Panie Doki! Dlaczego mam pic wode niegazowana?

30.03.04, 22:17
Moze nie sprawi panu klopotu napisanie mi dlaczego moj lekarz kaze mi pic
wode niegazowana kiedy ja najbardziej lubie wody gazowane. Czy gazowana woda
szkodzi?
    • Gość: Doki Re: Panie Doki! Dlaczego mam pic wode niegazowana IP: *.240.81.adsl.skynet.be 30.03.04, 22:22
      A lekarz tego nie powiedzial?

      Woda gazowana moze np powodowac wzdecia. Pobudza wydzielanie sokow zoladkowych
      (co nie zawsze dobrze toleruja wrzodowcy). Moze powodowac odbijanie, zgage i
      zapalenie przelyku.

      No nie wiem. Skad mam wiedziec? Mozliwosci jest mnostwo. Choc nie sadze, zeby
      Pani zycie zalezalo od tego...
      • lolcia_b Re: Panie Doki! Dlaczego mam pic wode niegazowana 30.03.04, 22:29
        No to ja dalej nie wiem. Moze jednak moge pic gazowana?Ja jestem zdrowiutka i
        nie mam ani odbijan, ani zgagi ani zapalen przelyku ani wrzodow. Jestem tez
        raczej szczuplutka czego nie moge powiedziec o swoim lekarzu :-(
        • zanokcica Re: Panie Doki! Dlaczego mam pic wode niegazowana 30.03.04, 22:33
          Woda niegazowana jest niemniej szkodliwa, powoduje bowiem wydzielanie
          substancji zwanej moczem, niezmiernie szkodliwej, ponieważ niezawierającej
          grama sztucznej chemii.
          Prawda, Panie Doki?

          Z.
          • Gość: Halinka Re: Panie Doki! Dlaczego mam pic wode niegazowana IP: *.ip-pluggen.com 30.03.04, 23:54
            Mnie tez moj rehabilitant w Ciechocinku rekomendowal tamtejsza wode, ale tylko
            niegazowana.
            • martini_very_bianco Re: Panie Doki! Dlaczego mam pic wode niegazowana 30.03.04, 23:59
              Oprócz tego, co napisał P. Doki, woda gazowana, to znaczy dwutlenek węgla w
              niej zawarty, straszliwie zakwasza orgaznim
              • Gość: Doki Re: Panie Doki! Dlaczego mam pic wode niegazowana IP: *.96-201-80.adsl.skynet.be 31.03.04, 23:53
                E tam, zakwasza. Co to wlasciwie znaczy "zakwasza" i jak to sie objawia oraz jak
                to zmierzyc?
                • Gość: Artur Re: Panie Doki! Dlaczego mam pic wode niegazowana IP: *.usask.ca 31.03.04, 23:55
                  Prawde mowiac to czesto widzi sie roznych kolorowych czasopismach zalecenia by
                  spozywac niegazowana wode. Tez nie wiem, czy jest w tych zaleceniach jakis
                  merit, czy po prostu taka obecnie moda. Ale chyba tylko moda. Ja w kazdym
                  razie lubie gazowana i glownie taka staram sie pic, jezeli mam wybor.
                • zanokcica Re: Panie Doki! Dlaczego mam pic wode niegazowana 01.04.04, 00:04
                  jak by nie było, doki, oba rodzaje wody są równie szkodliwe, ponieważ nie
                  pochodzą z fabryki leków, tylko ze źródełka i niepoddane jakiejkolwiek obróbce
                  farmakologiczno-chemicznej nie powinny być w ogóle dopuszczone do sprzedaży. A
                  jeśli już, to tylko z naklejką "Minister zdrowia i opieki społecznej ostrzega"
                  Co nie?
                  • Gość: Artur Re: Panie Doki! Dlaczego mam pic wode niegazowana IP: *.usask.ca 01.04.04, 00:14
                    zanokcica napisała:

                    > jak by nie było, doki, oba rodzaje wody są równie szkodliwe, ponieważ nie
                    > pochodzą z fabryki leków, tylko ze źródełka i niepoddane jakiejkolwiek
                    obróbce farmakologiczno-chemicznej nie powinny być w ogóle dopuszczone do
                    sprzedaży. A jeśli już, to tylko z naklejką "Minister zdrowia i opieki
                    społecznej ostrzega" Co nie?

                    Pomimo, ze ogolnie toleruje medycyne naturalna to jednak napisze, ze od
                    medycyny naturalnej juz tylko krok do ciemnoty i zabobonu. Jak juz
                    przedstawialem swoja pozycje niejednokrotnie, medycyne naturalna toleruje
                    tylko wtedy gdy istnieja przynajmniej czesciowe dowody skutecznosci i duze
                    przeslanki na rzecz jej nieszkodliwosci.
                    Nie dajmy sie tu zwariowac. Racjonalizm myslenia jest nasza najwyzsza nadzieja
                    na przyszlosc i tacy ludzie jak Doki sa niezastapieni.
                    • zanokcica Re: Panie Doki! Dlaczego mam pic wode niegazowana 01.04.04, 00:22
                      ale przyznasz, ze Doki ma w dokładnie drugą stronę? Nie jestem estremistką, ale
                      jak widzę w którymś poście Dokiego, że to, co naturalne jest bezwartościowe i
                      nie działa, to dziwisz się, że chce mi się za nim łazić i wyśmiewać?
                      Najchętniej dałabym mu wtedy kilkanaście łyżek oleju rycynowego i wtedy by
                      wiedział, co to znaczy, że coś "nie działa".
                      Co nie?
                      • Gość: Artur Re: Panie Doki! Dlaczego mam pic wode niegazowana IP: *.usask.ca 01.04.04, 00:27
                        O ile wiem to olej rycynowy zostal wycofany z arsenalow lekarskich z uwagi na
                        to, ze na cos tam szkodzil (nie chce mi sie teraz sprawdzac na co).
                        Racjonalne myslenie przydaje sie rowniez jezeli chodzi o medycyne naturalna,
                        jak widac.
                        Zreszta Doki wie, ze to dziala a jest mniej chetny do popierania tego typu
                        metod z zupelnie innych powodow.
                        • zanokcica Re: Panie Doki! Dlaczego mam pic wode niegazowana 01.04.04, 00:33
                          nie został. mieszkam sobie w zacofanej wielkiej brytanii i nie ma problemu, w
                          kazdej aptece. Dobrze robi na skórę i nikt nie ma zamiaru go wycofywać, nawet
                          Tońcio Blair
                          • Gość: Artur Re: Panie Doki! Dlaczego mam pic wode niegazowana IP: *.usask.ca 01.04.04, 00:35
                            Ale w innych miejscach zostal.
              • martini_very_bianco Re: Panie Doki! Dlaczego mam pic wode niegazowana 31.03.04, 23:56
                Doki, nie wiem, fizjolog sportowy mi to tłumaczył, ale jestem głupia i
                zapomniałam.
                Wybacz.
                Jak do tego dochodzi, jak się to mierzy i po co - nie wiem, mówię, co mi
                powiedział człowiek, który się zna na sprawie.

                Martintini
                • Gość: Hans Re: Panie Doki! Dlaczego mam pic wode niegazowana IP: 82.182.199.* 01.04.04, 18:07
                  Tak na zdrowy rozum,wlewac w siebie do zoladka dwutlenek wegla,cos chyba nie
                  tak.pzdr.Hans
                  • moniorek1 Re: Panie Doki! Dlaczego mam pic wode niegazowana 01.04.04, 19:46
                    Wszystkie napoje gazowane niszcza szkliwo zebow.
                • Gość: Doki czy woda gazowana zakwasza? (dlugie) IP: *.96-201-80.adsl.skynet.be 01.04.04, 19:58
                  Woda gazowana zawiera dwutlenek wegla (CO2). Jednak nie ma obawy, ze picie wody
                  gazowanej kogokolwiek "zakwasi".

                  Powod 1: dwutlenku wegla w wodzie jest zdecydowanie za malo. W 1 litrze wody w
                  temp. pokojowej mozna rozpuscic najwyzej 900 ml CO2 i ze wzrostem temperatury ta
                  rozpuszczalnosc spada. Oczywiscie, mozna pod cisnieniem wtloczyc wiecej gazu do
                  cieczy, ale po powrocie do normalnego cisnienia ten gaz sie ulotni (babelki), co
                  sie objawi odbijaniem sie. Wiedzac, ze metabolizm czlowieka produkuje ok. 200 ml
                  CO2 na minute (w spoczynku. W czasie wysilku nawet kilkakrotnie wiecej), nawet
                  CO2 zawarty w calym litrze wody nie ma istotnego udzialu w rownowadze kwasowo-
                  zasadowej.

                  Powod 2: rozpuszczalnosc CO2 w srodowisku kwasnym, a takie panuje w zoladku,
                  jest jeszcze nizsza, co wynika z rownowagi dysocjacji kwasu weglowego.

                  Powod 3: "zakwasic" to, jak rozumiem, obnizyc pH plynow ustrojowych, w tym krwi.
                  Zakwasic za pomoca CO2 mozna wlasciwie wylaczniemajstrujac przy oddychaniu. CO2
                  jest sprawnie usuwany przez pluca. Czlowiek, ktory ma zdrowe pluca i oddycha bez
                  przeszkod, z latwoscia wydali ten dodatkowy CO2, ktory wchlonie z zoladka
                  powypiciu gazowanej wody. Malo tego, jesli nawet udaloby sie wywolac podwyzszony
                  poziom CO2 we krwi (i zakwaszenie), na przyklad zamykajac delikwenta w szczelnym
                  pomieszczeniu, do ktorego bedzie dostarczany tlen, ale nie bedzie usuwany CO2,
                  to po kilku dniach pH i tak wroci do normy, bo nerki skompensuja podwyzszony
                  poziom CO2 zwiekszonym zatrzymaniem jonu dwuweglanowego w organizmie.

                  Po bardziej szczegolowy, ale dosc trudny, wyklad na ten temat odsylam do strony
                  www.acidbase.org/index.php
                  Natomiast jak najbardziej realne jest zakwaszenie organizmu innymi napojami
                  gazowanymi, jak Coca-Cola, ktora zawiera calkiem sporo kwasu fosforowego, czy
                  napoje na bazie sokow owocowych, zawierajace zwykle kwas cytrynowy i askorbinowy.

                  Jesli natomiast to ktos, kto zajmuje sie sportem powiedzial, ze woda gazowana
                  zakwasza, to prawdopodobnie mial na mysli, ze sama woda zle odkwasza. W czasie
                  wysilku fizycznego w warunkach anaerobowych, choc nie tylko, powstaja kwasne
                  metabolity, ktore musza zostac usuniete. Sama woda nadaje sie do tego srednio,
                  takze ze wzgledu na zbyt mala zawartosc soli mineralnych. Dlatego picie samej
                  wody powoduje dluzsze utrzymywanie sie "zakwasow" i pewnie przypisano wodzie
                  wine za ich powstawanie.

                  Zanokcica, twoje drwiny sa calkiem nieuzasadnione. Akurat rycyna jest skutecznym
                  srodkiem przeczyszczajacym, na szczescie juz nie stosowanym z uwagi na
                  toksycznosc. O, przepraszam- Ty moze stosujesz, ale zdecydowanie odradzam. Jesli
                  cos nie dziala, to pisze, ze nie dziala, jak nie ma dowodu skutecznosci, to
                  pisze, ze nie ma dowodu. I nieprawda, ze cos musi byc chemiczne, wystarczy,
                  jesli bedzie mialo udowodniona skutecznosc, a najlepiej jeszcze przewage nad
                  "chemia". W wypadku tzw metod naturalnych trudno doprosic sie o spelnienie tych
                  warunkow. Trudno- in God we trust, all others must present data.


                  PZDR
                  PZDR
                  • Gość: w cyrku @ Ja bekam raz, Doki trzy razy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.04, 16:38
                    Zakwasi albo nie zakwasi, oto jest pytanie.
                    Długotrwałe picie wody gazowanej przekonałem się że może mieć wpływ
                    przynajmniej na samopoczucie /czy to zakwaszenie?/. Dla podtrzymywania dobrego
                    samopoczucia preFeruję i pilnuję moją osobistą mapę termiczną a nie
                    przestrzegam diety, jem co lubię. Picie w.g. spowodowało rozregulowamie w/w
                    mapy - stopy i dlonie zimne, nerki i plecy w rejonie lodowate - ponieważ od
                    zawsze spuszczałem co 2-3lata piasek/szczawiany/ podtrzymywanie w cieple jest
                    b.ważne, od ponad 10 jest spokój. W żołądku ucisk a nie jestem wrzodowcem,
                    wątrobę zawsze miałem b.wrażliwą a teraz nie tolerowała ciężkostrawnych
                    pokarmów, kręgi lędzwiowe i szyjne/dysk/ oraz mięśnie pasa barkowego zaczęły
                    dawać znać o sobie. Tzn. wszystkie miejsca/mapa/ którym staram się zapewnić
                    komfort cieplny dały znać o sobie, nie odezwał się tylko błędnik /miesiąc picia
                    w.g./ Wówczas oceniłem to tak: kwaśne okłady zewnętrzne na miejsca np.
                    opuchnięte działają ściągająco i zchładzająco przez analogię woda gazowana -
                    wewnętrznie działa tak samo na wrażliwe organy. ponadto moja stuknięta wątroba
                    prawdopodobnie przepuszcza więcej niż wyliczył Doki kwasu węglowego dlatedo ja
                    bekam raz a Doki trzy. część I
                    • Gość: Doki Re: Ja bekam raz, Doki trzy razy IP: *.216-200-80.adsl.skynet.be 03.04.04, 21:06
                      Jesli chodzi o mnie, to na ogol pije wode niegazowana.
                    • Gość: w cyrku małpa Re: Ja bekam raz, Doki trzy razy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.04, 21:33
                      Część II. Art. był poważny a ja pofantazjuję.
                      ad1 -cały czas jest mowa o CO2 gazowym który oczywiście zachowuje się jak w
                      pkt.1 tzn wszyscy bekamy.
                      ad2 -sam gazowy CO2 nie jest kwaśny tylko rozpuszczony w wodzie jest b. słabym
                      kwasem węglowym i tu jest całe sedno sprawy. Ponadto pkt 2 nie wyjaśnia
                      zachowanie się poszczególnych cząsteczek kwasu węglowego tworzących wspólnie ze
                      związkami mineralnymi zawartymi w wodzie jony różnych soli. Mam na myśli taki
                      wariant - czy przenikające do krwioobiegu sole mineralne nie przemycają pewnej
                      ilości cząstek kwasu węglowego. Założyłem w cz.I że przemycają i dlatego wyszło
                      mi że bekam rzadziej.
                      ad3 -żołądek nie ma wbudowanego hipopHmetru jednakowo czułego dla różnych
                      kwasów. Naturalnym kwasem dla żołądka jest kwas solny i odpowiednie procedury
                      ustrojowe bardzo pilnują by nie "rozlał się po całym organiżmie". Te same
                      procedury na pewno uruchomiają wątrobę w celu neutralizacji wszystkich innych
                      kwasów będących w kw. ogórkach, kw.kapuście, cytrynie tj. kwasów na tyle
                      mocnych by zadziałały wewnętrzne ustrojowe regulatory kwasowości. Dlatego
                      b.słaby kwas węglowy nie powoduje uruchomienia tych procedur z nast.powodów:
                      Powód A. -węgiel jest budulcem komórki białkowej więc nie może być ostra
                      reakcja dla małej dawki. Zatrucia CO2 i CO /tlenkiem węgla/ są b. ciężkimi
                      zatruciami bo niema ostrej reakcji/wczesnej/, ponadto trudno jest
                      usuwany /wymieniany na tlen,część połączła się z wodą ustrojową tworząc
                      kw.węglowy/. Powód B. -pHmetr
                      ustrojowy z powodu A. jest mniej czuły na kwas węglowy bo naturalnym kwasem dla
                      organizmu jest kwas węglowy./ z wyj.żąłądka/. Powód C. -kluczem są
                      b.niskie stężenia kw.węglowego nie uruchomiające procesów regulujących
                      kwasowość w organiżmie. W ten sposób zatrzymany bądz tylko przepływający kwas
                      węglowy oddziałowuje na poszczególne organy obkurczająco dając symptomy
                      delikatnego ochłodzenia/zmniejszenie ukrwienia/. Część II piszę na przekur
                      Dokiemu bo gdyby nie jego post sam bym nie wiedział dlaczego jest częśćI.
                      A teraz beknę sobie mocniej. Bardzo niskie hipostężenia są podstawą
                      homeopatii - oddziałowując na organizm dokładnie w ten sam sposób - ponieważ
                      nie są w stanie uruchomić procedur obronnych - detoksykacyjnych wątroby -
                      cząsteczki czynne leku bez przeszkód i nie zmienione enzymami obronnymi
                      docierają do chorej komórki DRAŻNIĄC /nie trują,nie uszkadzają/ mechanizmy
                      obronne. To drażnienie -jest przeciwstawne do działania obkurczającego j.w.-
                      energetycznie pobudza chorą komórkę pomagając jej się naprawić. Dlatego aby
                      wywołać drażnienie w chorej komórce trzeba użyć zw. chemicznych wywołujących tą
                      samą chorobę.
                      • martini_very_bianco Re: Ja bekam raz, Doki trzy razy 03.04.04, 21:42
                        za samo wymówienie słowa homeopatia grozi Ci tu lincz:)))))))))), więc wracaj
                        do cyrku, bo tam jest bezpieczniej:)))))))

                        pozdrawiam serdecznie homeopatyzujących i niehomeopatyzujących, żeby nie było,
                        ze jestem wredne i zawistne:)))))

                        16%VOL
                        22%VAT
                        • Gość: w cyrku Re: Ja bekam raz, Doki trzy razy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.04, 22:01
                          Równie sympatycznie radzę Ci martini_v_b zmienić 16%VOL na krztyczek co
                          najmniej 60%VOL bo inaczej nie dozyjesz setki.
                          • martini_very_bianco Re: Ja bekam raz, Doki trzy razy 03.04.04, 22:04
                            ale obawiam się, że proporcjonalnie do wzrostu vol może wzrosnąć vat:).
                            i """"składka""""" na zus:)


                            16%VOL
                            22%VAT
                      • Gość: Doki Re: Ja bekam raz, Doki trzy razy IP: *.216-200-80.adsl.skynet.be 03.04.04, 22:02
                        No to ja tez odpowiem powaznie.

                        > ad1 -cały czas jest mowa o CO2 gazowym który oczywiście zachowuje się jak w
                        > pkt.1 tzn wszyscy bekamy.
                        > ad2 -sam gazowy CO2 nie jest kwaśny tylko rozpuszczony w wodzie jest b. słabym
                        > kwasem węglowym i tu jest całe sedno sprawy.

                        Wszystko prawda. Klucznowym slowem jest "slaby".

                        Ponadto pkt 2 nie wyjaśnia
                        > zachowanie się poszczególnych cząsteczek kwasu węglowego tworzących wspólnie
                        > ze związkami mineralnymi zawartymi w wodzie jony różnych soli.

                        Nie wyjasnia, bo nie ma takiej potrzeby. Jak sam napisales, kwas weglowy jest
                        kwasem slabym. Konkretnie,

                        H2CO3 → HCO3- + H+ (pKd = 6.35)
                        HCO3- → CO32- + H+ (pKd = 10.33)

                        To oznacza, ze praktycznie caly kwas weglowy jest niezdysocjowany. Zadne "sole"
                        w roztworze sie nie tworza. Sole jonow, ktore w istotnych dla tej dyskusji sa
                        obecne w plynach ustrojowych, sa albo sa zdysocjowane, albo wytracaja sie po
                        przekroczeniu rozpuszczalnosci. Dlatego nie ma zadnego przemycania. Poza tym
                        jony nie "przenikaja" przez blony, lec sa aktywnie transportowane przez komorki.
                        Komorki potrafia bardzo precyzyjnie regulowac stezenie jonow.

                        > Naturalnym kwasem dla żołądka jest kwas solny i odpowiednie procedury
                        > ustrojowe bardzo pilnują by nie "rozlał się po całym organiżmie".

                        To jest dla mnie troche metne. Nijakich "procedur" nie znam.

                        > Powód A. -węgiel jest budulcem komórki białkowej więc nie może być ostra
                        > reakcja dla małej dawki.

                        Jest, ale musi to byc wegiel organiczny, a nie jon weglanowy. Weglany nie sa
                        budulcem komorki bialkowej. Sa jedynie budulcem kosci. Tylko komorki roslin
                        potrafia wiazac wegiel z dwutlenku wegla na istotna skale w zwiazki organiczne.

                        Reszte wywodu, o homeopatii itp chyba lepiej pozostawie bez riposty, bo po co
                        nam klotnia. Dla mnie ten wywod jest metny i bez dobrych podstaw
                        fizjologicznych. Tak sie bowiem sklada, ze i kwasica, i sam dwutlenek wegla
                        dziala na naczynia rozszerzajaco, dajac symptomy przekrwienia. Wyjatek: pluca.

                        PZDR
                        • martini_very_bianco Re: Ja bekam raz, Doki trzy razy 03.04.04, 22:07

                          >
                          > Reszte wywodu, o homeopatii itp chyba lepiej pozostawie bez riposty, bo po co
                          > nam klotnia. >
                          doceniam! :) tez napisałam bez chęci prowokowania (choć mam straszną ochotę
                          zamieścić link w who:) ) na razie przygotowuje się na obserwację dysputy z
                          optymalnymi, którą na pewno sprowokujesz swoim poprzednim postem:))) idę po
                          składany stołeczek i kanapki. I kamizelkę jadoodporną, bo znów się będzie jad
                          strumieniami lał:)))))

                          optyneurtralne
                          16%VOL
                          22%VAT
                      • Gość: w cyrku Re: Ja bekam raz, Doki trzy razy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.04, 23:04
                        cd.
                        częściII.
                        Tak sobie myślę że te niskie stężenia nie dają działańia ubocznego bo tylko
                        drażnią a zwykłe leki oddziałowują brutalnie ze względu na swoje duże stężenie
                        na również zdrowe
                        komórki. Ten
                        sam mechanizm leczenia poprzez drażnienie jest stosowany w szczepionkach na
                        różne choroby - osłabione wirusy tej samej choroby docierając do chorej komórki
                        są w stanie tylko drażnić - pobudzają energetycznie, wywołując w/g terminologi
                        medycznej reakcje obronne organizmu. Ja to będę nazywał po swojemu " pobudzając
                        energetycznie drgania jąder atomowych pierwiastków wchodzących w skład
                        cząsteczek molekularnych komórki białkowej".
                        Reagowanie na mechanizm b.niskich stężeń wiele lat temu opisywene było w
                        psychologi /psychotronice/. W film o dowolnej treści emitowany 24kl/sek.
                        wmontowane były 1-3/sek kadry zawierające inne obrazy. Świadomie rejestrowana
                        była w mózgu treść filmu podstawowego, ale do podświadomości docierały równierz
                        treści z tych wmontowanych obrazów. Wywoływało to w podświadomości uczucie np.
                        łaknienia bądz niepokoju. Podobno zakazano tego w reklamach ale patrząc na
                        ludzi z amokiem w oczach buszujących 10godz w marketach, chyba jest to
                        stosowane nagminnie. Może otworzyć sobie firmę pt. Jak polubić teściową.
                        Doki czy ja za to co n apisałem o homeopati i wodzie gazowanej dostanę Nobla?
                        bo mi cholernie potrzeba pieniędzy , dla wnuczka też.
                        Fantazja to zdrowie?
                        • Gość: Doki Re: Ja bekam raz, Doki trzy razy IP: *.220-200-80.adsl.skynet.be 03.04.04, 23:12
                          > Doki czy ja za to co n apisałem o homeopati i wodzie gazowanej dostanę Nobla?
                          > bo mi cholernie potrzeba pieniędzy , dla wnuczka też.

                          To akurat jest latwe.

                          Nie.

                          Dobranoc.
Pełna wersja