Dodaj do ulubionych

Co Polak wie o szkodliwości palenia? Niewiele.

05.11.10, 17:24
Paląc 1-5 papierosów dziennie ryzyko zawału zwiększa się o 50%? Matko Boska! Palę od 40 lat po 40 papierosów. To znaczy, że u mnie ryzyko zawału zwiększyło się od 400 do 2000%?
Obserwuj wątek
    • pe1 Re: Co Polak wie o szkodliwości palenia? Niewiele 05.11.10, 17:49
      Nie jest napisane, że wypalenie 1-5 papierosów RAZ zwiększa ryzyko na całe życie, tylko, że regularne ich wypalanie z częstotliwością 1-5 razy dziennie.

      Jak widać, u ciebie te papierosy przez 40 lat wywołały analfabetyzm albo problemy z myśleniem logicznym.
    • antykonformista palacz = konformista 05.11.10, 20:26
      palacz = konformista, u którego w pewnym momencie życia (zwykle gó...arskim) pojawił się ktoś, kto wcisnął mu pogląd, że palenie jest fajne. bo fizycznie przyjemne, to to może było dla 10-15% palących. i na pewno o wiele mniej przyjemne niż alkohol, który też nie dla każdego przyjemnym doświadczeniem jest.

      i nie dość, że palacz taki jest przebrzydłym konformistą ze słabym charakterem, to na domiar złego w większości podtruwa bliźnich, paląc w domu. czyli do cech negatywnych prócz konformizmu, dochodzi brak empatii, oraz lenistwo (bo się poza mieszkanie/pracę z tym cholernym szlugiem nie chce wyjść).

      brak zdroworozsądkowego myślenia u tej części populacji palaczy dziwić nie może, gdyż jest to już najzwyklejsza selekcja negatywna, osoby o niskim poziomie percepcji, mało inteligentne, mało rozgarnięte, wykorzystywane przez wszystko i wszystkich, umierające w młodym wieku (niekoniecznie z powodu palenia, wykazują bardzo dużo ryzykownych zachowań, źle się odżywiają, mają bliskie spotkania swojego BMW z drzewem itd itp)

      cóż, nie żal takiego. a jak ktoś takich żałuje, nie mając osobistych pobudek, to gratuluję tym razem wybitnie wysokiego poziomu humanizmu i empatii właśnie :)
      • elrys_60 Re: palacz = konformista 13.12.10, 13:48
        "mają bliskie spotkania swojego BMW z drzewem" jak nazwiesz siebie życząc bliźniemu takiego spotkania? jak siebie nazwiesz siadając do swojego BMW czy też do innego truciciela jadąc 100-200m po gazetę a przy tym podtruwając bliźnich a możne to nie twoi bliźni a możne ty nie znasz pojęcia bliźniego, jak oglądam "kiepskich" to słowo "jałopie" identycznie do ciebie pasuje.
        To co napisałeś to ma być jakiś ciąg logicznego myślenia w temacie czy też chciałeś zabłysnąć, bo to drugie ci się nawet udało -))))
    • baran1949 Polak wie tyle, ile trzeba. 05.11.10, 21:51
      Po co Polak ma wiedzieć, rząd wie lepiej i z palących robi bandytów, skazując durnymi przepisami a wystawanie za rogiem. Czepili się. Żeby zatruć środowisko tak, jak robi to jedno auto, trzeba by spalić ileś tysięcy papierosów. Aut na ulicach miliony, pod oknami pod domami, wszędzie. Ołowica skazuje dzieci na ciężkie uszkodzenia mózgu, dorosłych na kalectwo i jakoś nie widać by ktoś pluł na kierowców, na właścicieli aut. A przecież siadają kręgosłupy, robi sie przepuklina, kaleczy sie organizm i trzeba to na koszt innych leczyć. Ale palący jest zbrodniarzem, bo dla zamazania nieróbstwa wile miesięcy tworzy sie ustawy, zamiast zapisu jednego zdania, że palić wolno w wydzielonych miejscach. jeszcze parę lat temu budowano demokrację, więc tworzono palarnie nawet w szkołach podstawowych, wychowano tym samym palaczy, których teraz się ściga. Papierosy ludzie palili zawsze, od wieków, jakoś nie było zatrucia środowiska, a co jest teraz. 80 aut mniej na ulicy to ledwo 1 wagon w tramwaju, ale Polak musi jechać autem sam, w pojedynkę, bo przecież jedzie do sklepu, do pracy. Tym sie nikt nie zajmuje, że już nie ma miejsca w Polsce, by ludzie nie byli masowo truci ołowiem, spalinami, nie mam akcji medialnych, pan Zatoński też nie czuje, pewnie sam się wozi autem gdzie popadnie. Zamiast dbać o wentylacje, jakość papierosów, wydzielać pomieszczenia, miejsca, to się ściga ludzi, obrażą a motłoch przytakuje. Przecież jeśli ktoś lubi, dlaczego mu nie wolno, skoro można brać narkotyki, pić wódę, brać dopalacze. Nie. Niby UE zabrania, nakazuje biednym Polakom podwyższać ceny, ale jak obniżać, czy wiedzieć jak Pawlaczek handluje nami, to niby nikt nie słyszy. Dość tej hipokryzji. Dla niektórych podaję, że od 10 kwietnia, dnia katastrofy, nie palę, ale trudno znieść te chamskie zachowania, w niby demokratycznym kraju.
        • b100100 Re: Polak wie tyle, ile trzeba. 06.11.10, 05:16
          Podróżuję komunikacją miejską, na dalsze trasy pociągiem, na bliskie (do sklepu) pieszo.
          Byłem ostatnio na kopcu Kościuszki. Smog od pier*onych samochodów był taki, że Nowej Huty nie było widać. Nie chcę wdychać ołowiu, tlenku węgla i całej reszty trucizn emitowanych z rury wydechowej każdego auta, ale muszę.
          Obiektywnie rzecz biorąc o wiele bardziej trują mnie samochody przejeżdżające przed przystankiem, niż jakiś palacz stojący nawet metr ode mnie.
          Problem w tym, że papierosy śmierdzą, więc przeszkadzają . Spalin nie czujemy, a co z oczu (tu z nosa), tego sercu nie żal. Choć truje o wiele bardziej.
            • porshe Re: Polak wie tyle, ile trzeba. 08.11.10, 18:19
              o, dziwne, jestem pewny, że analizy spalin samochodowych są powszechnie dostępne. I jest tam naprawdę bardzo dużo identycznych substancji jak w dymie tytoniowym - również w dużo większym stężeniu...

              Subiektywnie to ja bym chciał, aby rząd poszedł jeden malutki krok wstecz - zamiast zakazywać palenia wszędzie, gdzie się da, powinien po prostu zlikwidować dostepność papierosów do np. aptek (!) czy wyspecjalizowanych sklepów.

              Tylko weź tu wytłumacz biednym politykom, że zysk z akcyzy to 20 mln zł, a na leczenie skutków czynnego palenia idzie raptem 5 mln... Ja bym im łeb przy samej d*pie ukręcił, że tyle kasy idzie z 'marnowania' sobie zdrowia, a dofinansować onkologii to nie łaska, bo nie ma pieniędzy. Jak to nie ma? A akcyzę z papierosów to kto płaci? Może wszyscy ci, którzy nie są narażeni na dym tytoniowy?

              Dlatego gorąco apeluję - zróbcie papierosy towarem bardzo drogim i bardzo trudno, ale legalnie, dostępnym. No i całą akcyzę z papierosów przeznaczajcie na skutki ich palenia. Podejrzewam, że wtedy od razu społeczeństwo zmądrzeje.

              Dobrze, że chociaż odrobinę robimy w dobrym kierunku.
              • elrys_60 Re: Polak wie tyle, ile trzeba. 13.12.10, 13:11
                Upierdliwość polaków niema granic-))
                Jak jeden o niebie to drugi o chlebie i gdzie tu jakikolwiek związek?
                Jak się ktoś uczepi papierosów to klapy na oczy i choćby przez g*wno będzie brnąć w swoim przekonaniu dalej
                Co do podwyżek cen to one przecież są i nie tylko na papierosy -))
      • grundol1 Re: Polak wie tyle, ile trzeba. 06.11.10, 07:11
        > Po co Polak ma wiedzieć, rząd wie lepiej i z palących robi bandytów,

        Sami z siebie robicie bandytów śmierdziele. Nie da się przejść ulicą, żeby nie wdychać waszego smrodu. Wy siłą narzucacie swój porządek, to teraz my spróbujemy narzucić nasz. Bo inaczej się z wami nie da.
      • jaguarex Re: Polak wie tyle, ile trzeba. 06.11.10, 10:14
        W Polszcze nie bylem od lat - czy to znaczy, ze tam jeszcze skie sprzedaje benzyne olowiowa? Musi to byc zatem ostatni kraj w Europie, gdzie cos tak toksycznego sie sprzedaje.

        Tu, gdzie mieszkam juz wiele lat temu benzyny z olowiem zakazano, i wkrotce okazalo sie, ze w badaniach zanieczyszczen powietrza poziom olowiu jest tak niski, ze nie da sie go stwierdzic. Widac Polska ma pod tym wzgledem wiele do zrobienia.

        Od kiedy tez wyjechalem w Polski zdarza mi sie poczuc smrod papierosow na ulicy moze ze dwa razy w roku, i wcale za nim nie tesknie. Podobnie, jak za p-aleniem w biurze, w ktorym pracowalem.

        Witaj Europo?
      • hit.and.run Re: Polak wie tyle, ile trzeba. 08.11.10, 18:14
        >Ołowica skazuje dzieci na ciężkie uszkodzenia mózgu,

        Ciebie skazala juz dawno (sadzac po niku). Pokolenia bezolowicowe i z konkretna zawartoscia czaszki zamiast dymu, wiedza juz ze palenie truje a benzyna jest bezolowiowa od wielu lat.
        • corpus_delicti Re: Polak wie tyle, ile trzeba. 27.11.10, 22:31
          rząd to banda hipokrytów, która po pozorem dbania o nasze zdrowie wprowadza ustawy zakazujace palenia, ale tylko w wyznaczonych miejsach..zamiast zakazac palenia w ogóle. Najważniejsza jest kasa a nie zdrowie. Jesli akcyza od kazdej paczki papierosów wynosi więcej niż 50% to nigdy nie zrezygnują z takich pieniędzy a podwyżka cen papierosów to podwyzka akcyzy jedynie. A tym debilom, którzy twierdzą, że dym z papierosów bardziej zatruwa srodowisko niż spaliny samochodowe, proponuję wyjście w góry. Smog na miastami to nie wynik palenia papierosów... i to ze w spalinach mnie ma już ołowiu nie ma znaczenia... są szkodliwe a perfumami też nie pachną... więc o czym tu mowa.
      • s.puchalski Re: Polak wie tyle, ile trzeba. 08.11.10, 19:23
        Tak tak, ołów... Pomijając, że na stacjach od kilku już lat nie znajdziesz ołowiowej benzyny, a w autach masz katalizatory. Poza tym nie wiem skąd wziąłeś info, że chcą zabronić palenia ze względu na szkodliwość dla środowiska? Bo raczej nie z artykułu. Niech zabraniają palić, i to nie tylko w tych kilku miejscach, ale w ogóle! Wyjdzie na zdrowie niepalącym jak i samym palaczom.
        • corpus_delicti Re: Polak wie tyle, ile trzeba. 27.11.10, 22:34
          s.puchalski napisał:

          > Tak tak, ołów... Pomijając, że na stacjach od kilku już lat nie znajdziesz ołow
          > iowej benzyny, a w autach masz katalizatory. Poza tym nie wiem skąd wziąłeś inf
          > o, że chcą zabronić palenia ze względu na szkodliwość dla środowiska? Bo raczej
          > nie z artykułu. Niech zabraniają palić, i to nie tylko w tych kilku miejscach,
          > ale w ogóle! Wyjdzie na zdrowie niepalącym jak i samym palaczom.

          Kolego s.puchalski uzurpujesz sobie prawo do dbania o moje zdrowie...a ja sobie tego nie życzę, tak samo jak Ty nie zyczysz sobie zeby ktoś palił w Twojej obecnosci
      • fujujama Re: Polak wie tyle, ile trzeba. 28.11.10, 15:11
        Faktycznie ilość różnych trucicieli jest przerażająca i niebezpieczna.Ale czy uważasz za sensowne dodawanie di tych toksyn jeszcze tych pochodzących z dymu tytoniowego?Po co?Miom zdaniem ta decyzja o zakazie palenia w miejscach publicznych jest bardzo słuszna.Powinno sie do niej dodać jeszcze obowiązek dodatkowego ubezpieczenia zdrowotnego dla palaczy,którzy przez swój idiotyczny nałóg zużywają więcej pieniędzy przeznaczonych na leczenie powikłań u palaczy.Dla tych,którzy nie palą pieniędzy na leczenie nie starcza.Palacze okradają niepalących z tego co jest dobrem wspólnym.
    • aeromonas Co Polak wie o szkodliwości palenia? Niewiele. 08.11.10, 18:22
      Palenie powinno być zabronione przede wszystkim w miejscach pracy (bez żadnej wydzielonej palarni). Ludzie najwięcej palą właśnie w pracy (wyskakiwanie na papierosa). W knajpie - to oczywiste, że też powinno być zabronione. To obrzydliwość - jeść w atmosferze ohydnego dymu, a potem prać śmierdzące ciuchy. Palenie powinno być dozwolone właściwie tylko w plenerze (a i to z zastrzeżeniem, że jeśli komuś przeszkadza, to palacz ma się wynieść lub zgasić papierosa).
      • a_weasley Re: Co Polak wie o szkodliwości palenia? Niewiele 09.11.10, 10:43
        Aeromonas schrieb:

        > Palenie powinno być zabronione przede wszystkim w miejscach pracy
        > (bez żadnej wydzielonej palarni).

        A co Ci przeszkadza, że ktoś zapali w wydzielonej palarni?
        (Zaznaczam, że mnie problem nie dotyczy, pracuję w domu).

        > W knajpie - to oczywiste, że też powinno być zabronione.
        > To obrzydliwość - jeść w atmosferze ohydnego dymu, a potem prać
        > śmierdzące ciuchy.

        Jedzenie w knajpie nie jest prawem podmiotowym.
        Jak kto nie lubi szant, nie idzie do tawerny.
        Jak nie lubię głośnej muzyki, nie idę do knajpy z głośną muzyką.
        Jak nie lubię kibiców, nie idę do knajpy, w której jest TV i leci transmisja meczu.
        Jak nie lubisz dymu, nie idź do knajpy, w której wolno palić. Że co? Że takich było mało? A pubów bez telewizora to dużo jest?

        > właściwie tylko w plenerze (a i to z zastrzeżeniem, że jeś
        > li komuś przeszkadza, to palacz ma się wynieść lub zgasić papierosa).

        Jeżeli Ci się nie podoba to, co robię, idź gdzie indziej. Równie dobrze mógłbym żądać, żeby poszedł gdzie indziej facet z psem, bo pies szczeka, a ja tego nie lubię.
    • nomina Re: Co Polak wie o szkodliwości palenia? Niewiele 08.11.10, 19:20
      Chromolę wpływ papierosów na zdrowie palacza. Ale, do k... nędzy, mam ciężką astmę w przebiegu HIT i neuropatii, co powoduje, że kontakt z dymem nie tylko kończy się atakiem poważnych duszności, a zatem bezpośrednim zagrożeniem życia, lecz także rzutem bólu neuropatycznego wszystkich uszkodzonych neurogennie narządów. Czyli to, że jakiścw... postanawia mi dmuchnąć dymem w twarz, kończy się duszeniem się, bólem takim, jakby ktoś Was podpalił, problemami z oczami, paleniem skóry, śluzówek. Jeśli ja - w ramach obrony własnej - rozpylę w stronę takiego palacza substancję działającą na niego neurotoksycznie i duszącą go, też spotkam się z takim zrozumieniem i dostanę najwyżej 500 zł mandatu? Czy może jednak zostanę z miejsca aresztowana i oskarżona o spowodowanie zagrożenia zdrowia i życia ludzkiego?

      A tymczasem - w autobusie/tramwaju kierowca/motorniczy pali, na klatce schodowejcw...e palą, w toaletach w szpitalach, marketach i urzędach palą (zwłaszcza w toalecie dla niepełnosprawnych). Nawet przejść nie można ulicą - jak liczyłam: przeciętnie na odcinku 20-50 metrowym zasmradza mnie do 5 palaczy. Stać przy przejściu dla pieszych do już w ogóle makabra.

      Zrozumcie, zaczadzeni dymem, że my, niepalący, mamy gdzieś Wasze zawały - my po prostu chcemy przeżyć kontakt z Wami!
    • a_weasley Każda epoka ma swego p******ca 09.11.10, 11:07
      i swoje czarownice do polowania.
      Teraz padło na palenie. Jak widzę, skoro bierne palenie nie wystarczyło do uzasadnienia totalitarnych restrykcji, wynaleziono kolejną czarownicę: palenie z trzeciej ręki. Za chwilę zabronią mi palenia w moim własnym mieszkaniu, żeby się hydraulik nie zatruł wyziewami ze ściany.
      Przy czym z tego, co obserwuję, im kto bardziej cięty na tytoń, tym łaskawszy na tzw. miękkie narkotyki (do niedawna także na dopalacze, ale obecnie Przewodnia Siła ogłosiła, że są be).
      Albowiem jak pisał stary diabeł do młodego:
      Użyteczność Modnych Prądów Umysłowych polega na tym, że odrywają one uwagę ludzi od rzeczywistych niebezpieczeństw, które im grożą. Modną wrzawę każdego pokolenia kierujemy przeciwko tym występkom, które mu najmniej zagrażają, a aprobatę kierujemy na cnotę najbliższą temu występkowi, który usiłujemy najbardziej rozpowszechnić.
      (C.S. Lewis, Listy starego diabła do młodego, list 25)
      • maksimum Ile kasy ? 25.11.10, 01:23
        aiki-7 napisał:

        > Matko Boska! Palę od 40 lat po 40 papierosów. To znaczy, że u mnie ryzyko

        Ryzyko zdrowego myslenia jest zadne.
        Ile kasy wydales przez te 40 lat na zatruwanie siebie?
        • corpus_delicti Re: Ile kasy ? 27.11.10, 22:47
          maksimum napisał:

          > aiki-7 napisał:
          >
          > > Matko Boska! Palę od 40 lat po 40 papierosów. To znaczy, że u mnie ryzyk
          > o
          >
          > Ryzyko zdrowego myslenia jest zadne.
          > Ile kasy wydales przez te 40 lat na zatruwanie siebie?

          Wydawał Twoje? miał wiec wydawał... a Tobie nic do tego...a może niepalący będą dyktowac na co palący może wydawac pieniądze?...puknij sie w łeb
    • myszka07.4 Co Polak wie o szkodliwości palenia? Niewiele. 26.11.10, 01:45
      Ja bym proponowała,żeby wszyscy Polacy rzucili palenie, koniec z zakupami papierosów, jak by PANSTWO na to zareagowało? Jesteśmy dorośli, dlaczego ktoś ma za nas decydować.Ja jestem nie paląca,ale na litość, czy ja jestem pępkiem świata. Ludzie będą wychodzić na dwór żeby zapalić i będzie jeszcze gorzej,bo o przeziębienie nie będzie trudno.Papieros na mrozie to dopiero tragedia.
      • spmalogoszcz Re: Co Polak wie o szkodliwości palenia? Niewiele 26.11.10, 23:24
        Niech wszyscy zakończą palenie i picie! Zobaczymy jaki będzie budżet państwa? Wszystko pójdzie na leczenie przeziębień dla zagorzałych palaczy! Szkoły mogą nie przetrwać tego eksperymentu, bez pieniędzy z tych wpływów... Już się boję.
        Dla wszyskich z astmą i przeciwników palaczy- życiowe kredo: ,,każdy musi używać swoje wziewy"!
        Pozdrawiam
        Neutron
    • elrys_58 Co Polak wie o szkodliwości palenia? Niewiele. 28.11.10, 12:08
      Co Polak wie o szkodliwości palenia? Być możne niewiele bo niewielu zastanawia się nad tym niby problemem, lekarze czy też naukowcy wciskają ciemnotę a zwłaszcza gdy widzę w tv pokazane doświadczenie mniej więcej w takiej formie: cylinder szklany około ø30-40cm i długości około 50cm na jednym końcu tego cylindra jest zapalony papieros a na drugim filtr który wyłapuje zawartość dymu nikotynowego i mam pytanie jak się ma wewnętrzna powierzchnia powietrza w stosu do tego samego papierosa zapalonego np. na przystanku autobusowym ?, bo ja uważam, że w tym przypadku niema najmniejszego porównania. ja chciałbym zademonstrować prostsze doświadczenie: do kabiny które teraz instaluje się w celu puszczenia dymka a które są w cenie 30-40 tysięcy zł zapakujemy tylu palaczy z papierosem ilu się swobodnie zmieści palacze papierosy wypalą i na pewno z tej kabiny wyjdą żywi, przyjmując, że na wypalenie papierosa potrzebne jest 10 minut. nieporównywalna jest też przestrzeń kabiny do przystanku autobusowego, ale nie oto chodzi. Do tej samej kabiny z palaczami zamiast dymu tytoniowego, który notabene sami produkują podłączymy rurę wydechową (żeby nie przesadzać) od małego Fiata- założę się, że po 5-ciu minutach żaden z tych palaczy żywy nie wyjdzie, a morał i prawda jest taka, że nikt nie zabroni jeździć pojazdami które spalają tysiące ton dziennie rożnego paliwa i o ironio żaden lekarz czy naukowiec z powodu takiego zagrożenia włosów z głowy nie zrywa. Pamiętam jednego polityka który chciał a nawet deklarował porzucenie swojego samochodu o na obrady będzie przykicał na swojej kasztance, no jakoś nie wypaliło - lekarze, politycy i naukowcy też się nie przerzucą na kasztanki -)) śmieszne, ale prawdziwe. Ja uważam, że niema problemu palenia tytoniu, ale jest problem jak na tym zarobić już mieliśmy aferę "jednorękich" ja ze swojego doświadczenia znam sposób na wyciągnięcie gotówki od rybaków przymuszając ich ustawą do noszenia wdzianka, które nie zdało egzaminu a nie daj boże w takim wdzianku znaleźć się w wodzie, ale to inny temat, natomiast co do "szkodliwości palenia" pomyślcie jaka to kasa za kabiny, mandaty i diabli wiedzą co jeszcze wymyślą byle niższego rzędu jednostki upodlić. Przykre a i dziennikarze też milczą zachowują się jak przedszkolaki a niby to kasta wykształconych ludzi. Chorujesz pomyśl od czego, jeżeli jaszcze masz choć cześć mózgu nierozwodnionego.
      • venelainen Re: Palenie bardziej szkodzi ateistom 29.11.10, 12:05
        Dziękujemy, mnie zaskoczyło! Jego Świątobliwość Papież i pali jak lokomotywa! A dobry katolik, jak się okazuje, ma czegoś nauczyć się od diabła:) Niestety, toksyczny dym dla wszystkich ludzi działać tak samo: pozbawienia zdrowia i zabija.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka