iwonesik
03.02.11, 12:56
8 dni temu poszłam do lekarza, ponieważ bolalo mnie gardło, brzuch, biegunka i temperatura 38-39. Lekarz stwierdził grypę zołądkową i przepisał mi bioparox, dostałam zwolnienie na 7 dni. Nastepnego dnia doszedł silny katar i uporczywy kaszel. Po 3 dniach pojechałam na ostry dyżur- miałam duszności, trudności z oddychaniem, lekarz zbadał mnie pobieżnie (bardzo dużo pacjentów) i stwierdził, że nadal mam brać bioparox-gardło jest lekko zaczerwienione. Pod koniec zwolnienia ponownie odwiedziłam lekarza, ponieważ na nic nie miałam siły i nadal czułam duszności. Lekarz przepisał mi antybiotyk i zdiagnozował zapalenie płuc. Dała mi skierowanie na RTG klatki piersiowej. Dostałam zwolnienie na 2 dni + nadchodzący weekend. Od wczoraj biorę antybiotyk, poprawy nie ma, ale tutaj nie wymagam cudów, dopiero w 3 dobie brania antybiotyku powinna być poprawa. Jutro pójdę na prześwietlenie. Mam tylko pytanie, czy w poniedziałek iść do pracy? Lekarz powiedziała, że mogę iść, tylko ja nie wiem czy będe miała siłę.