mala8614
19.02.11, 10:57
Hej. Wczoraj rano cos mi sie stalo, nie wiem co. Po prostu chcialam sie odkręcic a tu nagle zesztywniałam i nie moglam sie w ogole ruszyc. Z wielkim bólem doszłam do pokoju i przez 1,5 godz nie bylam w stanie sie ruszac, potem jakoś sie rozchodzilam ale ból został. Ból taki promieniujący pod żebrami gdzies. Dzis nic mi nie przeszlo i w dodatku jestem troche przekrzywiona, ramie jedno opada mi niżej tak jak by bylo przykurczone. tak mi wygodniej je trzymac bo nie moge prosto stanac. Czy to cos ma wspolnego z "wypadaniem dysku". Nigdy czegos takiego nie mialam. Mam 21 lat i sie zastanawiam skad to sie u mnie nagle wzielo. Czy to samo przejdzie?