Chodziki zakazane w Kanadzie

IP: *.olszynka.pl 09.04.04, 16:46
W Kanadzie zakazali też Leppera, a u nas niestety nie...
    • Gość: Adams A ile było wypadków dzieci bez chodzików? IP: *.icpnet.pl 09.04.04, 22:06
      Bo wydaje mi się że roczne dziecko ma równie wolny refleks i słabe zdolności
      jak powiedzmy 11 miesięcznie chodzące w chodziku...
      • Gość: nadajnik Re: A ile było wypadków dzieci bez chodzików? IP: *.ip-pluggen.com 09.04.04, 22:16
        Chyba od tego sa rodzice by dopilnowac, zeby dziecko z chodzikiem czy bez,
        nie wpadlo do basenu! Moj syn uzywal czasem chodzika, ale potrafil jeszcze
        szybciej raczkowac i tak samo mogl wpasc do basenu (ktorego nie mam).
        Nie slyszalam aby dziecko z chodzikiem sciagnelo sobie garnek z gotujaca woda
        na glowe, ale chodzace juz dwu- trzylatki robily to nie raz i nie dwa!.
        • Gość: stop Re: A ile było wypadków dzieci bez chodzików? IP: *.netshare.krosno.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.04, 22:43
          Masz rację - choć obawiam się, że takie "sztuczne" stawianie dzieci do pionu,
          gdy kręgosłup i mięśnie nie są jeszcze do tego przygotowane, rzeczywiście mogą
          zaszkodzić dziecku. Moje potuptało mając 10 miesięcy - ale ochrona przed
          kontaktem z narożnikami różnych mebli wymagała znacznie więcej uwagi niż przy
          dziecku w chodziku.
          Czy ktoś może mi odpowiedzieć, czy były przeprowadzone jakieś badania na temat
          wpływu używania chodzika na rozwój kregosłupa?
          Bo argumenty którymi posługuje się rząd kanadyjski sa po prostu śmieszne.
          Ciekawe kiedy wprowadzą zakaz używania samochodów - z tymi dopiero jest problem
          jeśli chodzi o powodowanie wypadków ;D
          • mary_ann Re: A ile było wypadków dzieci bez chodzików? 09.04.04, 22:52
            Czy ktoś może mi odpowiedzieć, czy były przeprowadzone jakieś badania na temat
            > wpływu używania chodzika na rozwój kregosłupa?

            Ortopedzi zgodnie i od dawna (także w Polsce) twierdzą, że chodzik jest
            szkodliwy, gdyż pionizuje dzieci, ktorych kościec nie jest do tego jeszcze
            przygotowany. Do tego wpaja niewłasciwy wzorzec chodzenia (poprzez odpychanie
            się).
            • Gość: stop Re: A ile było wypadków dzieci bez chodzików? IP: *.netshare.krosno.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.04, 00:47
              I to jest właściwa odpowiedź - gdyby władze Kanady na tej podstawie zakazały
              używania chodzików - byłoby to sensowne - natomiast bajdurzenie o
              wypadkach...przepraszam, gdybym chciała pójść na zmniejszenie ryzyka kosztem
              zakłócenia procesu rozwoju dziecka to wybrałabym chodzik.
              A co ze szkodliwością palenia , picia alkoholu - jakoś nie sypia się gromy ???
              Czyżby istniał lobbing w kraju tak "transparentym"
              • Gość: Ewa Re: A ile było wypadków dzieci bez chodzików? IP: *.gtconnect.net 13.04.04, 03:27
                Wydaje się, że podstawowym argumentem dla rządu Kanady było niebezpieczeństwo
                wypadku. Nie widzę nic niestosownego w regulowaniu przez rząd artykułów
                sprzedawanych z przeznaczeniem dla dzieci pod względem ich bezpieczeństwa,
                natomiast inne względy moim zdaniem należy pozostawić wyborowi rodziców. W
                chodziku na kółkach maluch potrafi nabrać sporego rozpędu i z wielkim impetem
                wpaść na bramkę zastawiającą zejście ze schodów, taranując ją i spadając na
                dół. Wielu rodziców nie zdawało sobie z tego sprawy i przeżyło niezawinioną
                tragedię. Takich wypadków było wiele w Kanadzie i dlatego rząd, który je
                rejestruje zajął się sprawą. Nadal są natomiast są w Kanadzie w
                sprzedaży "chodziki" - bujaczki, bez kólek, potencjalnie szkodliwe dla
                kręgosłupa, ale rząd badań na ten temat nie prowadzi, i słusznie pozostawia
                decyzję o ich stosowaniu rodzicom i opiekunom. Inne regulacje dotyczące
                bezpieczeństwa artykułów dziecięcych to:
                -Nakaz stosowania w samochodach posiadających atest siedzonek.
                -Zakaz sprzedaży ubranek ze sznurkami do wiązania (np. w kołnierzach i
                kapturkach zamiast sznurków gumki) - sznurek może zaczepić się o coś na placu
                zabaw i udusić, lub powiesić dziecko.
                -Zabawki dla dzieci do 3 lat nie mogą mieć części powodujących zadławienie.
                -Szczebelki w łóżeczkach i łóżkach piętrowych nie mogą mieć w świetle więcej
                niż 6 cm - zdarzało się, że dziecku we śnie wypadały pomiędzy szerszymi
                szczebelkami nóżki i tułów, a główka zostawała powodując pod wpływem ciężaru
                dziecka przerwanie kręgosłupa i śmierć (jak na szubienicy)
                -Nie wolno kłaść niemowląt (np. w żłobkach) na materacach wodnych, bo dziecko
                może się przekręcić zatykając sobie nosek i buzię materacem, a nie potrafi
                świadomie zmienić pozycji.
                Z tego co wiem każdy taki zakaz, czy nakaz jest poparty smutną statystyką
                czyichś bardzo konkretnych nieszczęść i chyba dobrze, że w tego typu sprawach
                rząd Kanady próbuje coś robić.
          • aga_rn Re: A ile było wypadków dzieci bez chodzików? 10.04.04, 03:29
            Gość portalu: stop napisał(a):


            > Bo argumenty którymi posługuje się rząd kanadyjski sa po prostu śmieszne.
            > Ciekawe kiedy wprowadzą zakaz używania samochodów - z tymi dopiero jest
            problem
            >
            > jeśli chodzi o powodowanie wypadków ;D

            Samochodu nie moga prowadzic: dzieci, ludzie pod wplywem
            alkoholu/narkotykow/niektorych lekow, niewidomi/ ludzie z powaznymi wadami
            wzroku itd - ci maja zakaz uzywania samochodow. Tak samo dzieci "otrzymaly"
            zakaz uzywania chodzikow - bo jest to dla nich niebezpieczne i nieodpowiednie
            do wieku, zdolnosci ruchowych, intelektualnych ...
            To ze rodzice maja obowiazek pilnowac dzieci - to prawda, ale czasem trzeba
            chronic niewinne istoty przed glupota ich rodzicow.
            W Kanadzie wiekszosc rodzin mieszka w domkach - niebezpieczenstwo upadku
            dziecka w chodziku ze schodow jest realne.
            A w ogole - co taki nagly szum wokol chodzikow - sa one wycofane ze sprzedazy w
            sklepach od 1989 roku ( tyle ze mozna je bylo kupic od sprzedawcow ulicznych -
            jezeli ktos preferuje taki rodzaj handlu - bez gwarancji, atestow, reklamacji,
            itp- lub na sprzedazach garazowych).
            AgaRN
            • e-es Re: A ile było wypadków dzieci bez chodzików? 10.04.04, 05:57
              Ja nie uzywalam,ale mialam np. rzecz identyczna jak chodzik,tylko bez
              kolek,dziecko tez w tym "wisi",staje na paluszkach,wiec chyba dla koscca taka
              sama szkoda jak w chodziku.Tak,zgadza sie ze dziecko moze spasc ze schodow
              bedac w chodziku,moze tez spasc siedzac na samochodziku i jezdzac odpychajac
              sie nozkami,a takie samochodziki roznej masci sa sprzedawane w sklepach,a nie
              na rogu ulicy,a wiec chyba maja jakies atesty i sa uznane za bezpieczne dla
              okreslonej grupy wiekowej.
              W mojej rodzinie w Polsce wychowalo sie sporo dzieci korzystajac z chodzika i
              jakos im to nie zaszkodzilo w rozwoju psychofizycznym,w Polsce tez ludzie
              mieszkaja w domkach,tez sa schody,po to sa rodzice zeby pilnowac
              dziecko,wypadki zdarzyc sie moga wszedzie i ze wszystkim,nie uwazam ze trzeba
              np.zakazac uzywania wozzkow bo dziecko wypadlo z wozka (nieuwaga
              rodzicow),zakazac uzywania garnkow bo dziecko wylalo na siebie wrzatek(nieuwaga
              rodzicow),itd. itp.
              Mieszkam w Kanadzie,zyje mi sie dobrze,ale rzad troske o tutejsze dzieci moglby
              wykazywac raczej w inny sposob.
              Ewa
              • aga_rn Re: A ile było wypadków dzieci bez chodzików? 11.04.04, 03:49
                Wypadki zdarzaja sie wszedzie i w najmniej przewidywalnych sytuacjach. Czasem
                nie mozna ich calkowicie wyeliminowac a jedynie minimalizowac. Oczywiscie nie
                mozna zakazac uzywania wozkow czy gotowania garnkow wody w domach w ktorych sa
                male dzieci ;-) - natomiast zakaz sprzedazy urzadzenia ktore jest potencjalnie
                bardzo niebezpieczne dla dzieci w wieku ɭ rok (a niespelna roczne, niechodzace
                jeszcze samodzielnie dzieci byly glownym odbiorca tego produktu) plus przynosi
                wiecej szkody niz pozytku (co do tego zgadzaja sie rowniez polscy ortopedzi i
                fizykoterapeuci) - wedlug mnie to po prostu eliminacja zagrozen z srodowiska
                dzieciecego.
                Statystyki mowia same za siebie.
                AgaRN
                • bejola Re: A ile było wypadków dzieci bez chodzików? 12.04.04, 17:16
                  Mam takie samo zdanie
            • bejola Re: A ile było wypadków dzieci bez chodzików? 12.04.04, 17:20
              Masz na mysli Polskę czy Kanadę /???
          • bejola Re: A ile było wypadków dzieci bez chodzików? 12.04.04, 17:18
            Tak, wypadkowośc to marny argument.
        • bejola Re: A ile było wypadków dzieci bez chodzików? 12.04.04, 17:18
          Masz rację , argumentacją nie powinna byc wypadkowośc , tylko wpływ chodzika na
          rozwój dziecka. Jezeli dziecko jest gotowe do chodzenia to samo zacznie , bez
          zadnych chodzików.
      • bejola Re: A ile było wypadków dzieci bez chodzików? 12.04.04, 17:15
        Moje dziecko nie miało chodzika, zaczęło samo chodzić w wieku 10 miesięcy.
        Wydaje mi się , ze nie należy przyspieszać naturalnego rozwoju dziecka. Ciekawa
        jestem kto wymyslił to urządzenie( mam na myśli chodzik)? Może wiecie ?
        • Gość: stop Re:kto wymyślił IP: *.netshare.krosno.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.04, 00:56
          "wygodniccy"
          Dziecko, gdy chce chodzić wymaga wyteżonej uwagi i zabezpiczenia
          wszelkich "kantów" - wygodniej wcisnąc bomla w chodzik - który
          przyspieszy "pionizację", która prawdopodobnie nie jest obojętna dla rozwoju
          kręgosłupa.
          Dlatego choc uważam, że zakaz jest słuszny, to "oficjalna" motywacja przyprawia
          mnie o drgawki- ze śmiechu
          • aga_rn Re:kto wymyślił 13.04.04, 02:50
            Gość portalu: stop napisał(a):

            > "wygodniccy"
            > Dziecko, gdy chce chodzić wymaga wyteżonej uwagi i zabezpiczenia
            > wszelkich "kantów" - wygodniej wcisnąc bomla w chodzik - który
            > przyspieszy "pionizację", która prawdopodobnie nie jest obojętna dla rozwoju
            > kręgosłupa.

            Moim zdaniem to wlasnie jest przyczyna duzej ilosci wypadkow zwiazanych z
            uzywaniem chodzikow. Czytalam juz niejedna dyskusje nt chodzikow
            na "dzieciowych" forach, i bardzo czesto rodzice pisali iz wsadzaja dzieci do
            chodzika na krotki okres czasu kiedy sa czyms zajeci (np. w kuchni). Chodzik
            moze dawac poczucie ze dziecko krzywdy sobie nie zrobi (nigdzie nie wejdzie,
            nie wyjdzie, itp. bo jest "unieruchomione" w chodziku), wiec mozna na nie
            zwracac troche mniej uwagi.
            A w Kanadzie okresla sie ze, mimo iz od 1989 roku wiekszosc sklepow nie
            handlowala chodzikami, pomiedzy 1990 a 2002 ok. 2000 dzieci bylo ofiarmi
            wypadkow zwiazanych z uzyciem chodzika:
            "Between 1990 and 2002, Health Canada estimates that almost 2,000 children were
            injured in accidents involving walkers. However Safe Kids Canada says the
            accident rate is even higher and estimates some 1,000 babies a year are
            injured" (Toronto Star).
            Kurcze, jakos mnie to nie smieszy ...

    • Gość: Lucyna Re: Chodziki zakazane w Kanadzie IP: *.bb.online.no 10.04.04, 21:16
      Slusznie, kazde dziecko rozwija sie w roznym stopniu wzrostu. Nie badzmy
      zwariowani wszystkiemu co wchodzi na rynek, przeciez nie chodzi o zdrowie, ale
      o pieniadze...Dziecko same zacznie chodzic o swym czasie.
    • Gość: Donald Re: Chodziki zakazane w Kanadzie IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 10.04.04, 23:12
      Czytam o tych chodzikach i tak przyszło mi do głowy, że dzieciom te chodziki
      tak naprawdę to zwisają - są czy ich nie ma, im wsio rybka.
      Prawdziwym problemem są rodzice i nie chodzi mi o to, czy właściwie pilnują
      swoich bobasków, czy nie. Istotą są ich chore, wygórowane ambicje względem
      dzieci: jakie to nasze dziecko już rozwinięte - ma dopiero roczek, a już prawie
      samo chodzi (to co że w chodziku...), nie to co inne bachory w tym wieku!
      To co, że za 50 czy 60 lat chodzik boleśnie przypomni się takiemu dziecku,
      ważne żeby teraz mamusia i tatuś widzieli szybkie postępy swojego maleństwa -
      nawet bardzo szybkie, wyprzedzające naturalny rozwój a tym samym i możliwości
      dziecka.
      Jakże zdegenerowanym (z punktu widzenia natury) gatunkiem jest człowiek, skoro
      świadomie naraża swoje potomstwo na problemy ze zdrowiem w imię zaspokajania
      swoich egoistycznych potrzeb i ambicji...
    • Gość: eM Re: Chodziki zakazane w Kanadzie IP: *.home.cgocable.net 10.04.04, 23:48
      Sprzedaz nowych , uzywanych chodzikow zostala zabroniona z zalecen lekarzy
      pediatrow ktozy chyba wiecej wiedza o zdrowiu dziecka niz produkujacy sie tutaj
      dyskutanci-"znawcy";

      AgaRN pisze ze byly wycofane ze sprzdazy od 1989 r.
      Prawda jest nieco inna , otoz bylo to tylko zalecenie dobrowolnej rezygnacji ze
      sprzedazy ale nikt nie ponosil konsekwencji gdy importowal i sprzedawal te
      chodziki . Od teraz jest to niemozliwe , jest prawny zakaz ( jak najbardziej
      sluszny ).
      • Gość: AgaRN Re: Chodziki zakazane w Kanadzie IP: *.hrrh.on.ca 11.04.04, 00:17
        Chodzilo mi o to co napisano w (?) czwartek w Toronto Star:

        Most big retail stores have not stocked walkers since a voluntary ban went into
        effect in 1989. However, federal inspectors have noticed a growing number of
        street vendors and small retailers selling the products.

        • Gość: eM Re: Chodziki zakazane w Kanadzie IP: *.home.cgocable.net 11.04.04, 00:52
          Z mojej strony nie byla to zadna krytyka , ot male sprostowanie , zreszta nic
          nie znaczace .

          Zycze Pogodnych , Wesolych Swiat Wielkanocnych .
          • aga_rn Re: Chodziki zakazane w Kanadzie 11.04.04, 03:36
            Gość portalu: eM napisał(a):

            > Z mojej strony nie byla to zadna krytyka , ot male sprostowanie , zreszta nic
            > nie znaczace .
            >
            > Zycze Pogodnych , Wesolych Swiat Wielkanocnych .

            Ech, nie wyrazilam sie precyzyjnie :)
            Dziekuje i rowniez zycze Wesolych Swiat.
            AgaRN
            • bejola Re: Chodziki zakazane w Kanadzie 12.04.04, 17:22
              Równiez życzę pogodnych i wesolych...pa ;)
Pełna wersja