Dodaj do ulubionych

Łechtaczka - klucz do kobiecego orgazmu

05.10.10, 15:46
Bardzo ciekawy artykuł, także dla mężczyzn. Napisany lekko i przyjemnie. Najważniejsze, że treść nie jest za długa. Właśnie takich artykułów oczekuję na forum. Brawo Pani Elizo!
Obserwuj wątek
    • inkwizytorstarszy Re: Łechtaczka - klucz do kobiecego orgazmu 07.10.10, 02:38
      kalidor25 napisał:

      > Bardzo ciekawy artykuł, także dla mężczyzn. Napisany lekko i przyjemnie. Najważ
      > niejsze, że treść nie jest za długa. Właśnie takich artykułów oczekuję na forum
      > . Brawo Pani Elizo!

      Dobry komentarz,ja także popieram,i pozdrawiam ! (już słyszę jęki "pasterzy"...:)
    • nazikomunista Łechtaczka - klucz do kobiecego orgazmu 07.10.10, 16:30
      Artykuł całkiem miły i fajny, choć strach pomyśleć, że temat nadal wymaga opisywania w gazetach (o tym fascynującym organie dowiedziałem się w wieku lat chyba 12 -a było to jeszcze za kochanej mojej komuny - i od czasu pierwszych kontaktów uczyłem się jego prawidłowej obsługi).
      "Pochwowy, czy łechtaczkowy? Nieważne, byleby był!" - znakomite! Wreszcie ktoś z seksualnych "pundits" zauważa, że można przeżyć orgazm pochwowy i że nie jest gorszy od łechtaczkowego. Duzy plus :)
    • prac124 Łechtaczka - klucz do kobiecego orgazmu 10.10.10, 10:51
      Dobry artykuł Pani Elizo. Rzeczowy, bez wodolejstwa. Jednak puściła Pani dwa duże błędy w dwóch kolejnych zdaniach. Użyła Pani słowa "płód", a powinno być "dziecko". W następnym zdaniu niefortunnie użyła Pani zwrotu "przyszły chłopiec" zamiast po prostu "chłopiec".
      Zgodnie z polskim systemem prawnym ten "płód" jak się Pani wyraziła, czy "przyszły chłopiec" od momentu zapłodnienia warunkowo posiada pewne prawa. Nie tylko w świetle obyczaju, ale też w świetle prawa jest człowiekiem - chłopcem lub dziewczynką. Byłoby miło, gdyby nie odbierać mu tych praw nawet przez pomyłkę.
      Z uszanowaniem; Andrzej Goerst - były zarodek.
      • konrad_dk Re: Łechtaczka - klucz do kobiecego orgazmu 11.10.10, 18:24
        Ciekawe gdyby moze szczegolowo wypowiedzialy sie panie.
        Moja byla dziewczyna wlasciwie lansowala to co napisane w tym artykule.
        Nawet podczas seksu lubila sie stymulowac paluszkami,argumentujac to wlasnie potrzeba wiekszej satysfakcji. Nie ukrywam, ze jej sposob zachowania podczas seksu wyjatkow mi odpowiadal.
        Bardzo cenne bylyby wpowiedzi kobiet w zwiazku z tym tematem.
      • joanna.piat-nowicka Re: Łechtaczka - klucz do kobiecego orgazmu 13.10.10, 09:12
        Niestety nie ma pan racji. Polskie prawo operuje pojęciem "dziecko" od chwili jego urodzenia. W czasie ciąży jest to płód i tyle. Bzdurą byłoby nazywanie tego inaczej. Jak nazywa się ustawa warunkująca m.in. dopuszczalność aborcji? Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie PŁODU ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży. W przypadku urodzenia się dziecka, ziszcza się warunek nabycia pewnych praw. Warunkowo i tylko warunkowo PŁÓD posiada pewne prawa, jednak mówimy w kwestiach ochrony płodu zgodnie z łacińską terminologią o możliwości powołania [i]curatora ventris[i] czyli kuratora BRZUCHA a nie dziecka. Tak samo KC reguluje możliwość dochodzenia odszkodowania za szkody prenatalne - przepis wyraźnie wskazuje, że o dziecku można mówić tylko po urodzeniu. Oddzielnie mówi się o urodzeniu martwego dziecka a poronieniu - poronienie to śmierć płodu. Proszę nie wypowiadać się na temat regulacji prawnych jeśli nie ma pan o nich bladego pojęcia, a rzekomo prawne wywody przeczytał pan w "Niedzieli" lub "Naszym Dzienniku".
      • boobooo Re: Łechtaczka - klucz do kobiecego orgazmu 18.10.10, 20:30
        prac124 napisał:
        (...) Użyła Pani słowa "płód", a powinno być "dziecko". W następnym zdaniu niefortunnie użyła Pani zwrotu "przyszły chłopiec" zamiast po prostu "chłopiec". Zgodnie z polskim systemem prawnym ten "płód" jak się Pani wyraziła, czy "przyszły chłopiec" od momentu zapłodnienia warunkowo posiada pewne prawa. (...)

        Roznica w nazewnictwie pomiedzy "płód" a "dziecko" nie ma nic wspolnego z posiadaniem praw czy nie. Nawet gdyby plod posiadal pelnie praw dziecka (co nie ma miejsca w zadnej kulturze), to i tak bylby plodem czyli nienarodzonym dzieckiem.

        Niefortunnym jest rowniez nazwanie operowanie pojeciem dziecka od momentu zaplodnienia, gdyz w takim przypadku 70% dzieci ladowaloby w ubikacjach albo koszach na smieci - jako ze naturalnie 70% zarodkow jest usuwanych w drodzie poronienia, z czego wiekszosc w tak wczesnym stadium ze mylonych jest ze zwykla miesiaczka.

        A wracajac do artykulu, ciekawe ile mezczyzn wie gdzie jest lechtaczka?
      • thegreatmongo Re: Łechtaczka - klucz do kobiecego orgazmu 23.10.10, 11:45
        Ale bzudy piszesz prac az glowa boli od twoich katofaszo pierdul.

        Plod nie ma takich samych praw jak czlowiek. Inaczej kazde poronienien trzebaby zglaszac i bylby wystawiany akt zgonu razem z przyczyna smierci.

        Oczywiscie mozna tez LEGALNIE zrobic aborcje tuz za granica w Prenzlau czy w Czechach.


        Wiec w swietle prawa plod nie jest czlowiekiem i twoje jeki na tym forum tego nie zmienia. Tak w ogole to skup sie na tym, zeby twoja zona, jesli oczywiscie nie posuwasz ministrantow jak reszta twoich "chlopakow" miala choc raz w zyciu orgazm i przeczytaj ten tekst dokladnie..
    • mol_chemiczny Przydałaby się korekta 20.10.10, 16:43
      Sporo przecinków do usunięcia, "twój" zamiast "swój", do tego "potrafić" nie tworzy form imiesłowowych, bo nie jest synonimem "umieć", ale "dać radę". Tyle znalazłam, czytając tekst naprawdę szybko.
      • boobooo Re: Przydałaby się korekta 20.10.10, 23:26
        > Sporo przecinków do usunięcia, "twój" zamiast "swój", do tego "potrafić" nie tw
        > orzy form imiesłowowych, bo nie jest synonimem "umieć", ale "dać radę". Tyle zn
        > alazłam, czytając tekst naprawdę szybko.

        :) bo tekst jest o lechtaczce, a nie ortografii
        (to zart tak naprawde uwazam ze w zadnym artykule nie powinno byc bledow ale jako dyslektyk ich nie dostrzegam, wiec nie przszkadza mi to)
    • keradk Ignorancja czy zwykła niewiedza? 21.10.10, 21:22
      ja rozumiem, że ktoś mógł nie skończyc liceum, ale aby w pierwszych zdaniach artykułu walnąc tak potwornego kulfona: "O tym, że będziesz szczęśliwą posiadaczką łechtaczki, natura rozstrzyga bardzo szybko. Kiedy płód kończy zaledwie sześć tygodni..." Otóż natura rozstrzyga w momencie zapłodnienia komórki jajowej przez plemnik. No chyba ze autorka uważa, że chłopcu może wyrosnąć łechtaczka...no coz "chicks with dicks"

      pała na świadectwo!
    • janatur Łechtaczka - klucz do kobiecego orgazmu 21.10.10, 21:54
      W czasie zabawy erotycznej koniuszkiem języka łaskoczę łechtaczkę, wokół niej ślinię,ustami ją delikatnie pociągam oraz językiem całe wnętrze wokół niej penetruję.Następnie żołędziem penisa po odsunięciu napletka pocieram ją ,czasami udaje się napletkiem nakryć łechtaczkę wraz z żołędziem,jest niebiańsko.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka