Gość: Citygirl
IP: *.aster.pl
15.04.04, 14:45
Mam 26 lat. Totalnie siadły mi nerki. Miewałam od czasu do czasu nawracajace
lekkie zapalenia i podrażnienia dróg moczowych i ujścia cewki. Potem
dowiedziałam się, że mam piasek w nerkach. Dużo. Tydzień temu dostałam
totalnego ataku. Potworny ścinający ból, pieczeńie całego układu, pocenie
się. Nie byłam wstanie wrócić do domu. Potworne pieczenie przy oddawaniu
moczu. W domu wymioty po kilkanaście razy przez kilka dni, omdlenie, czarno
przed oczyma, ciśnienie nawet 146 / 42! Oddałam mocz do badania i wyszły
jakieś bakterie i coś tam jeszcze. Niby przy piasku mam cały czas
podrażnienie i podatność na infekcje. Dostałam antybiotyk, poprawiło mi się,
ale biorę go juz tydzień i znowu zaczynam mieć nawrót.. W nerce cały czas -
nawet jak nie boli tak bardzo - czuę taki "martwy" ból jakby mnie ktoś kiedyś
obił pałą :) i uczucie zimna, przełamania w boku.. Jak ciepłobym sięnie
ubrała i nie opatuliła czuję jakbym miała gołe nerki..
Co mam robić? Jak to cholerstwo się leczy? Da się jakoś czy mam zbierać kasę
na przeszczepy nerek? Jestem przerażona, nie mogę się ruszyć z domu, szczypie
mnie przy siusianiu. Czy ktoś miał podobne doświadczenia?
Acha - wiem że muszę iść do lekarza ale chwilowo nie jestem ubezpieczona, nie
mam kasy i nie znam dobrego nefrologa. Mam gdzieś iść gdzie leczył się ktoś z
rodziny, ale termin mam na za 3 miesiące..:( Może znacie dobrych lekarzy?