Polskim dzieciom brakuje witaminy D i mikroelem...

IP: 82.139.15.* 07.04.04, 18:45
Znowu odezwał się Instytut Niezdrowia zalecajac picie mleka .Zawarte w mleku
składniki powodują uszkodzenia wielu narządów wewnetrznych cłowieka .Mleko
krowie to najlepszy przepis na wózek inwalidzki.Ile jeszcze na sumieniu ma
ten instytut przez bzdurne poglądy bo to z nauka nic nie ma wspólnego.To nie
sa moje poglądy to są badania najwybitniejszych polskich alergologów i
instytutów światowych.To samo dotyczy tłuszczy, że nasze dzieći za dużo go
spożywają.Ile jeszcze ludzi musi przenieść się na tamtę świat aby
pseudonaukowcy z tego instytutu przestali ludziom mącic w głowie.
    • Gość: matka przecież w mleku nic nie ma ! w pasteryzowanym już IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.04, 19:07
      w ogóle nic, masz rację, że od mleka jedynie alergii można dziecka nabawić. Ale
      bełkot, że mleko jest zdrowe długo jeszcze będzie zatruwał ludziom głowy.
      Kiedyś "na inteligencję" łykali glutaminian sodu i uważano, że to jest OK, a
      nie łaska karmić piersią dzieci do skończenia 3 roku życia ???
      • Gość: cwaniak Re: przecież w mleku nic nie ma ! w pasteryzowany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.04, 11:43
        Matka, bój się boga, do 3 roku życia piersią? No chyba, że mężulo cię
        utrzymuje, bo jak to robić w pracy??? Pamiętaj, że w tak luksusowej jak ty
        sytuacji ( tzn mężuś w robocie, mamcia w domu dziatki bawi bo ma za co) jest
        może 5% rodzin w Polsce. Dlatego korzystaj z okzazji, rodź i karm. Twoje dzieci
        będą zasuwać na moją emeryturę
    • Gość: HC Re: Polskim dzieciom brakuje witaminy D i mikroel IP: 82.139.15.* 07.04.04, 20:02
      Zawarte w mleku składniki powodują uszkodzenie wielu narządów wewnętrznych
      człowiekaPij mleko, będziesz kalekąPij mleko, będziesz wielki jak Kayah albo
      Bogusław Linda - przekonują reklamy. Guzik prawda. Krowie mleko to nie przepis
      na karierę dla dziecka, ale na jego kłopoty. O zaletach mleka zapewniają
      polskie dzieci twórcy najgłośniejszej dziś społecznej reklamy, politycy i
      oczywiście koncerny mleczarskie, którym publiczna akcja jest wyjątkowo na rękę.
      Dziewczynka z reklamy jest nieśmiała, szczerbata i pewnie od dawna siedzi w
      ostatniej ławce. Kiedy przyznaje się klasie, że chciałaby zostać piosenkarką,
      dzieci wybuchają śmiechem. Dziewczynka wypija szklankę mleka i po latach
      zostaje gwiazdą popu. Przesłanie jest jasne. Moda na picieAkcja ruszyła we
      wrześniu 2002 roku i trwa do dziś. Jej organizator - Międzynarodowe
      Stowarzyszenie Reklamy, za swój cel uznał "intensyfikację działań profilaktyki
      osteoporozy poprzez wykreowanie mody na picie mleka". Inaczej mówiąc - jak
      będziesz miał ciepły stosunek do mleka, nie będziesz w przyszłości chodził o
      kulach. Stowarzyszenie promuje mleko za darmo. - Firmy reklamowe postrzegane są
      często jak krwiopijcy - przyznaje Paweł Kowalewski, wiceprezes Stowarzyszenia. -
      Postanowiliśmy to zmienić. Mleko, którego spożycie drastycznie w Polsce spada,
      wydało nam się odpowiednie. W promocyjną machinę wciągnięto telewizję,
      rozgłośnie, gazety. I gwiazdy z pierwszych stron kolorowych czasopism. Nie
      tylko Kayah i Bogusława Lindę, ale też mistrza kierownicy Krzysztofa Hołowczyca
      i polską snowboardzistkę Jagnę Marczułajtis. Urodę Jagny można podziwiać w
      multipleksach, tuż przed pokazami "Starej baśni". - Nie wahałam się ani chwili -
      zapewnia snowboardzistka. - To był wspaniały i oryginalny pomysł. Poza tym
      bardzo lubię mleko. Nie tylko ona. Lubi je także mistrz świata w skokach
      narciarskich, Fin Veli-Matti Lindstroem, który w prasie i telewizji postanowił
      (choć już nie za darmo) promować... polskie świeże mleko. Moda na mleko
      przeniosła się z telewizji na ulicę. We wrześniu posłanka SLD Sylwia Pusz wraz
      z wolontariuszami w białych kitlach rozdała na poznańskich przystankach
      autobusowych cztery tysiące kartoników mleka, także czekoladowego. W promocję
      napoju od polskiej krowy włączyła się nawet część lekarzy. Zagrzmieli, że
      dzieci piją mleka za mało i że to źle się skończy. Na usługach koncernówAle nie
      wszyscy medycy tak myślą. Jednym z nich jest doktor Eugeniusz Zbigniew Siwik,
      autorytet w dziedzinie ginekologii i położnictwa, twórca pierwszej w Polsce
      Kliniki i Szkoły Porodu Naturalnego. Z zamiłowania dietetyk. - Medycyna bierze
      dziś udział w jednym z największych oszustw ostatniego stulecia - twierdzi. -
      Jest na usługach koncernów, którym nie zależy na zdrowiu dzieci, tylko na
      pieniądzach. Lekarze nabrali wody w usta, bo tak jest bezpieczniej. Siwik używa
      mocnych słów. Twierdzi, że zawarte w mleku składniki powodują uszkodzenie wielu
      narządów wewnętrznych człowieka, nieodwracalne zmiany w układzie naczyniowym,
      sercowym i kostnym. - Mleko, wbrew powszechnemu mniemaniu, nie wzmacnia kości,
      tylko je osłabia. Zawarte w nim białko wypłukuje wapń z organizmu. Mleko krowie
      to najlepszy przepis na wózek inwalidzki - grozi. - Jeśli wierzymy, że mleko to
      źródło wapnia chroniącego przed osteoporozą (osłabieniem kości), musimy
      pamiętać, że osteoporoza jest najbardziej rozpowszechniona w regionach świata o
      wysokim spożyciu mleka, np. w Europie Północnej, Kanadzie i USA - zauważa
      również Annemarie Colbin, autorka książki "Osteoporoza". Kilka lat temu
      zrzeszająca pięć tysięcy członków międzynarodowa organizacja Lekarze na Rzecz
      Medycyny Odpowiedzialnej wydała oświadczenie, w którym ostrzega przed piciem
      mleka. Lista przeciwwskazań jest długa. Zasadniczym powodem sprzeciwu wobec
      białego eliksiru jest przekonanie, że człowiek, podobnie jak pozostałe ssaki,
      przystosowany jest do spożywania mleka tylko w okresie niemowlęcym. - Człowiek
      nie krowa, czterech żołądków nie ma - twierdzi Mariusz Gawlik, lekarz ze
      Stargardu Szczecińskiego, przez lata pracujący na dziecięcym oddziale
      laryngologicznym. - Mały człowiek nie jest cielęciem, które potrzebuje innego
      składu witamin i minerałów niż wolno rozwijający się ludzki organizm. Z tego
      powodu picie mleka krowiego jest patologią. I przyczyną setek chorób. Mleko
      krowie nie jest dobrze przyjmowane przez ludzki organizm. Tego argumentu nie
      odpierają nawet zagorzali jego zwolennicy. - Nietolerancja laktozy to poważna
      i, niestety, częsta komplikacja. Sam też mleka nie toleruję - przyznaje nawet
      Waldemar Broś, wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Spółdzielni Mleczarskich.
      Lekarze z międzynarodowej organizacji LMO twierdzą, że 80 procent ludzkości
      mleka po prostu nie trawi. W Polsce, gdzie tradycja picia mleka jest długa,
      problemy z przyswajaniem cukru mlecznego, zwanego laktozą, ma połowa obywateli.
      Z badań doktor Doroty Szostak-Węgierek z Instytutu Żywienia i Żywności w
      Warszawie wynika, że prawie 20 procent polskich dzieci ma niedobór enzymu
      trawiącego laktozę. - Objawy nietolerancji mleka mogą ujawniać się nawet po
      latach - twierdzi dietetyczka. Proszę, nie pijNie chodzi jednak tylko o
      laktozę. W 2001 roku nowozelandzki badacz doktor Corrie McLachlan ogłosił
      wyniki badań, z których wynikało, że mleko, a właściwie zawarta w nim kazeina
      (rodzaj białka), jest przyczyną chorób serca. Wnioski naukowca umieszczono w
      międzynarodowym internetowym serwisie o wymownej nazwie "No milk page" (strona
      bez mleka). Do odwiedzenia serwisu, na którym znalazło się wiele publikacji,
      ostrzegających ludzi przed piciem mleka z różnych powodów, do dziś zachęca na
      swojej stronie internetowej zespół lekarzy III Kliniki Chorób Dziecięcych
      Akademii Medycznej w Białymstoku. Złudzeń nie pozostawia także Frank Oski,
      profesor pediatrii z renomowanej John Hopkins School of Medicine, który w
      trosce o zdrowie dzieci napisał nawet książkę "Proszę, nie pij mleka". Ale
      polskie dzieci piły mleko i piją nadal. Katarzyna Woleńska jest nauczycielką.
      Ma 28 lat i koszmarne wspomnienia z dzieciństwa. - W moim domu panował kult
      mleka - mówi. Śniadanie kończyło się dla Woleńskiej dość schematycznie.
      Wymioty, biegunki, wysypka. Rodzice podejrzewali uczulenie, więc wyrzucili z
      jej jadłospisu pomidory i truskawki, choć je uwielbiała. Alergię na mleko
      wykryto u niej, kiedy dostała się na studia. Za późno. Była już astmatyczką. -
      Mleko jest jednym z najgroźniejszych alergenów pokarmowych. Ma aż pięć
      składników, które mogą być fatalnie tolerowane przez człowieka - przyznaje
      profesor Edward Tadeusz Zawisza, jeden z najwybitniejszych polskich
      alergologów. - Ale groźne mogą być także zanieczyszczenia mleka, takie jak
      penicylina i białka pszenicy. Zdobycz bakterii- Polskie mleko jest już czyste i
      wciąż naturalne - zapewnia Waldemar Broś. - Z drugiej strony krowa nie jest
      maszyną, tylko żywych organizmem. Zdarza się, że zachoruje, pobrudzi się. Broś
      nie chce wracać pamięcią do wczesnych lat 90., kiedy kontenery z polskim
      mlekiem w proszku służby celne innych krajów uznawały za radioaktywne. I
      późnych lat 90, kiedy inspektorzy Unii Europejskiej natknęli się w Polsce na
      rzekę brudnego mleka, z gronkowcem w tle. Dziś polskie mleko spełnia normy UE w
      ponad 80 procentach. Zgodnie z normami mleko klasy ekstra powinno zawierać nie
      więcej niż sto tysięcy bakterii. - Nawet jeśli jest ich więcej, to i tak
      znikają pod wpływem pasteryzacji - zapewnia Broś. Ale Tomasz Nocuń, internista,
      ostrzega, że proces pasteryzacji zamienia mleko w zupę pełną martwych,
      toksycznych bakterii, które zatruwają organizm. I powodują kolejne alergie.
      Alergolog, profesor Zawisza leczy ludzi uczulonych na mleko od dziesięcioleci.
      Liczba pacjentów z każdym rokiem powiększa się. Dla niektórych mleczna euforia
      kończy się śmiercią. Jak dla leczonego przez alergologa dyplomaty, którego na
      przyjęciu poczę
    • Gość: Teferi Re: Polskim dzieciom brakuje witaminy D i mikroel IP: 192.30.226.* 07.04.04, 20:23
      Matki w stanie blogoslawionym! Pijcie mleko, a napewno wasze dzieci beda mialy
      alergie. Mleko jest dla krowich dzieci, nie ludzkich.
    • Gość: Dziunia Re: Polskim dzieciom brakuje witaminy D i mikroel IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.04.04, 23:06
      Czytam te antymlekowe teksty i troche debieje. Dlaczego? Bo w dziecinstwie i
      molodosci (gdzies do 20 roku zycia) pilam litrami zimne, nie przegotowane mleko
      KROWIE - i bylam zdrowa jak rzepa! Zeby - wzorcowe, dentystka pokazywala
      praktykantom na moim otwartej - nazwijmy to - paszcza, zdrowiutkie, biale zabki.
      Dzis dobiegam 50, zabki nadal OK (WSZYSTKIE), kosci bez zarutu.
      Gdybym pila coca-cole, badz podobne chemiczne swinstwa, watpie czy zdrowotnie
      bylabym tym, czym jestem.
      Dodam, ze dziecieciem bedac - mialam alergie, rowniez i teraz reaguje
      alergicznie nie tylko na polityke, rowniez na kosmetyki lub kurz. Ale czy ma to
      zwiazek z konsumpcja mleka czy jogurtow? Watpie, sadze, ze to jednak za duzo
      chemii w zarciu - szczegolnie w umilowanych w Polsce wynalazkach "made in USA",
      za duzo syntetykow w zyciu, katastrofalne zasyfienie srodowiska.
      Patrzac na siebie i mnie podobnych, moge stwierdzic jedno: ami-model z coca-
      cola od rana do wieczora - jest o wiele, wiele gorszy. Wystarczy spojrzec
      na "nowoczesna" generacje amerykanska, wychowana na coli i fast-foodzie: ponad
      100 kilo wagi, zapasione, niezdolne do zycia niedorozwiniete potworki (IQ w
      granicy 80 ).
      I to moze ma byc ta zdrowa alternatywa? chyba jedynie dla producentow coli,
      manipulowanych genetycznie swinstw i dla najsilniejszej, blogoslawionej
      gospodarki amerykanskiej.
      • Gość: Artur Re: Polskim dzieciom brakuje witaminy D i mikroel IP: *.sdh.sk.ca 07.04.04, 23:19
        Dziuniu droga bo watek zostal opanowany przez antymlecznych oszolomow.
        Nie ma podstaw naukowych by odrzucac mleko z codziennej diety, choc tak
        twierdzi pewna ilosc tzw "dziwnych" internetowych stron. Nie dajmy sie tu
        zwariowac. Dla przewazajacej wiekszosci mleko jest nie tylko nieszkodliwe ale i
        bardzo korzystne.
        Jezeli chodzi o te mniejszosc to ... jest bardzo mala grupa osob, ktore sa
        uczolone na bialko mleka - i ci pic mleka nie powinni. Jest mala grupa osob,
        ktora nie moze trawic laktozy z mleka - ci moga byc mleko tylko wtedy kiedy
        lykaja na boku tabletki zawierajace ow brakujacy enzym umozliwiajacy trawienie
        laktozy. Wreszcie istnieje mala grupa ludzi, ktora moze przez picie mleka
        zakazic sie odzwierzeca choroba - picie mleka surowego niesie za soba (male bo
        male) ale byc moze istotne zagrozenie. Mowi sie, ze np choroba Crohna jest
        niekiedy rezultatem picia surowego mleka.
        Ryzyko jest male, ale kto chce miec pewnosc powinien mleko przedtem przegotowac
        (nawet to pasteryzowane - bo jak wykazuja badania proces pasteryzacji nie
        zawsze jest kompletny).
        Pozdr.
      • aewka Re: Polskim dzieciom brakuje witaminy D i mikroel 08.04.04, 12:49
        Amerykanie są może grubsi, ale zyją dłużejniż my. Może zamiast dyskutować o
        piciu mleka warto podyskutować o tzw suplementacji. To czego organizm nie
        dostaje z pożywienia (z powodu złego odżywiania, bądź żywności złej jakości)
        można uzupełnić preparatami witaminowo-mineralnymi coraz łatwiej dostępnymi na
        polskim rynku.

        Od dawna wiadomo, że słabej odporności organizmu nie poprawia się
        antybiotykami. Często jest to po prostu brak cynku w organizmie (na pewno nie
        antybiotyku). Polecam lekturę "Z minerałami lepsze życie" dr Oleszkiewicza.

        Taki suplement uzupełnia niedobór wszystkich minerałów w organizmie dziecka.
        Dodatkowo 20-minutowy spacer jest jak najbardziej godny polecenia.

        Ja również pijam mleko "nieideologicznie". Pije, bo lubię. Dziecku swojemu na
        wszelki wypadek daję jogurt zamiast mleka. Każdy człowiek intuicyjnie wie, co
        dla niego dobre. Nikt przecież nie będzie katował się mlekiem, skoro po jego
        wypiciu źle się czuje.
        • Gość: Artur Re: Polskim dzieciom brakuje witaminy D i mikroel IP: *.sasknet.sk.ca 08.04.04, 16:29
          Miedzynarodowy komitet badajacy jakosc zywnosci umiescil Polske bardzo wysoko w
          swojej klasyfikacji. Takie panstwa jak USA i Kanada sa na zenujaco niskiej
          pozycji, moze troche przed Kamerunem i innymi panstwami Afryki, ale daleko po
          wiekszosci krajow europejskich. Supermarketowa zywnosc stanowiaca prawie 100%
          wyzywienia jest niedobra glownie z tego powodu, ze stara, choc niewatpliwie
          tania.
    • Gość: Benedykt Wapn wchlania sie w obecności wit D i jeszcze paru IP: *.visp.energis.pl 07.04.04, 23:17
      ...innych mikroelementow, w dodatku w stosownej proporcji. Mleko surowe-prosto
      od krowy ma w miare to co trzeba. To tłumaczy dlaczego Dziunia ma zdrowe zeby.

      Sód jest z nadmiaru soli (a prawie wszystkie fast-foody i chipsy sa przesolone).

      Do tego cukier - chemicznie czysta sacharoza - podstawa prawie wszelkich
      produktów przetworzonych (spójrzcie na etykietki: głupi ketchup to 50% cukru).
      Strawienie cukru wymaga zuzycia własnych zapasów wapnia, którego zapasy są w
      kościach i zębach (stad osteoporoza i próchnica). Ciekawe, że problemów z
      zebami nie mają narody, które nie stac na cukier...

    • Gość: Artur Doroslym tez brakuje witaminy D IP: *.sdh.sk.ca 08.04.04, 00:00
      Nikt tego jakos dotad nie napisal - wiec ja napisze.
    • Gość: samanta Re: Polskim dzieciom brakuje witaminy D i mikroel IP: *.kabel.telenet.be 08.04.04, 03:11
      na stronie zdrowe zywienie interia
      Fajnie napisali o mleku :
      "Mleko krowie jest jak sama nazwa wskazuje dla cielakow aby rosly im rogi i
      kopyta a nie dla ludzi"

      Natomiast przetwory mleczne takie jak jogurty , kefiry , sery sa bardzo zdrowe
      poniewaz ulegly juz dzialaniu bakterii

      Ja zawsze brzydzilam sie mlekiem i nie pilam tego swinstwa jesli nie bylo
      zsiadle i jestem zdrowa
    • mmart Re: Polskim dzieciom brakuje witaminy D i mikroel 08.04.04, 10:02
      Pan chyba za dużo filmów się naoglądał .. a może zbyt dużo szyneczki zdrowej
      pomieszało coś w główce ?? Chyba ktoś w dzieciństwie uderzył Pana butelką z
      mlekiem i stad takie brednie. „ile dzieci musi jeszcze umrzeć od mleka” hmm a
      ile już umarło ?? robił Pan jakieś badania ?? czy może wyczytał Pan to z Naj ??
    • Gość: gość Polskim dzieciom brakuje cleba IP: 212.160.234.* 08.04.04, 10:28
      Ale brednie kiedy pusty żoładek. Tak trzymać szawnowny rządzie.Wam nie brakuje
      na reprezentację narodu w Brukseli i wszystkie inne zachcianki. Budżet się
      zamyka i to już sukces. reszta nie ważna.
    • Gość: mlekopij Re: Polskim dzieciom brakuje witaminy D i mikroel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.04, 11:36
      Eee, z tym wózkiem coś ci się pokręciło. Ja żłopię mleko od małego i mam się w
      wieku 31 lat wyśmienicie. "Naukowcy" co i rusz zmieniają opinię, a "naukowiec"
      Daeniken nawet wykrył kosmitów na ziemi. Zgodzę się natomiast z tym, że nie
      wszyscy ludzie mleko tolerują. Znam wiele osób których po kilku łykach boli
      brzuch i omijają je szerokim łukiem
    • Gość: szalik Re: Polskim dzieciom brakuje witaminy D i mikroel IP: *.lanet.net.pl 08.04.04, 12:08
      >Mleko krowie to najlepszy przepis na wózek inwalidzki.Ile jeszcze na sumieniu
      >ma ten instytut przez bzdurne poglądy bo to z nauka nic nie ma wspólnego.To
      >nie
      >sa moje poglądy to są badania najwybitniejszych polskich alergologów i
      >instytutów światowych.

      Stary dawaj namiary na te instytuty, poczytam sobie :D
    • teegra Re: Polskim dzieciom brakuje witaminy D i mikroel 08.04.04, 17:45
      A Ja lubię mleczko i kakałko , i mi chyba nie szkodzi .To co? mam przestać
      pić,bo się otruję ?no co wy tu znowu. PIĆ OR NOT PIĆ.Oto jest pytanie??????
    • mary_ann Re:pij mleko - jesli chcesz:-)) 08.04.04, 19:32
      A ja myślę, że prawda leży, jak to często bywa, po środku. (St. J. Lec dodawał
      do tego ironicznie: "... zazwyczaj bez nagrobka":-))

      IMHO:
      1. mleko na pewno NIE WSZYSTKIM szkodzi (wystarczy sie rozejrzeć dookoła, są
      zdrowe mlekoluby na świecie i nawet się w tym watku odezwały), i myślę, że nie
      bez znaczenia jest tu po prostu różne wyposażenie genetyczne ludzi. Jakoś mi
      się nie chce wierzyć, że dla wszystkich optymalny moze byc jeden typ diety-cud.

      2. masie ludzi mleko rzeczywiście szkodzi (alergie, nietolerancja laktozy - to
      ostatnie to właściwie nie odstepstwo od normy, ale norma, o ile sztucznie nie
      zapobiegac naturalnemu zanikowi laktazy w wieku poniemowlęcym). Niech
      bezkrytyczni mlekoenzuzjasci się zastanowią, czemu tak wiele dzieci ma nie tyle
      niechęc, co wstręt do mleka, z odruchem wymiotnym włącznie.

      Co najmniej wart przemyślenia wydaje mi sie również argument, że mleko krowie
      jest przystosowane do potrzeb rozwojowych nie dziecka, a cielęcia (które np. w
      ciągu pierwszego roku życia ma DZIESIECIOKROTNIE zwiekszyć swą wagę). Jest
      produktem osocza krwi (krowiego osocza!) i poza łatwymi do oznaczenia
      składnikami (białko, cukry, tluszcze, składniki mineralne, w tym wapń) zawiera
      krowie hormony i krowie czynniki wzrostu. Plus pewnie parę rzeczy, ktorych na
      razie nawet wyodrębnić nie umiemy (w mleku kobiecym też w ostatnich latach
      wykryto parę nowych substancji). Dlatego w zyciu nie zdecydowałabym się na
      ryzykowny eksperyment karmienia oseska mlekiem krowim niezmodyfikowanym.
      Zmodyfikowane zas to nędzna podróba mleka kobiecego, w ktorej co prawda
      dostosowano do możliwości metabolicznych niemowlęcia zawartość np. tłuszczu,
      białka, sodu i paru innych składników, ale cała reszta (częściowo nieznana)
      pozostaje wszak charakterystyczna dla gatunku pt. krowa:-))

      3. spożywanie mleka NIE jest koniecznym warunkiem prawidłowego wzrostu i braku
      osteoporozy. Hinduskie kobiety nie zapadają na te ostatnią częściej niż
      Europejki (ponoc nawet rzadziej?)

      4. Wątpię, by niedobory wit D wynikały z za niskiego spozycia mleka. W
      przemysłowo "obrobionym" mleku na pewno nie uchowa się jej zbyt wiele... Mleko
      UHT to zaś z tego punktu widzenia ie przedstawia zadnej wartości.

      5. Do Instytutu Zdrowia i tp. placowek mam stosunek zdecydowanie nieufny, gdyz
      promują picie mleka m.in. poprzez umieszczanie swojego "placetu" na produktach
      zawierajacych koszmarne ilości bezdyskusyjnie niezdrowego cukru (Danonki i
      wszystkie pokrewne dziecięce serki i jogurty). A Instytut Matki i Dziecka (tez
      głoszący pochwałę mleka) firmuje swym logo "parówki dziecięce", składajace się
      z kiepskiej jakości mięsa, tłuszczu, dużej ilości soli oraz kilku
      syntetycznych antyutleniaczy, stabilizatorów i "poprawiaczy" smaku. No comments.

    • Gość: mlekowstret Re: Polskim dzieciom brakuje witaminy D i mikroel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.04, 01:51
      No, własnie, dlaczego nikt nie pomysli, dlaczego tyle dzieci odmawia picia
      mleka?!!!
      • Gość: Szwedka Picie mleka IP: *.ip-pluggen.com 13.04.04, 03:14
        Wozek inwalidzki od picia mleka???
        Szwedzi pija od malenkosci mleko i to litrami! W szkole do posilkow jest
        podawane mleko, w domu uzywa sie mleka jako napoju przy obiedzie, na kolacje
        kanapki i prosto z lodowki MLEKO.
        Szwedzi sa najzdrowsi w Europie, a wieku 80-90 lat jezdza na rowerze,
        prowadza samochody i zyja aktywnym zyciem.
        • Gość: Szwedka Re: Picie mleka IP: *.ip-pluggen.com 13.04.04, 03:23
          A dlaczego musi to byc koniecznie mleko jesli ktos go nie lubi? Gdzies
          czytalam ze pare plasterkow zoltego sera dziennie ma te sama wartosc co
          rekomendowana ilosc mleka.
          Poza tym dzieci szwedzkie przebywaja bardzo duzo na powietrzu/sloncu.
          Normalne sa zabawy w piaskownicach w zime.
          Sa tez przedszkola dla dziec 1-3 lat, gdzie dzieci przebywaja na dworze
          podczas calego pobytu dziennego, jedza na dworze i spia na dworze , tylko
          osloniete od deszczu czy wiatru.
          • Gość: Ewa Re: Picie mleka IP: *.gtconnect.net 13.04.04, 04:39
            Czytałam gdzieś i poddaję pod rozwagę: Podobno ludzie imigrując do pochmurnej
            (w porównaniu z innymi kontynentami) Europy musieli znaleźć sposób na
            dostarczenie swojemu organizmowi wiekszych ilości witaminy D. Jednym ze
            sposobów miało być pojawianie się osobników o coraz jaśniejszej cerze (mniej
            barwnika melaniny), która szybciej i łatwiej wytwarza witaminę D pod wpływem
            słońca. Drugim sposobem miały być mutacje pozwalające na przyswajanie
            zawierającego wapń i wit. D mleka. Co ciekawe podobno na południu Europy
            przeważa tradycja spożywania mleka przetworzonego: sery, jogurt, podczas gdy na
            północy najczęściej pija się, bez szkody dla zdrowia, mleko słodkie. Polska
            leży na rozdrożu i zapewne, co dla naszej populacji korzystne, jesteśmy
            genetycznie bardzo zróżnicowani. Niech więc każdy je i pije co mu najlepiej
            służy i się nie zadręcza wątpliwościami i poczuciem winy, bo ciągły stres też
            bardzo szkodzi na zdrowie.
            • mary_ann Re: Picie mleka 13.04.04, 11:35
              Hipoteza, ktora przytacza Ewa, brzmi dla mnie dośc prawdopodobnie.
              I myślę, że wniosek jest własnie taki, jak w jej poście - niech każdy spozywa
              to, co mu służy ( z dziećmi, niestety, sprawa jest troche bardziej
              skomplikowana...)

              To, co mnie irytuje, to kiedy rózne Instytuty w rodzaju cytowanego w artykule,
              mają się za depozytariuszy Jednie Słusznej Diety. Nie wierzę w istnienie
              takowej. I dlatego wkurza mnie namawianie w reklamach do spozywania krowiego
              mleka. Mam nadzieję, że dzieje się to za pieniadze firm mleczarskich, a nie
              moje. Wolałabym, aby te ostatnie zostały np. przeznaczone na równie intensywną
              i efektowną promocję karmienia piersią.
Pełna wersja