klasterowe bole glowy(bole Hortona)

08.04.04, 12:34
Moj maz 6 lat temu lezal przez prawie dwa tygodnie w szpitalu z bardzo
silnymi bolami głowy.Stwierdzono u niego bóle Hortonowskie. Niestety nikt nie
powiedzial ze te bole wroca i jak je ewentualnie leczyc. Dwa tygodnie temu
znowu odezwaly sie u niego te bole. Lekarze rozkladaja rece i twierdza ze nie
ma na to lekarstwa. Wiem ze jest to bardzo malo znana choroba. Sami lekarze
czasami blednie ja diagnozuja(tak bylo w przypadku mojego meza) ale moze ktos
cierpi na tego typu bole i zna jakies lekarstwa ktore choc w jakims stopniu
zmniejszaja dolegliwosci.
    • Gość: S. Re: klasterowe bole glowy(bole Hortona) IP: *.tvsat364.lodz.pl 08.04.04, 14:46
      Podaję link do forum MIGRENA(pierwszy link)tam na pewno ktoś pomoże oraz linki
      dot. bólu klasterowego.Ja słyszałam ,że często w bólach klasterowych pomaga
      terapia tlenem.Pozdrawiam

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12154
      www.mediweb.pl/symptoms/wyswietl.php?id=197
      www.migrena.com.pl/powtarzajace.php
      • Gość: Venus Re: klasterowe bole glowy(bole Hortona) IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 08.04.04, 18:21
        Tak to prawda, tlen pomaga zadziwiajaco skutecznie w wiekszosci wypadkow.

        Migrena Hortona albo klasterowa charakteryzuje sie tym ze napady bolow sa
        skupione blisko siebie, jeden po drugim stad angielska nazwa cluster (wym,
        klaster) - wiazka, kisc. Nastepnie jest przerwa w bolach, nieraz dluzsza, co
        nie znaczy ze migrena przeszla na zawsze.

        Oprocz tego zwykle cieknie z nosa i z oka, moze byc zaczerwieniona twarz po tej
        stronie gdzie boli,
        w przeciwienstwie do "zwyklej" migreny gdzie kazdy najlzejszy ruch sprawia
        okropny bol, chorzy z klasterem przewaznie czuja sie lepiej kiedy moga sie
        ruszac.

        Ataki najczesciej zdarzaja sie na wiosne lub jesienia, dlatego czasem sa
        blednie diagnozowane jako zwiazane z alergiami sezonowymi.

        Leczenie polega na stosowaniu srodkow zapobiegajacych atakom i doraznym
        p/bolowym lub DHE i Imigran. No i tlen.

        Venus
        • lygip Re: klasterowe bole glowy(bole Hortona) 08.04.04, 21:08
          Probowalismy juz chyba wszystkich metod o jakich slyszelismy, wlacznie z
          tlenem, ktory niestety u mojego meza nie skotkuje.
          Co do boli dopiero jeden z wielu lekarzy przez jakich bylo nam dane przejsc,
          stwierdzil ze sa to bole hortonowskie. Wczesniej u internisty dowiedzielismy
          sie ze jest to dyskopatia u okulisty :jaskra, a nuerolog wymyslil sobie ze sa
          to typowe objawy bolow zwiazanych z kregami szyjnym. Pomimo, ze przed oczami
          mial aktualny(bo ze stycznia) rezonans magnetyczny z opisem spacjalisy z W-
          wia.Dopiero lekarz z pogotowia z reszta bardzo mlody lekarz zdiagnozowal te
          bole. Podobno moj maz ma typowe objawy hortonowskie tzn. silen bole w okoliczy
          oczodoly, lzawienie jednego oka, wyciek z jednej dziurki z nosa, bol tylko
          jednej-prawej- strony glowy, opuchniete i przekrwione prawe oko. Jednakze bole
          wg ksiezki trwaja do 1 godziny a u mojego meza nawet do 8. Podobno we Wroclaiu
          jest jakas klinika bolu albo szpital ktory moze cos wiecej wie na temat tych
          boli. U nas w Jeleniej Górze pozatym ze dostajemy skierowania z pogotowia do
          szpitala na oddzial neurologiczny to szpital oczywiscie odsyla nas do domu
          twierdzac ze jezeli mamy diagnoze to nie ma sesu meza przyjmowac. A pozatym
          wszyscy lekarze z jakimi spotkalismy sie na izbie przyjec w szpitalu twierdza
          ze nie jest to ostry przypadek. A moj maz w domu "chodzi po scian" z bolu .
          • Gość: Venus Re: klasterowe bole glowy(bole Hortona) IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 08.04.04, 21:37
            Niestety takie sa realia zycia z migrena. Zyje sie w bolu.

            Przyczyny migreny sa nieznane, wiec leczy sie tylko objawowo.

            Nie bardzo rozumiem jakich metod probowaliscie.
            Tlen no coz nie kazdemu pomaga, z tym ze tlen tez powinien byc tam jakos
            podawany, jakas konkretna ilosc co iles tam.
            W tej chwili nie pamietam ale jest to opisane na forum MIGRENA.

            Ciekawa tez jestem z jakiego roku macie te ksiazke i czyja bo na temat migren
            jest mnoswto niescislosci i zwyklej niewiedzy.
            O czym swiadczy juz sam fakt ze maz byl kilka razy zle zdiagnozowany majac
            klasyczne objawy klastera.

            W ksiazce byc moze sa ogolne zarysy, w zyciu jest wiele wyjatkow od reguly,
            mnie osobiscie nie dziwi ze maz ma ataki znacznie dluzej.

            Ludzie traca przytomnosc, dotaja przejsciowego paralizu, a nawet nie musi ich
            bolec glowa podczas ataku migreny.

            W szptalu maz powinie dostac chociaz silny srodek p/bolowy na przerwanie bolu i
            powinien szukac z lekarzem prowadzacym odpowiedniego leku zapobiegawczego.

            Z szukaniem skutecznego leku tez nie jest prosta sprawa, na kazdego moze
            dzialac cos innego.
            Wszystko wymaga czasu i determinacji.

            A co wlasciwie maz probowal na przerwanie ataku?

            Venus

            • lygip Re: klasterowe bole glowy(bole Hortona) 08.04.04, 21:59
              nie pamietam czyja byla ta ksiazka ale polecil nam ja znajomy lekarz, ktory
              zdiagnozowal u mojego meza ta chorobe( zreszta jedyny). Najwiecej informacji
              jest w najnowszej "neurologi" pod redakcja dr Kozubskiego.
              Co do tlenu, byl on podawany przez 10 minut , 3 l na minute. Podobno jest to
              dawka ktora powinna pomoc. Niestety nie mezowy. Dlatego probujemy dalej i
              szukamy innych srodkow, ktore mogly by przygasic natezenie tych boli.
              Probowalismy juz kilku, min. : ketonal i pyralgina ( oba w tabletkach -dawka po
              3-4 sztuki i domiesniowo) Dexak i ostatnio lekarz przepisal kolejny Metindol
              Retard, ktory nalezy brac przez jakis czas aby w jakims stopniu pomogl. Narazie
              nasza apteczka dynamicznie sie powiekasza i niestety musimy dalej szukac.
              • Gość: medka Re: klasterowe bole glowy(bole Hortona) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 08.04.04, 23:52
                > nie pamietam czyja byla ta ksiazka ale polecil nam ja znajomy lekarz, ktory
                > zdiagnozowal u mojego meza ta chorobe( zreszta jedyny). Najwiecej informacji
                > jest w najnowszej "neurologi" pod redakcja dr Kozubskiego.
                > Co do tlenu, byl on podawany przez 10 minut , 3 l na minute.

                a powinno byc 7-8l na min przez min 15 min jak najszybciej od poczatku ataku.


                Podobno jest to
                > dawka ktora powinna pomoc. Niestety nie mezowy. Dlatego probujemy dalej i
                > szukamy innych srodkow, ktore mogly by przygasic natezenie tych boli.
                > Probowalismy juz kilku, min. : ketonal i pyralgina ( oba w tabletkach -dawka
                po

                niesterydowe przeciwzapalne (czyli te co wyminilas)z reguly nie dzialaja w
                klasterowcyh bolach.
                stosuje sie ergotamine, tryptany np sumatriptan, zolmitrytan, najlepiej w
                zastrzykach podsk, aerozolach lub czopkach.
                tez- krople z lidokainy do nosa po bolacej stronie.

                pzdrw


                • tomek111 Re: klasterowe bole glowy(bole Hortona) 28.04.04, 20:33
                  Ja mam ból głowy hortona - posłuchajcie wszyscy moi drodzy: Na ten ból nie ma
                  skuteczniejszego leku niż METINDOL!!! Pomaga w 100%, podany w zastrzyku w 15
                  min. kasuje nawet ból który jest w najsilniejszym stadium!!! Jeśli cierpicie na
                  te koszmarne bóle koniecznie używajcie tego leku!!!
                  • venus22 Re: klasterowe bole glowy(bole Hortona) 28.04.04, 20:43
                    Metindol, czyli Indomethacin.

                    Jest to lek z grupy - p/bolowych niesterydowych przeciwzapalnych,
                    W zastrzyku prawadopodobnie o wiele skuteczniejszy niz w tabletkach.
                    Ciekawa jestem czy komus jeszcze tez tak dobrze pomaga.

                    Venus
                    • tomek111 Re: klasterowe bole glowy(bole Hortona) 28.04.04, 20:57
                      No tak dlaczego ten lek pomaga na bol hortona to nie wie chyba nawet jego
                      producent. Wydaje mi sie ze zauwazyli to przypadkiem. A co do twego pytania czy
                      komus to jeszcze pomaga - to moge Ci zagwarantowac ze pomoze to kazdemu kto ma
                      bol glowy hortona (na inne bole raczej wogole nie pomaga). Lek ten w leczeniu
                      tego bólu stosuje odzial neurologii w łódzkim szpitalu Kopernika - to właśńie
                      lekarz z tego oddziału mi go przepisał pierwszy raz. A co do zastrzykow to nie
                      trzeba ich brać (można tabletki) jesli tylko weźmie sie je odpowiednio
                      wczesnie - co nie jest naprzykład możliwe w moim przypadku gdy śpię - mam mocny
                      sen i jak się budzę główka potężnie mnie już łupie więc musze wziąść zastrzyk -
                      zasraniec bolesny jest jak diabli ale dla tej ulgi kazdy kto ma ten ból wie że
                      wziąl by wszystko jeśli tylko mu pomoże.
    • zzztop Re: klasterowe bole glowy(bole Hortona) 28.04.04, 20:38
      dostane po glowie od sekty fanatykow farmacji, ale powtorze: tam, gdzie
      medycyna konwencjonalna machnela na pacjenta reka, bardzo czesto sprawdza sie
      homeopatia. Nic nie sugeruje, ale moze wobec ogromnego bolu, ktorego pewnie ja
      sobie nie wyobrazam, warto sprobowac.

      Z gory odpowiadam na komentarze Artura i Anny Klej: ziew

      • Gość: annaklay Re: homeopatia lek czy placebo? IP: *.sympatico.ca 28.04.04, 20:55
        www.quackwatch.org/01QuackeryRelatedTopics/homeo.html
        Ciekawy link o homeopatii:-)

        zzztop, po ang klej to glue. To chatter -> to najlepsze okreslenie tego co
        potrafisz na tym forum robic:-)
    • krycha222 Re: klasterowe bole glowy(bole Hortona) 28.04.04, 20:52
      Mojej koleżance też nie pomaga tlen. A diagnozę ma w 100% stwierdzoną w klinice
      w Krakowie, że to zespół Hortona. Choruje już 20 lat, a bóle trwają nieraz 2-3
      tygodnie, kilka razy w roku. W zasadzie nie ma na to lekarstwa. Jednak jest
      zwykle w czasie ataku w szpitalu, tam dostaje jakieś zastrzyki przciwbólowe i
      przeciwzapalne. Nic wtedy nie może jeśc, więc podają jej przynajmniej kroplówki.
      • tomek111 Re: klasterowe bole glowy(bole Hortona) 28.04.04, 21:03
        Ja nie wiem ile trwają ataki u twojej koleżanki - ale jeśli trwają całymi
        tygodniami to nie jest ból hortona, ataki w takim bólu trwają tylko kilka
        godzin... - może właśnie dlatego nie pomga jej leczenie stosowane dla bólu
        hortona
        • krycha222 Re: klasterowe bole glowy(bole Hortona) 28.04.04, 21:16
          Trwają z przerwami 2-3 tygodnie. A diagnozę ma 99,9% - zespół Hortona wydaną w
          klinice neurologicznej w Krakowie.
        • venus22 Re: klasterowe bole glowy(bole Hortona) 28.04.04, 21:21
          Ataki w bolu Hortona roznie trwaja.
          Moga kilka godzin, moga dluzej. Moga trwac po kilka godzin ale tygodniami.
          Potem nastepuje przerwa bez zadnych atakow, potem znowu sie pojawiaja, blisko
          siebie.

          Oprocz bolu glowy wystepuja inne charkterystyczne objawy - opadanie powieki,
          lzawienie, wyciek z nosa albo zatkany nos.

          Zreszta Indomethacin (Metindol) nie jest zadnym szczegolnym srodkiem p/bolowym,
          nie stosuje sie go tylko w migrenie Hortona.

          Venus
          • tomek111 Re: klasterowe bole glowy(bole Hortona) 28.04.04, 21:32
            Objawy są dokładnie takie jak opisałaś a co do metindolu to się z tobą nie
            zgodze bo dla mnie jest to szczególny środek przeciwbólowy - w ataku bólu
            hortona(jeśli tylko ból osiąnie opowiedni poziom) mi nie pomaga żaden środek
            przeciwbólowy bez wzgledu na wielkość jego dawki!!! Indometacyna czy metindol
            jak kto woli wtedy pomaga - nie można więc moim zdaniem traktować go jako
            zwyklego środka przeciwbólowego - bynajmniej w tym przypadku, ponieważ jego
            cudowne działanie nie wynika z jego zdolności przeciwbólowych a z innych
            własciwości które tak naprawde nie sa do tej pory znane.
            • Gość: Venus Re: klasterowe bole glowy(bole Hortona) IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 28.04.04, 22:24
              Tomku, dla ciebie szczegolny, oczywiscie.

              w migrenie (a bol Hortona to typ migreny) jest tak nie kazdemu pomaga to samo
              na to samo.
              Najwspanialej jest trafic na "swoj" lek, i tobie wlasnie sie to zdarzylo- tylko
              pozazdroscic.

              Metindol jest to srodek p/ bolowy, wiec moim zdaniem nic dziwnego ze pomaga na
              bol. Uzywa sie go glownie w stanach zapalnych stawow, podagrze.

              Podobnie jak Toradol (ketorolac), inny srodek o podobnym dzialaniu, niektorzy
              sie nim zachwycaja inni znowu jakby polkneli kostke lodu - nic..

              nawiasem mowiac obydwa powinny byc w zastrzykach bo w tabletkach nie sa tak
              skuteczne.
              Wiem tez o co chodzi z tym braniem na pierwszy sygnal bolu - zgadza sie.


              Ja mam migreny bez aury i takie srodki mi nie pomagaja- pomagaja mi
              dopiero "porzadne" narkotyki i cale sczescie, tryptany.

              Co nie znaczy ze ty nie masz klastera, albo ze Metindol nie jest skuteczny. :)

              I znowu, jednemu pomoze drugiemu nie.

              Koniecznie pokaz sie na forum MIGRENA - byc moze jeszcze znajdziesz dla siebie
              cos ciekawego.

              Venus
              • tomek111 Re: klasterowe bole glowy(bole Hortona) 28.04.04, 22:55
                Ja już dla siebie znalazłem to metindol:) A pisze ze nie działa on jak zwykły
                lek przeciwbólowy ponieważ pomaga gdy inne przeciwbolowe nie pomgaja mi wogole
                (ketorolac też działa na mnie jakby brał tic-taci)
    • pawel1111100 Re: klasterowe bole glowy(bole Hortona) 22.04.16, 13:58
      również zdiagnozowano u mnie bóle hortonowskie. Zażywam Gabapentin Teva 400mg. Na początek przez 7 dni jedna tbletka wieczorem i od 8 dnia jedna rano i jedna wieczorem. Wiem jaki to ból i niestety jest to genetyczne i ciężkie do wyleczenia. U mnie pojawiły się ponownie po prawie 3 latach. Wiek 34 lata.
Pełna wersja