ból w jądrze i nie tylko...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.04, 00:39
Od pewnego czasu (w sumie juz pare miesiecy) odzywa mi sie czasem ból prawego
jadra. Nigdy nie byl szczegolnie uciazliwy, wiec sie nie przejmowalem, ale
kiedy ktoregos dnia "wymacalem" na jadrze cos jakby maly guzek, to sie troche
zestresowalem. Poszedlem do urologa, ktory po badaniu palpacyjnym
(tzn. "obmacaniu", jak to ujela moja dziewczyna), stwierdzil ze nowotworu nie
ma, wspominal cos o torbieli, a najadrze jest zmienione prawdopodobnie w
wyniku przebytego zapalenia (faktycznie, jak o tym wspomnial to skojarzylem
jeden dzien w zeszlym roku, kiedy przez kilka godzin bardzo mocno bolalo mnie
to jadro - bol jednak szybko minal, wiec zlekcewazylem problem, moze
niepotrzebnie). Ostatecznie lekarz przepisal mi antybiotyki, chociaz
stwierdzil ze raczej jest na nie juz zbyt pozno i bol jadra moze mi
doskwierac co pewien czas do konca zycia. Rzeczywiscie, pomimo antybiotyków
bol nadal jest odczuwalny, ostatnio nawet jakby się wzmaga, guzek nadal jest
wyczuwalny, co mnie mocno niepokoi - oczywiscie boje sie ewentualnego
nowotworu.

I teraz pytania do zorientowanych w temacie. Czy mam isc do urologa ponownie
i domagac sie badania USG? Czy bedzie ono w ogole przydatne? I co to
wlasciwie jest ta torbiel?
    • Gość: zagrabek Re: ból w jądrze i nie tylko... IP: *.hipernet.ras.pl 08.04.04, 11:51
      Idź do innego urologa (gość który palcami rozróżnia torbiel od innego guza jest
      albo mesjaszem albo debilem). Może to rzeczywiśćie jest torbiel ale lepiej
      dmuchaj na zimne. Najlepiej znajdź lekarza który pracuje w szpitalu na oddziale
      urologii i pójdź do niego prywatnie.
    • Gość: tomi Re: ból w jądrze i nie tylko... IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.04, 16:17
      mialem takie same obiawy .antybiotyki nic nie pomogly .poszedlem do ortopedy i
      po przeswietleniu okazalo sie ze bol promieniuje od biodra .pzd
      • Gość: Zaniepokojony Re: ból w jądrze i nie tylko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.04, 17:34
        Tzn. guzek na jądrze tez miales? ;-)
        Niestety, w moim przypadku jestem absolutnie pewien ze to cos z jądrem. Zaraz
        po swietach ide do innego lekarza.
        • Gość: tomi Re: ból w jądrze i nie tylko... IP: *.dip.t-dialin.net 08.04.04, 20:31
          tez mialem i mam dalej ,a urolog powiedzial ze nic nie znalazl.pzd
    • Gość: urolog Re: ból w jądrze i nie tylko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.04, 20:28
      Spokojnie.
      Pobolewania jader są dość częste w wieku, powiedzmy, młodzieńczym.
      W badaniu fizykalnym należy odróżnić, i jest to całkiem możliwe, czy zmiana
      lokalizuje się w jądzrze, czy najadrzu. Najczęściej bolesne są róznego rodzaju
      torbielki zlokalizowane w najądrzach, teorie ich pochodzenia są różne.
      Nie znam co prawda szczegółów, a zwłaszcza stanu miejscowego, ale kilka rzeczy
      już przemawia korzystnie:
      - bolesność (zmiany nowotworowe nie bolą)
      - długość utrzymywania się bólów
      - badanie urologiczne (wbrew pozorom, dość łatwo jest odróżnić
      zmiane,powiedzmy, podejrzaną w jądrze od torbielki, właśnie badaniem
      palpacyjnym).
      Co do usg, to jest to badanie o stosunkowo ograniczonej przydatności
      diagnostycznej co do zmian w najądzrzu, jednak w przypadku zmian w jądrze - o
      znaczeniu pierwszorzędnym. Zawsze jest to jednak jakies badanie więcej, więc w
      stanach wątpliwych, niewatpliwie godne polecenia. Ale chyba nie od razu i na
      gwałt...
      Wydaje mi się, że nie zaszkodzi obserwacja i ustalenie przebiegu dolegliwości,
      przez pewien czas np pół roku i oczywiście obserwacja w tym okresie.
      Prawda jest taka, że dolegliwości tego typu leczy się niezwykle trudno i
      efekty często są dalekie od oczekiwanych.
      Tym bardziej znaczenia nabiera tu wczesne leczenie dolegliwości, bezpośrednio
      po ich powstaniu, o czym ludzie się przekonują często niestety po niewczasie.
      Co do leczenia to w grę może wchodzić wyciecie zmiany. Ale czy zawsze jest to
      potrzebne? To w końcu jakiś uraz dla zawartości moszny, a poza tym... blizna i
      zrosty po zabiegu też mogą pobolewać.
      • Gość: Zaniepokojony Re: ból w jądrze i nie tylko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.04, 23:36
        Dziękuję za fachową odpowiedź.
        Wiek mlodzienczy juz raczej za mna (27 na karku), wiec chyba mimo wszystko
        wybiorę się po świętach do innego urologa. Tak dla swietego spokoju, zeby
        uspokoic moją małą karcinofobię ;-)
        • Gość: LKS Re: ból w jądrze i nie tylko... IP: 81.15.212.* 09.04.04, 13:54
          tez mialem lekarze, ktory zdiagnozowal stan zapalny i miesiac faszerowalem sie
          roznymi tabletkami. nic nie pomoglo. powiedzialem na nastepnej wizycie, ze chce
          skierowanie do urologa albo wypisze sie od niego. skierowanie dla, a ja lekarza
          i tak zmienilem.
          w moim przypadku sa to zylaki powrozka. w twoim to pewnie cos innego. ale
          lekarz dal skierowanie na zabieg po wszystkich badaniach i poradzil
          profilaktyke. masaz, odpowiednia bielizna, a zabieg jak bedzie mnie bardzo
          bolec. od tamtego czasu wlasciwie nie mam problemow, a zylaki sa niewyczowalne.
          jadra w kazdym badz razie to jakies tam nasze skarby i nie mozna ich zaniedbac.
          tak jak kazda kobieta powinna dbac o piersi.
          pzdr serdecznie
          LKS
          l_smolka@gazeta.pl
    • Gość: amlutka Re: ból w jądrze i nie tylko... IP: 195.94.193.* 09.04.04, 13:48
      Ciekawy arytkuł na Onecie, m. in. o chorych na nowotwór jądra:
      tygodnik.onet.pl/1547,1157939,dzial.html
Pełna wersja