kalimatka0
21.02.11, 23:52
Witam bardzo serdecznie!!!
Zaczynam nawy wątek i być może historie choroby osoby bardzo dla mnie ważnej.
Jest nia matka mojego męża, czyli moja teściowa.
Jakieś dwa lata temu teściowa wybrała sie do lekarza z jakimiś dolegliwościami.
Wykonano różne badania min. USG jamy brzusznej gdzie wykryto guza nadnercza lewegowielkości ok 4cm na 3 cm. Lekarz wtedy to zlekceważył. po roku okazało się że guz ma ok 8 cm/ 6 cm.
Po dokładniejszych badaniach wyszło że jest jeszcze guz podwzgórza.
Na dzień dzisiejszy, dwa tygodnie temu wycieli jej ogomny guz nadnercza lewego(wielkości główki niemowlęcia) wynik (WYROK) - nowotwór złośliwy. Teraz zajmą sie głową, odpowiednie badania, pewnie operacyjne wycięcie guza podwzgórza i potem chemia.
Może ktoś zna taki przypadek?