bacha18
20.01.11, 10:30
Jak w temacie. Wiele się naczytałam bo jest parę tematów na różnych forach. Niektóre kwestie wzbudziły me obawy. Jakiej 1,5 godziny temu byłam u dentysty (sadysty), który jakie 5 minut (w porywach) po znieczuleniu już usuwał mi zęba. Wyczytałam że niektórym po jego wyrwaniu coś jeszcze wstrzykiwał... Co mnie zdziwiło mi nic nie wstrzykiwał oprócz znieczulenia. I jest jeszcze jedna sprawa. Czy jest konieczne bym nosiła jakieś protezy (napomknę że mam 18 lat) by żeby nie poprzekrzywiały się? Pamiętam że kiedyś też miałam usuwanego zęba stałego (z 6 lat temu) i żadnej protezy, koronki nie nosiłam i wszystko jet w porządku...