nip_i_pesel
14.02.11, 11:13
Czy możecie mnie oświecić?
Załóżmy, że człowiek na śliskiej drodze przewraca się, łamie nogę, nie może się ruszyć - czy powinien zadzwonić na 112?
A jeśli to "tylko" jakieś zwichnięcie/skręcenie i jest w stanie dokuśtykać do domu? To do domu, a potem do rodzinnego/oddział wypadkowy najbliższego szpitala/chirurg?
Miałam szczęście nie doświadczyć osobiście takich atrakcji, ale parę dni temu pomogłam sąsiadce - starszej osobie - która leżała, nie była w stanie podnieść się i chodzić, na jej prośbę zadzwoniłam po syna i poczekałam na jego przyjście, ale nie wiem, czy to najlepsze wyjście.
No i co w sytuacji, gdy nie ma w pobliżu nikogo z rodziny.
Zresztą, wstyd się przyznać, ale nawet jako członek rodziny nie wiedziałabym, co z takim poszkodowanym zrobić, gdzie go odholować, jak pomóc.
Podpowiedzcie coś.