GMO: żywność modyfikowana genetycznie

02.03.11, 18:12
"Dla człowieka istnieje ryzyko, że przeszczepione DNA może zostać wchłonięte przez komórki organizmu człowieka"
To jest absolutna nieprawda!
Wszystko co zjadamy posiada DNA, niezależnie od tego, czy zostało zmodyfikowane genetycznie, czy nie. W końcu jakoś nikt nie twierdzi, że osobom jedzącym wieprzowinę grozi wyrośnięcie świńskiego ogonka... DNA jest trawione w przewodzie pokarmowym i przyswajane są tylko jego "składowe" nie mające zdolności kodowania jakichkolwiek cech organizmu.
    • aeromonas Re: GMO: żywność modyfikowana genetycznie 02.03.11, 19:52
      Ten idiotyzm słyszałam już parę razy. Człowiek (i każde inne zwierzę) ma w przewodzie pokarmowym nukleazy, które TRAWIĄ kwasy nukleinowe (które - jak słusznie zauważyła Maggie - są w KAŻDYM pokarmie). Nie mam pojęcia, dlaczego DNA z modyfikowanych organizmów miałoby się wbudowywać w nasze lub naszych bakterii. Niebezpieczeństwo GMO wiąże się raczej z możliwymi szkodami dla naturalnego środowiska - jeśli wyhodujemy kukurydzę, która jest trująca dla swojego szkodnika, prawdopodobnie będzie też truła inne owady, np. pszczoły. Inne niebezpieczeństwo to uzależnienie rolników od koncernów sprzedających nasiona GMO.
    • totuus Bzdur w artytkule jest więcej 02.03.11, 21:36
      "Ponieważ wiele przeszczepionych genów w GMO jest odpornych na antybiotyki, ta odporność mogłaby przejść z pokarmu na bakterie jelitowe, a z nich na bakterie chorobotwórcze obecne w jelicie.".

      Po pierwsze: czy autor mógłby wyjaśnić jakim cudem gen może być odporny na antybiotyk?! Podpowiem: nie może. Można za to zastosować gen warunkujący oporność organizmu na antybiotyk jako marker pozwalający odróżnić organizmy transformowane od tych, u których transformacja się nie powiodła.

      Po drugie: Geny oporności na antybiotyki stosowane przy pracach z GMO NIE warunkują oporności na antybiotyki używane w lecznictwie.

      Po trzecie i najważniejsze: W przypadku tworzenia żywności modyfikowanej genetycznie w ogóle nie stosuje się genów oporności antybiotykowej. Problem rosnącej antybiotykooporności bakterii chorobotwórczych wynika z głupoty lekarzy przepisujących antybiotyk na byle przeziębienie oraz pacjentów, którzy przedwcześnie kończą terapię antybiotykową.

      "Organizacje ochrony środowiska podkreślają, że uprawy oraz hodowle GMO spowodowałyby nieodwracalne szkody w ekosystemie"

      Ciekawe jakim cudem? Rośliny GM są to rośliny uprawne, które nie mają szans utrzymać się w naturalnym ekosystemie (odporność na szkodniki to trochę za mało dla rośliny uprawnej żeby przetrwać w naturalnym środowisku). Jako obrazowy eksperyment proponuję wypuścić genetycznie modyfikowanego ratlerka do lasu. Ciekawe czy przetrwa i wpłynie na częstości alleli w populacji wilków.

      "(...) manipulację genami, która stała się możliwa do wykonania dzięki odkryciu w 1969 r. enzymów restrykcyjnych pozwalających na przecięcie w dowolnym punkcie nici DNA".

      Czepiam się, ale wypadałoby choćby wspomnieć także o reakcji PCR, bez której nie byłoby mowy o współczesnej genetyce (nie tylko GMO).
    • digiman GMO: żywność modyfikowana genetycznie 02.03.11, 21:51
      A co to za tytuł w linku do artykułu?! "Zjadamy geny"... A jak spożywamy jabłko to ono nie ma genów ? Każda komórka w swoim DNA zawiera tysiące genów!
    • 3miastoorg już Wam wyjaśniam 02.03.11, 22:22
      Przenosić geny z jednego organizmu do drugiego mogą wirusy. Nie posiadają one żadnych organów służących do rozmnażania się, atakując komórkę wszczepiają swój kod genetyczny do kodu genetycznego komórki. Gdy komórka dzieli się (rozmnaża), powiela też kod genetyczny wirusa. W ten sposób wirusy mnożą się. Podczas mutacji, gdy wirus opuszcza komórkę, czasem zabiera część kodu genetycznego swego gościa. Powstaje nowy zmutowany wirus. Czasem dzieje się odwrotnie. Część kodu wirusa pozostaje w komórkach organizmu gościa i na stałe staje się składnikiem jego puli genetycznej. Powstaje zmutowany organizm, tak działa ewolucja.
      Całe te zamieszanie z GMO polega na tym, że człowiek tworzy niespotykane i niemożliwe w naturalnych procesach ewolucji kombinacje genów. Np. mieszając geny roślin i zwierząt - w naturze nie ma wirusów atakujących i rośliny i zwierzęta jednocześnie. Może to powodować niekontrolowane powstawanie nowego typu organizmów, z którymi przyroda nie będzie mogła sobie poradzić.
      • totuus Re: już Wam wyjaśniam 03.03.11, 08:55
        > Nie posiadają one żadnych organów służących do rozmnażania się, atakując komórkę
        > wszczepiają swój
        > kod genetyczny do kodu genetycznego komórki.

        Litości! W dobie Internetu nie sprawdzić co to jest kod genetyczny (pomijam fakt, że jest to wiedza, którą wykładają w liceum - a przynajmniej powinni).

        Kod genetyczny jest to pewna reguła, według której sekwencja nukleotydów mRNA jest tłumaczona na sekwencję aminokwasów białka. Zatem wirusy NIE wszczepiają swojego kodu genetycznego, tylko wykorzystują aparat białkowy komórki do replikacji i ekspresji swoich genów (nie zawsze dochodzi do integracji z genomem gospodarza).

        > Całe te zamieszanie z GMO polega na tym, że człowiek tworzy niespotykane i niem
        > ożliwe w naturalnych procesach ewolucji kombinacje genów.

        W nauce nie istnieje słowo niemożliwe - jeśli już to "mało prawdopodobne". Nie można wykluczyć, że podczas kilku milionów lat ewolucji takie kombinacje powstałyby samoistnie. Genetyka umożliwia skrócenie tego czasu.

        > Może to powodować niekontrolowane powstawanie nowego typu organizmó
        > w, z którymi przyroda nie będzie mogła sobie poradzić.

        Już nie chce mi się powtarzać mojego wywodu na temat możliwości przetrwania w naturalnym ekosystemie genetycznie modyfikowanych roślin uprawnych.
    • rejtann Prof. leszek woźniak: nawet szczury nie chcą jeść 14.03.11, 16:05
      Rozmowa z prof. dr. hab. inż. LESZKIEM WOŹNIAKIEM, prorektorem Politechniki Rzeszowskiej.

      - Panie profesorze, czy pan się boi żywności genetycznie modyfikowanej?
      - To cały świat powinien się bać. Owszem, ja też się obawiam, ale nie jestem w tym odosobniony. Gdyby tak było, można by mnie pewnie podejrzewać o jakąś nieuzasadnioną fobię i ignorować problem. Natomiast z tego, co już wiemy o żywności GMO, powinniśmy się jej bać.

      - Robiąc zakupy, czyta pan etykietki na towarach?

      - Tak. Sprawdzam nie tylko, czy zawierają GMO, ale także, ile w nich chemicznych dodatków, ile symboli E widnieje w składzie. Zawsze wybieram te produkty, w których takich składników jest mniej. I chciałbym nadal mieć taki wybór - między żywnością bardziej przetworzoną a ekologiczną. Takiego wyboru nie będziemy mieć, jeśli zgodzimy się, by w Polsce uprawiano rośliny GMO. Bo one zanieczyszczą wszystkie inne. Nie ma bariery, która mogłaby ochronić przed krzyżówkami uprawy tradycyjne i GMO. I na tym się skończy rolnictwo ekologiczne i tradycyjne, regionalne produkty.

      - Skoro nie ma bariery, to co z tego, że zostaniemy zieloną wyspą. Skoro cała Hiszpania uprawia kukurydzę GMO - stamtąd kiedyś w końcu pyłek doleci. Najpierw do Francji, potem do Niemiec, do Polski.

      - Między Hiszpanią a Polska jest jednak spora odległość. Oczywiście, jakieś minimalne ilości pyłku pewnie dotrą, ale będą na tyle małe, że przyroda zdoła je zniwelować. Poza tym to rozprzestrzenianie się pyłków wymaga jednak sporo czasu. Jest nadzieja, że świat zdąży zmądrzeć. Tego zagrożenia nie da się porównać z sytuacją, kiedy uprawy GMO stałyby się powszechne w Polsce. Wtedy pyłki zmutowanych roślin byłyby wszędzie. I wtedy całą żywność będzie zanieczyszczona.

      - Modyfikacje genetyczne jednych organizmów mogą powodować zmiany w genomie innych?

      - Owszem, stwierdzono tzw. poziomy transfer genów np. między mikroorganizmami. A to oznacza, że różne wprowadzone modyfikacje są przekazywane. Niektóre organizmy zdołają je zablokować, czy zniwelować, bo są takie mechanizmy obronne w genomie, które na takie działania też pozwalają. Ale nie znamy do końca ich siły, miejsca oddziaływania. Tak więc w większości przypadków wprowadzone geny zostaną, będą się kumulowały, będą wszędzie. Nadal będą posiadały swoje właściwości, czyli np. te pochodzące z kukurydzy GMO będą produkować toksynę Bt - totalnie toksyczne białko Cry. Praktycznie każdy owad, który to białko skonsumuje - ginie. A człowiek pod względem procesów zachodzących w komórkach wcale nie jest tak daleko ulokowany od owada. Na człowieka to białko też będzie działało.
Pełna wersja