GROPRINOSIN na co to właściwie jest?

IP: *.wroclaw.mm.pl 27.04.04, 20:34
Witam!
Ciągle mam kłopoty z gardłem, zatokami, migdałami...
Raz jest lepiej a teraz znów gorzej
Aktualnie:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=12203854
Dostałam dzis ten preparat - GROPRINOSIN od lekarza.
Czytam ulotkę i nie wiem czy to nie jest nieporozumienie?
Nie mam infekcji błon śluzowych wywołanych Herpes simplex ani (mam nadzieję!)
podostrego stwardniejącego zapalenia mózgu...
Mam pytanie:
Czy ktoś z Was to stosował przy często powtarzających się infekacjach i z
jakim skutkiem.
    • brydzia1972 Re: GROPRINOSIN na co to właściwie jest? 27.04.04, 20:57
      witaj..
      groprinosin od 3 lat stosuję przy infekcjach u mojej córki . przepisuje nam go
      stary ,poczciwy , doświadczony lekarz pediatra . zawsze pomaga przy infekcji
      (katar , kaszel ) i działa dość szybko . jak na razie wystarcza i skutecznie
      unikamy terapii antybiotykowej , a dziecko (6 lat)choruje niezwykle rzadko .
      ostatnio stosował mąż , skuteczność taka sama jak wyżej!
      pozdrowienia i wyzdrowienia !!!!
    • papegoja Re: GROPRINOSIN na co to właściwie jest? 27.04.04, 21:04
      ...podejrzewam iz twoj lekarz zapisal ten lek bynajmniej nie dlatego ze jest
      przeciwopryszczkowy ale z powodu jego drugiego dzialania tj.
      immunomodulujacego...prawdopodobnie lek ten nasila reakcje obronne organizmu,
      tylko ze w stosunku do wirusow...sadze ze ewentualne ataki wirusow na twe
      gardlo zostana zalagodzone ale mysle ze nie rozwiaze to problemu...
      • Gość: Majka Re: GROPRINOSIN na co to właściwie jest? IP: *.wroclaw.mm.pl 27.04.04, 22:18
        No tak jest mowa o działaniu immunostymulującym. Trochę się pospieszyłam z tym
        wątkiem po tym jak przeczytałam WSKAZANIA:(
        Ja wiem, ze to nie rozwiąże problemu.
        Czekam na badanie pt. wziernikowanie krtani i nosogardła. Potem usuwam migdały,
        tylko trzeba tym badaniem ustalić czy dwa czy trzy.
        Ale póki co to musze jakoś się wzmocnić bo juz miałam termin zabiegu, ale
        zachorowałam i ciągnie mi się to juz ponad miesiąc.
        Gardło tzn migdały bolą mnie tak w środku, jak przy anginie, ale żadnej ropy
        nie widać, więc pewnie to wirusowe.
        Dziękuję za odpowiedzi.
        • mary_ann Re: GROPRINOSIN na co to właściwie jest? 28.04.04, 09:44
          Gość portalu: Majka napisał(a):

          Potem usuwam migdały,
          >
          > tylko trzeba tym badaniem ustalić czy dwa czy trzy.
          > Ale póki co to musze jakoś się wzmocnić bo juz miałam termin zabiegu, ale
          > zachorowałam i ciągnie mi się to juz ponad miesiąc.
          > Gardło tzn migdały bolą mnie tak w środku, jak przy anginie, ale żadnej ropy
          > nie widać, więc pewnie to wirusowe.


          Nad tym usunięciem migdałów to się poważnie zastanów, zwłaszcza, jeśli infekcje
          są wirusowe - migdały są w końcu barierą ochronną i ich usunięcie może
          pogorszyć sprawę. Tak przynajmniej stwierdził u mnie w podobnym przypadku
          (nawracające infekcje wirusowe) laryngolog. Zdaje się, że ogólnie od wycinania
          migdałów się odchodzi...
          • Gość: Majka Re: GROPRINOSIN na co to właściwie jest? IP: *.wroclaw.mm.pl 28.04.04, 12:37
            U mnie z gardłem odrobinkę lepiej, ale ta flegma z rana to cos okropnego!
            Nim to wszystko wykaszlę to jestem wykończona.
            Ja oprócz infekcji wirusowych miewam klasyczne, ostre anginy z tempᡟ, gardłem
            zawalonym tak, że oba migdały i języczek tworzą niemal jedną całość pokrytą
            grubą warstwą białego świństwa.
            W tym sezonie miałam jedną lżejszą angine i dwie takie ciężkie anginy w
            odstępie dwóch dni.
            Niedawno byłam badana z powodu ciągłej chrypki (akurat gardło było w porządku)
            i laryngolog stwierdził, ze na tamten dzień dałby mi z migdałami spokój. Ale
            widząc jedną z moich angin upiera się by migdały jednak usunąć.
            Wersja łagodniejsza jest taka by ustalić czy jest trzeci migdał. Jesli tak to
            go wywalić i poczekać czy będzie poprawa. Bo ten trzeci prawdopodobnie blokuje
            mi nos, zatyka zatoki i ciąg dalszy jest taki jak tu opisywałam.
            A jak sobie Mary-ann poradziłaś z nawracącymi infekcjami wirusowymi?
            • orissa Re: GROPRINOSIN na co to właściwie jest? 28.04.04, 14:03
              Kiedyś mój synek dostawał Groprinosin, w związku z nawracającymi się infekcjami
              dróg oddechowych. Dodatkowo miał jeszcze przepisywany Limphozyl oraz IRS do
              nosa. Przez blisko 3 lata przyjmowania tych preparatów nadal chorował -
              zapalenia krtani, oskrzeli, gardła - leczenie antybiotykami. Po ok. 3 latach
              zrezygnowałam z faszerowania dziecka tymi wszystkimi wynalazkami, gdyż efektu
              nie było żadnego. Szczęśliwie kilka tygodni później miałam możliwość wyjechać
              daleko od domu (mieszkam w centrum miasta) i zmienić dziecku klimat. Zaczęłam
              też podawać mu wyciąg z echinacei w postaci kropli. Od 5 lat mój synek nie
              choruje, skończyły się podejrzenia o alergie, infekcje dróg oddechowych, a ja
              do tej pory podaję mu okresowo krople z echinacei zaczynając od końca lata
              przez 3 miesiące (w odstępach oczywiście). Nie jestem przekonana o cudownym
              działaniu leków typu Groprinosin, Limphozyl czy innych tego typu na poprawienie
              odporności.
            • mary_ann Re: GROPRINOSIN na co to właściwie jest? 28.04.04, 14:36
              No, tak średnio sobie poradziłam, to dłuższa historia. Ja po prostu miałam
              obniżoną odporność, najprawdopodobniej w wyniku przewlekłego silnego stresu.
              Potem przez pewien czas było po prostu lepiej, bo i w zyciu lepiej się działo,
              teraz jest tak sobie, tzn. dalej ciągle coś łapię, tyle, że dla odmiany
              choróbska upodobały sobie raczej zatoki (a scislej - wedrowki w górę i w dół:-
              (( - myślę, że spory w tym udział miało kilkukrotne zastosowanie Bioparoxu, o
              ktorym mam teraz jak najgorsze zdanie (wiem jednak, że niektorzy sa z niego b.
              zadowoleni - to tak dla porządku).

              Co do migdałów, to nie napisałam w pierwszym poście najwazniejszego - u mnie
              nie były w zasadzie powiększone. Internistka chciała wycinac, laryngolożka
              zostawić. I - poza dwoma wypadkami (tez seryjnie) - infekcje były
              najprawdopodobniej wirusowe (a w każdym razie niebakteryjne).
              Ostatnio słyszałam też o innych możliwych patogenach w gardle - np. chlamydii.
              Moze najpierw warto wykluczyć taką mozliwość?
              Jesli chcesz cos jeszcze wiedzieć, pisz na priv.

              Z calego serca życzę zdrówka i pogody ducha
              Mary_ann
              • vecka Do Majiki i marry-an....., wytnij te migdałki..... 28.04.04, 15:32
                hej dziewczyny,

                przeczytalm wszytkie posty i teraz zwracam sie do Majki, zeby jak najszybciej
                te migdałki wyciela...W takim wypadku one nie spelniaja zadnej funkcji
                obronnej,a wrecz przeciwnie, przyciagja wszytkie syfy jakie tylko kraza w
                powietrzu i oslabijaja system odpornosciowy...
                Apropo ropy, ktorej nie widac, ta ropa jest w srodku w migdalkach , jak w
                worku....Ja tak sie meczylam 2 lata, masakra byla, tez nie bylo ropy widac,
                podejrzewali, ze mam HIVa tak mnie to wykonczylo...POszlam do laryngologa -
                chirurga i jak nacisnal te migdaly, to tyle ropy wylecialo ze srodka, ze szok...
                Migdaly usunelam, co nie bylo milym przezyciem, ale od tego czasu ani razu mnie
                grdlo praktycznie nie bolalo, goraczka ustapila, zniknely moje urdeki...
                Nie ma co tych "skarbów" trzymac..., one cie wyniszczaja okropnie...To, ze nie
                ma bakterii nic nie znaczy, ja tez nie mialam w wymazch nigdy bakterii..., od
                wirusow ropa sie nie robi..., wiec to nie wirusy...U mnie jest i bylo nadal
                podejrzenie mniej wiecej czegos takiego jak skaza limfatyczna..., czyli cos w
                stylu alergii, ale nie do konca...Organizm sie broni przed wyimaginowanymi
                patogenami, jest goraczka, ropa, flegma jak przy astmie i alergicznym zapaleniu
                oskrzeli itd...., ale nie ma bakterii...
                WYtnij to w cholere, a odzyjesz..., zobaczysz, wytnij wszytko w diably...
                Zycze duzo zdrowia, pozdrawiam..
    • Gość: Majka Re: GROPRINOSIN na co to właściwie jest? IP: *.wroclaw.mm.pl 28.04.04, 22:40
      Z wynalazków stosowałam przed miesiącem IRS 19. Nie pomogło mi nic a nic.
      Bioparox jeszcze nigdy mi nie pomógł, a nawet mam wrażenie, ze podrażnia mo
      drogi oddechowe.
      Jest taki płyn z echinaceą IMMUNOFORT, który mi nieraz pomagał zwalczyc coś w
      zarodku.
      Jeśli chodzi o CHLAMYDIE to przerabiałam to niedawno:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=11382165
      Długie, ale mozna poczytać, jak spieraja się rózne opcje.
      Dzis moge dodać, ze uparłam sie na badanie krwi w kierunku chlamydii.
      Zrobiono mi IgG i wynik świadczy, ze nie chorowałam na chlamydie.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=12158757&a=12158757
      Ale lekarz nie chce mi dać skierowania na badanie w klasie IgM, które
      określiłoby czy mam świeże zachorowanie.
      On za to lekką reką przepisał mi taka długą i koszmarną kurację Klacidem i
      Summamedem.
      Mówiłam mu i ma to w karcie ileż ja tych antybiotyków wzięłam...A On zamiast
      upewnić się czy naprawdę niezbędne jest ładowanie kolejnych antybiotyków, po
      prostu je przepisuje:(
      Jak ja mam znaleźć lekarza, który mi w końcu pomoże?
      • vecka Do Majki......... 28.04.04, 23:30
        clacid to morderstwo na watrobe....Idz do lekarza , ktory pracuje na odziale
        laryngologicznym w szpitalu i ktory wycina takie migdalki na codzien i on
        bedzie wiedzial najlepiej, nie bierz wiecej antybiotykow..., bo to bez
        sensu..., paranoja....Ja poszlam prywatnie do takiego co kroi migdalki i sie
        moja udreka skonczyla. Jak nie znasz takiego, to idz na odzial laryngologiczny
        i zapyaj pielegniarki, kto gdzie i kiedy przyjmuje i tyle..., powiedza ci
        wszytko. Pozwodzenia.
Pełna wersja