj czy stawaj tam ,gdzie to robiłaś ,a w wolnym czasie siadaj
          do komputera i rozmawiaj z ludżmi.A potem zmień sobie kolor włosów ,kup fajny
          ciuch i pokaż sobie i światu jaka jesteś fajna.Powodzenia!
          • Gość: Venus Re: errata;-) IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 26.03.04, 19:43
            Oh my Gosh, Annaklay, my cheeks are burning!! :))

            dziekuje ze cieple slowa- jest mi bardzo milo. :)
            Rzeczywiscie swiadomosc ze ktos moze skorzystac z mojego doswiadczenia daje mi
            wielka satysfakcje i pobudza do dalszego dzialania.
            Poza tym daje to tez poczucie wlasnie tego "brania sprawy w swoje rece" i przez
            to pewnej kontroli.
            Takie grupy, organizacje o wspolnym celu maja to do siebie, ze daja sobie
            wsparcie psychiczne a to jest tez bardzo wazne. Terapeutyczne.
            Nic tak nie pomaga na poprawe samopoczucia jak uslyszec "tak, tak wiem, mam to
            samo..". Jest to tez zwykle znakomite zrodlo informacji..

            Zobaczymy co Meggy powie- dzisiaj miala wizyte u lekarza..
            mzoe sie z nami podzieli wrazeniami:)

            Venus

            ps
            wiecie moze to jest glupie, bo ja nie mam pojecia o tym nawyku, ale jesli
            pomaga bycie zajetym- moze robotki na drutach, cos do czego trzeba miec rece
            zajete, by w jakims stopniu pomoglo? chociaz w pewnym stopniu?
    • meggy24 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 26.03.04, 20:25
      Wlasnie wrocilam od lekarza. A tak w ogole to jestescie wspaniale, ledwo
      siadlam do kompa, a tu juz pare postow.
      W gabinecie siedzialam godzine.
      Staralismy sie dojsc do momentu, w ktorym w wieku 14 lat zaczal sie ten koszmar.
      Nie udalo sie nam ustalic przyczyn tych czynnosci.
      Lekarz ten leczy jedna dziewczyne na podobne schorzenie.
      Przepisal mi przeciwdepresyjny Cital oraz uspokajajacy Tranxene na noc.
      Jestem zadodolona ze sie komus wygadalam, jednak odwiedze jeszcze jakiegos
      lekarza dla porownania diagnoz, to chyba dobry pomysl?
      pozdrawiam
      dzis przez caly dzien nie zrobilam sobie krzywdy, uwazam to za moj maly sukces.
      • Gość: Venus Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 26.03.04, 21:06
        :)
        osobicie uwazam, ze dobrze jest zasiegnac drugiej, a nawet trzeciej opinii.
        zawsze mozna do pierwszej wrocic.

        fajnie ze zrzucilas z siebie ten sekret.
        Mnie sie wydaje ze przyczyna moze byc nie tylko emocjonalna, w koncu na ten
        temat nie jest tak wiele wiadomo.
        Brawo za dzisiejszy dzien!
        Zycze sukcesow!
        Venus
        • meggy24 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 27.03.04, 10:49
          Dzis jest moj drugi wielki dzien.
          Mam nadzieje ze te wielkie dni przeksztalca sie nieglugo w normalna
          codziennosc, bez trichotillmanii.
          Przed snem zazylam tabletke, ktora oprocz antydepresantow przepisal mi lekarz,
          spalam jak susel, ale nie mam nigdy klopotow ze snem, wiec bede ja brac
          doraznie przy wiekszym zdenerwowaniu.
          Lekarz wczoraj wykluczyl objawy depresji jako takiej, raczej sa to zaburzenia
          jak: niepokoj, zanizona samoocena. Smieszne, bo moi znajomi uwazaja mnie za
          pewna siebie i otwarta osobe. A to taka moja maska po prostu..dla mnie nawet
          jazda autobusem czy tramwajem to stres..siedze sobie na siedzeniu, a mam
          wrazenie ze wszyscy widza moje wlosy. A nic nie widac, bo doczepiam sobie
          naturalne wlosy w salonie, te miejsca sa zakryte. To siedzi we mnie, ta
          cholerna swiadomosc.
          A oprocz tego, codziennie rano Cital, ktory ide dzis kupic.
          Dzis napisala do mnie amerykanka, mama 5 latniej dziewcyznki, u ktorej
          zauwazyla trichotillmanię. Zrozpaczona kobieta, prosila mnie o rady i sugestie.
          Dobrze ze zauwazyla to tak wczesnie. Poradzilam jej, aby w miare mozliwosci nie
          zostawiala corki samej w jej pokoju na dlugie godziny.
          Dziecko w tym wieku jeszcze nie doswiadcza upokorzenia i trudnych pytan ze
          strony innych dzieci, wiec nie zdaje sobie do konca sprawy, jaka krzywde sobie
          wyrzadza na przyszlosc. Bede trzymac za nie kciuki.
          pozdrowionka
          Meg

          • Gość: annaklay Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( IP: *.sympatico.ca 27.03.04, 14:58
            Meggy24 dzisiaj przeczytalam ten twoj post i musze powiedziec iz ucieszyl mnie
            twoj optymism . Chyba nalezysz do bardzo wrazliwych osob;-)
            Wrazliwosc to badzo cenna cecha charakter, ale cecha ta jest czesto
            powodem tego ze mniej "wrazliwi" ludzie moga czesto znalec sobie w tobie obiekt
            swoich wyrafinowanych atakow i probowac wlasnie jeszcze bardziej zanizyc twoja
            samoocene. Sa to tzw ludzie toksyczni dla ciebie;-)
            Niedawno ukazala sie na rynku kanadyjskim bardzo ciekawa ksiazka autorstwa
            Lilian Glass zatytulowana "Ces gens qui vous empoisonnent l"existence" czyli
            w tlumaczeniu na polski : "Ludzie ktorzy cie zatruwaja istnieja ".
            Autorka jest doktorem psychologii i konsultantem w New York i Beverly Hills.
            Pisze ona m.innymi tak:
            "Poniewaz nie mozecie sie podobac calemu swiatu musicie sie podobac sobie";-)
            Zasade ta najlepiej ujal znany aktor Bill Cosby:
            "Nie znam klucza do sukcesu, ale wiem ze kluczem do porazki jest usilowanie
            podobania sie wszystkim":-)
            Widzisz juz dostalas pierwszy e-mail od osoby ktora ma podobny problem jak ty
            z bardzo wrazliwym dzieckiem. Pomysl ze moze powinnas jednak cos zrobic
            wiecej nie tylko dla siebie ale dla innych. Najlepiej innym potrafia pomagac
            ci co sami przechodza przez takie pieklo swojej egzystencji jakie teraz stalo
            sie twoim udzialem.
            Powodzenia ci zycze i wierze, ze ci sie napewno uda zbudowac silne poczucie
            wlasnej wartosci ktore jak widze z twojego posu juz masz, ale nie jestes
            jeszcze sama go pewna;-)
            anna
            • meggy24 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 28.03.04, 09:38
              Dzis zaczyna sie kolejny dzien ;-)
              wczoram zauwazylam ze moja prawa reka byla jakas 'niespokojna', i czulam jakas
              pustke..ale nie udalo sie jej dotrzec wyzej niz do poziomu czola - i to tylko
              przy demiakijazu :)
              Caluje Was, bedzie mi milo cos od Was przeczytac..
              Meg

              ps. pisala do mnie mama Sydney-tej dziewczynki ze stanow- niby taki naukowo
              posuniety do przodu kraj, a sugerowali jej aby umiescila corke w 'specjalnej'
              klasie!! szok! to tego dziecko jest madre i bystre!nie moge w to uwierzyc!
              • Gość: Venus Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 28.03.04, 10:11
                W Stanach jak wszedzie sa madrzy i glupi, jedni wiedza duzo drudzy nic...

                Dlatego dobrze jest miec kontakt z taka grupa cierpiaca na to samo, prawda?
                Zawsze to zrodlo informacji, i wsparcia.
                Matka powinna sprobowac tez drugiej opinii.

                Ciesze sie ze znowu dzien bez wyrywania. Oby tak dalej!
                Venus
    • Gość: N.C. Czym jest trichotillmania? IP: 81.15.135.* 28.03.04, 18:03
      Czy któraś z Was możenapisać, czym w ogóle jest trichotillomania? Z
      polskojęzycznych stron nie udało mi się nic znaleźć, a obce znam za słabo, by
      pojąć.
      • meggy24 Re: Czym jest trichotillmania? 28.03.04, 18:43
        Jest to nawyk mający podobny przebieg jak ogryzanie paznokci, czeste mycie rak
        czy inne natrectwa, kompulsywne objadanie się bez uczucia glodu czy liczenie
        plytek chodnikowych....Trichotillmania jest o tyle dziwnym zjawiskiem, ze
        polega na wyrywaniu włosów. Najdziwniejsze jest to ze ma to az ok. 3-5% ludzi
        na swiecie, a tak malo mowi sie na ten temat.
        W Polsce nie ma niestety grup wsparcia, jak to jest na porzadku dziennym w
        stanach..
      • slawekopty Re: Czym jest trichotillmania? 28.03.04, 20:10
        Gość portalu: N.C. napisał(a):

        > Czy któraś z Was możenapisać, czym w ogóle jest trichotillomania? Z
        > polskojęzycznych stron nie udało mi się nic znaleźć, a obce znam za słabo, by
        > pojąć.


        Meggy wkradł sie blad w nazwie , chodzi o "trichotillomanie"

        Slawek
        • meggy24 Re: Czym jest trichotillmania? 28.03.04, 21:39
          Sławku, trichotillomania to 'spolszczona' nazwa. Ja buszuję po angielskich
          stronach, gdzie jest wersja bez 'o'.
          Sprawdz na google.
          pozdrawiam

          • slawekopty Re: Czym jest trichotillmania? 28.03.04, 22:34
            no ale jesteśmy na Polskim forum i kolega chciał coś niecoś się dowiedzieć , a
            jak sam napisał angielski u niego odpada

            Slawek
    • Gość: zanokcica Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( IP: 213.39.77.* 28.03.04, 18:57
      przecież masz ewidentne problemy z wątrobą, dziewczyno, zrób z tym coś, zanim
      zaczniesz brać te psychotropy! tu był wątek o oczyszczaniu. lekarze wiele Ci tu
      nie pomogą, pozostaje medycyna chińska albo i homeopatia, albo niech Ci jakiś
      żółty wbije kilka igiełek!!! Jeśli to wątroba, to po tych antydepr będą Ci
      włosy paprać jeszcze bardziej!
      • Gość: Maja Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( IP: *.chello.pl 28.03.04, 20:14
        A ty wszędzie to samo - w każdej dolegliwości widzisz wątrobę.
        • Gość: zanokcica Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( IP: 213.39.77.* 28.03.04, 20:31
          hihi, no bo tak jest! Jak myślisz, czemu wszystkie diety oczyszczające skupaiją
          się na wątrobie? Czemu jeśli podaje się jakiś silny lek, to pierwszą rzeczą,
          jaką rozsądny lekarz powinien zrobić, jest zbadanie wątroby? Czemu przy
          długotrwałej terapii farmakologicznej należy regulanie badac przede wszystkim
          wątrobę? Czemu alkoholizm niszczy najbardziej wątrobę? Czemu wątroba potrafi
          się sama zregenerować , w przeciwieństwie do innych narządów? Abo tak to
          sprytnie Matka Natura wymyśliła, że najważniejszy organ w całym organiźmie musi
          zawsze działać! Wszystko, nawet problemy sercowe, jest powiązane z wątrobą. Ot,
          tyle...
    • meggy24 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 28.03.04, 20:07
      Musze odstawic tabletki tak czy tak..potwornie sie dzis czulam!
      Najpierw kolotanie serca i arytmia, potem dziwna nerwowosc, a od 3 godzin kreci
      mi sie w glowie i chce mi sie spac!
      W srode widze sie z innym lekarzem, moze on cos poradzi.

      A dzis znow sie udalo:)
      • mania333 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 28.03.04, 20:48
        Dziś jest chyba taka pogoda. Ja cały dzień czułam sie podobnie i bardzo, bardzo
        chce mi sie spać.
        Meggy, muszę to powiedzieć. To jest bardzo niesprawiedliwe. Ja tracę włosy na
        skutek jakis zaburzeń endokrynologicznych. Zrobiłabym wszystko aby ten proces
        sie zatrzymał. Biorę jakieś koszmarne sterydy... I nie widzę żadnej poprawy. A
        Ty niszczysz je sobie sama??? Pomyśl o tym jaką jesteś szczęściarą, ze natura
        obdarzyła Cie bujną czupryną. I nie rób tego więcej:)))
    • Gość: zanokcica Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( IP: 213.39.77.* 28.03.04, 20:13
      a nie jesteś Ty przypadkiem nerwuskiem? Tzn, czy się często złościsz na ludzi
      tak, że krew Cię zalewa, albo bardzo się niecierpliwisz?
      • Gość: AN Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( IP: *.laczpol.net.pl 28.03.04, 21:00
        Ludzie ,którzy są nerwusami ,bądż złoszczą się na innych ,w ten sposób
        wyładowują swoje negatywne emocje i mają mniej rozterek wewnętrznych .Wrażliwcy
        nie chcą nikomu robić przykrości ,ale sami cierpią wewnętrznie.Wydaje mi
        się ,że Meggy należy jednak do tej drugiej grupy.
        Meggy jeśli mogę coś radzić to unikaj leków ,one nie mają tu podstawowego
        znaczenia,a bardzo łatwo się od nich uzależnić, czyli wpaść z deszczu pod
        rynnę.Jeśli nie będziesz mogła sobie poradzić to lepszym wyjściem jest
        psychoterapia .Ale naprawdę tak dużo już zdziałałaś,że widzę ,że dasz sobie
        radę.A mamie tej małej dziewczynki to poradziłabym ,aby bardziej starała się
        obserwować swoje dziecko , być bliżej niego ,poznać jej lęki i dać większe
        poczucie bezpieczeństwa .Trzymaj się!
        • meggy24 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 28.03.04, 21:34
          Dziekuje Wam WSZYSTKIM za posty, WSZYSTKIM. Fajnie jest poznac rozne punkty
          widzenia.
          AN, dzieki za wiare we mnie.
          Tez mysle, ze jestem na dobrej drodze.
          A o watrobie tez pomysle, moze to byc siedlisko toksyn, a one z kolei moga
          zaklocac funkcje organizmu. Podobnie jak jelita.

          Poza tym na dniach zaczynam prace, jest to miejsce pelne ludzi, wiec bez szans
          na rozmyslania a tym bardziej dotykanie glowy.
          Jutro ide do kosmetyczki, podobno za male sukcesy nalezy sie nagradzac:)
          Choc dla mnie te 3 dni to nie taki maly sukces.

          Ten wpis na forum to dla mnie nobilitacja, czuje sie zobowiazana do ciagniecia
          tego dalej, swiadomosc ze ktos to czyta jest dla mnie wazna. Nawet jak
          odpowiedzi nie sa do konca takie, jakie chcialabym uslyszec.
          W archiwum wynalazlam 2 lub 3 wypowiedzi osob z tym samym zjawiskiem, ale to
          bylo jakis czas temu, moze sie odezwa?

          Mama Sydney jest jedna z wielu osob z ktorymi koresponduje.
          Dziewczynka miewa rozne okresy, teraz paru miesiecy jest 'zdrowa', ale jej mama
          boi sie nawrotu.

          pozdrawiam
          Meg


          • Gość: Venus Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 28.03.04, 23:01
            Mala errata, po ang tez jest trichotillomania.,

            www.nmha.org/infoctr/factsheets/92.cfm
            jest bardzo duzo ludzi ktorzy sa tak zw. nerwuskami ale nie maja tego
            zaburzenia.
            Na pewno stres moze wplywac a pogorszenie objawow ale nie jest tego
            bezposrednia przyczyna.

            Po drugie, osoby dotkniete trichotillomania nie maja nad tym kontroli wiec
            gadanie "ja robie wszystko co moge bo mi nie rosna a ty wyrywasz" jest nie
            tylko pozbawione sensu ale tez niepotrzebnie poglebia poczucie winy (ktorego
            nie powinno byc i tak) czyli jeszcze pogarsza samopoczucie u takiej osoby, a
            zatem gadanie to nie tylko nie pomaga ale szkodzi.

            Venus
            • Gość: zanokcica Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( IP: 213.39.77.* 28.03.04, 23:06
              zapomniałam napisać, sorry, chodziło mi o to, że nerwuski mają nerwki, ponieważ
              coś im nawala w wątróbeczce i to już starożytni stwierdzili - stąd się zresztą
              wzięło powiedzenie, że zółć kogoś zalewa. więc jeśli to problem z włosami plus
              nerwusostwo, to wątróbka murowana.
              Sorka za nieporozumienie, powinnam była śledzić wątek
    • Gość: N.C. Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( IP: 81.15.135.* 29.03.04, 08:14
      Dziękuję za wyjaśnienie i życzę po prostu zdrówka, dużo zdrówka!
      • meggy24 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 29.03.04, 09:38
        Dzis rano poczulam w sobie ogromna sile..opadla ona troche jak zadzwonilam do
        profesora psychiatrii z pytaniem ile kosztuje wizyta..153 zlote :-(
        Przyjmuje 1 dzien w tygodniu, 1 godzine, sroda. Spodziewalam sie wysokiej
        ceny..ale nie az takiej.
        Dotąd radzę sobie swietnie sama, wiec moze lepszym pomyslem jest wydanie tej
        stówy na jakis luksusowy kosmetyk do włosów?
        Bo co powie mi lekarz? Niewiele wiecej niz sama wiem z neta..albo sie mylę?
        sama nie wiem.
        Nie bede mogla pozwolic sobie na regularne kontynuowanie rozmow z nim w
        przyszlosci-kazda kolejna kosztuje 100zl.
        U mnie w rejonie jest psycholog, obok gabinetu psychiarty, (bylam w piatek sie
        dowiedziec) z NFZ-u i kolejki sa niesamowite..a gabinet jest w otoczeniu
        okulisty, i ortodonty, wiec kupa innych ludzi siedzi sobie w poczekalni i gapia
        sie na pacjentow poradni zdrowia psychicznego. Kazdy kto byl w takim miejscu,
        wie, o czym mowie..dzis poszperam za innymi mozliwosciami terapii.

        Zastanawialam sie dzis jak to jest: dziewczyny z trichotillomania w wiekszosci
        przypadkow bardzo dbaja o wlosy, tzn:
        -chodza regularnie do fryzjera, oczywiscie zaprzyjaznionego
        -kupuja dobre kosmetyki do wlosow, wcieraja przerozne ampulki wzmacniajace
        -biora suplementy na włosy
        -chodzac do solarium kupuja odzywke uva/uvb i zakladaja bandanę dla ochrony
        -i w ogole dbaja o siebie
        ..a z drugiej strony tak sobie szkodza..sama cierpie na ta przypadlosc, a nie
        moge tego pojac!

        Chcialam powiedziec 'cierpialam' :-) dzis juz czwarty dzien walki:)
        zyczę Wam milego dnia,
        Meg
        • Gość: Venus Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 29.03.04, 18:45
          Mnie sie wydaje Meggy ze chociaz raz miesiacu powinnas pojsc.

          Moim zdaniem to ma przyczyne bardziej medyczna niz psychiczna.
          gdyby to bylo takie proste to by mozna bylo to rzucic na zasadzie papierosow.
          A moze mozna? moze to na tym samym polega? Nalog?

          W kazdym razie, jesli beda ci potrzebne leki antydepresyjne , bez lekarza sie
          nie obejdzie.
          Nawiasem mowiac aby mozna bylo powiedziec czy taki lek dziala czy nie to trzeba
          go brac co najmniej dwa tygodnie, bo dopiero po tak dlugim czasie zaczyna
          dzialac w pelni.
          Z kolei jesli chodzi o skutki uboczne, to zdarza sie ze sa problemy na
          poczatku, potem organizm sie przyzwyczaja.
          Ja co prawda uwazam ze zawsze trzeba probowac obejsc sie bez lekow, bo potem
          co, do konca zycia na nich??
          mysle ze lepiej by bylo szukac jakies metody "zamiast".
          Byc moze extra opieka nad wlosami bierze sie z poczucia winy za wyrywanie i
          potrzeby ich odratowania.
          Byloby to wtedy czescia problemu, nie osobnym zachowaniem. Chociaz na pewno
          szkody nie przyniesie a raczej pozytek.
          Z tym ze ja bym wolala wydac to na dobrego psychiatre.
          Brawa za wytrzymalosc :)
          Venus
          • meggy24 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 30.03.04, 20:23
            Hej:)
            na razie swietnie sobie radze sama, tabletek nie biore. Po jednej mialam
            ogromne kolotanie serca, potem sennosc i niestrawnosc. Jesli wpadne w dolek,
            uderzam do lekarza. Ale poki co...
            Od jutra wpadam w prawdziwy wir pracy.
            Wczoraj i dzis bylam u kosmetyczki, i wyrwalam mnostwo wlosow...woskiem :-)
            Jedyne co zauwazylam to nerwowe skubanie skorek przy paznokciach, ale to chyba
            wynik natloku zajec.

            Jednak dziewczyna ze stanow napisala, ze probowala wszystkiego, byla u
            kilkunastu specjalistow, mnostwo lekow...zero efektu..az w koncu uswiadomila
            sobie ze skoro zrobila juz wszystko, to znaczy ZE JEDYNA OSOBA KTORA MOZE SOBIE
            POMOC,JEST ONA SAMA!!
            To banalne, ale jakie madre!

            POZDRAWIAM WSZYSTYKICH
            MEG
            • melissa79 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 30.03.04, 21:03
              meg
              napisalam do Ciebie maila, odpowiedz
              • meggy24 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 30.03.04, 21:28
                Nie dostalam nic jeszcze. Czyzby tak dlugo szlo?
                moze sprobuj na meggy24com@yahoo.com
    • melissa79 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 30.03.04, 21:46
      przesłąne po raz drugi (jakoś dziwnie spakowało mi się w załącznik) nie
      rozgryzłam jeszce tej "gazetowej" poczty
      • Gość: mysz Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( IP: *.wnc.katowice.pl 31.03.04, 08:55
        nie jestes sama, ale zastanawiam sie po przeczytaniu waszych postow czy to co mam to rzeczywiscie ta choroba. wszystko sie zgadza, wyrywam włosy, pojedynczo, ale w ciagu jednego "zamyslenia" moge ich wyrwac nawet 60, moze wiecej.napiszcie mi czy robicie tak jak ja, mianowicie: bardzo skupiam sie nad tym jaki wlos wybrac do wyrwania i wyrywam zazwyczaj te o chropowatej fakturze lub grubsze, potem (co obrzydliwe, wiem) zjadam te włosy, po prostu od cebulki (najlepiej jak jest w takiej przezroczystej powloczce) do konca w calosci zjadam.czy macie cos takiego? od wczoraj nie wyrwalam ani jednego, ale ciezko jest bardzo, szczegolnie w zamysleniu lub zaczytaniu. placek mam tez na czubku glowy, ale ludze sie ze jak przestane to mi odrosna, szczegolnie ze wlosy mam dosc geste. sama sie dziwie, ze tyle ich jeszcze mam :). podzielcie sie ze mna czy macie tak samo, bede tu czesiej zagladac.pozdrawiam, buziaki
        • Gość: Venus Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 31.03.04, 09:47
          OJ!!!

          W jednym z postow po ang wyczytalam ze ktos wlasnie wybieral tylko coarse -
          chropowate wlosy do wyrywania. Inne nie sprawialy mu tej satysfakcji.

          Wydaje mi sie ze :
          wyrywasz wlosy + masz placek = trichotillomania.

          Ale najlepiej idz do lekarza.
          Venus
          • Gość: AN Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( IP: *.laczpol.net.pl 31.03.04, 15:07
            Sięgnęłam trochę do literatury fachowej ,zeby lepiej zrozumieć problem.Otóż
            podłożem występowania tej dolegliwości jest nasilony lęk,stwierdzany w
            dzieciństwie lub wczesnej młodości we wszystkich przypadkach choroby.Oprócz
            autonomicznych objawów lęku ,również pospolite jest przykre uczucie
            wewnętrznego lub psychicznego napięcia,bez objawów pobudzenia układu
            wegetatywnego. W tym zaburzeniu obsesyjno-kompulsyjnym ,oprócz zaburzeń
            kontroli impulsów-wyrywanie ,następują w ok.80% myśli natrętne.Równolegle
            często występuje depresja lub zaburzenia osobowości.Przebieg tego zaburzenia
            wykazuje duże indywidualne różnice.Zadaniem psychiatry jest określenie ,jaki
            typ zaburzeń tu współistnieje i dominuje, bo każde z nich reaguje na inny
            rodzaj leczenia.Przymusowe czynności rytualne są mniej powiązane z depresją i
            łatwiej poddają się terapii.Terapia kompleksowa stanowi leczenie
            farmakologiczne kojarzone ze specyficznymi technikami
            psychoteraupetycznymi.Jeżeli nie stwierdza się depresji i nie ma nasilonego
            lęku, co zdarza się w przewlekłych przypadkach ,to najlepsza jest
            psychoterapia ,bo leki przeciwlękowe szybko uzależają i lęku do końca nie
            wyleczą.Wydaje mi się ,że w przypadku Meggy świadomość ,że chce z tym skończyć
            i determinacja z jaką do tego podeszła ,odniesie zamierzony skutek ,czego
            nieustannie życzę.
        • meggy24 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 31.03.04, 14:48
          Myszko, moze to bedzie dla ciebie szok, ale to na pewno trichotillomania..
          Od takich ,innych' wlosow to sie zaczyna. I te cebulki...
          Napisz do mnie maila, lub-jesli wolisz, kontaktujmy sie na forum. Moj mail to :
          meggy24@gazeta.pl
          Kochana, wyjdziemy z tego:)
          buziaki
          • melissa79 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 31.03.04, 17:08
            acha,
            czyli jest nas coraz więcej, co z jednej strony cieszy: nie jesteśmy same!!!
            (same babki??) a z drugiej przeraza ile osób nęka to paskudztwo!
            diagnoza mnie dobiła: mam wszytskie ww objawy... oprócz depresji, stanów
            lękowych. Nie potrafie zlokalizować podłoza swojej choroby (strasznie
            brzmi!!!), maiłam bardzo szceśliwe i bezstresowe dziecińsktwo. TO wzieło się z
            niczego, z wyrywania włosków na nodze, koło blizny. Nie pamiętam jak przeszło
            na głowe!!!
            Jedno jest pewne skoro parę osób sie zebrało MUSIMY pozostac razem. Moze nawet
            przerzucic się na forum prywatne???
            • meggy24 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 02.04.04, 11:13
              Hej:-)
              ale nasz post opadl, a moze to dobrze? :)
              Ciesze sie ze nie jestem sama.
              U mnie postepy, nie wiem czy moge tak powiedziec ale byl to dla mnie swego
              rodzaju 'wielki tydzien'..
              Mimo ze z ludzmi w sprawie pracy sie dogadalam sie i znow jestem poszukująca..
              Tabletek nie biore, nie chce wpadac z jednego nalogu w drugi.
              Jesli poczuje ze coc zaczyna byc nie tak, pedze do lekarza. Ale odpukac!! :)
              An, Venus, co u Was? Jak przygotowania swiateczne?
              Skrobnijcie co jakis czas, bedzie nam bardzo milo:)
              Melisko, odezwij sie, duzo o Tobie myslalam.
              buziaki
              a forum mozemy otworzyc, tylko jak sie do tego zabrac? jestem zielona

              buziaki!!
        • meggy24 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 02.04.04, 11:16
          Myszko, a ty tez prosze sie zamledowac!! :-)
          • Gość: Venus Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 02.04.04, 20:23
            Hi, Meggy!
            Tak to jest z watkami - spadaja, podlatuja, - mozna od czasu do czasu zalozyc
            swiezy,
            codziennie ktos nowy zaglada, zagladnie pewnie i ktos kto ma trichotillomanie i
            ucieszy sie ze nie jest sam :)
            Mozna w tytule umiescic "wyrywanie", bo mysle ze nie wszyscy znaja to dlugie
            slowo :)
            Ja tez nie mam pojecia jak sie otwiera forum, ale chyba latwo, radzilabym
            otowrzyc ci prywatne forum tu w Gazecie a jak nie to moze wiesz jak sie otwiera
            swoja wlasna strone czyli Website - to pewnie jeszcze by wchodzilo przy
            Google'owaniu.

            Ano, trzymajcie sie dzielnie, i cieplo!

            Venus

            ps- myslalam o tym ze to jest jak nalog, czy nie? Jak palenie.
            Jesli tak to chyba silna wola pomoze? Tyle tylko ze moze zajac sporo czasu.

            • meggy24 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 03.04.04, 14:05
              Hej:-)
              Silna wola pomaga, pewnie, choc najtrudniej zaczac, tak jak to jest z dieta. Za
              ktora chyba tez przydaloby sie zabrac! :)
              Zauwazylam ze bez wyrywania swietnie daje sobie rade, moze bez tego zyc i juz
              wyobrazam sobie moje odrosniete wlosy. A jak dotkne glowe, juz czuje male
              wyrastajace 'igielki'. Teraz wsmarowuje preparat z aminexilem, ale to tylko
              chyba dla poczucia ze robie wszystko aby im pomoc.

              Czytalam ze sa 2 skrajne reakcje jak ludzie dowaiduja sie ze wyrywanie wlosow
              ma swoja nazwe: dla jednych jest to motywacja, zeby natychmiast nad tym
              zapanowac, a inni znajduja w tym dla siebie usprawiedliwienie i rwą jeszcze
              wiecej, bo skoro ma to tyle ludzi, to pewnie mozna i nie ma w tym nic
              strasznego.
              Ja szczesliwie zinterpretowalam to tak, ze znalazlam sie w 1-szej grupie...wiem
              ze jak sie nie uda i choc raz sie zlamie, to za jedym wlosem pojdzie cala
              lawina innych i strace szacunek dla siebie.

              Buziaki!!
              • Gość: mysz Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( IP: *.wnc.katowice.pl 03.04.04, 15:54
                prawie 2 lata temu udalo mi sie rzucic palenie, choc bylo ciezko. mam nadzieje, ze z "tym" bedzie podobnie. poki co to drugi dzien. Juz zauwazam roznice, przynajmniej po 1 dniu nie sa przetluszczone od wpychania w nie paluchow :)
                a "igielki" tez czuje, jak Meg
                buziaki
                • melissa79 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 03.04.04, 16:37
                  to już mój czwarty dzień bez !!!! czyli od kiedy przeczytałam ten temat
                  (chociaz ze mną tak było że o tricho. czytałam juz kiedys i nic mi to nie
                  pomogło) i od kiedy zaczełam o tym pisać, głównie po kontakcie z meggy.
                  ja nie czuje igiełek, mam nadzijee ze to nastąpi. Podajcie mi nazwę jakiegoś
                  preparatu, który może mi pomóc! Czyttałam kiedys ze taka jak przy depilacji,
                  włoski w końcu mogą odrastac coraz cieńsze i słabsze!!! Mam takie małe blizny
                  gdzieniegdzie na głowie i nie chce mi tam nic rosnąć!!!
                  Jeszcze nie czas na euforię po tylu latach nałogu (rzucałam juz tyle razy :
                  (((( ). Ale czuje ze im więcej o tym piszę i czytam jak Wam dobrze idzie tym
                  mniej chce to robic!!!
                  Na razie udaje się!!!
                  • meggy24 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 03.04.04, 18:16
                    Ciesze sie razem z Wami, wyzwanie podjelysmy prawie rowno:)
                    Polecam Wam ampluki do skory glowy firmy Farmona, nazywaja sie Radical, ok. 30
                    zl za opakownie, podobno rewelacyjne. Maja wyciag ze skrzypu polnego i fajne
                    witaminy, lekko usztywniaja wloski,nie przetluszczaja ich, i maja pozytywne
                    opinie na wizazu. Sa w aptekach, zielarskich i widzialam w Carrefourze na hali.
                    Jak mi sie skoncza moje Vichy i Loreal, kupie sobie te wlasnie, taniutkie.
                    Mozna wcierac tez Loxon 2% z apteki, ale jak nie macie wiekszych problemow, to
                    lepiej nie przyzwyczajac skory, zobaczcie najpierw jak wlosy beda same
                    odrastac. I wtedy ewentualnie zaczac im pomagac.
                    Melissa, a moze z tymi bliznami wybierzesz sie do dermatologa? Chociaz jak
                    piszesz, ze sa tylko w niektorych miejscach, to nie zawazy to na Twoim
                    wygladzie jak juz wszystkie odrosną:)

                    buziaki!!!!!!!!!!
                    • meggy24 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 03.04.04, 18:31
                      www.wizaz.pl/produkty/baza/censura.php?tsid=1&csid=73fda7f72042f92f54d43e53562f4f8f&cmd=details&itemid=3591
                    • meggy24 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 04.04.04, 12:03
                      Hej:)
                      Sluchajcie, to niemozliwe, ale po tygodniu niewyrywania jest roznica w
                      wygladzie mojego czubka glowy, przeswity sie zmniejszyly:) az starch pomyslec
                      co bedzie do wakacji:-) !!!
                      Dziewczyny, wyczytalam na stronach ameryk. ze jak kupujecie tabletki na
                      wzmocnienie wlosow, sprawdzcie sklad i wybierzcie te, ktore zawieraja biotyne i
                      inositol. Ja biore skrzyp polny i on ma te 2 rzeczy w skladzie. Tyle ze na
                      efekty trzeba troche poczekac, na pewno okolo 3-4 miesiecy. Poza tym po
                      skrzypie poprawila mi sie przemiana materii:-) biore juz dosc dlugo.

                      Dzis szykuje mi sie dzien przed telewizorem, ale wczoraj bylam na ..randce:)
                      Postanowilam sie przelamac i powloczyc po pubach:)

                      buziaki!! zycze Wam wspanialej niedzieli!!
                      • Gość: AN Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( IP: *.laczpol.net.pl 04.04.04, 14:50
                        Dziewczyny radzę wam z własnego doświadczenia łykać kwas foliowy
                        np."Folik "2tab.dziennie.Wzrost włosów jest rewelacyjny ,a poza tym kwas
                        foliowy jest bardzo wskazany w profilaktyce chorób kobiecych.Ja nie stosowałam
                        absolutnie nic innego ,a w ciągu roku odrost włosów wynosi 14cm i są bardzo
                        gęste .
                        Meggy ja myślę ,że to wielka przyjemność pomyśleć co będzie do wakacji.
                        Powodzenia wszystkim!
                        • meggy24 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 04.04.04, 15:43
                          An, dzieki za radę, jutro pedze do apteki. Kupie sobie tam jeszcze szampon
                          Dermena, podobno swietny na pobudzenie wlosow do wzrostu.

                          • meggy24 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 05.04.04, 22:36
                            Hej!!
                            Jakie postepy? Nikt nie pisze...
                            Ja dalej ciagne walke :)
                            W tygodniu doczepie sobie jeszcze kilka pasemek, mam nadzieje ze to juz jedna z
                            ostatnich operacji przy wlosach, bo juz niedlugo nie bede potrzebowac nic
                            oprocz balejazu i podcinania! Jakie to fajne uczucie pomyslec sobie ze
                            pieniadze ciułane na kosztowne pasma wydam wtedy na ciuchy i kosmetyczke:-)

                            buziaki!!!!!!!
                            co u Was??
                            Meg

                            • Gość: mysz Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( IP: *.wnc.katowice.pl 06.04.04, 08:23
                              hej, hej
                              nie zagladam zbyt czesto, bo przed swietami zawsze jest sporo roboty. Jakos sie trzymama, ale korci niesamowicie. Wczoraj kupilam wyciag ze skrzypu. Nie wyrywam, ale lubie sobie "pomacac" te igielki. Dziekuje Wam bardzo, bo wiem ze to dzieki temu watkowi tak dzielnie sie trzymam, oby juz na zawsze. Buziaki
                              • melissa79 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 06.04.04, 20:05
                                u mnie też ok!!
                                to już prawie tydzien
                                dużych zmian na głowie jeszcze nie widzę (chyba będę musiała jakos włosom
                                pomóc) ale w psychice tak!!!
                                też wileki dzięki, bez Was bym pewnie sie na to nie zdobyła!!!
    • Gość: morglef Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.04, 20:49
      Dziewczyny!
      Po przeczytaniu waszych postów kompletnie mnie zatkało! Ten sam problem
      przerabiałam przez długi czas u mojej córki. Miała wtedy 7-8-9 lat. Zaczęło
      się od kilkukrotnego wyrwania sobie rzęs. Później wydziabała sobie regularny
      przedziałek wzdłuż całej głowy na szerokośc jakichś dwóch palców.
      Skandalem jest to, że lekarze pytani o to zjawisko zupełnie je
      zbagatelizowali. Teraz wyrzucam sobie, że pomimo iż coś niecoś wiem o
      psychologii, i oczywiście skojarzyłam to z pewnymi przyczynami, tak
      sytuacyjnymi, jak i charakterologicznymi, to moja interwencja ograniczyła się
      tylko do pilnowania córki i otoczenia jej dodatkową opieką.
      Nie poszłam do specjalisty! A prawdopodobnie powinnam!

      Pozdrawiam Was wszystkie.
      morg.
      • meggy24 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 06.04.04, 21:35
        Witam Morglef,

        ciesze sie ze ten post komus pomaga:) a pomyslec ze zakladalam go z powodow
        czysto egoistycznych...

        Ile teraz lat ma Twoja coreczka?
        Czy ona wie, ze Ty wiesz?? Jesli nie wie, musisz jej koniecznie powiedziec ze
        jestes swiadoma tych zachowan.U mnie tez zaczelo sie kiedys od rzes, potem
        przeszlo na glowe. Mam na sumieniu moich rodzicow, ktorzy wydawali ogromna
        ilosc ciezlo zarobionych pieniedzy na przeroznych lekarzy..a powod utraty
        wlosow znalam tylko ja..i tak jest do dzis, nikt o tym nie wie.

        pozdrawiam i zapraszamy do wpisywanie sie do forum lub na maila.
        • venus22 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 06.04.04, 22:07
          Moze Meggy sprobuj?
          forum.gazeta.pl/forum/71,46483,1540814.html
          Venus
          • meggy24 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 07.04.04, 08:14
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19439
            • Gość: annaklay Re: Moje GRATULACJE Meggi:-) IP: *.sympatico.ca 07.04.04, 14:23
              • meggy24 Re: Moje GRATULACJE Meggi:-) 08.04.04, 11:10
                Hallo, przypominam o watku na forum prywatnym!!!
                buźka
                • meggy24 Re: Moje GRATULACJE Meggi:-) 19.04.04, 20:35
                  Dawno mnie tu nie bylo ;-)
                  25 kwietnia mija miesiac, jak choroba jest w odwrocie !!!
                  zapraszam na forum!
    • meggy24 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 24.04.04, 11:22
      up
      • meggy24 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 04.05.04, 10:51
        up
    • meggy24 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 05.05.04, 21:23
      pOdnoszę wątek
      • meggy24 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 13.05.04, 12:11
        up
        • meggy24 List ktory dostalam na maila... ;-) 29.05.04, 21:33
          Witaj,
          przeczytałam twój post na forum gw - dotyczący trichotillomanii.
          Zastanawiam się nad mozliwością realizacji programu o tym i podobnych
          problemach, dlatego zalezy mi na kontakcie z mozliwie najwiekszą ilościa
          osób mających ten problem. jesli to mozliwe - zależałoby mi na kontakcie
          telefonicznym. Pozdrawiam serdecznie

          Agata Hryń
          redakcja Rozmowy w Toku
          TVN Kraków
          • meggy24 Re: List ktory dostalam na maila... ;-) 01.06.04, 20:47
            up
          • Gość: annaklay Re:Meggy24, widzisz juz masz sukces !! IP: *.sympatico.ca 01.06.04, 21:05
            Trzymam kciuki za Ciebie:-))

            pozdro. annaklay
    • Gość: przerazona Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( IP: *.cable.ubr02.basi.blueyonder.co.uk 02.06.04, 00:48
      Witam.Przez przypadek weszlam na ten podt bo bylam zainteresowana dziwna
      nazwa.Wlasnie przelknelam sline i dostalam 'wytrzeszczu oczu'.Wiec czytalam
      sobie z ciekawosci o waszych problemach i nagle jakis pan napisal ze jego corka
      zaczela od wyrywania rzes!!!Jestem przerazona totalnie!Ja tez to od niedawna
      zaczelam robic.Ale dlatego ze czasem jak mi rzesa wypadla to chicialam ja
      usunac z oka a potem sprawdzalam czy inne nie 'wisza'.Ale czasem lape sie za
      rzesy i sprawdzam czy mi nie leca.To ja zamiescilam post z zapytaniem dlaczego
      wypadja mi rzesy.Chyba mi sie troche przerzedzily.Dodam ze jestemosoba nerwowa-
      zadko tez miewam dluzsze paznokcie.Co ja mam o tym myslec?Czy mam sie bac?
      • meggy24 Re: trichotillmania-czy jestem sama? :((( 15.08.04, 13:12
        up..up..up

Inne wątki na temat:
Pełna wersja