Chwilowa utrata zdolności mówienia

19.01.11, 14:57
Przez ostatni rok,już trzeci raz zdarzyło mi się,że przez około 2 minuty nie mogłam wypowiedzieć żadnego słowa.Po prostu chciałam coś powiedzieć do kogoś a nie mogłam wydobyć z siebie żadnego słowa i do tego jeszcze miałam zawroty głowy.Mam umówioną wizytę u lekarza w przyszłym tygodniu ale siedzę i zastanawiam się co to może być?Szukałam informacji na różnych stronach,ale wszędzie pisza o udarze mózgu,ale ze mną jest wszystko ok,nie miałam też żadnego wypadku ani nie uderzyłam się w głowę.Czy ktoś spotkał się kiedyś z czymś podobnym??
    • kol.3 Re: Chwilowa utrata zdolności mówienia 19.01.11, 16:48
      Idź do lekarza bo objawy mogą wskazywać na mikroudar. Skąd wiesz czy z Tobą jest wszystko OK? Robiłaś badania? Warto zrobić badania: TK głowy oraz zbadać czy w tętnicach szyjnych nie ma blaszek miażdżycowych.
      • fionka21 Re: Chwilowa utrata zdolności mówienia 19.01.11, 20:33
        A jak wszystkie badania będą OK, to zainteresuj się boreliozą...
      • green_land Re: Chwilowa utrata zdolności mówienia 19.01.11, 21:03
        Mikroudary mogą występować np. przy migrenie.
    • artur737 Re: Chwilowa utrata zdolności mówienia 19.01.11, 21:15
      i racja, bo jak nie udar to pewnie idzie w kierunku udaru
      • minniemouse Re: Chwilowa utrata zdolności mówienia 20.01.11, 08:02
        jak ktos napisal takie mikroudary zdarzaja sie w migrenie
        poza tym moze to byc tzw aura czyli rozne zaburzenia wzrokowe, sluchowe, olfaktoryczne, czuciowe i inne wystepujace przed samym bolem
        z tym ze sa tez migreny bezbolowe gdzie moze wsytapic sama aura.

        taka aura gdzie wystepuja zaburzenia mowienia, dretwienia jezyka, ust, gardla twarzy wystepuje w migrenie hemiplegicznej (polowiczoporaznej).

        Ale koniecznie trzeba isc do lekarza - neurologa, od chorob zakaznych tez (borelioza) i zrobic sobie badania - rezonans magnetyczny i inne .

        Minnie
    • zielon22 Re: Chwilowa utrata zdolności mówienia 21.01.11, 23:44
      Moja mama też tak miała,okazało się ,że miała oponiaka-(2 operacja głowy).Po zaburzeniach mowy doszły później chwilowe paraliże.W końcu była operacja.Początkowo podejrzewano zatkanie tętnic szyjnych(też było-ale 1 operacja nie pomogła). Mam nadzieję ,że Ciebie to nie dotyczy.Wskazane,przepływy szyjne, rezonans głowy.Myślę ,że lekarz Ci pomoże.
      • pufka Re: Chwilowa utrata zdolności mówienia 23.01.11, 22:14
        Może to być też epilepsja. Ja mam padaczkę i też mam coś takiego przy napadach, takie zawiechy połączone z lękiem, nie mogę wtedy nic powiedzieć... Mam takie akcje raz na dwa miesiące. Nieprzyjemne...
    • izabelcia1979 Re: Chwilowa utrata zdolności mówienia 24.01.11, 14:56
      ja mam silną migrenę i w momencie ataku tak właśnie mam-albo bełkoczę albo nie mogę nic powiedzzieć trwa to ok 2 min. i przechodzi towarzyszy temu dość silny ból głowy -może spróbuj w tym kierunku
      • eelenaa Re: Chwilowa utrata zdolności mówienia 24.01.11, 18:53
        Jeśli chodzi o bóle głowy,to nie miewam ich w ogóle.Z ciśnieniem też nie mam problemów.Zawroty głowy mam za to coraz częściej(ok.2 razy dziennie minimum)ale trwają tylko chwilę i zaraz przechodzi.Jutro idę do neurologa,ale podejrzewam,że termin badania CT najbliższy będzie za około 3 miesiące minimum.Bardzo dziękuję wszystkim za odpowiedzi:)Pozdrawiam
        • izabelcia1979 Re: Chwilowa utrata zdolności mówienia 25.01.11, 13:48
          a może to błednik skoro masz takie częste zawroty głowy
          • minniemouse Re: Chwilowa utrata zdolności mówienia 26.01.11, 01:14
            Jeśli chodzi o bóle głowy,to nie miewam ich w ogóle.

            W migrenie glowa nie musi bolec, sa migreny bez bolow glowy
            ale zeby taka migrene zdiagnozowac trzeba najpierw wykluczyc wszelkie inne mozliwsci.

            Minnie
            • izabelcia1979 Re: Chwilowa utrata zdolności mówienia 28.01.11, 09:44
              ja włąśnie niedawno czytałam że może być migrena bez bólu jak piszesz ale towarzyszą temu drętwienia,omdlenia i takie objawy można też mieć przy chorej tarczycy-ale zy to prawda,różne rzeczy czasem piszą warto chyba się dokładniej przebadać
Pełna wersja