Chyba nie jedliście za tłusto w te święta

12.04.04, 17:43
Bo tłusta dieta jest bardzo szkodliwa......
    • martini_very_bianco Re: Chyba nie jedliście za tłusto w te święta 12.04.04, 17:48
      znowu ktoś zaczepia! Jako neutralny obserwator i hazardzista stawiam na minimum
      40 postów zawierających argumenty pro- i contraopty:). Vitalia, miło Cię
      widzieć:)

      16%VOL
      22%VAT
    • slawekopty nie bardziej niż na codzień ;))) 12.04.04, 18:03
      • vitalia Re: nie bardziej niż na codzień ;))) 12.04.04, 18:26
        Przepraszam Martini,ale to dlatego,że pozwoliłam sobie,za dużo i teraz jest mi
        nie dobrze.Czuję się jak słoń.W cholerę z takim żarciem .W domu tego nie
        mam ,Ale ,,w gościach,,no wiesz jak to jest.BLEEE
        • slawekopty Re: nie bardziej niż na codzień ;))) 12.04.04, 18:40
          vitalia napisała:

          > Przepraszam Martini,ale to dlatego,że pozwoliłam sobie,za dużo i teraz jest
          mi
          > nie dobrze.

          Ano to wszystko jasne ;) tłumacztsz swoje lakomstwo szkodliwymi tłustościami ;)

          Slawek
          • vitalia Re: nie bardziej niż na codzień ;))) 12.04.04, 18:53
            Jeśli łakomstwem można nazwać talerzyk żurku z białą kiełbaską to tak... jestem
            łakomczuch.Bo już nie pamiętam kiedy jadłam białą kiełbaskę,,Ale jak dla mnie
            za tłusta była ,ja jestem bardzo delikatnej natury i takie obciążenie nawet
            jednym kawałkiem to dla mnie za wiele.
            • Gość: are Re: nie bardziej niż na codzień ;))) IP: *.clubnet.pl 12.04.04, 19:13
              to jadlas niezdrowo, bo o ile wiem jedyna dotad solidnie przebadana dieta
              niskoweglowodanowa jest NIEzalecana. teraz czeka Cie 1dniowa glodowka ;(

              www.quackwatch.org/04ConsumerEducation/nonrecbooks.html
              • vitalia Re: nie bardziej niż na codzień ;))) 12.04.04, 19:43
                Oj... are ..Mam głodówkę od rana ,piję tylko zieloną herbatkę jużmi lepiej.A
                kiełbaska była dobra w smaku ,ale ciężko mi po niej było.Nie wiem jak sobie
                radza ci co na codzień się tak odżywiają.
                • vitalia Re: nie bardziej niż na codzień ;))) 12.04.04, 19:55
                  Ja właściwie odżywiam sie ,,chudo i dlatego dodatkowo łykam kwasy tłuszczowe
                  Omega 3 i antyoksydanty.Ogólnie jestem zdrowa.A na tej stronie ,którą mi
                  podałeś są mniej więcej takie tendencje więc chyba jest OK.
                  • Gość: are Re: nie bardziej niż na codzień ;))) IP: *.clubnet.pl 12.04.04, 20:01
                    na tej stronie sa dowody na szkodliwosc diety atkinsa - o to chodzilo ;)
                • Gość: are Re: nie bardziej niż na codzień ;))) IP: *.clubnet.pl 12.04.04, 19:58
                  ja robie sobie krotkie "glodowki" jak mam duzo roboty - zauwazylem ze sie
                  wtedy wolniej mecze i mniej chce sie spac. pije troche rozcienczonego soku z
                  cytryny albo z marchewki + zielona herbatka, ew. troszeczke warzy w i owocow
                  i jest ok. w ten sposob mozna nie spac nawet 2 doby bez przemeczenia. pozniej
                  trzeba zrobic 2 tygodnie przerwy i mozna powtorzyc :)
                  • vitalia Re: nie bardziej niż na codzień ;))) 12.04.04, 20:08
                    No to się chyba rozumiemy.Takie właśnie żywienie stosuję w domu na codzień i
                    jestem w świetnej formie.Mam 174 cm wzrostu i ważę 67 kg.Jak myślisz czy taka
                    waga jest ok do tego wzrostu.?? Uwielbiam brokuły,pomidory i szparagi.Jem dużo
                    ryżu i różnych warzyw a także grzybki shitake z soją.Taką sobie wymyśliłam sama
                    dietę .Tylko Ty lepiej się na tym znasz to może mi zasygerujesz co powinnam
                    jeszcze dołożyć do tej diety ,żeby ją uzupełnić ....
                    • Gość: are Re: nie bardziej niż na codzień ;))) IP: *.clubnet.pl 12.04.04, 20:15
                      eee, ja sie wcale tak dobrze na niczm nie znam :(
                      tylko te suplementy zatapilbym szklanka soku na czczo.

                      z ta waga to tez niestety nie wiem, ale wg mnie waga osoby o kompletnie
                      oczyszczonym organizmie powinna byc rowna:

                      waga = wzrost - (105 albo 110)

                      sa osoby profesjonalnie zajmujace sie ustalaniem indywidualnych diet wg 5
                      przemian, np. w katowicach w redakcji "szamana".
                      • vitalia Re: nie bardziej niż na codzień ;))) 12.04.04, 20:27
                        No are nie bądż taki skromny,czytuję tu różne wypowiedzi i wiem ,że masz
                        wiedzę.Muszę się dowiedzieć z tą wagą bo wygląda na to ,że mam niedowagę,ale
                        wcale mi to nie przeszkadza...Ale dzięki...
                        • Gość: are Re: nie bardziej niż na codzień ;))) IP: *.clubnet.pl 12.04.04, 20:40
                          wg mnie nie masz niedowagi. BMI jest ustalana dla nieoswieconej :D wiekszosci
                          ludzi, ktorzy nie maja pojecia o zawartosci jelita grubego itp. ja tez mam
                          <> taka "niedowage" jak Ty i czuje sie doskonale. zreszta podobno do BMI tez
                          sa zastrzezenia, bo mezczyzni maja niekiedy duza mase miesniowa itd., a to
                          przeciez nie jest niezdrowe. niemniej czytalem ostatnio ze BMI wciaz jest
                          zalecane przez WHO (tak samo jak wycinanie woreczka zolciowego...)
                          • vitalia Re: nie bardziej niż na codzień ;))) 12.04.04, 20:48
                            Co zaleca jeszcze WHO?? to czytałam gdzieś ciekawy artykuł co oni za cuda
                            jeszcze zalecają ..,To znaczy nie zmieniają od lat. Tak jak minimalne dawki
                            żywieniowe, jak znaję to napiszę co ciekawego tam wyczytałam....
                            • Gość: are Re: nie bardziej niż na codzień ;))) IP: *.clubnet.pl 12.04.04, 21:04
                              ja nie zartuje. powiedz lekarzowi o oczyszczaniu watroby a zacznie sie smiac i
                              marudzic na naturoterapeutow.

                              jak kiedys bylem sie pytac o tombaka (wpierw lekarzy) to zwykle wygladalo to
                              tak: mowie ze jestem zdrowy (nie bylem ale co im do tego ;) ale znalazlem
                              fajna ksiazke i chcialbym sie popytac. b. nieuprzejma odpowiedz w stylu: nie
                              widzisz nic wazniejszego?! no ale ok, laskawie zgadza sie troche poodpowiadac
                              ale zaznacza ze pacjenci czekaja. zaczynam sie dopytywac i jak tylko lekarz
                              uslyszy "metody naturalne" to zaczyna sie wyklad: medycyna jest jedna, ja mam
                              sliczny dyplom itp. wtedy przerywam "rozmowe", bo pacjenci rzeczywiscie
                              czekaja. obszedlem chyba wszystkie przychodnie w ponad 100 000 miescie i
                              wszedzie <> to samo.

                              albo to: "zabieg" wycinania woreczka zolciowego trwa juz 30 minut (czyz nie
                              pieknie? tylko isc i wycinac!) a nt. oczyszczania watroby jest tylko kilka
                              art. w specjalistycznych pismach.
                              co to sie stalo ok. 200 lat temu, ze okazalo sie, ze cala medycyne trzeba
                              tworzyc od nowa? jakby przedtem nic nie bylo...
                              • Gość: Majka Are - woreczek żółciowy IP: *.wroclaw.mm.pl 12.04.04, 23:37
                                Are, rozwiń prosze ten wątek o woreczku. Jeśli są w nim ok 1cm złogi, to co?
                                Nie usuwać? Czytałam, że nie mozna przeprowadzać na własną rękę oczyszczania
                                wątroby jeśli są kamienie w woreczku. I o tym, ze jeśli jakimś cudem się ich
                                pozbędziemy to i tak z powrotem te złogi powstaną, bo taka jest cecha i uroda
                                organizmu, e je produkuje. Tylko zastanawai mnie czy po wycięciu woreczka one
                                nie będą sie tworzyć gdzieś w przewodach, które sie przecież pozostawia. Wiesz
                                coś o tym?
                                • Gość: are Re: Are - woreczek żółciowy IP: *.clubnet.pl 13.04.04, 16:32
                                  Gość portalu: Majka napisał(a):

                                  > Are, rozwiń prosze ten wątek o woreczku. Jeśli są w nim ok 1cm złogi, to co?
                                  > Nie usuwać? Czytałam, że nie mozna przeprowadzać na własną rękę oczyszczania
                                  > wątroby jeśli są kamienie w woreczku. I o tym, ze jeśli jakimś cudem się ich
                                  > pozbędziemy to i tak z powrotem te złogi powstaną, bo taka jest cecha i uroda
                                  > organizmu, e je produkuje. Tylko zastanawai mnie czy po wycięciu woreczka one
                                  > nie będą sie tworzyć gdzieś w przewodach, które sie przecież pozostawia.

                                  dlaczego nie oczyszczac? rozmawialem via net z osobami, ktore sie wiekszych
                                  pozbyly. operacja to zawsze ostateczonesc. z powodu tego "polgodzinnego
                                  zabiegu" cierpi sie jeszcze pol roku pozniej, mozesz mi wierzyc. wiesz, wcale
                                  nie jestem takim ekspertem jak sie byc wydaje :D ale dla mnie jest jasne:
                                  absolutnie nie wycinac! najpierw kuracje oczyszczania, soki itd. jesli to nie
                                  zadziala (a zadzaiala, masz u mnie na pismie).

                                  jesli chodzi o odrastanie "kamieni" to po prostu mozesz przeprowadzac zabieg
                                  oczyszczania raz do roku albo raz na pol roku. to naprawde nic strasznego,
                                  choc za pierwszym razem nie jest przyjemne. dzieki temu nie bedziesz miala
                                  klopotow trawiennych do konca zycia ktore sie podobno pojawiaja po tym
                                  "polgodzinnym zabiegu" wyciecia.

                                  jesli chodzi o to, czy po wycieciu woreczka kamienie tworza sie dalej, w
                                  madrych ksiazkach ktore posiadam pisze ze po wycieciu woreczka oczyszczanie
                                  watroby jest juz po prostu koniecznoscia.

                                  o oczyszczaniu watroby bylo tutaj:

                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=11192500&v=2&s=0
                                  napisz do mnie na alexthefirst363@interia5.pl to wycle Ci instrukcje (jest za
                                  dluga zeby tu skopiowac).

                                  pozdr.

                                  (zabezpieczenie antyspamowe: w adresie NIE ma cyfr!)
    • vitalia Re: Chyba nie jedliście za tłusto w te święta 12.04.04, 23:04
      Znam książki Tombaka mam chyba trzy pozycje i niektóre zalecenia
      zastosowałam.Ogólnie odpowiadadają mi niektóre diety a szczególnie zupy ze
      świeżych warzyw,chłodniki,soki itd.Jeśli chodzi o oczyszczanie wątroby to mój
      znajomy,,bardzo popularny lekarz,sam stosuje oczyszczanie,ale pacjentom nie
      poleca ,bo nie stosują się dokładnie do wskazówek a poza tym nie chce się
      ośmieszać w środowisku....rozumiesz...posądziliby go o szarlatanerię....
Pełna wersja