Bioenergoterapia Pawła Połoneckiego - opinie

24.02.11, 11:48
Po obejrzeniu programu na tvp info na temat Pana Pawła postanowiłam iść do niego z moja dolegliwością. wizyta 100 zł czas trwania 3-do 5 minut. Jedno pytanie co dolega? zęby go sprawdzić powiedziałam ze kontrolnie on \na to ze w takim razie zwiększy pole. Kiedy w trakcie zwiększania pola zapytałam czy coś widzi powiedział jedynie że serce słabe i żebym nie dźwigała- a serce akurat to ja mam jak dzwon. i nic więcej potrzymał ok 1 minute rękę na klatce piersiowej i już po zabiegu. wtedy zapytałam czy nie wyczuł czegoś niepokojącego on na to że nic tylko na serduszko trzeba uważać- wtedy powiedziałam mu o swojej dolegliwości Pan wyglądał na dość zdziwionego i zaniepokojonego przyłożył jeszcze na chwile ręce do głowy i powiedział ze wszystko ok i żebym poszła jeszcze do lekarza. Każde kolejne moje pytanie ucinał i nie udzielał żadnej odpowiedzi

W ogóle każdego pacjenta załatwiał w niecałe 5 minut- drzwi praktycznie się nie zamykały ledwo ktoś wychodził zaraz kolejna osoba wchodziła do środka zero rozmowy czy wywiadu na temat zdrowia itp. jestem bardzo zniesmaczona po wizycie i uważam ze za pieniądze jakie przeznaczyłam na 4 minutową wizytę mogłam przeznaczyć na zabawki dla dzieci czy jakieś słodycze wizyta nic mi kompletnie nie dała, w żaden sposób się mną nie zainteresowano ani nie uzyskałam pomocy przy mojej dolegliwości
Pełna wersja