Nordic walking, czyli hokus pokus

07.10.10, 18:32
Czy może mi ktoś wytłumaczyć, na czym polega wyższość nordic walkingu nad zwykłym walkingiem? Przecież na zdrowy chłopski rozum, jak sobie pójdę do lasu i utnę dwa leszczynowe kijki, a potem będę z nimi chodził po lesie, to efekt tego chodzenia dla mojej kondycji i zdrowia będzie taki sam, a nawet lepszy, bo w lesie powietrze nie jest zanieczyszczone. Moim zdaniem, w całym tym nordic walkingu jest tyle samo sensu, co w oglądaniu seansów kaszpirowskiego. Zresztą jakby ktoś oglądał seanse Kaszpirowskiego, pedałując na rowerku stacjonarnym, to na pewno byłoby to z korzyścią dla zdrowia.
    • aduerin Re: Nordic walking, czyli hokus pokus 07.10.10, 19:35
      to moze cos poczytasz o NW? dowiesz sie, ile sensu w nim jest, na co wplywa, jak dziala na cialo. Poza tym, wiekszosc ludzi uprawia NW w obrebie miasta gdzie dosc trudno o uciecie leszczynowych kijkow, a nawet bylby to wandalizm. Znacznie rzadziej czlowiek moze sobie pozwolic na wyprawe do lasu, a scinanie leszczyny traci niepotrzebnym niszczeniem przyrody. NW uprawia wiele starszych osob, bo nie jest to sport wysilkowy, choc moze byc, wszystko zalezy od techniki. ale jesli ci sie wydaje, ze to to samo co lezenie przed telewizorem to coz...
    • spector1 Nordic walking - hokus pokus 07.10.10, 21:09
      buszujacy_w_lesie napisał:

      > Czy może mi ktoś wytłumaczyć, na czym polega wyższość nordic walkingu nad zwykł
      > ym walkingiem? ...

      Masz racje. NW to zwyka sciema i oszustwo.Nikt ci tutaj nic nie udowodni.
      Kije moga sie jedynie przydac do odpedzenia agresywnego psa.
      Fanatycy NW nigdy nie potrafia uzasadnic skutecznosci NW(potarzanie komercyjnych
      sloganow to nie sa argumenty).

      Wyhodowane zwaly tluszczu w ciagu dziesiecioleci nigdy nie zgubii sie nawet w ciagu
      5 lat bez egzekucji solidnego planu.
      To nie NW lecz wiedza oraz wytrwałosc i dyscyplina (tej ostatniej jednak NW- kowcom brakuje -bo nie mieliby balastu jaki nosza.
      HrMax, strefy, restytucja to abstrakcja dla NW-cow.

      Spector
      • wcyrku1 Re: Nordic walking - hokus pokus 09.10.10, 22:53
        spector1 napisał:


        > NW to zwyka sciema i oszustwo.Nikt ci tutaj nic nie udowodni.


        Skoro tak piszesz to sądzę że nawet nie próbowałeś poprawnej techniki NW


        >
        > Fanatycy NW nigdy nie potrafia uzasadnic skutecznosci NW


        Jeżeli choć trochę znasz się na fizjologi wymień inną dyscyplinę dostępną dla zwykłego amatora gdzie możliwe jest takie równomierne obciążenie wszystkich mięśni , by można było chodzić po lesie zimą przy minus 12stopni C, przez 2 godziny tylko w stroju - buty, cienkie spodnie dresowe , cienka koszulka gimn. bez rękawów /gołe ręce/, rekawiczki rowerowe i czapka.
        Rozgrzewka to 30-40minut gdzie stopniowo się rozbierasz do stroju jw.
        Nie czujesz zimna, nie masz nawet kataru, po 2 godzinach nie jesteś zmęczony!!!

        Przyznaję że nie chodzę techniką NW lecz podobną Volsky Walking tj z długimi kijkami / równe do wysokości ramion/


        >
        > Wyhodowane zwaly tluszczu w ciagu dziesiecioleci nigdy nie zgubii sie nawet w c
        > iagu
        > 5 lat bez egzekucji solidnego planu.



        Masz rację o tyle że, 95% starszych ludzi kijki NW wykorzystuje dla poprawienia poczucia równowagi. W mojej okolicy / leśne pagórki/ NW stało się modne ale ci ludzie wstydzą się aktywnie korzystać z kijków nawet przy podchodzeniu pod górkę.


    • wcyrku1 Re: Nordic walking, czyli hokus pokus 09.10.10, 22:52
      buszujacy_w_lesie napisał:

      > Czy może mi ktoś wytłumaczyć, na czym polega wyższość nordic walkingu nad zwykł
      > ym walkingiem? Przecież na zdrowy chłopski rozum, jak sobie pójdę do lasu i utn
      > ę dwa leszczynowe kijki, a potem będę z nimi chodził po lesie, ...


      Twój chłopski rozum słusznie wnioskuje że do chodzenia po lesie kijki z kevlaru za 300 zł są równie dobre jak kijki leszczynowe.

      Nie wiem czy zauważyłeś że kijki służą nie po to by je nosić tylko by się nimi odpychać.


      > ...Moim zdaniem, w całym tym nordic walkingu
      > jest tyle samo sensu, co w oglądaniu seansów kaszpirowskiego



      Sens jest bo NW jest letnią alternatywą dla sportowego treningu narciarzy biegowych.
      To że producenci sprzętu oferują specjalne kijki do NW to już sprawa marketingowa.
    • troll.jebus Re: Nordic walking, czyli hokus pokus 10.10.10, 03:57
      buszujacy_w_lesie napisał:
      > Czy może mi ktoś wytłumaczyć,...
      Swego czasu miałem podobny pogląd na NW, aż dałem się namówić na kilkakilometrowy spacer z kijkami. Od tego czasu chętniej wedruję z kijkami [po 50,-/kpl.] niż bez kijków.
      Chodzi się łatwiej, w szczególności po luźnym podłożu i pagórkowantym terenie. Pracuje więcej mięśni, a kijki dają "napęd" do przodu.
      Pożycz kijki, załóż plecak i powędruj po bezdrożach [minimum 10km], a sam poznasz zalety NW.
      Wędrowanie z kijkami po chodniku jest dla mnie nieporozumieniem, ale ma tę zaletę, że wyciąga człeka [szczególnie zgredów] z domu i skłania go do ruchu.... Niektórzy to z ruchu uprawialiby tylko klikanie [pilotem TV]. Wiadomo, że ruch to ...
      • buszujacy_w_lesie Re: Nordic walking, czyli hokus pokus 10.10.10, 12:11
        Jeżeli zacząłbym chodzić na regularne spacery po 10 km, to moje mięśnie uległyby wzmocnieniu, nawet i bez kijków :).
        Moim zdaniem w "nordic walking" ważny jest przede wszystkim "walking", a "nordic - kijking", zwłaszcza "kijking" za 300 zł, albo nawet za 50, jest tylko marketingowym dodatkiem. Gdybym był emerytem, to wolałbym wydać kasę na wydzierżawienie działki, którą mógłbym potem uprawiać od wiosny do jesieni, obciążając w ten sposób równomiernie wszystkie moje mięśnie. Efekt byłby dokładnie taki sam jak w nordic walking, a oprócz efektu zdrowotnego miałbym też świeże warzywa. Z kolei w zimie zapisałbym się na aerobic - kiedyś była na niego taka sama moda jak dzisiaj na nordic walking :)
        • troll.jebus Re: Nordic walking, czyli hokus pokus 10.10.10, 18:18
          buszujacy_w_lesie napisał:
          > Jeżeli zacząłbym chodzić na regularne spacery po 10 km, to moje mięśnie uległyby wzmocnieniu, nawet i bez kijków :).

          Oczywiście!!!! Nikt ci nie każe chodzić z kijkami, a na pewno nie ja!!
          Każdy może robić co chce, byle w granicach prawa:P
          Ja chodzę z kijkami, gdyż przejście 20/30km [takie trasy wykonują grupy turystyczne] jest dla mnie łatwiejsze/przyjemniejsze [dla mnie].
          Ty możesz chodzić bez kijków, nawet na czworakach i też wzmocnisz swe mięśnie.
          Reasumując: ja ci radzę, rób jak chcesz:O
          Mam zbyt mały IQ aby odgadnąć twe intencje, zgodnie z którymi założyłeś ten wątek na F. Zdrowie.
          EOT
          • buszujacy_w_lesie Re: Nordic walking, czyli hokus pokus 10.10.10, 21:46
            > > Mam zbyt mały IQ aby odgadnąć twe intencje, zgodnie z którymi założyłeś ten
            > wątek na F. Zdrowie.


            Ależ to jest bardzo proste: zastanawiam się po prostu, na czym polega wyższość nordic walkingu nad zwykłym walkingkiem z punktu widzenia skutków dla zdrowia. Moim zdaniem, nie ma żadnej róznicy i nie rozumiem ludzi, którzy wydają po kilkaset złotych na sprzęt i "szkoły walkingu". Skoro piszesz, że chodzenie z kijkami jest dla ciebie łatwiejsze i przyjemniejsze niż chodzenie bez kijków, to pewnie tak jest, tylko że właśnie forum Zdrowie nie jest o twoich przyjemnościach :) Przecież wyraźnie napisałem, że jeżeli chodzi o zdrowie, to moim skromnym zdaniem można chodzić na spacery po lesie albo po parku, uprawiać do tego działkę, a skutki dla zdrowia będą dokładnie takie same. Jeżeli uważasz, że nordic walking ma lepszy wpływ na zdrowie i kondycję od zwykłego walkingu, zwanego też chodzeniem, za które warto byłoby zapłacić, to napisz, na czym ten wpływ polega :)
            • scept89 Re: Nordic walking czyli niekoniecznie hokus 10.10.10, 22:21
              buszujacy_w_lesie napisał:
              > Ależ to jest bardzo proste: zastanawiam się po prostu, na czym polega wyższość
              > nordic walkingu nad zwykłym walkingkiem z punktu widzenia skutków dla >zdrowia.

              Zalezy co rozumiesz pod pojeciem "nordic walking". Jesli "stado otylych hipopotamow wachlujacych sie lekkimi jak piorko high-techowymi dragami co sunie leniwie po rownym jak stol asfalcie" to prawdopodobnie twoja intuicja jest sluszna: kije owe mozna sobie darowac, chyba ze zhipopotamienie doszlo do poziomu rozwalajacego stawy przy zwyklym chodzeniu.

              Natomiast jesli pod bokiem masz chocby sredniej wielkosci pagorek o hardkorowej turystyce gorskiej z plecorami nie wspominajac, to wtedy kijki maja wielorakie dzialanie, pomagajac przy wchodzeniu, schodzeniu i zmniejszajac uszkodzenia miesni i stawow. To akurat badano:
              www.kansascity.com/2010/08/04/2129696/study-finds-trekking-poles-help.html

              Moge cie tez zapewnic osobiscie ze nawet bez 15kg plecaka kijki trekingowe pozwalaja na szybsze wchodzenie pod gore jak i rozwijaja obrecz barkowa.

              re narciarstwo biegowe bezsniegowe: sa specjalne rolki do takiego treningu uzywane przez profesjonalistow. Duzo bardziej przypomina to narty biegowe niz nw.
              • mami_30 Re: Nordic walking czyli niekoniecznie hokus 14.10.10, 13:52
                Może nie jest to idealna i profesjonalna odpowiedź, ale przyznaję, że wchodzenie pod jakiegokolwiek górkę, nie wspominając o górach, bez kijków to dla mnie większy problem niż z kijkami, chociażby ze względu na kolana, że o podpieraniu nie wspomnę. Ale po asfalcie raczej bym z kijkami nie chodziła.
                • pikolinian Re: Nordic walking czyli niekoniecznie hokus 19.10.10, 09:05
                  Jakoś nie czuję przewagi kijków na podbiegach (ale młody jestem...).Natomiast łatwiej mi utrzymać szybkie, równe tempo z kijkami niż bez. Łatwiej złapać i utzrymać rytm marszu, ale to działa dopiero przy dość szybkim spacerze.
                  • bokaj Re: Nordic walking czyli niekoniecznie hokus 19.10.10, 09:32
                    cyt: "...łatwiej mi utrzymać szybkie, równe tempo z kijkami niż bez. Łatwiej złapać i utrzymać rytm marszu, ale to działa dopiero przy dość szybkim spacerze..."

                    dokładnie tak. jakoś łatwiej się idzie, gdy wszystkie kończyny poruszają się tym samym rytmem - sprawdziłem wczesną jesienią nad morzem: potrafiłem przejść codziennie wzdłuż plaży ok. 10 km - wcześniej, bez kijków, nie do pomyślenia u mnie (polecam Dębki do tych celów jesienią, rewelacja!)
                    a poza tym - chodzenie po górach (zwykłe turystyczne chodzenie) z kijkami jest znacznie łatwiejsze - to trzeba zrobić, a potem się wypowiadać.
                    ja byłem leniem - teraz z kijkami chodzę namiętnie, to bardzo wciąga. mieszkam w Beskidach - mam to sprawdzone. działa.zdrowe uzależnienie.
                    polecam. raz wydana stówka na kije bardzo procentuje.
        • pak4 Re: Nordic walking, czyli hokus pokus 19.10.10, 10:31
          Jeśli widzisz emerytów z kijkami, to raczej to nie jest nordic walking, a trekking.
          Czyli analogia do wyjścia, powiedzmy, w góry z kijkami
    • spector1 Re: Nordic walking zwięsza obciążenie kolan 14.10.10, 18:24
      Badania duńskich naukowców wykazały,że
      Nordic Walking nie zmniejsza obciążenia stawów kolanowych.
      Wyniki tych badań opublikowano w PubMed.

      www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/18208430
      2008 Aug;18(4):436-41. Epub 2008 Jan 14.
      Nordic Walking does not reduce the loading of the knee joint.
      Hansen L, Henriksen M, Larsen P, Alkjaer T.
      National institute of Occupational Health, Lersø Parkallé, Copenhagen, Denmark. L-one@webspeed.dk

      Natomiast badania niemieckich naukowców wykazały,że obciązenie stawów kolanowych bezpośrednio po kontakcie pięty z podłożem jest większe podczas "naukowego" chodzenia, jakim jest N.Walking.

      Inverse dynamic analysis of the lower extremities during nordic walking, walking, and running.
      Stief F, Kleindienst FI, Wiemeyer J, Wedel F, Campe S, Krabbe B.
      Orthopaedic Clinic for Children, Aschau i. Chiemgau, Germany.

      www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/19075304
      Osoba,która ma problemy z wchodzeniem na wzniesienia z uwagi na obciążenie stawów powinna dać sobie spokój ze wspinaczkami nawet bez kijów.
      Wiele osób za modę ,jaką jest N.Walking , zapłaci za 5-10lat.

      Cytowanie opinii "naukowców" piszących w popularnej prasie
      jest jedynie nieudolną reklamą Nordic Walking.

      Reasumujac : N.Walking niesie ryzyko pogorszenia stanu stawów kolanowych
      a także pogarszaenia stanu nadgarstków czy obręczy barkowej ui osób, które
      miały wcześniej z nimi problemy.
      Lepiej zacząć zwyczajnie chodzić i dodatkowo raz w tygodniu poćwiczyć na siłowni
      pod okiem fachowca .

      Rzekoma wszechstronność obciążenia mięśni podczas NW jest zwykłą ściemą,
      Powtarzalny stres tych samych mięśni obręczy barkowej ,kręgosłupa i gónych kończyn
      w zadnym przypadku nie można nazwać pozytywnym.
      Na kijach do NW powinien być ostrzegawczy napis ,jak to ma miejsce w przypadku
      papierosów.

      Spector
      • trollkonto Re: Nordic walking zwięsza obciążenie kolan 19.10.10, 09:43
        Zara, zara, ale czemu od razu tak jednostronnie. Odsyłasz do badań publikowanych w PM, a tam jak wół stoi, pierwsze zdanie z drugiego odsyłacza: "Compared with walking (W), Nordic walking (NW) exhibits greater cardiopulmonary and cardiovascular benefits." Hę?
        • spector1 Re: Nordic walking zwiększa obciążenie kolan 16.11.10, 21:07
          trollkonto napisał:

          > Zara, zara, ale czemu od razu tak jednostronnie. Odsyłasz do badań publikowanyc
          > h w PM, a tam jak wół stoi, pierwsze zdanie z drugiego odsyłacza: "Compared wit
          > h walking (W), Nordic walking (NW) exhibits greater cardiopulmonary and cardiov
          > ascular benefits." Hę?

          Mówimy tutaj o zdradliwym obciążeniu kolan podczas NW - co wykazał artykuł w PM,
          a nie o rzekomych zyskach w zakresie Cardio podczas NW.
          W wielu przypadkach, osoby mające problemy z nadgarstkami czy obręczą barkową także
          powinny unikać NW - w PM artykułów na ten temat nie brakuje

          Jeżeli ktoś chce rozwinąć kardio to NW nie jest żadnym rozwiązaniem.
          Wystarczy szybszy , klasyczny chód - na początek 7km/h a docelowo 10km/h
          Jeszcze lepszym rozwiązaniem jest rower .Nie obciąża on dynamicznie kolan podczas
          spokojnej jazdy na 70-80% Hr max, Mamy cały czas pod ręką napoje a na kierownicy
          administrację obciążenia : pulsometr oraz licznik km i prękości.
          Dodatkowo raz w tygodniu ćwiczenia siłowe ramion i tułowia zapewnią harmonijny rozwój całego ciała.

          Chorym po złamaniach czy operacjach kompetenmtny specjalista nigdy nie zaleci NW -
          rower b.często.

          Co do kontuzji w sporcie - nie pojawiają się one nieoczekiwanie (wyjątkiem są wypadki)
          Ignorowanie wcześniejszych sygnałów ostrzegawczych zawsze kończy się kontuzją
          O tym nie wiedzą nawet polscy piłkarze, kandydaci na Euro 2012, mający gorszą
          kondycję od najlepszego 60 latka, który ukończył Maraton Warszawski w 2:51.

          Spector
          • wcyrku1 Re: Nordic walking zwiększa obciążenie kolan 22.11.10, 12:09
            spector1 napisał:


            >
            > Mówimy tutaj o zdradliwym obciążeniu kolan podczas NW - co wykazał artykuł w PM
            > ,
            > a nie o rzekomych zyskach w zakresie Cardio podczas NW.
            > W wielu przypadkach, osoby mające problemy z nadgarstkami czy obręczą barkową t
            > akże
            > powinny unikać NW - w PM artykułów na ten temat nie brakuje



            W farmakologii dawka leczy albo zabija.
            Podobnie z ruchem(ćwiczeniami) - zdrowi mogą zaliczać długie dystanse NW, a każde schorzenie wymaga dopasowania techniki i intensywności ruchu.
            Właśnie spacery z kijkami doskonale nadają się do rehabilitacji nadgarstków i obręczy barkowej. Jest tylko jedno ale - trzeba znać zasadę chwytu kijków, dostosować ich długość, przyjąć odpowiednią sylwetkę, kontrolować zmienność obciążania nóg, tułowia i obręczy barkowej
            Trzeba wiedzieć po co wychodzimy z domu, albo na trasę 30km z plecakiem, albo na spacer 1-2godzinny na dystansie 2-4km w celach rehabilitacyjnych.


            >
            > Jeżeli ktoś chce rozwinąć kardio to NW nie jest żadnym rozwiązaniem.
            > Wystarczy szybszy , klasyczny chód - na początek 7km/h a docelowo 10km/h


            Nie wciskaj nam takich bzdetów
            Na forum zdrowie nie mówimy o sporcie tylko o formach ruchu które leczą. We wrocławskich szpitalach podstawową zalecaną domową formą rehabilitacji cardio są spacery z kijkami o odpowiednio dobranej technice i intensywności



            > administrację obciążenia : pulsometr oraz licznik km i prękości.

            Na spacery też można zapinać do paska Garmina /GPS/ z pulsometrem, rejestrować tempo, przewyższenia/górki/, przerwy rozluźniające.
            W domu na kompie możesz analizować wydolność w fazie rozgrzewki, zmęczenia, podejściach na górki. itp.


            > Dodatkowo raz w tygodniu ćwiczenia siłowe ramion i tułowia zapewnią harmonijny
            > rozwój całego ciała.
            >


            Czy to jest tekst sponsorowany?
            Wzmacnianie ramion, tułowia, nóg na świeżym powietrzu jest wg Ciebie beee a na śmierdzącej siłowni cacy.


            >
            >
            > Co do kontuzji w sporcie - nie pojawiają się one nieoczekiwanie (wyjątkiem są w
            > ypadki)
            > Ignorowanie wcześniejszych sygnałów ostrzegawczych zawsze kończy się kontuzją
            >


            Ty dalej o sporcie i sam sobie przeczysz.
            Sportowiec ma do wykonania zadaną jednostkę treningową a na zawodach nie będzie zwalniał jak czuje że "grzeje" się jakiś mięsień. Kontuzje pojawiają się bo sportowiec ma inne priorytety - być najlepszym a nie koncentrować się na kontrolowaniu sygnałów.

            • spector1 Re: Nordic walking zwiększa obciążenie kolan 01.12.10, 20:34
              Wcyrku1:Nie mam zamiaru cię przekonywać.

              Chcę jednak ostrzec zwolenników NW aby bezmyślnie nie podążali za modą.
              Ciekaw jestem co to za specjalista z wrocławskiego szpitala , który przy urazach stawu barkowego zaleca NW w ramach rehabilitacji.
              Podaj mi linki do wartościowych publikacj wrocławskich ekspertów, jeżeli takowe istnieją.

              Całe szczęście,że są w Polsce kompetentni specjaliści, którzy nie uprawiają takich herezji,
              nie wyważają otwartych drzwi i korzystają z doświadczeń dobrych amerykańskich
              specjalistów .

              NW dobry na rehab. stawu barkowego?
              Staw barkowy jest najbardziej skomplikowanym stawem ze wszystkich stawów człowieka.
              Nieprawidłowa fizjoterapia (nawet po poprawnie wykonanej operacji) prowadzi do
              inwalidztwa.
              W przypadku samego osłabienia funkcji mięśnia supraspinatus (m.nadgrzebieniowy) - następuje zmiana równowagi sił rotacyjnych co w efekcie prowadzi do nadmiernego przemieszczenia głowy ramiennej w panewce : ku przodowi i ku górze...
              Konsekwencje tego są b.poważne.

              Ćwiczenia wzmacniające mięśnia supraspinatus to specjalne ćwiczenia, których NW
              nie tylko nie zapewni a z całą pewnością zaszkodzi, o czym nie wie specjalista
              ze szpitala wrocławskiego.Jakie to są ćwiczenia we Wrocławiu ci tego nie powiedzą.

              Możesz zapiąć do paska GPS, pulsometr a także notebook .Tylko co z tego wyniknie?
              Z tego co piszesz wynika,że tracisz czas na analizy zapisanych danych w domu.
              Czy wiesz jakie masz VO2max i jaki masz rzeczywisty max puls?
              220-wiek to b.stara formuła przeznaczona dla zawałowców lub otłuszczonych kanapowców.

              Nie polecam siłowni. Ćwiczenia można z powodzeniem wykonywać w domu.
              Wystarczy zestaw kolorów Therra - band i mata .
              Jeżeli nie widzisz związku między medycyną sportową i polem doświadczalnym jakim jest sport a korzyściami z tego płynącymi dla przeciętnego Kowalskiego to ja nic na to nie poradzę.
              Widać we wrocławskich szpitalach efektu spin off nie ma.

              Spadł śnieg. Czy ośmieszasz się w takich warunkach wymachując samymi kijami zamiast założyć biegówki.A może będziesz czekać na lepsze warunki do wiosny?

              Spector


              • wcyrku1 Re: Nordic walking zwiększa obciążenie kolan 06.12.10, 12:53
                spector1 napisał:

                > Wcyrku1:Nie mam zamiaru cię przekonywać.
                >
                > Chcę jednak ostrzec zwolenników NW aby bezmyślnie nie podążali za modą.
                > Ciekaw jestem co to za specjalista z wrocławskiego szpitala , który przy urazac
                > h stawu barkowego zaleca NW w ramach rehabilitacji.
                > Podaj mi linki do wartościowych publikacj wrocławskich ekspertów, jeżeli takow
                > e istnieją.

                >


                Przeczytaj ponownie mój wpis do którego usiłujesz się odnieść. Właśnie tak wygląda dyskusja z Tobą.
                Bezkrytycznie powołujesz się informacje wygrzebane w "wielkim śmietniku" , nie wiesz nawet w jakim zakresie technika NW była dostosowana do problemów zdrowotnych.

                Ponownie proszę - czytaj uważnie. Doczytasz że ja piszę wyraźnie -lekarze z Wrocławia zalecają NW w problemach cardio. Nic mi nie wiadomo, by lekarze zalecali NW do nie kontrolowanej rehabilitacji zmian zwyrodnieniowych stawów lub kręgosłupa

                >
                > NW dobry na rehab. stawu barkowego?


                Oczywiści wg mojego własnego doświadczenia - jak pisałem poprzednio - po dostosowaniu techniki

                >
                > >

                > Możesz zapiąć do paska GPS, pulsometr a także notebook .Tylko co z tego wynikn
                > ie?
                >


                Wynika to że wg Ciebie rower daje mozliwości zainstalowanie urządzeń kontroli wydolności a piechur to ciemnogród.



                >.
                >
                > Nie polecam siłowni.


                Poprzednio polecałeś dla wzmocnienia góry zamiast NW.


                > Spadł śnieg. Czy ośmieszasz się w takich warunka>
                ch wymachując samymi kijami za
                > miast założyć biegówki.A może będziesz czekać na lepsze warunki do wiosny?
                >

                Masz dziwne poczucie śmieszności z całkowitym brakiem realizmu.
                - biegówki wymagaja odpowiednich tras dla większości ludzi dostępnych okazjonalnie.
                - narty turystyczne też mają ograniczenia
                - spacery z kijkami zimą pozwalają na całkowitą swobodę wyboru trasy wąskimi krętymi koleinami, ścieżkami. Dają poczucie pewności na oblodzeniach itp

                Latem w czasie upałów wolę rowerem po lesie -jest lepsze chłodzenie, nie gonią meszki i bąki końskie.
                Zimą dlugie kijki - w podkoszulku przy minus 10 st.można nawet dwie godziny spacerować po lesie.
      • elpik Re: Nordic walking zwięsza obciążenie kolan 16.11.10, 10:31
        Każdy sport niesie ze sobą ryzyko urazów i kontuzji. Siedź więc przed telewizorem i operuj pilotem - tylko zmieniaj palce żeby sobie kciuka nie nadwerężyć.
        • wcyrku1 Nordic walking zwięsza obciążenie kolan 16.11.10, 18:04
          elpik napisał:

          ...

          Nie zgadzam się z tym co napisałeś w tytule swojej wypowiedzi
          Widocznie chodzisz mocno wyprostowany i na "sztywnych" nogach.
    • nunia01 Re: Nordic walking, czyli hokus pokus 14.10.10, 18:41
      Z obserwacji własnych - 20 km spacer bez kijów w moim przypadku skutkuje opuchniętymi i zdrętwiałymi dłońmi. U mojej mamy takie opuchnięte dłonie pojawiają się po przejściu 5 - 10 km. Jak idę z kijkami to macham łapami i nie drętwieją:) Ok - mogę chodzić i machać łapami, ale to jakby głupio wygląda.

      W dodatku czuję więcej mięśni po spacerze z kijkami niż bez, co musi oznaczać, że więcej mięśni pracuje.
      • ichi51e Re: Nordic walking, czyli hokus pokus 19.10.10, 09:24
        Na logike - jak idziesz z kijkami to rece lepiej pracuja (bo jednak napinasz miesnie), po drugie kijek wymusza prawidlowa postawe. Pytanie czy jest roznica miedzy kijkiem leszczynowym a "kevlarovym" - w sumie pewnie nie, po za tym ze sztuczny ma uchwyt, dobra wysokosc itp. I tu dochodzimy do sedna - po kiego licha ci narty jak mozesz dwie deski przywiazac? Po co przeplacac? Wiekszosc ludzi potrzebuje talizmanu - jak juz wydalem te 300 na kijki - to pojde... Efekt na pewno jest, bo przy duzej nadwadze - KAZDY ruch to ogromne obciazenie, wiec kalorie leca... nie mowiac juz o starszych ludziach, ktorzy sie normalnie wstydza chodzic z laska, wiec siedza w domu - a tu kijek i juz jestes modny i aktywny...
      • brogre Re: Nordic walking, czyli hokus pokus 19.10.10, 09:58
        Nordic walking ma przewagę nad walkingiem, gdyż jest dłuższy o słowo Nordic....
        Dla mnie przekonywujące jest to, że przede wszystkim uczy prawidłowo chodzić i prostuje plecy. Zauważ jak wielu ludzi, chodzi jak roboty. Zapadnięte ramiona, plecy okrągłe, klatka piersiowa uciska płuca, które ledwo co łapią powietrze, ręce sztywne, albo w kieszeniach, głowa w dole; tak przemykają się po tym padole....
        Na takiego nikt nie spojrzy. Wystarczy wyjść z kijkami, choćby "na miasto", jak wielu ludzi zaczyna Ci okazywać swoje zainteresowanie, ile można nawiązać znajomości ?
        Każdy z nas chodzi, bo człowiek już tak ma; dlaczego nie połączyć przyjemnego z pożytecznym? Na zwykłym spacerze spacerowicz łapie powietrze, w czasie zaś kijkowania, kijkarz tak wentyluje swój organizm, że daje się nawet odczuć pewien rodzaj euforii. Jak widać, nie trzeba tu dopalaczy. Kiedy z kijkami trochę pochodziłem, przekonałem się, że do tej pory się właściwie snułem. Dopiero kijki dają to coś; stwierdziłem, że do tej pory myślałem, iż człowiek porusza się na nogach i to powinno mu wystarczyć. Kiedy po 5 km zimowego marszu, wyszły mi zakwasy mięśni, rąk i pleców, to pomyślałem sobie - gdzie wyście do tej pory były ? Od momentu gdy przypiąłem sobie kijki do nadgarstków i zacząłem ich odpowiednio używać, wiem, że do nóg dołączyli jeszcze inni do tej pory mało wykorzystywani pomocnicy. Super fajne, to grupowe wspomaganie przemieszczania, moich 80 Kg, przy nadwyrężonym kręgosłupie.
        Kiedyś leciwy syberyjczyk powiedział, że w kufajce jest cieplej, niż bez....
        Dlaczego nie odnieść tego, do NW ? Chodzenie z kijkami daje większe korzyści niż bez !!
        • pak4 Re: Nordic walking, czyli hokus pokus 19.10.10, 10:38
          > Na takiego nikt nie spojrzy. Wystarczy wyjść z kijkami, choćby "na miasto", jak
          > wielu ludzi zaczyna Ci okazywać swoje zainteresowanie, ile można nawiązać znaj
          > omości ?
          Chodzę z kijkami. Znajomości? O tak, zaczepki: "Te, narciarz, gdzie narty zgubiłeś!" się trafiają :( Niestety, ten punkt akurat, wyjątkowo, traktowałbym na minus nordica. Chyba, że trafiasz na miejsce, gdzie są inni aktywni
    • torentino masz zupełną rację 19.10.10, 09:27
      też uważam, że kije są po prostu modnym gadżetem wylansowanym do wciskania naiwnym, którzy łatwo łykają nowinki, a ich przydatność jest zerowa, bo chodzenie z kijami czy bez jest tak samo skuteczne dla zdrowia, kondycji, samopoczucia ... co ciekawe, dość często bywam w Skandynawii, w Oslo co drugi miesiąc, często w Kopenhadze, Sztokholmie i Helsinkach i okolicach i nigdy nie widziałem tam ludzi chodzących z kijami, a w Wawie w Łazienkach nagminnie :) pytałem nawet Skandynawów czy znają ten sport - wszyscy wzruszali ramionami i twierdzili, że "nordic" jest w tym przypadku nadużyciem :) W Finlandii, gdzie powstał ten sport, traktowany jest jako wąska dyscyplina sportowa dla narciarzy biegowych w okresie letnim i nikt tam nie zakupuje sobie kijów chcąc pochodzić po lesie! o ile można dopatrzyć się sensu używania kijów (leszczynowe są równie dobre w tym przypadku jak kewlarowe :) w trudnym terenie, w górach, podczas forsownych marszów, to przy chodzeniu po alejkach parkowych, asfalcie czy prostych i wygodnych drogach leśnych bardziej przeszkadzają niż pomagają, a większość spotykanych ludzi z kijami przemieszcza się właśnie w takich miejscach! do łez radości doprowadziło mnie pewne małżeństwo w parku młocińskim, które wymaszerowało z parkingu z kijami, przespacerowali się może kilkaset metrów po ubitej drodze, którą przemierzają bez trudu dzieci uczące się chodzić, a następnie z tymi kijami wmaszerowali do Mc Donalda i wzięli po wieśmacu! i to jest najlepsze podsumowanie tej mody na kije!
      • bokaj Re: masz zupełną rację 19.10.10, 09:46
        cyt: "...to przy chodzeniu po alejkach parkowych, asfalcie czy prostych i wygodnych drogach leśnych bardziej przeszkadzają niż pomagają, a większość spotykanych ludzi z kijami przemieszcza się właśnie w takich miejscach!"

        większość spotykanych PRZEZ CIEBIE!

        wybierz się chłopie w górki - kup dwa tanie bambusowe kije zamiast "marketingowego wcisku" - zobaczysz na czym to polega. faktycznie: można sobie kije wystrugać - kwestia wyboru. nie chodzi o to skąd i jakie kije masz, ale czy czujesz, że pomagają ci w czasie chodzenia.

        dyskusja jest o tym, czy kije pomagają w chodzeniu, czy o tym, jaki sens kije kupować, skoro można wystrugać?
        odpowiedź na pierwsze pytanie jest wg mnie prosta: kije pomagają.
        na drugie pytanie: jak kto woli...
      • tangerka popularyzować trzeba chodzenie, kije są obojętne 19.10.10, 10:36
        moda na nordic walking wyciągnęła trochę ludzi z domów i kazała im ruszyć w teren i to jest pozytywne, nieważne czy te kije w czymś pomagają czy nie, osobiście uważam, że nie a chodzę sporo i w trudnym terenie, ale kije zwyczajnie mi ciążą i przeszkadzają, ale to moje osobiste odczucie, innym mogą pomagać, nie spieram się. inna rzecz, że w Polsce wyjątkowo karykaturalnie wygląda ta moda i zazwyczaj z kijami widuje się podtatusiałych panów i ospałe staruszki sunące po parkowych ścieżkach pod wodzą "trenera" uczącego ich chodzić, natomiast niezmiernie rzadko widuje te kije u ludzi aktywnie chodzących np. po górach. dlatego wielu ludzi kojarzy nordic walking z gadżeciarstwem i parkowym szpanerstwem a nie z pożytecznym sportem i niestety obserwując otoczenie muszę powiedzieć, że mają rację !
        • pak4 Re: popularyzować trzeba chodzenie, kije są oboję 19.10.10, 10:48
          Jedno ale
    • yamot Re: Nordic walking, czyli hokus pokus 19.10.10, 09:32
      chłyt marketingowy producentow sprzetu narciarskiego, zeby mogli sprzedawac choc czesc sprzetu caly rok ;]

      sie okazalo, ze chwycilo to dorobiono ideologie, wyprodukowano drozszy sprzet i wylansowano na modny styl zycia i tyle.
    • jantoni.jajcorz Czy tu zbyt dużo uwagi nie jest 19.10.10, 10:03
      poświęcane na tak błachy temat?
      Ja teraz chodzę z kijkami [po 29PLN/para] po plaży i w dzikim terenie, bo mi tak wygodnie. Przedtem [przed pojawieniem się kijków trekingowych] chodziłem z kijkami narciarskimi z powodu jw. A bardziej przedtem chodziłem po górach/pagórkach z kijami wyciętymi z leszczyny. Bo tak mi było wygodnie!!!
      Przecież nie ma przymusu do używania jakichkolwiek kijków!
      Brakuje tu jeszcze wątku o wyższości rowerów Ukraina, z torpedem, nad rowerami MTB :O
      Wszak rowery MTB, BMX to też chwyt marketingowy:P
    • the_dzidka Re: Nordic walking, czyli hokus pokus 19.10.10, 10:23
      Dla mnie sprawa jest prosta - chodząc "z kijkami" nie męczę sie i mogę szybko pokonywać spore dystanse. Bez kijków niestety nie...
      • azw2 Re: Nordic walking, czyli hokus pokus 19.10.10, 10:31
        Dokładnie tak samo u mnie, chodzę bardzo wolno jak na osobę w moim wieku choć potrafię długo i w zróznicowanym terenie. Kijki pozwalają mi bezproblemowo dorównać do osoby która chodzi ode mnie szybciej (bez kijków). Wreszcie przestalam się stresować doganianiem grupy z zadyszką. Czuję,że pracują mi ręce.
    • chrissis moda ... nic więcej! 19.10.10, 12:15
      tak samo modne są terenówki do jeżdżenia na zakupy do Galerii Mokotów, wypasione rowery górskie z milionem przerzutek na rowerową niedzielną wycieczkę po parku, telefony komórkowe z GPRS, internetem, agentem poczty, telewizorem, kamerą, wodotryskiem itp. do dzwonienia i wysyłania sms ... i jeszcze długo by można wymieniać! kije wyglądają wyjątkowo pokracznie i głupio, gdy używają ich uszminkowane starsze panie na spacerze w Parku Saskim albo otyli panowie z wysiłkiem przemierzający ulicę aby opaść na najbliższej ławce i zapalić - a w Polsce tak właśnie wygląda ten sport! w Austrii widziałam ludzi z kijami chodzących po wysokich górach, maszerujących po kilkadziesiąt kilometrów szybkim wyczerpującym truchtem - i tam kije spełniały swoją rolę i nie były ani trochę śmieszne tylko przydatne i uzasadnione, ale w Polsce one nie mają takie zastosowania - to spacerowy gadżet dla pozujących na "aktywny wypoczynek".
    • nunia01 Re: Nordic walking, czyli hokus pokus 19.10.10, 12:33
      Osobiście kijki zakupiłam w Austrii, za jakieś grosze na promocji, więc za wypasiony gadżet ich nie uważam. Tam gdzie mieszkałam chodzili wszyscy - od młodych i aktywnych, którzy zasuwali z kijkami w porażającym tempie, przez pełen przegląd społeczeństwa (z uwzględnieniem panów wyglądających na sercowców i cukrzyków) a kończąc na paniach w okolicach 70 w kraciastych spódnicach. Każdy chodził swoim tempem. I każdemu ten ruch dobrze robił. Miałam okazję spróbować, mi też zrobił dobrze.
      W trudny teren kijków nie zabieram bo mi się plączą po krzakach.
      W góry kijki te są kompletnie nieprzydatne. Do chodzenia po górach kupię sobie kijki z regulowaną długością, porządnym uchwytem i amortyzacją. I na pewno nie przepłacę za marną jakość w polskim markecie. Przymierzałam się do takich kijków w Austrii i najtańsze z promocji były lepsze od tych, które miałam okazję oglądać w Polsce.
      Ale nie dziwię się niewiedzy przedmówców - nawet sprzedawcy nie wiedzą do czego służy to co sprzedają, ani jak dobrać kijek do człowieka.
    • tentimenti prosimy nie trollować 19.10.10, 12:41
      Mam wrażenie, że wypowiadają się tutaj głównie 2 grupy ludzi:
      A: Ci co nie chodzili i im się po prostu WYDAJE
      B: Ci co podreptali i nie wykształcili dobrej techniki

      Każdy kto nauczy się prawdziwie pracować rękami chodząc NW, doskonale poczuje ból pleców, pośladków, ramion i brzucha (szczególnie dolnych jego partii).
      Po czasie regularnych treningów w terenie znikają problemy z kręgosłupem, wydolnością, postawą. Zwykłe maszerowanie wyklucza praktycznie ciało od pasa w górę, technicznie prawidłowy NW daje w kość. Chodzę co 2 dzień po 2 godziny. Kiedyś uprawiałam pływanie, może dlatego mam zamiłowanie do takich ogólnoustrojowych form ruchu.



      • teano1 Re: prosimy nie trollować 01.12.10, 18:10
        Tentimenti, podpisuję się pod Twoim A i B i w ogóle pod całym postem :)
        A także pod tym, co napisał pak4.
        Kijki z leszczyny być może są w stanie zastąpić kijki trekkingowe, które się trzyma w dłoni. Kijków do NW właściwie się nie trzyma, zwisają na tzw "rękawiczce" dzięki czemu to nie ja niosę kijki, tylko one niosą mnie.
        Owszem widzę czasem ludzi, którzy próbują uprawiać NW, ale nie mają pojęcia jak to się robi, ściskają kije w dłoniach i opierają się na nich jak na kulach ortopedycznych. Takie chodzenie rzeczywiście niewiele się będzie różnić od zwykłego spaceru, tyle że wspomoże w utrzymaniu równowagi. I tak użyty kijek pewnie może być zrobiony z czegokolwiek.
        Ale ten kto choć raz spróbuje prawdziwego NW zrozumie o czym piszę i jak bardzo w tym przypadku "prawie" robi różnicę.
        A co do obciążeń:
        Mam od lat problemy ze stawami i kręgosłupem. Odkąd zaczęłam chodzić z kijkami czuję się dużo lepiej, a stawy i kręgosłup dokuczają mi dopiero wtedy, gdy z jakichś powodów chodzić nie mogę. Gdy chodzę regularnie - problemy albo się zmniejszają albo całkiem znikają.
        Więc z tym obciązaniem ktos tu ściemnia.
        Moim zdaniem NW wzmacnia mięśnie a mocny gorset mięśniowy odciąza stawy i zapobiega urazom i przeciążeniom.
        Do uprawiania NW nikt nikogo nie zmusza. Ale kto spróbował prawdziwej czekolady, ten na wyrób czekoladopodobny nawet nie spojrzy.
        Zawsze jednak znajdą się tacy, którzy będą krzyczeć, że jedzenie czekolady to głupia moda, która nic nie daje, a o wiele lepiej jeść melasę - też słodka, też brązowa, a co najważniejsze - tania.
    • stary.gniewny Walking = Nordic walking - lans 19.10.10, 13:02
    • three-gun-max Re: Nordic walking, czyli hokus pokus 19.10.10, 13:03
      To kolejna moda dla idiotów. Sens jest taki, że zarabiają na nich osoby sprzedające markowe kijki :) Nie spominając, że chce mi się śmiać widząc gościa, który wygląda jakby mu ukradli narty.
      • ibelin26 Re: Nordic walking, czyli hokus pokus 19.10.10, 14:04
        Na swoim osiedlu widuję sporo starszych osób maszerujących z kijkami mniej lub bardziej dziarsko, często w grupach. Gadżet w postaci kijków motywuje tych ludzi do wyjścia z domu.
        Nawet jesli wleką się w ślimaczym tempie to i tak jest to lepsze niż kiszenie się na kanapie przed telewizorem.

        Jeśli uważasz, że ci ludzie to idioci, którym narty ukradli to współczuję.
      • bokaj Re: Nordic walking, czyli hokus pokus 19.10.10, 23:51
        >To kolejna moda dla idiotów. Sens jest taki, że zarabiają na nich osoby sprzedające markowe kijki :) Nie wspominając, że chce mi się śmiać widząc gościa, który wygląda jakby mu ukradli narty.<

        a nie można wykrzesać z siebie trochę życzliwej tolerancji dla nas, "dziwaków"?
        to już nawet kijki muszą wzbudzać tyle skondensowanej pogardy?! (cyt: "moda dla idiotów")

        tak ogólniej: co w niektórych takiego siedzi, ze taka łagodna odmienność jak chodzenie z kijkami (komuś to w czymś przeszkadza?) wywołuje przymus wyzywania od "idiotów"?
        • nunia01 Re: Nordic walking, czyli hokus pokus 20.10.10, 16:10
          Nie zwracaj uwagi. Każda odmienność boli dużą część naszego społeczeństwa. My doświadczyliśmy różnych dziwnych zachowań i generalnie staramy się nie zauważać. A byliśmy jednymi z pierwszych chodzących po okolic. Teraz już się upowszechnia. I dobrze.
Pełna wersja