Gość: w cyrku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.04, 18:59 Jadła wszystko co było w domu - słonina,kartofle,chleb i ksztyczek wódeczki. Posmiejmy się z siebie bo my tego nie jemy a tylko się kłócimy. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: hydrogen Boczek, słonina, kiełbasa, "wyborowa"=długie życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.04, 20:36 Poszperałem trochę po necie i znalazłem ciekawe informacje na temat najstarszych Polaków. Okazuje się, że aby przekroczyć setkę dobrze jest "niezdrowo" się odżywiać. Oto co o swoim trybie życia mówi 118 letni pan Benedykt Krupa: "Jem kiełbasę, słoninę i popijam oranżadą „Wyborową” kupowaną na rogu w GS-ie" Jego opinia nt warzyw i owoców: "Chwastów jadł nie będę, bo nie jestem krowa, a pomidora to bym do ust nie wziął nawet jakby mi ktoś 50 złotych dawał" Pozostałe szczegóły recepty na długowieczność w wydaniu p Benedykta: "palę krajowe papierosy i lubię się napić" Żródło: www.radio.com.pl/czaswolny/burak/burak.asp?ID=41 Najbardziej podoba mi się to zdanie z radiowego doniesienia: >Pan Benedykt jest zagadką dla dietetyków, którzy nie mogą się nadziwić, że >przy takiej diecie mógł dożyć tak sędziwego wieku No cóż niech dietetycy się głowią nad tym paradoksem. Swoją drogą to ciekaw jestem ilu trzeba by postawić przed przeciętnym dietetykiem stukilkunastolatków odżywiających się w taki "niezdrowy" sposób aby uznał, że ta niezdrowa dieta nie jesta wcale taka niezdrowa? Znalazłem też coś równie ciekawego. Oto co o swojej diecie mówi 116-letni pan Józef Piotrowski: >Najbardziej lubiłem rosół, taki w którym było dużo jarzyn i przypraw, żeby był >aromatyczny i bigos. Często sam gotowałem. Brałem pół kilo boczku lub żeberka >i na tym bigos się robił. Dodatki też różne i zioła. W dobrym bigosie wszystko >musi być. A po ciężkim dniu pracy setkę też lubiłem wypić, czystej albo >koniaku. Ale z umiarem. Wszystko w życiu z umiarem – to jest chyba najlepsza >recepta – mówi Pan Józef. www.babice-stare.waw.pl/gazeta/09_03/najstarszy.html Co wy na to? Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: are Re: Boczek, słonina, kiełbasa, "wyborowa"=długie IP: *.clubnet.pl 03.04.04, 20:54 ...zebys jeszcze poszperal. moze znjadziesz cos, co starozytni okreslali konstytucja czlowieka a dzis - genami. Odpowiedz Link Zgłoś
venus22 Re: Boczek, słonina, kiełbasa, "wyborowa"=długie 03.04.04, 22:51 Cytat: ">>>>Chwastów jadł nie będę, bo nie jestem krowa, a pomidora to bym do ust nie wziął nawet jakby mi ktoś 50 złotych dawał" Cytat: >Najbardziej lubiłem rosół, taki w którym było dużo jarzyn i przypraw,<<< Ewidentnie sam sobie przeczy. Kto to moze sprawdzic co on naprawde jadl. ma 116 lat, to mu sie wydaje ze jadl cale zycie slonine i kielbase. Bo tyle pamieta.. plus- absolutnie, to geny. Venus Odpowiedz Link Zgłoś
hydrogen Re: Boczek, słonina, kiełbasa, "wyborowa"=długie 03.04.04, 23:42 Venus nie wiem czy zauważyłaś, że tych stulatków było dwóch . Pan Benedykt nie jada zielska natomiast pan Józef owszem, np w postaci wkładu do rosołu. Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
venus22 Re: Boczek, słonina, kiełbasa, "wyborowa"=długie 03.04.04, 23:49 nie nie zauwazylam. :\ Ale w dalszym ciagu podtrzymuje ze tak naprawde nikt nie wie co oni jedli, dokumentacji nie ma... Venus Odpowiedz Link Zgłoś
slawekopty Re: Boczek, słonina, kiełbasa, "wyborowa"=długie 03.04.04, 23:58 venus22 napisała: > Ale w dalszym ciagu podtrzymuje ze tak naprawde nikt nie wie co oni jedli, > dokumentacji nie ma... > a gdyby w "dokumentacji" powstał jakiś błąd np. druku to ludzie umieraliby na błąd drukarski ;)))))))) Slawek Odpowiedz Link Zgłoś
venus22 Re: Boczek, słonina, kiełbasa, "wyborowa"=długie 04.04.04, 00:05 No a co sami sobie nie gotowali, na pewno gotowala im baba. A jak baba to zupa na wloszczyznie, serek ze sczypiorkieme, i kompot do popicia. A wiec- chwasty!!! nie zadna tam opty dieta. Venus Odpowiedz Link Zgłoś
slawekopty Re: Boczek, słonina, kiełbasa, "wyborowa"=długie 04.04.04, 00:35 venus22 napisała: > No a co sami sobie nie gotowali, na pewno gotowala im baba. > A jak baba to zupa na wloszczyznie, serek ze sczypiorkieme, i kompot do popicia no nie no Venus to ze ty tak gotujesz nie znaczy ze wszystkie "baby" to robią , moja "baba" zupe gotuje na kościach , serek jak robi to ze śmietaną , a kompoty to po otwarciu z upływem czasu trzeba wylewać bo plesnieją , nawet w lodówce , ale mamy tego pełną spiżarnie i od czasu do czasu coś "utylizujemy" > . > A wiec- chwasty!!! nie zadna tam opty dieta. he he tu nie chodzi o opty diete tylko o to że jedzą (tak jak na optydiecie) zakazane boczki i słoniny , powinny im się zyly pozapychac gdzieś kokoło 50-60 roku zycia , ale to według dokumentów ;)) a co jesli w dokumentacji jest błąd i żyły zapychają się dopiero po 500-600 latach ;) ??????? Slawek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: are Re: Boczek, słonina, kiełbasa, "wyborowa"=długie IP: *.clubnet.pl 04.04.04, 00:48 > żyły zapychają się dopiero po 500-600 latach ;) ??????? wg dr JK po 900-1200 latach wiec "spox" Odpowiedz Link Zgłoś
slawekopty Re: Boczek, słonina, kiełbasa, "wyborowa"=długie 04.04.04, 01:01 Gość portalu: are napisał(a): > > żyły zapychają się dopiero po 500-600 latach ;) ??????? > > wg dr JK po 900-1200 latach wiec "spox" eee to w ST tak pisali , ale tylko na początku ;))) Slawek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ppns Re: Boczek, słonina, kiełbasa, "wyborowa"=długie IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.04.04, 00:54 hydrogen napisał: > Venus nie wiem czy zauważyłaś, że tych stulatków było dwóch . Pan Benedykt nie > jada zielska natomiast pan Józef owszem, np w postaci wkładu do rosołu. > > Pozdro Ciekawe , jakiego wieku dożyje twórca ZO , J, Kwasniewski ? Sądząc po jego biografii ( ukończył studia w 1961 ) , jest teraz 70-latkiem. Naprawdę uważacie , że osiągnie wiek matuzalemowy ? Odpowiedz Link Zgłoś
venus22 Re: Boczek, słonina, kiełbasa, "wyborowa"=długie 04.04.04, 01:04 Nie wiem i nie wiadomo co on tam w prywatnosci swojego domu je.. moze jest naprawde vegetarianin? :D Venus Odpowiedz Link Zgłoś