Prosze pomozcie...

20.01.11, 11:34
Dzis nad ranem moja babcia sie dusila! To nie pierwszy raz na snie ale juz drugi , jednak pierwszy raz z buzi poszla jej krew :/ Nie duzo ale jednak...
Chcielismy wezwac lekarza , jednak on odeslal nad do pogotowia...
Wezwalismy karetke - zbadali , popytali i nic... :-/
Powiedzieli zeby ja obserwowac i tyle... Jesli znowu bedzie sie dusila - dzwonic.
Babcia bardzo ciezko oddycha, szczegolnie kiedy siedzi oddycha bardzo glosno i zatrzymuje w sobie powietrze jakby nie mogla go wypuscic ;/
Kiedy byla karetka miala dobre cisnienie, ale potem jej zmierzylismy i miala 195/110 i wysoki puls... Cisnienie jej skacze i ciagle jest dosc wysokie...
Babcia nie kontaktuje wiec nie dowiemy sie od niej co ja boli ani nic ;/

Czy ktos z czyms takim sie spotkal...?
Moze jest tu jakis lekarz i wie co jest grane??
    • elaryszard Re: Prosze pomozcie... 20.01.11, 12:17
      Nie wiem z jakiego miasta piszesz, ale moim zdaniem powinniście starać się jak najszybciej umieścić babcię w szpitalu, aby została poddana obserwacji (na internie lub pulmonologii).
    • magdola1 Re: Prosze pomozcie... 20.01.11, 20:28
      Czy babcia choruje na jakąś przewlekłą chorobę? Ile ma lat?
    • green_land Re: Prosze pomozcie... 20.01.11, 21:05
      Czasami przy b.wysokim ciśnieniu następuje krwotok z płuc. Może coś takiego przytrafiło się Twojej babci.
      Lekarze nie chcą zajmować się nią, bo... jest stara. Czyli nie ma szans na wyleczenie /mnogośc chorób/, więc po co ma zajmować miejsce "bardziej potrzebującym":/
      Czy przyjmuje leki na nadciśnienie? Jest pod kontrolą kardiologa? Ile ma lat?
    • okruszynka88 Re: Prosze pomozcie... 21.01.11, 11:02
      Babcia ma 82 lata, ma demencje starcza i cukrzyce... :-/ Cisnienie zawsze ma idealne , nigdy nie miala z nim problemow i nie przyjmuje lekow na serce...
      Wczoraj jeszcze raz sie dusila - wezwalismy ksiedza a wieczorem lekarza dal jej tylko tabletke pod jezyk na zbicie cisnienia i powiedzial prosto z mostu "Ona jest jak świeczka - moze zgasnac w kazdej chwili+ Tylko czemu nie chca pomoc...???
      • felinecaline Re: Prosze pomozcie... 21.01.11, 11:25
        Bo czasami prawdziwa pomoc polega na tym, zeby pozwolic swieczce zgasnac.
        Zrozumienie tego nie jest latwe, jest bolesne i wymaga przezycia paru-nastu-dziesieciu lat
        • uleczka_k Re: Prosze pomozcie... 21.01.11, 11:30
          Owszem, zrozumienie tego bywa trudne. Czasem nigdy nie następuje. Ale dlaczego lekarze tego nie ułatwiają? Dlaczego nie informują (jeśli nie pacjenta) to jego najbliższych jak się sprawy mają, czego oczekiwać, co jest normalne w danej chorobie, a co nie. To zdecydowanie ułatwiłoby zrozumienie trudnych prawd.
          • felinecaline Re: Prosze pomozcie... 21.01.11, 13:34
            Moze dlatego, ze przeceniaja rozsadek rodzin a nie doceniaja pierwiasta uczuciowego.
    • okruszynka88 Re: Prosze pomozcie... 21.01.11, 21:03
      Babcia dzis jest strasznie pobudzona...
      Ogolnie w ciagu dnia jak ze trzy raz podniosla rece ( o ile w ogole podnosila) w gore to tyle, a dzis doslownie od przebudzenia do teraz kreci reka w gore, w dol w boki i nie przestaje ani na chwile ;/ . Ciagnie sie za ubranie, za nos... Wpartuje sie w sciany i w sufit, nawet jak ktos stanie naprzeciwko niej to wyglada tak jakby go nie widziala i wodzi oczami po scianach... Strasznie dziwna dzis jest, oczy ma takie wielkie :(
      Czytalam o agonii, pubudzenie to jeden z wielu jej objawow...
      Jak myslicie, czy to koniec...?

      • felinecaline Re: Prosze pomozcie... 21.01.11, 21:07
        Nie mozemy myslec za Ciebie.
        Mozemy wspolczuc.
      • green_land Re: Prosze pomozcie... 21.01.11, 21:34
        Ona chyba wolałaby już być po tamtej stronie...
        Na każdego z nas kiedyś przyjdzie koniec. Oby był otoczony kochającymi najbliższymi, jak Twoja babcia.
        • minniemouse Re: Prosze pomozcie... 22.01.11, 02:11
          skoro karetka nie chce zabrac to moze po prostu zabrac babcie do szpitala?
          ile babcia ma lat jesli mozna wiedziec..

          nawet jesli babcia- przepraszam ze tak szczerze- umiera,
          to i tak ma prawo umierac z jakas godnoscia i w komorfcie tak fizycznym jak i psychicznym.


          Minnie
          • wadera3 Re: Prosze pomozcie... 22.01.11, 10:05
            Sądzisz, że umieranie w szpitalu, po umieszczeniu tam człowieka na siłę (aby tylko poza domem) jest umieraniem w komforcie?!
            Stary człowiek chce umierać we własnym łóżku, nie ma od tego wyjątków.
Pełna wersja