talicja
02.02.11, 10:41
Proszę o wyjaśnienie,może ktoś się lepiej ode mnie orientuje.Całą rodziną jesteśmy chorzy,my i 2 dzieci(2 lata i 3 m-ce).Objawy typowo grypowe,lekarz stwierdził u dzieci "wirusowe objawy,powiększone migdałki i zaczerwienione gardło".I zapisał antybiotyk.Z tego co się orientuję antybiotyki zwalczaja bakterie a są neutralne na wirusy.Gdy spytałam o to lekarza stwierdził,że "narazie a potem zobaczymy..."To było dziś rano,boję się bo teraz znów ta epidemia grypy ale czy jest sens podawać ten antybiotyk?Czy nie ma leków na wirusy???A może mam mylną wiedzę na temat działań antybiotyku?