Gość: zyta
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
13.08.01, 17:03
Na co to wg was wyglada? Tuz przed calkowitym otrzasnieciem sie ze snu, nagle
przychodzi dziwny, przytlaczajacy szum. Chce to przelamac, koncentruje wzrok na
czyms w pokoju, na lampie, framudze drzwi. Nie pomaga, zasysa mnie jakas mgla,
dostaje lekkiego szczekoscisku, twarz mi chyba tezeje, mam bardzo realistyczne
wizje jakis wydarzen, ktore moglyby dziac sie naprawde, ciagle probuje sie z
tego wydobyc, wstac, fokusuje wzrok, mam chyba otwarte oczy, bo widze sprzety,
ale tez jakies postacie,lecz jestem absolutnie unieruchomiona. Nie wiem jak
dlugo walcze, kwadrans, pol godziny. Nikt z moich bliskich nigdy nie byl przy
tym obecny ( wstaje pozniej niz maz), stad nie wiem, czy widac po mnie jakos
objawy, o ktorychg mowie. Powtarza sie to od wielu lat, z rozna
czestotliwoscia. Kiedys nie stawialam temu oporu, teraz walcze i chyba mija to
szybciej. Czy moze to byc jakies senne przezycie, ktore sie wciaz powtarza?
Obawiam sie, czy to nie jakas lagodna forma epilepsji. Z drugiej strony nie
naleze do osob lubiacych wizyty lekarskie, wiec moze ktos mi podpowie, czy moge
tym sie nie przejmowac.