Dodaj do ulubionych

(Artur) & & #35 8222; po Pierwsze nie szkodzić& & #35 8221

28.04.04, 17:27
Celowo zmieniam wątek co by osób z jelitem nadwrażliwym nie wprowadzać w błąd

Chciałabym ustosunkować się do Twojego cytatu:

" ..... jak polecisz
lek homeopatyczny w jakims dziwacznym rozcienczeniu i z zastrzezeniem, ze ma
takze zawierac arnike, to nie jest OK bo macisz i reklamujesz system, ktory
sie
dawno zdeaktualizowal poprzez rozwoj nauki a trzyma sie przy zyciu tylko
dzieki
tym dodatkom roslinnym... " i inne tym podobne stwerdzenia..

********************************

Faktycznie teraz widzę że nie masz ani ciut wiedzy na ten temat ale to nie
oznacza że Twoi koledzy i koleżanki po fachu jednak coś na ten temat wiedzą
(poniżej wklejam przykładowy link - mały bo mały ale jeśli trzeba podam Ci
więcej namiarów na lekarzy i mogę również podać Ci takie z większą
zawartością tytułów z przodu jak by było to Ci potrzebne
www.homeoterapia.pl/dlalekarzy.html ) lub
www.mckp.cm-uj.krakow.pl/homeopatia.html

Jakoś mi się Arturze nie wydaje żeby ludzie dorośli nie wiedzieli co robią, a
tym bardziej gdy tak jak Ty, ukończyli studia i otrzymali tytuł lekarza.

Możesz zarzucać osobom nie związanym bezpośrednio z medycyną ich
niedokształcenie, ich nie wiedzę i ogólną wolę braku rozsądnego myślenia ale
zastanawiające jest to dlaczego w świecie lekarskim znajdują się osoby które
twierdzą ze homeopatia to forma leczenia człowieka.

Artur nie wiem, ale będąc lekarzem nie ośmieliłabym swoich kolegów i
koleżanek wyzywać od ciemnot itp. bezmyślnych istot (tak pisze ponieważ Ty
prawie do tego się skłaniasz odpowiadając na temat homeopatii) - ponieważ
miałabym wrażenie że zjadłam wszystkie rozumy - bo jak to możliwe że leczą
ludzi tymi rozcieńczonymi odpadami przemysłowymi i co dziwne uzyskują efekty
lecznicze co niestety najczęściej nie uzyskuję się efektu wyzdrowienia
pacjenta za pomocą środków farmaceutycznych ale pragnę zaznaczyć ze celowo
piszę o wyzdrowieniu a nie o zaleczeniu !

Arturze ty udowadniasz swoją nie wiedzę w tej dziedzinie a jeśli czegoś nie
wiesz to nie wypowiadaj się w ten sposób - poprostu za każdym razem gdy
chcesz zabrać głos na temat farmakopei homeopatycznej to napisz "ja nie wiem
ale w/g mnie...." i to będzie chyba najbardziej uczciwe co możesz teraz
zrobić.

Wiesz ostatecznie to pacjent w końcu sam wybierze czy chce być zdrowym czy
powtórzę - zaleczonym bo Ty zapewne jak już zauważyłam wychodzisz z założenia
ze pakujesz w człowieka wszystko co „Bozia farmaceutyczna” dała aby uzyskać
jakikolwiek efekt leczniczy ale w nosie masz co będzie z tym człowiekiem za
lat 10 - prawda ?? przecież Ty się nie zastanawiasz co będzie z pacjentem
po olbrzymiej dawce sterydów którą mu podasz zresztą takich przykładów można
mnożyć ale po co i tak nic się tym nie zmieni - zostałeś w ten
sposób "wychowany" ale miejmy nadzieję że kiedyś naprawdę będzie Ci zależało
na zdrowiu pacjenta...................no...chyba ze dla Ciebie chory pacjent
to dobry interes który pozwala Ci utrzymać Twoją prywatną praktykę lekarską
bo od zdrowych na pewno się nie utrzymasz.
Zapewniam Cię że L E K A R Z E homeopaci zaznaczam lekarze z
dyplomami uzyskanymi w Polsce i odpowiadający w razie czego za swoje błędy
przed Izbą Lekarską wg mnie bardzo rozsądni a wg zapewne Ciebie to chyba
osobnicy mało rozumni bo prowadzą gabinety homeopatyczne w których przyjmują
swoich pacjentów gdzie po leczeniu homeopatycznym pacjent do nich powtórnie
nie wraca z prozaicznego powodu iż nie potrzebują tej wizyty bo to
oczywiste - poprostu są zdrowi - chyba ze ty tez to podważysz.... ale kolego
pamiętaj !! podważając prowadzenie praktyki homeopatycznej przez lekarzy i
podważanie uzyskiwanych efektów terapeutycznych przez nich jest niebezpieczne
bo niejako tym stwierdzeniem „ s_asz” (quiz: odp. Brak literki R ) w swoje
gniazdo bo przecież łączy was jeden i ten sam dyplom. (sorry za wyraz!) I
gdyby Was zapakować do jednego worka musicie czy chcecie czy nie wyznawać
zasadę „ po Pierwsze nie szkodzić”.

To tyle... nie chciałam zabierać głosu w temacie dot. Homeopatii ale sam się
o to poprosiłeś ... ale też właściwie zastanawiasz mnie kim jesteś i jakie
jest Twoje wykształcenie. Może nie jesteś lekarzem i niepotrzebnie Ci uwagę
tu zwracam ? w razie czego bardzo Cię przepraszam....

Pozdrawiam serdecznie

Anna
Obserwuj wątek
          • Gość: Artur Homeopatia klasyczna nie dziala IP: *.sasknet.sk.ca 29.04.04, 18:18
            Jestem naprawde zbyt zajety w obecnym okresie by wdawac sie w czasochlonne dyskusje. Moze za kilka miesiecy bede mial troche wiecej czasu.
            Wiec tylko krotko:
            Zwykla woda z Wisly zawiera wiecej "czynnych" chemikaliow (takich jak rtec) niz wiele homeopatycznych lekow.
            Dalej twierdze, ze jest to po prostu wyciaganie od pacjentow pieniedzy, odwracanie ich uwagi od bardziej wlasciwego leczenia, a te przypadki rzekomego wyzdrowienia po zastosowaniu leczenia homeopatycznego to co najwyzej przypadkowa zbieznosc, jezeli nie blad diagnostyczny lub wrecz oszustwo.
            W Kanadzie satysfakcjonujaco laczymy medycyne konwencjonalna z medycyna alternatywna, ale homeopatii po prostu juz nie dalismy rady zaakceptowac: ta dziedzina istnieje zbyt daleko od logicznego myslenia i naukowego dowodu.
            A fakt laczenia lekow homeopatycznych z wyciagami roslinnymi uwazam za probe zmylenia pacjenta co do efektywnosci homeopatii.
        • Gość: Halina ARTUR, WSPOLCZUJE... IP: *.ip-pluggen.com 28.04.04, 22:39
          ARTUR, wspolczuje ze tak ostro na Ciebie napadaja.
          Zareagowalam, bo ton wypowiedzi przekroczyl wszelkie granice przyzwoitosci.

          Szwecja zalatwila tę sprawę we wlasciwy sposob: trzeba sie zdecydowac czy
          jest sie lekarzem czy jest się homeopata.
          Wg tamtego Ministerstwa Zdrowia te dwie dziedziny nie maja ze soba nic
          wspolnego, i w zwiazku z tym lekarz ma prawo wypowiadac sie przeciwko
          homeopatii, nie ryzykujac napasci na siebie i posądzenia, ze nie jest się
          lekarzem!
          • venus22 Re: ARTUR, WSPOLCZUJE... 28.04.04, 22:50
            Sprawa jest bardzo prosta- wszyscy ci ktorzy "wyznaja" medycyne alternatywna,
            czyli tez hoemopaci,
            za wszelke cene chca aby mialo to jakies walory wiarygodnosci.

            Atakuja wiec zajadle tych ktorzy te wiarygodnosc podwazaja...

            Venus
          • wedrowiec2 Re: ARTUR, WSPOLCZUJE... 28.04.04, 22:51
            Gość portalu: Halina napisał(a):

            > ARTUR, wspolczuje ze tak ostro na Ciebie napadaja.
            > Zareagowalam, bo ton wypowiedzi przekroczyl wszelkie granice przyzwoitosci.
            >
            > Szwecja zalatwila tę sprawę we wlasciwy sposob: trzeba sie zdecydowac czy
            > jest sie lekarzem czy jest się homeopata.
            > Wg tamtego Ministerstwa Zdrowia te dwie dziedziny nie maja ze soba nic
            > wspolnego, i w zwiazku z tym lekarz ma prawo wypowiadac sie przeciwko
            > homeopatii, nie ryzykujac napasci na siebie i posądzenia, ze nie jest się
            > lekarzem!


            W podobnym kierunku idzie polskie ustawodawstwo. Lekarz będzie miał prawo (o
            ile chce nazywac się lekarzem medycyny) stsosować w leczeniu tylko takie
            praktyki, które są nauczane na akademiach medycznych. Ziołolecznictwo jest
            nauczane, akupunktura też, ale homeopatia nie.
            • astria1 Artur - błąd w informacji... dot.AMG 29.04.04, 16:41
              > W podobnym kierunku idzie polskie ustawodawstwo. Lekarz będzie miał prawo (o
              > ile chce nazywac się lekarzem medycyny) stsosować w leczeniu tylko takie
              > praktyki, które są nauczane na akademiach medycznych. Ziołolecznictwo jest
              > nauczane, akupunktura też, ale homeopatia nie.


              Nie ?
              Ciekawe ...
              Zmusiłeś mnie do odszukania moich Świadectw ale czytajmy po koleji:

              ___________________________________________________________________

              **** Akademia Medyczna w Gdańsku
              adres:...............

              Świadectwo ukończenia kursu Nr .... rok...

              Pani ............ legitymująca się dyplomem......Nr....
              wydanym przez...................... ukończyła kurs I stopnia
              w zakrsie leczenia metodą homeopatii zorganizowany na Wydziale
              Lekarskim Akademii Medycznej w Gdańsku


              Podpis: Dyrektor ds med. CDEH ..............
              Dziekan Wydziału Lekarskiego .......
              Rektor AM ..........................
              __________________________________________________________________

              Świadectwa te w ilości 3 sztuki (kurs I,II,III stopnia) mam właśnie przed
              swoim noskiem i nie mogę się doczytać aby były wystawione przez tego miłego
              Pana Parkingowego który dozoruje parking przed budynkiem farmakognozji czy też
              Panią "kanapkową" ze sklepiku akademickiego... Na Świadectwach tych pisze
              wyraznie ze kursy są zorganizowane na Wydziale LEKARSKIM AM i podpisy Pana
              Rektora i Dziekana też są bardzo wyrażne ....

              pzdr Anna

              Ps. polskie ustawodastwo coś chce zmienic ? ...słyszę to już ponad 10 lat i
              jak narazie nikt paluszkiem nie ruszył - dlaczego ?
    • Gość: annaklay Re: do Doki IP: *.sympatico.ca 29.04.04, 17:53
      Chyba jednak dobrze by bylo abys tu troche zagalac, zwlaszcza po tym jak
      kolejna sekta medycznych szalbierzy zaatakowala rzetelna i zgodna z prawda
      opinie na temat homeopatii, ktora tu mial odwage glosno wypowiedziec Artur:-)

      serdecznie pozdrawiam annaklay
      • Gość: Venus Re: do Doki IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 29.04.04, 18:13
        >>>>Pani ............ legitymująca się dyplomem......Nr....
        wydanym przez...................... ukończyła kurs I stopnia
        w zakrsie leczenia metodą homeopatii zorganizowany na Wydziale
        Lekarskim Akademii Medycznej w Gdańsku <<<,

        Dla mnie jest to tylko zaswiadczenie wydane przez Akademie Medyczna ze jakas
        tam pani ukonczyla kurs homeopatii.

        Nigdzie nie pisze ze przez to moze poslugiwac sie tytulem lekarza.

        o ile nie ukonczyla medycyny prawdopodobnie nie bedzie mogla.

        A tak jest to po prostu lek med ktory zrobil kurs homeopatyczny.
        Venus
        • Gość: Doki Re: do Doki IP: *.240.81.adsl.skynet.be 29.04.04, 18:26
          > A tak jest to po prostu lek med ktory zrobil kurs homeopatyczny.
          > Venus

          No wlasnie. Ale czy Wydzial Lekarski AMG powinien swoim autorytetem firmowac
          taki kurs?

          Moim zdaniem nie. I nie zmieni tega tzw "zapotrzebowanie spoleczne" na
          homeopatie. W Belgii jest lepiej. Istnieje ruch przeciwko szarlatanerii.
          www.skepp.be
        • venus22 Re: do Doki 02.05.04, 08:33
          >>. ukończyła kurs I stopnia
          w zakrsie leczenia metodą homeopatii zorganizowany na Wydziale
          Lekarskim Akademii Medycznej w Gdańsku<,

          errata -
          jest to zaswiadczenie z kursu. Zorganizowane ne terenie AM.
          Nie z AM.

          Venus
          • astria1 Rektor..Dziekan... 02.05.04, 09:09
            po co Oni podpisują ten papier ? dla jaj czy z kultury ?

            (bądz łaska doczytac to co komentujesz czyli Artura wypowiedz:cytuję

            > "W podobnym kierunku idzie polskie ustawodawstwo. Lekarz będzie miał prawo (o
            > ile chce nazywac się lekarzem medycyny) stsosować w leczeniu tylko takie
            > praktyki, które są nauczane na akademiach medycznych. Ziołolecznictwo jest
            > nauczane, akupunktura też, ale homeopatia nie.

            CZyli w/g Ciebie akupunktura i ziołolecznictwo jest organizowane w innej formie
            na AM niż Homeopatia ? Zanim się wypowiesz bądz łaska zadzwonić do najbliższej
            Twojej AM i dowiedzieć się jak to naprawdę wygląda i wtedy się wypowiadaj.



            Po cholerę Ciągniesz watęk !! i tak cała ta dyskusja licząca tyle wątków zeszła
            już na bardzo żenujące tory.

            Ponieważ dobrze się składa że ja również wynajmuję osobom zainteresowanym moją
            własną salę wykładową gdzie szkoleni są moi pracownicy ale też oczywiscie ze
            względów czysto ekonomicznyh moja sala jest wynajmowana średnio 6 - 8 x mc
            róznym firmom. Organizowane są tam z tego co zauważyłam: szkoła języków obcych,
            szkolenia dot. "zarządania i ... " firmy XY itd. i coś tam jeszcze. Twoim
            tokiem rozumowania to powinnam każdy papier podpisywać ponieważ kursy i szkoła
            języków odbywa się w mojej sali pomimo ze tak właściwie to mnie to nie
            dotyczy ? :-))

            Swietne.... naprawdę a właściwie czemu nie muszę - rozważyć tę opcję myślę że
            miło mi będzie podpisywac każdy papier który będzie wystawiony w moim budynku.

            pzdr Anna
            • Gość: Venus Re: Rektor..Dziekan... IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 02.05.04, 20:48
              >>>po co Oni podpisują ten papier ? dla jaj czy z kultury ?<<
              Kto podpisuje? Homeopaci.

              Hoemeopaci dobrze sobie wymyslili ze swoje kursy beda przeprowadzac na terenie
              Akademii Medycznej, bo to im nada wiarygodnosci.

              Akademia Medyczna ktorej tez sie kasa przyda, wynajmuje sale i zgadza sie
              tylko uznac ze kursy byly prowadzone na jej terenie.
              Nie mniej nie wiecej.
              Co wcale nie znaczy ze jakikolwiek lek. med mial cos z tym kursem wspolnego.

              Ktos kto nie zwrocil szczegolnej uwagi na to co jest napisane, ma wrazenie ze
              Akademia Medyczna, albo nawet lekarze organizuje te kursy- NIC PODOBNEGO!!!!

              I tyle.
              Dobry chwyt reklamowy.

              Venus
              • astria1 Re: Rektor..Dziekan... 03.05.04, 09:24
                Zaczynam tracić wiarę w Twoją inteligencję. Uwidaczniasz swoimi "mądrymi
                spostrzeżeniami" pewne braki...

                Bardzo Cię proszę o nie podciąganie swoimi odpowiedziami tematu do góry

      • venus22 Re: (Artur) & & & & #35 35 35 8222; po Pier 29.04.04, 19:32
        Nie wiem czy nie zaszkodzi, bowiem kiedys jedna pani zaproponowala mi
        homeopatyczna mieszanke oczyszczajaca.

        jak przeczytalam sklad to oczy stanely mi w slup.

        Zwartosc owego "oczyszczacza" ciala z toksyn (!!!!!!!!) skladala sie z
        nikotyny, nafty i roznych innych rakotworczych substancji.

        Pieknie dziekuje.

        Venus
        • Gość: kejt Re: (Artur) & & & & & #35 35 35 35 82 IP: 213.39.77.* 29.04.04, 19:43
          glupot Ci ktos nawciskal, dobrze, ze nie uwierzylas.

          podziwiam jednak niekonsekwencje - najpierw jak jeden maz mowicie, ze to nie
          dziala bo za male stezenie substancji czynnej, a potem krzyczysz, ze chciala
          Cie otruc

          niestety, sa korepetycje z logiki, ale logiczne myslenie to nie jest cecha
          nabyta, najwyrazniej. Jak mi przykro...
          • venus22 Re: (Artur) & & & & & & #35 35 29.04.04, 20:02
            Jezli to do mnie
            to wielka pomylka bo ja nigdy nie mowilam ze to jest w malym stezeniu i
            nieszkodliwe.

            W ogole rzadko wypowiadam sie na temat metod alternatywnych a co dopiero
            homepatii.

            Ty z cala pewnoscia nie posiadasz ceh logicznego myslenia - juz sama twoja
            wypowiedz

            .niestety, sa korepetycje z logiki, ale logiczne myslenie to nie jest cecha
            > nabyta, najwyrazniej. Jak mi przykro...

            jest bez sensu.

            Venus

            • Gość: agresciara Re: (Artur) & & & & & IP: 213.39.77.* 29.04.04, 20:07
              niestety, sa korepetycje z logiki, ale logiczne myslenie to nie jest cecha
              > > nabyta, najwyrazniej. Jak mi przykro...

              co Ty w tym widzisz venus22 nielogicznego? czyzbys nie miala na studiach
              logiki? tam nie trzeba logicznie myslec, tylko trzeba wykuc pewne wzory i tyle.
              a logiczne myslenie to talent, ktotym nie wszyscy zostali obdarzeni. przykro mi
              • venus22 Re: (Artur) & & & & 29.04.04, 20:12
                ,,, logiczne myslenie to nie jest cecha
                > > nabyta, ...

                >>>czyzbys nie miala na studiach
                > logiki? tam nie trzeba logicznie myslec, tylko trzeba wykuc pewne wzory i
                tyle.<...

                >> a logiczne myslenie to talent,<<

                Zdecydujcie sie.

                >>>talent, ktotym nie wszyscy zostali obdarzeni.

                Wlasnie widze.
                Venus

          • astria1 Re: (Artur) - brak zgodności ? 29.04.04, 21:17
            >
            > podziwiam jednak niekonsekwencje - najpierw jak jeden maz mowicie, ze to nie
            > dziala bo za male stezenie substancji czynnej, a potem krzyczysz, ze chciala
            > Cie otruc

            ....ależ tak jest cały czas jak przychodzi co do czego - wtedy czytamy o tym że
            lek homeopatyczny to "nic" ! a potem okazuje się że homeopatia może otruć :-))
            jak miło to się czyta :-) tzn.czy to jest zaprzeczeniE zaprzeczeniA ?

            Wracając do szkoleń na AMG - Szanowni Państwo bardzo dziwne jest to
            wasze "święte" oburzenie w stylu : "jako to ? jak to możliwe? a Feee !!! "

            - Kochani otwórzcie oczka szeroko, przecież doskonale zdajecie sobie sprawę z
            tego że przecież te kursy były,są i będą organizowane na Polskich Uczelniach
            Akademii Medycznych - nie wiecie o tym ?
            mam znów się wysilić, poszukac i podać wam terminy i adresy tych szkoleń i
            co "najgorsze" w/g Was - są one na równi organizowane jak kursy zielarstwa
            itp . To Was nie Oburza !! - teraz mi to pachnie "dewoctwem" z Waszej strony.

            Głupiutkie jest to wasze postępowanie w tym sporze - najgorsze równiez w tym
            jest to że nie umiecie odnależć w tym wszystkim tej jednej istotnej rzeczy jak
            chęć niesienia pomocy osobom jej potrzebującym.

            Nie wydaje mi się abym pisała jakieś bzdury w poprzednich wątkach mówiąc o
            przykładach osób gdzie nasza medycyna akademicka nie poradziła sobie.
            Przeciez na codzień macie te przykłady !
            ale okropne w tym też jest to że ani razu od Was nie usłyszałam co takiego
            robicie wspaniałego aby pacjent wyzdrowiał ale w dosłownym słowie tego
            znaczenia "wyzdrowiał" a nie, że jego chorobę leczycie i leczycie a potem
            jeszcze inne choroby towarzyszące "leczycie" i uwazacie to za normę waszego
            działania - bo w koncu taki stwór z ludzkiego organizmu że w koncu nie
            wytrzymuje tego leczenia.

            Nie piszecie jaką macie alternatywę dla Waszego sposobu leczenia.

            Napiszcie to ! a ręczę że "naturoterapeuci" umilkną !! bo głupio będzie im
            podwarzać ogromną wiedzę lekarzy a pacjenci nie będą nadużywać słowa "KONOWAŁ"
            mówiąc o własnym lekarzu z przychodni rejonowej.

            Idąc dalej przeciez dokładnie zdajecie sobie sprawę z tego że ludzie są
            nauczeni ogromnego szacunku do Was i do Waszej wiedzy. Cokolwiek powiecie jest
            dla nich, powiedzmy ze dla większości społeczeństwa świętością więc dlaczego
            nie wykorzystujecie tego i nie uczycie ich profilaktyki i dbania o swoje
            zdrowie a tylko przyzwyczajacie ich do bezmyślenia latania od kolegi lekarza do
            kolegi lekarza i pochłaniania tych ton medykamentów.

            Moi Państwo tak długo jak będzie bezmyślnie postepować z organizmem pacjenta
            tak długo ludzie znużeni, zmęczeni i schorowani będą szukać pomocy u
            naturoteraputów wszelkiej maści czy się wam to podoba czy nie.
            Tak właściwie to wy napędzacie nam pacjentów. Gdybyscie ich wyleczyli z
            choroby od początku do końca to nigdy zaden homeopata nie miałby po co
            propagować tę formę leczenia i zamiast uczyć się i zgłębiać tę wiedzę zapewne
            spędzał by ten czas zupełnie inaczej - np. pielęgnując swoje ulubione kwiatki
            czy spędzać czas na spacerze z rodziną. Zamiast tego Homeopata widząc ludzkie
            cierpienie z powodowane tym o powyżej napisałam i będąc bardzo wrażliwym na to
            wszystko stara się jednak pomóc drugiemu człowiekowi.

            Może faktycznie Wy lekarze wypowiadający się na forum tacy nie jesteście, może
            nie potrzebnie was atakuję, ale swoimi wypowiedziami i atakami na homeopatię
            sami prowokujcie te wypowiedzi.

            Pozdrawiam

            Anna




            • Gość: Venus Re: (Artur) - brak zgodności ? IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 29.04.04, 22:24
              Straszne wodolejstwo.

              tak nudne ze nie moglam tego calego przeczytac. Juz na poczatku mnie "
              zemglilo"...
              znowu proba udowodnienia przez puste gadanie gadanie gadanie.

              zaden lekarz tutaj nie twierdzil ze tradycyjna medycyna ma na wszystko rade.

              Prosze bardzo;

              rozne zlamania, skrzywienia, zrosty, wady - chirurgia.

              poczytalas o dr Anwari? pokaz mi homeopate wykonujacego wlasnorecznie operacje
              na odleglosc 3 metrow (metrow?! CENTY metrow!) a co dopiero 300 km.

              Antybiotyki - ile chorob dawniej smiertelnych teraz jest skutecznie
              uleczalnych ?

              takie Sulfa perapraty - Nagroda Nobla za Prontosil dla G. Domagk

              Szczepionki - ilez chorob dawniej o rozmiarach epidemicznych teraz wlasciwie
              nie wystepuje?

              Rozruszniki, wszczepiane elektrody - chcialabym zobaczyc preparat homeopatyczny
              ktory w ciagu dwoch sekund zatrzymuje tremor w Parkinsonie

              sztuczne zaplodnienia in vitro- ilez kobiet dzieki temu moze miec dzieci a tak-
              plonne nadzieje

              Rentgen, tomografie, rezonas PO CO TO ???

              przyklady mozna mnozyc a mnozyc.

              Puknij sie w te naladowana pustymi slowkami glowke, Anno.

              jak cie dobrze polamie to gwarantuje ze wyladujesz u LEK.MED.

              Venus

              ps- a skad wiesz ze A.M nie zarabia na wynajeciu sali? a skad wiesz ze cwani
              tworcy kursow h. celowo nie wybieraja sali wlasnie A M na swoje kursiki? hm?
              • astria1 Re: (Artur) - brak zgodności ? 29.04.04, 22:51
                Wenus !!!

                Kobieto mogę się puknąć we własną główeczkę oczywiscie i zapewniam Cię że gdy
                połamię sobie niechcąco moje paluszki na klawiaturce naprawdę skozystam z
                pomocy lek.med.
                Czy ja kiedykolwiek w moich postach namawiałam ludzi do korzystaniach w takich
                czy innych przypadkach z praktyk nie medycznych ? Rusz troszke "dupcią" i
                posprawdzaj co piszę a wtedy możesz mi coś tu sugerowac oderwanego od tego co
                napisałam a przerobionego na "swoje" :-)

                Ani razu nie negowałam podania antybiotyku !ale 4-ego i kolejnego następnego bo
                pani doktór nie wie jak sobie poradzic z przypadłością a przy tym gdy jeszcze
                dochodzą uczulenia na cos tam - moja droga tego sie nie da nienegowac !! juz
                nie przesadzaj ze to normalne !

                sprawy chirurgiczne wiadomo ze to jego działka
                • venus22 Re: (Artur) - brak zgodności ? 29.04.04, 23:03
                  dziecko, ty sama nie wiesz juz co ty piszesz:

                  . Gdybyscie ich wyleczyli z
                  choroby od początku do końca to nigdy zaden homeopata nie miałby po co
                  propagować tę formę leczenia

                  Podalam ci wiec przyklady sukcesow medycznych, gdzie homeopatia za to ani
                  mrumru.

                  Venus
      • Gość: Artur Koniec z neutralizmem wobec homeopatii IP: *.sdh.sk.ca 29.04.04, 20:35
        Co do diety optymalnej to owszem mozna miec zastrzezenia. Ale sadze, ze wielu
        z optymalnych odwiedzajacych to forum i zazartych w forumowych walkach tez
        bedzie pewnie relatywnie dlugo zyla; choc nie spodziewalbym sie w tej grupie
        rekordow dlugowiecznosci. Hydrogen jak slyszalem poza tluszczem wcina dziennie
        1 kg warzyw (a warzywa sa niewatpliwie zdrowe) , utrzymuje (o ile wiem)
        szczupla sylwetke- co rowniez jest niewatpliwie zdrowe), gimnastykuje sie;
        dieta (pomimo jej dziwnosci) mu wyraznie sluzy (co moze sugerowac, ze jest
        genetycznie przystosowany do takiego sposobu zywienia). Moze wiec nic mu nie
        bedzie. Ci ktorym dieta optymalna szkodzi na samopoczucie, albo na niej nie
        chudna, albo pogarsza im ona wyniki laborotoryjne zwykle szybko z niej
        rezygnuja; niejako zanim zdaza zachorowac i umrzec.
        Ci twardsi, ktorym nie szkodzi, albo szkodzi mniej, zostaja. Wiec moze nie ma
        az takiej szkody jak sie kiedys obawialem. Najgorzej jak komus wyraznie cos
        szkodzi a tkwi w tym i nie potrafi zrezygnowac. Ale na glupote nie ma
        lekarstwa. Oburzam sie na natretne propagowanie diety optymalnej ludziom,
        ktorzy sa bardziej podatni na "wciskanie kitu" z powodu jakiegos problemu
        zdrowotnego. Przedkladanie falszywych nadzieji w najlepszym razie opozni
        wlasciwe i bardziej adekwatne leczenie. I podobnie jest z homeopatia.
        Homeopatia uzywana gdzies na boku, bez zaniedbywania normalnego leczenia
        opartego o nauke tez by nie wzbudzala mojej nadmiernej niecheci. Bo tak
        uzywana, pewnie rzeczywiscie nie szkodzi. Ludzki organizm jest przystosowany do
        zwalczania malych ilosci toksyn i trucizn, ktore tak czy inaczej i tak sa
        obecne w naszej codziennej diecie.

        Co jest w tej obecnej sytuacji na forum najbardziej podejrzane to jakis
        zgrupowany atak zwolennikow homeopatii (wywadzacych sie jak widze z wydzialow
        filologii) i wtrynianie jej kazdemu, kto ma jakies niespecyficzne lub
        niedodiagnozowane objawy jako nauke objawiona.
        Wyglada to na jakis marketingowy przekret dlatego bede sie wypowiadal przeciwko
        homoepatii o wiele bardziej zdecydowanie niz dotychczas poniewaz sytuacja tego
        wymaga. W lekach homeopatycznych i w uslugach homeopatycznych jest duzy zysk i
        byc moze jest o co walczyc. Jak pisalem kiedys, homeopata za kilkaset dolarow
        moze sobie zakupic taka ilosc odczynikow, ze wystarczy mu na prowadzenie
        praktyki i produkowanie lekow przez reszte zawodowego zycia. Niech ktos
        sprobuje zaczac biznes z rownie malym kapitalem zakladowym to wtedy zobaczy, ze
        jest to prawie niemozliwe.
        Jestem az w Kanadzie, ale w oparciu o czytanie tego forum wyglada mi na to, ze
        komus w Polsce naprawde bardzo obecnie zalezy na rozreklamowaniu homeopatii i
        stad te wysilki na szukanie partnerow bedacymi dyplomowanymi lekarzami medycyny
        oraz na organizowanie kursow pod plaszczykiem finansowo wyglodzonych Akademii
        Medycznych i z tego powodu zgadzajacych sie na wszystko.

        • venus22 Re: Koniec z neutralizmem wobec homeopatii 29.04.04, 20:58
          Brawo, Artur.

          a ja jeszcze sie dziwie ze ktos moze miec zaufanie do ludzi ktorzy nie potrafia
          sie poprawnie wyslowic, mysla ze Onan to byl bog grecki (!!) a biora sie za
          leczenie.

          (I w dodatku twierdza ze studiowali logike. Tyle ze jej nie pojeli )

          Nie da sie nie zauwazyc ze lekarz nigdy nie jest zbity z tropu i nie udowadnia
          ze jego metody sa skuteczne.
          I nie musi, bo to jest ogolnie wiadomo. Stoi za nimi cala nauka i wieloletnie
          badania.

          Natomiast optymalni, homeopaci i pozostali cudotworcy musza sie niezle
          nagimnastykowac aby cokolwiek udowodnic. A ja sie przy tym pienia....

          Przewaznie logicznie mozna szybko pozbijac ich te "dowody". A w kazdym razie
          wiekszosc.

          Pare dni temu widzialam laparoskopie przeprowadzona przez lekarza oddalonego o
          250 mil (350 ? km) od stolu operacyjnego.

          Teleoperacja byla mozliwa dzieki technice "optic fibers".

          Dr Mehran Anwari siedzacy w szpitalu St Joseph, Hamilton przed ekranem
          operowal czlowieka lezacego na stole w General Hospital, North Bay.
          Operacja trwala 90 min. Zakonczona sukcesem.

          Gdzie tam homeopatia.

          Venus

          Hamilton and North Bay is equivalent to 94 simultaneous phone calls. A recent
          stomach operation performed by Dr. Anvari lasted 90 minutes
          • astria1 Re: Koniec z neutralizmem wobec homeopatii 29.04.04, 22:27
            Artur - Kanada ? a Venus ? skąd Ty jesteś z Polski ?
            zresztą nieważne !!!

            Teraz juz wiem dlaczego Arturze piszesz rzeczy oderwane od Polskiej
            RZECZYWISTOŚĆI !!!!

            Biznes na homeopatii w Polsce ? wróc tu człowieku i przekonaj się sam jak jest
            naprawdę .
            Słyszałeś o ślicznych, "wypasionych" zagranicznych wczasach organizowanych
            przez Firmy farmacutyczne jako podziękowanie dla Lekarzy za wystawiane recepty
            w odpowiedniej ilości leków ?
            Moj drogi !!! To jest dopiero interes !!! a wiesz że pacjenci muszą
            przeżyć miesiąc za nie całe 600 zł PLN i mając tę sumę pieniędzy zastanawiają
            jak utrzymac swoją rodzinę, opłacić mieszkanie i zrobić podstawowe opłaty ale
            tak żeby zostało jeszcze coś na leki które zapisuje mu lekarz. Może powiesz że
            Państwo pomaga tym chorym ? taaak oczywiscie ze pomaga :) mam nadzieję ze
            wiesz jaki "burdel" istnieje w naszym polskim "swiecie" począwszy od
            podstawowej opieki zdrowotnej która powinna byc w naszym panstwie godna i
            wystarczająca a nie jak widac jest "bandą złodzieji" jak juz ktoś to nazwał...

            Węszysz podstępek ? masz rację !! W polsce są ludzie którzy chcą się uczyć a
            potem prowadzic terapię homeopatyczną. Dziwne to ? dla mnie nie ! ale to są
            ludzie którzy chcą pomagać chorym - (to nawiązanie do poprzedniego wątku)

            Artur ! trudno mozesz sobie i reszta Was przeciwników bojkotować po swojemu
            homepoatię - róbcie to a kazdy z nas będzie "dziękował" za kazdego
            schorowanego WASZEGO pacjenta - ale pamiętajcie ! zaczniemy też uważać że Wy
            też "zbijacie" interes - że ponosicie ogromne korzyści materialne przepisując
            te tony leków a które tak niestety czasami działają negatywnie na organizm
            pacjenta - Wy o tym wiecie ale macie to głeboko gdzieś.

            Więc co ? "zawieszamy broń" ? Przecież tak naprawdę miało być tak
            prosto "cieszyć się ZDROWIEM"

            Arturze ! jeszcze jedno nie potrzebnie Cię atakuję - jesli juz spory czas
            jestes poza Polską to nie masz pojęcia faktycznie o czym piszę. Jesli u Ciebie
            w Kanadzie nie ma miejsca tego co juz opisywałam "lekarz-pacjent" to po co
            wogle ta dyskusja...

            Oświadczam że "Zamknę" się dopiero gdy w moim kraju pacjent przez lekarza
            będzie od początku do końca traktowany jak człowiek


            Venus -!!

            Nie da sie nie zauwazyc ze lekarz nigdy nie jest zbity z tropu i nie udowadnia
            > ze jego metody sa skuteczne.
            > I nie musi, bo to jest ogolnie wiadomo. Stoi za nimi cala nauka i wieloletnie
            > badania

            Tak ! zgodzę się z tym naprawdę ! ale dlaczego polskiego lekarza "schorowany"
            jego kilkuletni pacjent nazywa "Konowałem", "leniem" itp. dlaczego pacjent w
            ten sposób mówi o swoim lekarzu ? Dlaczego lekarz polski tego "wieloletniego"
            doswiadczenia nie wykorzystuje w taki sposób aby mu pacjent " nie uciekł" do
            jakiegos "cudotwórcy " ??

            Takich pytań droga Venus mozna mnozyc...

            Pare dni temu widzialam laparoskopie przeprowadzona przez lekarza oddalonego o
            > 250 mil (350 ? km) od stolu operacyjnego.
            >
            > Teleoperacja byla mozliwa dzieki technice "optic fibers".
            >
            > Dr Mehran Anwari siedzacy w szpitalu St Joseph, Hamilton przed ekranem
            > operowal czlowieka lezacego na stole w General Hospital, North Bay.
            > Operacja trwala 90 min. Zakonczona sukcesem.


            Ty myślisz że mnie to nie cieszy ? Ja bardzo się cieszę ze tak technika
            posunęła się do przodu ! Naprawdę !! cieszy mnie każda nawet malutka rzecz
            która jest zrobiona dla DOBRA CZŁOWIEKA ! piszę wyrażnie ... D O B R A


            pzdr

            Anna



            --
            • martini_very_bianco Re: Koniec z neutralizmem wobec homeopatii 29.04.04, 22:41
              Mialam siedziec cicho, ale jedna rzecz tylko

              dlaczego Wy uwazacie, ze my chcemy pomordowac ludzi i zabronic im leczenia
              raka, wyciecia chorej nerki, jesli jest to rzeczywiscie potrzebne, i wkladania
              nogi w gips??? Wszyscy co do jednego homeopaci, ktorych znam, to lekarze, z
              takim samym wyksztalceniem, jak Wy, niektorzy tez po kilkuletnich pobytach za
              granica. Oni zdaja sobie sprawe, ze natura nie ze wszystkim sobie radzi i zaden
              homeopatyczny lek nie zastapi chemioterapii. Jesli lekarz widzi, ze cisnienie
              pacjenta przerasta jego leki, to faktycznie odsyla go do preparatow
              farmakologicznych. Prawie nigdy odwrotnie. Kontakt mojej mamy z homeopatia
              zaczal sie w gabinecie laryngologa (prof. dr hab. n. med), ktory poddal sie
              wobec 5 w ciagu pol roku zapalenia krtani i odeslal ja do homeopaty ze
              slowami 'ja pani nie umiem pomoc, prosze isc do tego pana". I byl uczciwy.
              Jeden z niewielu znanych mi lekarzy akademickich, ktorzy sa na tyle uczciwi, by
              powiedziec pacjentowi, ze nie umieja mu pomoc. Reszta idzie w zaparty i laduje
              w biednego czlowieka kolejne prochy, bo moze pomoga, a pacjetn bedzie sie czul
              leczony.
              Przeczytajcie ten watek,
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=22&w=11840506&a=11840506 i zwroccie
              uwage na wypowiedz Arura "to nie jest problem medyczny". Artur, nie lubie Cie,
              to prawda, ale nie czepiam sie Ciebie bez powodu. Niech Was nie dziwi
              popularnosc metod alternatywnych, skoro tak podchodzicie do pacjenta! Artur,
              nie wiem, kiedy ostatni raz byles w Polsce, ale kiedykolwiek to nie bylo, moge
              Cie zapewnic, ze od tego czasu nic sie nie zmienilo, albo wrecz odwrotnie.
              Mogles tu byc i miesiac temu, i dwa lata temu, a sytuacja non stop idzie ku
              gorszemu. I ja tez uciekam od gabinetow tak daleko, jak moge, choc do gabinetu
              neurologa po leki przeciwpadaczkowe zglaszam sie co 2 miesiace, bo jestem chora
              i moja choroba przerasta nature.
              I zrozumcie, chociaz raz, nam nie chodzi o zabranie pacjentow z przychodni
              dlatego, ze nie lubimy medycyny akademickiej. Nam tylko szkoda jest dzieci,
              ktore z powodu kaszlu dostaja antybiotyki, i nastolatkow samrujacych twarze
              streydami z powodu lekkiego tradziku.
              Czy to tak trudno zrozumiec?


              16%VOL
              22%VAT




            • venus22 Re: Koniec z neutralizmem wobec homeopatii 29.04.04, 22:58
              >> zgodzę się z tym naprawdę ! ale dlaczego polskiego lekarza "schorowany"
              jego kilkuletni pacjent nazywa "Konowałem", "leniem" itp.<<

              dlatego droga Anno bo w koncu na medycyne moze isc kazdy,
              i jak to bywa w kazdej dziedzinie zycia,
              jeden szewc robi piekne buty a drugi nawet obcasa nie umie naprawic,
              i podobnie jest z lekarzami, prawnikami, masazystami, kucharzami, itd.

              Wziawszy pod uwage ze co roku konczy medycyne XXXXX numer studentow zawsze jest
              szansa ze sie trafi jakis konowal.

              Ale po co chodzic do lekarza ktorego sie nie lubi?
              Nie lubisz, to zmien!!

              no i wkoncu lekarz to nie cudotworca.

              Druga sprawa -czesto pacjent jest niestety zbyt glupi i zbyt zle wychowany,
              zeby zrozumiec ze wiedza medyczna ma swoje limity i zamiast podziekowac
              lekarzowi ze sie staral zrobic wszystko co w jego mocy to mu zlorzeczy,
              wymysla, po czym idzie do homeopaty ktory bez mrugniecia okiem z usmiechem
              zapewnia go ze homeopatia WSZYSTKO ULECZY!!

              i doi jelenia latami no bo przeciez to nie chemia ktora dziala od razu tylko na
              efetkt trzeba ... czekac.
              oh please!!

              generalnie, nie mam nic p/ko "alternatywie", nawet wierze ze ziola moga cos tam
              pomoc ale zeby ta cala alternatywa byla lepsza od tradycyjnej medycyny i
              pomagala na to na co nie ma lekarstwa - OH PLEASE!!!!

              Sa choroby i dolegliwosci ktorych etiologia jest nieznana, lub ciagle malo
              znana. taka jest np migrena.
              Mowi sie trudno.

              tak czy siak o migrenie jest teraz wiecej wiadomo niz np 20 lat temu.
              A poniewaz mam dostep do medycyny tradycyjnej jak i do alternatywnej to widze
              ze w alternatywnej poziom wiedzy na temat migreny zatrzymal sie 20 lat temu.
              A nawet zalecaja branie tryptanow jako najskuteczniejszgo srodka na migreny.
              Bo tak jest!

              Venus

              ps to nie technika posunela sie do przodu tylko medycyna wykorzystala technike.
              Operowal LEKARZ - CZLOWIEK, nie robot.
              • astria1 Re: Koniec z neutralizmem wobec homeopatii 29.04.04, 23:39
                kilkuletni pacjent nazywa "Konowałem", "leniem" itp.<<
                >
                > dlatego droga Anno bo w koncu na medycyne moze isc kazdy,
                > i jak to bywa w kazdej dziedzinie zycia,
                > jeden szewc robi piekne buty a drugi nawet obcasa nie umie naprawic,
                > i podobnie jest z lekarzami, prawnikami, masazystami, kucharzami, itd.

                Masz rację.. zgadzam się z tym..

                > Druga sprawa -czesto pacjent jest niestety zbyt glupi i zbyt zle wychowany,
                > zeby zrozumiec ze wiedza medyczna ma swoje limity i zamiast podziekowac
                > lekarzowi ze sie staral zrobic wszystko co w jego mocy to mu zlorzeczy,
                > wymysla,

                Tak !! znów masz rację zresztą tez o tym pisałam - niestety pacjent to bardzo
                wygodny "stworek" któremu się wydaje ze nic nie musi bo od tego są medycy.

                po czym idzie do homeopaty ktory bez mrugniecia okiem z usmiechem
                > zapewnia go ze homeopatia WSZYSTKO ULECZY!!

                Nie prawda !!!!! Homeopata z tak niezdyscyplinoanym pacjentem równiez ma
                problem - gdy nie zastosuje się do zaleceń homeopaty leczenie będzie
                nieskuteczne i wtedy pacjent niezadowolony od nas odchodzi i dalej szuka
                porady gdzie indziej...

                > i doi jelenia latami no bo przeciez to nie chemia ktora dziala od razu tylko
                na

                Doic pacjenta latami to robi przeciez lekarz akademicki bo pacjent zawsze ma
                nadzieję że medycyna moze mu pomóc a gdy juz ma tego dość to przyjdzie do nas
                ale nie będzie do nas łaził jak " świeta krowa" bo zawsze bedzie pamiętał o tym
                co Wy lekarze mówicie że Homeopatia to "pic" więc ręczę Ci - ponieważ pacjent
                płaci za wizytę u homeopaty napewno nie przyjdzie któryś raz gdy nie uzyska
                pomocy.
                >
                > efetkt trzeba ... czekac.
                > oh please!!
                >
                > generalnie, nie mam nic p/ko "alternatywie", nawet wierze ze ziola moga cos
                tam
                >
                > pomoc ale zeby ta cala alternatywa byla lepsza od tradycyjnej medycyny i
                > pomagala na to na co nie ma lekarstwa - OH PLEASE!!!!

                Czy ktoś tu z nas tak powiedział ????? Chyba nie zrozumiałas co napisałam w
                poprzednich wątkach !!
                >
                > Sa choroby i dolegliwosci ktorych etiologia jest nieznana, lub ciagle malo
                > znana. taka jest np migrena.
                > Mowi sie trudno.
                >
                > tak czy siak o migrenie jest teraz wiecej wiadomo niz np 20 lat temu.
                > A poniewaz mam dostep do medycyny tradycyjnej jak i do alternatywnej to
                widze
                > ze w alternatywnej poziom wiedzy na temat migreny zatrzymal sie 20 lat temu.
                > A nawet zalecaja branie tryptanow jako najskuteczniejszgo srodka na migreny.
                > Bo tak jest!
                >

                Cóz pozostanmy na Homeopatii - ona doskonale sobie radzi z migrenamii ale nie
                będę tu w koncu przytaczać dowodów :-)


                > Venus
                >
                > ps to nie technika posunela sie do przodu tylko medycyna wykorzystala
                technike.
                > Operowal LEKARZ - CZLOWIEK, nie robot.

                Ups.... ale dzięki TECHNICE !

                pzdr
                Anna
                • Gość: Venus Re: Koniec z neutralizmem wobec homeopatii IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 30.04.04, 01:39
                  >>Cóz pozostanmy na Homeopatii - ona doskonale sobie radzi z migrenamii ale nie
                  będę tu w koncu przytaczać dowodów :-) <<<

                  I tutaj Anno cie mam.
                  Homeopatia wcale nie radzi sobie doskonale z migrena.

                  zacznijmy od tego - co to jest migrena?
                  Niektorym sie wydaje ze to jest ..bol glowy.
                  Nic bardziej blednego.

                  W zwiazku z czym czasem homeopata mysli ze leczy migreny, a leczy ..co najwyzej
                  napieciowy bol glowy.

                  Mieszkam w Kanadzie Anno, i naleze do USA forum gdzie ludzie ciezko cierpiacy
                  juz wszystkiego probowali, akupunktury, chinskiej medycyny, ziolecznictwa,
                  naturopatii, homeopatii, co tylko badz i ... wielkie nic. Kupa zmarnowanej
                  kasy, tak potrzebnej na skuteczne leki ktore niestety tez sa czasem drogie.

                  Jedynie co TROCHE pomaga, to trzem osobom ten preparat z papryczek, ktorego
                  jak sie okazuje nawet w Polsce nie ma. Zlocien marunia tak szeroko reklamowany
                  jest dobry, ale psu na bude. Tudziez jego preparaty.
                  tak samo podbiala, nic szczegolnego. W dodatku ma dzialanie rakotworcze.
                  Rumianek? smiech po prostu.
                  Cannabis/marijuana? nie dla kazdego. Ma zreszta slabe dzialanie p/bolowe..

                  Tak ze jak tylko widze takie stwierdzenia od razu wiem ze to wielka lipa.

                  Medycyna, ktora potrafi przeprowadzac skomplikowane teleoperacje na odleglosc
                  300km, nie moze sobie poradzic z migrena a akurat homeopatia - tak.
                  PLEASE!!!

                  Venus

            • marita72 Re: Koniec z neutralizmem wobec homeopatii 29.04.04, 23:45
              Witam Szanowne Państwo.

              Początkowo, z zainteresowaniem śledziłam jeszcze jedną pyskówkę między Astrią a
              Jaśnie Konwencjonalym Dochtorem Arthurro, gdzie od czasu do czasu wtrąciła się
              moja ulubienica - Venus (podejrzewam z Marsa, bo jak zwykle zacietrzewiona) i
              Boska Annaklay, która jak już coś powie, to powie ... ;)))

              Na to forum zawitałam miesiąc temu, zmęczona trwającymi rok przygodami z
              medykami, przede wszystkim konwencjonalnymi ... na początku bawiło mnie
              przerzucanie się kalumniami, frazesami i kryptoobelgami m-dzy sympatykami
              homeosekty ;) i legalnej sekty lobby farmaceutycznego.
              Teraz zaczęło mnie już drażnić ... może nerwowa za bardzo jestem ;)ale
              zastanawiam się, jak Szanowne Grono Zwolenników Terapii Chemikaliami HOP SIUP,
              reagowałoby, gdyby (dając sobie wydzierać co miesiąc 1/4 pensji na
              ubezpieczenie) musiało się szlajać przez 12 miesięcy (prywatnie, ofkors) po
              lekarzach różnej maści, zlecających badania laboratoryjne na oślep i
              zaliczywszy 8 specjalistów różnych specjalizacji, nadal pozostawało bez
              diagnozy, za to ze wszystkimi boleściami ??? A ????

              Jestem prawnikiem, więc ORGANICZNIE nie wierzę w działanie czegoś, czego oko i
              szkiełko mędrca ...;) a jednak ... zdążyłam zaliczyć, w swojej drodze przez
              mękę (i celowo nie użyłam tu cytatu ) nawet spotkanie z bioprądami wydzielanymi
              przez jakiegoś bioenergocudotwórcę (ale to była kompletna porażka ;)
              Zapewniam, że przekonanie siebie, że to coś pomoże, zabrało mi dużo energii,
              bom jako ten niewierny Tomasz ;)))


              ... wlazłam Wam tutaj w paradę, ze swoimi trzema groszami, żeby zaapelować
              (trąci to trochę frazesem ;)- nie ma co gardłować za czy przeciw ... ludzie
              tera, Panie, już takie głupie nie som, czytać umiom to i mogą se poleźć, gdzie
              chcom ;)) do szamana, homeooszołoma czy inszego profesora nauk medycznych ...
              pozostawmy im wolny wybór. Ja zadałam się z homeopatią, bo medycyna
              konwencjonalna proponuje mi WIELKIE NIC !!!

              ... poza tym, czy jest sens tracić czas i nerwy na użeranie się z taką Astrią
              czy innym oszołomem - Martini (buziaczki ;)), skoro to i tak beznadziejne
              przypadki a, jak sami twierdzicie, HOMEOPATIA NIE SZKODZI !!!

              ... jako ciekawostkę dodam, że polazłam dziś, po raz tysięczny chyba, do swojej
              Pani Doktor Rejonowej Od Wewnętrznych Temacików, żeby opowiedzieć jej o tej
              ROCZNEJ ŻENADZIE (czyt. sposobach zdiagnozowania moich dolegliwości).
              I wyobraźcie sobie, ta ŻMIJA, coście ją na łonie swem wyhodowali, tak mi
              poradziła -
              ONA - "Proszę odstawić wszystkie proszki"
              JA - " Ależ Pani Doktor!!! a moje białe homeokuleczki ???"
              ONA - "Proszę je łykać. Na pewno nie zaszkodzą, a mogą pomóc".
              A na blaszce, do piersi wydatnej przypiętej, stało jak byk LEK. MED. !!!
              O ZGROZO !!!

              Pozdrawiam serdecznie Jednych i Drugich

              ... i jako, że z Warszawy jestem (to w Polsce - info dla innokrajowców ;), mam
              kaznodziejską fazę dziś i alterglobalistów za płotem, wzniosę sobie hasło -
              " PRECZ Z MEDYCYNĄ KONWENCJONALNĄ !!!"

              Marita

              ... a Venus polecam łagodne środki na uspokojenie ... uchowaj bóg,
              homeopatyczne -
              te byłyby zdecydowanie dla niej za słabe ...

              ... a skoro już sobie gawędzimy, to w czym wyspecjalizował się Dr Artur? może
              tak uzdrowionko on-line? albo przynajmniej próba zdiagnozowania przypadku, co
              to na wieść o nim, Pani Doktor Monika powiedziała "hmmm...."
              • martini_very_bianco Marita! (postronnych sorry) 29.04.04, 23:51
                czesc laska, ja sie zastanawiam, co do mie nie piszesz epistoly, ale skoro tu
                sie udzielisz, to wybaczam. pazury Ci juz pewnie poodpryskiwaly, skors tyle tu
                ponawypisywala:)
                a ten lekarz, co mial napisane na fartuchu, to podstawiony byl, wiesz, przez
                bande anarchistow schizol. Bo King Arthur ze ferst twierdzi, ze lekarz
                popierajacy homeopatie to ma schizofrenie. wiec uwazaj, aniele moj
                zafrancuzialy, bo nie dosc, ze schizol, to moze jeszcze zboczniec jakis. a pfu!

              • marita72 Phi !!! liczyłam na burzę mózgów... 30.04.04, 00:31
                ... albo przynajmniej to uzdrowionko ;) a tu NICI !!!
                nic to (jak mawiał Mały Rycerz) , zdzierżę i to - sama sobie odpowiem, wznosząc
                jeszcze jedno hasło -

                "Wolę stówkę wrzucić w błoto,
                z 'homo' zadać się hołotą,
                białe kulki gryźć zawzięcie,
                niż medykom wierzyć święcie,
                że mi przejdzie moje wzdęcie :)

                Buenas noches
              • Gość: Venus Re: Koniec z neutralizmem wobec homeopatii IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 30.04.04, 01:48
                Nie martw sie stanem moich nerwow, kosmopolitanko z Koziej Wolki.
                Martw sie o swoje tajemnicze dolegliwosci.

                W przeciwienstwie do ciebie chociaz wyrazam sie jasno i niepretensjonalnie.

                >>... a skoro już sobie gawędzimy, to w czym wyspecjalizował się Dr Artur? może
                > tak uzdrowionko on-line? albo przynajmniej próba zdiagnozowania przypadku, <<

                ha! czyli jednak bysmy chcieli... jednak jestesmy ciekawi..tej tradycyjnej
                diagnozy.
                Dlaczego? a no dlatego ze homeopatyczne placebo jest do kitu.

                Venus
                • marita72 ZASZCZYCONA JESTEM NIEZMIERNIE 30.04.04, 12:25
                  ... w moje koziewolskie progi zstąpiła sama BOSKA VENUS !!!

                  WITAM ;)))

                  Oczywiście, spodziewać się po Tobie innego tonu wypowiedzi, byłoby szaleństwem
                  i zbytnim optymizmem.

                  Nie skomentuję przytyku do zaściankowości Warszawy. Bo nie mam czasu na
                  pierdoły i pustą dyskusję z Tobą.

                  Nie podoba mi się ton większości Twoich wypowiedzi i tyle. Trochę szacunku i
                  pokory - na tym forum są ludzie z Warszawy czy Koziej Wólki (a skąd jesteś
                  Ty ??? może jakiś kompleksik wyłazi???), są pacjenci, o których wyrażasz się
                  często z pogardą.
                  PRZYJMIJ WRESZCIE DO WIADOMOŚCI, ŻE NIE JESTEŚMY BANDĄ GŁUPKÓW !!! MAMY
                  MOŻLIWOŚĆ WYBORU I Z NIEGO KORZYSTAMY !!! I NIC NA TO NIE PORADZISZ, CHOĆBYŚ
                  PĘKŁA !!!

                  Wyrażam się niejasno i pretensjonalnie ?
                  A czego biedactwo nie zrozumiałaś? Chętnie Ci wytłumaczę, jako że umysł mam
                  otwarty zarówno w jedną jak i drugą stronę.
                  Logiczności od Ciebie nie wymagam ale może poświęć więcej wnikliwej uwagi na
                  przeczytanie postu, zanim na niego odpowiesz.
                  Już tłumaczę, bo widać, sama tego nie rozbierzesz - JEŚLI NIE WYDEDUKOWAŁAŚ (a
                  powinnaś, boś chyba biegła w logice ;), nie opowiadam się ani za jedną frakcją
                  ani za drugą.
                  Homeopatia ,jest dla mnie , jedynie alternatywą czy suplementem, pożal się
                  Boże, tradycyjnej kuracji farmakologicznej. Jak pisałam, samo diagnozowanie
                  trwa już rok i tym właśnie rokiem jestem potwornie zmęczona. Dlatego oddałam
                  się również w ręce innego oszołoma, tym razem nie z zalegalizowanej
                  farmakobandy, a zwykłego homeopaciny, co to może pomoże a może nie.
                  Zaletą tego leczenia jest, nade wszystko fakt, że u tego lekarza spokojnie mogę
                  się wygadać i nikt nie bagatelizuje mojego problemu, który JEST! NAMACALNIE!!!
                  Nikt nie patrzy na mnie jak na hipochondryczkę, albo inną wariatkę.

                  Właśnie efektem tego, że zadbałam o swoje dolegliwości, jest moja obecność na
                  tym forum.

                  I jeszcze jedno - bogactwo języka, umiejętność zastosowania go w praktyce,
                  świadczy przede wszystkim o bogatym wnętrzu, czego i Tobie, Złotko, serdecznie
                  życzę ... Następnym razem, zwracając się do Ciebie, zadbam o to, byś nie miała
                  przynajmniej łamigłówek językowych ...

                  Miłego dzionka
                  Marita
                • marita72 WIESZ CO VENUS? 30.04.04, 12:32
                  ...w naszej Polszcze zaściankowej, nie pisze się "zemgliło".
                  My nie mGlejemy a mDlejemy.

                  Zanim się do kogoś przyczepisz, wyjmij sobie belkę z oka.

                  ... mam nadzieję, do szybkiego spotkania na tym czy innym forum...

                  Od Teraz Twoja Wierna Fanka
                  Marita :))))
                  • Gość: Venus Re: WIESZ CO VENUS? IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 30.04.04, 18:33
                    Hohoho ale zascianek sie oburzyl!!
                    od razu mi nawywmyslal jak na zascianek przystalo.

                    I nie zauwazylas jak widze ze w slowie 'zemglilo' jest cudzyslow.
                    hmm ciekawe po co ten cudzyslow, kwiecista acz malo zrozumiala polonistko.
                    Widac ze ksiazek za wiele nie czytujesz.

                    I nie interesuja mnie twoje perypetie medyczno- homeopatyczne.
                    Venus
                    • marita72 OH SORRY !!! TERAZ BĘDĄ NUDY... 30.04.04, 19:07
                      Po czym wnosisz, Moja Droga, że książek nie czytuję za wiele ??? Bo mimo tego,
                      że do łba wkładali mi podstawy logiki i logikę prawinczą, to ni czorta, nie
                      mogę się rozeznać.
                      Może po tym, że użyłaś klawisza z czymś, co Ty uważasz za cudzysłów ??? Jeśli
                      rozpisujesz się na tym forum i gadasz z prostakami - Polakami, to następną razą
                      wciśnij Shifta i ten klawisz z dwoma pionowymi kreseczkami ...

                      Pozostająca w trosce o piękno języka polskiego (to w Europie, gdyby na Twej
                      kanadyjskiej mapie nie było tej informacji)

                      Marita


                      ps. jesteś ostatnią osobą, którą spytałabym o cokolwiek ,a już o swoich
                      dolegliwościach nie wspomnę ... zazwyczaj radzę się autorytetów ...
                        • marita72 Re: OH SORRY !!! TERAZ BĘDĄ NUDY... 30.04.04, 19:39
                          ... co nie zmienia faktu, że najpierw zapytałam ekspertów - tych
                          konwencjonalnych, a gdy oni zawiedli - eksperta homeopaty ... jeśli i on nie
                          pomoże , nie omieszkam Cię rzetelnie poinformować ...

                          pytałam także Tereskę z forum, i Martini (Witaj ;))... ale Ciebie NIE !!!

                          ... a teraz zmykam poczytać ;) , bo temat nam się trochę wyjałowił ... a i
                          rozmowa przestała być pasjonująca ;(
                          aktualnie czytam Himilsbacha - to jest język, jako żyw ;)))

                          Marita
            • mary_ann Re: te brzydkie koncerny farmaceutyczne:-))) 30.04.04, 11:26
              astria1 napisała:

              >> Biznes na homeopatii w Polsce ? wróc tu człowieku i przekonaj się sam jak
              jest
              > naprawdę .
              > Słyszałeś o ślicznych, "wypasionych" zagranicznych wczasach organizowanych
              > przez Firmy farmacutyczne jako podziękowanie dla Lekarzy za wystawiane
              recepty
              >
              > w odpowiedniej ilości leków ?
              > Moj drogi !!! To jest dopiero interes !!!


              No, zgadzam się, to JEST interes. Tyle tylko, że interes branży zarówno farma-
              jak i PARAfarmaceutycznej, w tym homeopatii:-)

              Zrób małą wycieczkę do najbliższego lekarza podstawowej opieki zdrowotnej i
              obejrzyj gadżeciki na jego biurku - notatniczki, długopisiki... Polecam
              szczególnie gabinety pediatryczne (niezliczone syropki homeopatyczne i środki
              podnoszace odporność:-)) Zerknij w aptece i przychodni, ile plakatów reklamuje
              np. Laboratoires Boiron, potentata na polskim rynku gotowych preparatów
              homeopatycznych. Jeśli wierzysz, że "brzydki" GlaxoWellcome zasponsoruje
              lekarzowi podróż na Hawaje, a "cacy" Dolisos czy Dagomed już nie, to...
              gratuluję Ci tej naiwnej wiary:-))
              • astria1 Re: te brzydkie koncerny farmaceutyczne:-))) 30.04.04, 12:39
                Szanowna Mary_ann jesli uważasz ze jestem naiwna to się głeboko mylisz ale badz
                łaskawa poczytać moje watki ( wiem długie i nudne są) uważnie i zwróc uwagę o
                czym dokładnie piszę bo wyciagasz wnioski równiez oderane jak Venus a przez to
                zamiast krótkiej by się wydawało dyskusji powstaje taki stwór jak ten wątek.

                Oczywiscie i cwaniactwo nie ominęło Homeopatii.
                Ponieważ nie rozumiesz zasady Homeopatii KLASYCZNEJ ! która ma za zadanie
                działać na człowieka tylko JEDYM ! lekiem a z reguły jego koszt to najwyżej
                coś ok 8,00 zł zawyżając juz poprostu marze apteczna. Całe OsiEM złotych !!! no
                spróbuj cos takiego sprzedać w nadmiernej ilośći i jeszcze uzyskaj w miarę
                zadawalające efekty finansowe . Ale powtarzam t ja obstajęza Homeopatią
                Klasyczną a nie własnie tę która reprezentują własnie wymienione firmy jak
                HEEL, Dolisos, Dagomed które produkują i sprzedają leki ZŁOŻONE które tak
                naprawdę własnie "jak nie pomoga to nie zaszkodzą"

                Zresztą widzę że nadal nie uzyskuję od Was medyków informacji dlaczego tak
                nadal jest że działacie na pacjenta 5 -ym antybiotykiem potem dokładacie juz
                sterydy bo sobie nie radzicie i nie uzyskujecie trwałej poprawy jego zdrowia ?
                Dlaczego tak jest ?
                Dlaczego Ci pacjenci od Was odchodzą ?

                dlacego i dlaczego tylko pytania a jak juz cos piszecie to wszytko tylko
                łapanka za słówka ..


                och ! przepraszam jedyni oststnio Wenus się wysilila i napisała to co jest
                wazne o pacjentach... ale ja też już to poruszyłam...

                Anna
                • mary_ann Re: te brzydkie koncerny farmaceutyczne:-))) 30.04.04, 15:22
                  astria1 napisała:

                  > Szanowna Mary_ann jesli uważasz ze jestem naiwna to się głeboko mylisz ale
                  badz
                  >
                  > łaskawa poczytać moje watki ( wiem długie i nudne są) uważnie i zwróc uwagę o
                  > czym dokładnie piszę bo wyciagasz wnioski równiez oderane jak Venus a przez
                  to
                  > zamiast krótkiej by się wydawało dyskusji powstaje taki stwór jak ten wątek.
                  >


                  Odniosłam się do konkretnego cytatu z Twojego postu. Napisałas, że na
                  homeopatii nie zrobi się majątku. Nie zawężałas tego do
                  homeopatii "klasycznej".


                  > Oczywiscie i cwaniactwo nie ominęło Homeopatii.
                  > Ponieważ nie rozumiesz zasady Homeopatii KLASYCZNEJ ! która ma za zadanie
                  > działać na człowieka tylko JEDYM ! lekiem a z reguły jego koszt to najwyżej
                  > coś ok 8,00 zł zawyżając juz poprostu marze apteczna. Całe OsiEM złotych !!!
                  no
                  >
                  > spróbuj cos takiego sprzedać w nadmiernej ilośći i jeszcze uzyskaj w miarę
                  > zadawalające efekty finansowe .

                  1. W kwestii technicznej - nie moge się doszukac orzeczenia w drugim zdaniu (A
                  odpowiedzią na pytanie "Dlaczego...?" - co tłumaczyłoby rozpoczęcie
                  od "ponieważ" - chyba to zdanie też nie jest.) Może uważasz, że się czepiam,
                  trudno jednak polemizować z sądami, których treści nie sposób pojąć.

                  2. Czy rozumiem zasady homeopatii klasycznej? Lepiej byłoby powiedzieć, że
                  przyjęłam je do wiadomości. Niestety, elementarna wiedza z zakresu chemii,
                  fizyki i matematyki nie pozwala mi się z nimi zgodzić. Przy pewnych
                  rozcieńczeniach w preparacie homeopatycznym statystyczne prawdopodobieństwo
                  wystąpienia JEDNEJ cząsteczki substancji czynnej jest zerowe. No, niestety,
                  trudno mi uwierzyć, że w leku może działać coś, czego tam po prostu... nie ma:-
                  ))
                  Istnienia zaś tzw. "pamięcie wody" nie udowodnił żaden metodologicznie poprawny
                  eksperyment.

                  3. Na preparatach za 8 zł też można zbić majątek, ciekawe, czemu uważasz, że
                  nie? Jesli sprzedac ich odpowiednio wiele, będa się opłacać nawet przy niskiej
                  marży. Panadol kosztuje mniej niż 8 zł, a jakos się aptekom opłaca. Nie sądzę,
                  żeby przyczyną był spisek producentów:-))

                  Ale powtarzam t ja obstajęza Homeopatią
                  > Klasyczną a nie własnie tę która reprezentują własnie wymienione firmy jak
                  > HEEL, Dolisos, Dagomed które produkują i sprzedają leki ZŁOŻONE które tak
                  > naprawdę własnie "jak nie pomoga to nie zaszkodzą"



                  Ok, czyli okazuje się, że jest "własciwa" i "niewłaściwa" homeopatia. Dla mnie
                  to kolejny argument przeciw - skoro każdy może nazwać swój preparat
                  homeopatycznym (a siebie homeopatą), czemu niby miałabym mieć do tych
                  specyfików/ludzi zaufanie?
                  Medycyna klasyczna jaka jest, taka jest, ale przynajmniej istnieje tam pewna
                  standaryzacja i kontrola.

                  > Zresztą widzę że nadal nie uzyskuję od Was medyków informacji dlaczego tak
                  > nadal jest że działacie na pacjenta 5 -ym antybiotykiem potem dokładacie juz
                  > sterydy bo sobie nie radzicie i nie uzyskujecie trwałej poprawy jego zdrowia ?
                  >
                  > Dlaczego tak jest ?


                  Nie jestem lekarzem, podobnie jak wiele osób wypowiadających się w tej
                  dyskusji. Interes w zwalczaniu homeopatii czy popieraniu medycyny klasycznej
                  mam żaden. Przywołujesz przykłady głupich lekarzy, źle stosowanej medycyny
                  klasycznej - to kiepska metoda dyskusji,bo wśrod homeopatów też pewnie są
                  idioci (z czego dla oceny metody nic nie wynika).

                  Z poważaniem
                  Mary_ann,

                  której homeopatia nigdy jeszcze na nic nie pomogła, a medycyna konwencjonalna -
                  do której nie ma zresztą bezkrytycznego stosunku - owszem:-))



                  > Dlaczego Ci pacjenci od Was odchodzą ?
                  >
                  > dlacego i dlaczego tylko pytania a jak juz cos piszecie to wszytko tylko
                  > łapanka za słówka ..
                  >
                  >
                  > och ! przepraszam jedyni oststnio Wenus się wysilila i napisała to co jest
                  > wazne o pacjentach... ale ja też już to poruszyłam...
                  >
                  > Anna

                • Gość: Venus Re: te brzydkie koncerny farmaceutyczne:-))) IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 30.04.04, 18:51
                  >>>Zresztą widzę że nadal nie uzyskuję od Was medyków informacji dlaczego tak
                  nadal jest że działacie na pacjenta 5 -ym antybiotykiem potem dokładacie juz
                  sterydy bo sobie nie radzicie i nie uzyskujecie trwałej poprawy jego zdrowia ?
                  Dlaczego tak jest ?<<

                  Dlatego ze kiedys antybiotyki byly ogolnie dostepne, byly wiec naduzywane i
                  przez to wytworzyly sie szczepy bakterii uodpornione na obecne antybiotyki.

                  dzieje sie tak przede wszystkim dlatego ze chory bierze antybiotyk ale nie do
                  konca.
                  Widzialam na wlasne oczy jak jedna z moich cioc dostala od znajomej (od
                  znajomej!) Ampicyline.
                  Kichnela i pociagnela pare razy i zaaplikowala sobie na wszelki wypadek pare
                  tableteczek, potem powiedziala wystarczy.

                  Nie dala sobie wytlumaczyc ze tak nie mozna robic "ale co ty, to nic takiego!
                  moja kolezanka tez tak robi! nie trzeba duzo bo to szybko pomaga, po co sie
                  truc jak juz jest dobrze!"
                  to byl jej tok rozumowania.

                  I dzieki takiemu rozumowaniu mamy dzisiaj bakterie mutanty smiejace sie w nos
                  jak mamy infekcje.

                  Na pewno lekarz kazdemu podkreslal ze trzeba wziac caly kurs bo mnie sie nigdy
                  nie zdarzylo zeby mi tak nie powiedzial.

                  Ciocia sprzed 20 lat w Polsce nie jest niestety wyjatkiem bo i tu w Kanadzie
                  widzialam podobne zachowanie i to zdawaloby sie u "swiatlej" osoby.
                  ososba ta przewala branie antbiotyku po kilku dniach silnej anginy, a po dwoch
                  dniach podjela branie czyli i w jednym i w drugim wypadku bylo za malo
                  antybiotyku zeby zwalczyc infekcje.
                  Powinna byla po przerwaniu wziac kurs innego antybiotyku.

                  A w dodatku wczesniej bylo kilka programow wlasnie na temat problemow z
                  antybiotykami w TV.

                  I takie to historie powoduja ze dzisiaj lekarz przepisuje piaty kurs
                  antybiotyku bo bakterie nie moga zwalczyc infekcji...

                  Venus
          • Gość: Warszawianin Do venus22 IP: *.nas46.somerville1.ma.us.da.qwest.net 30.04.04, 04:45
            venus22 napisała:
            > ... a ja jeszcze sie dziwie ze ktos moze miec zaufanie do ludzi ktorzy nie
            potrafia sie poprawnie wyslowic,...
            venus22 napisała:
            > Nigdzie nie pisze ze przez to moze poslugiwac sie tytulem lekarza.

            Właśnie, najpierw wypadało by się samej poprawnie wysławiać zanim się zacznie
            krytykować innych. Wychodzą teraz wagary na lekcjach języka polskiego? A może w
            szkole do której chodziłaś nie nauczono cię że nie pisze się "nigdzie nie pisze
            że ..." tylko "nigdzie nie jest napisane że ..."?
            Zamiast się kłócić bez sensu i bezkrytycznie podlizywać Arturowi może lepiej
            było by zachować trochę więcej pokory i godności, bo nikt nie jest idealny ani
            wszystkowiedzący.
            • venus22 Re: Do venus22 30.04.04, 06:37
              Ciebie za to nauczono ladnie tyle ze NIGDY nie piszesz na temat.

              jestes tylko taka przekupka ktora wskakuje w kazda awanture zeby tylko miec
              okazje sie pozoladkowac. A o co chodzi, niewazne... aby tylko kogos obgadac.

              hehe
              Venus
              • Gość: Andrzej Venus jestes beznadziejna!!!! IP: 81.15.221.* 30.04.04, 15:20
                Normalnie tak wrednej baby jak ty dawno nie widzialem,idz najlepiej do tego
                wielkiego medrca Artura i napakujcie sie tona tabletek,potrafisz tylko
                krytykowac wszystkie alternatywne metody,co tobie z ta homeopatia???Metoda
                czesto bardzo skuteczna.Mowisz ze leczy napiecuiowe bole glowy,a migrene
                nie.Mowisz ze migrena to problem neurologiczny,a napieciowe bole glowy nie????
                Tylko blagam nie wyjezdzaj mi znow z jakimis nowosciami amerykanskimi,albo usa
                forum, oh please!!! jak ty to mowisz.Naspieciowe bole glowy kochanie to tylko
                czasami problem napiecia emocjonalnego,czesto chodzi o miesnie czaszkowe,a
                neurologia zajmuje sie ukladem miesniowo-nerwowym.
              • Gość: Warszawianin Re: Do venus22 IP: *.nas46.somerville1.ma.us.da.qwest.net 01.05.04, 05:00
                venus22 napisała:
                > ... NIGDY nie piszesz na temat.
                > ... aby tylko kogos obgadac.

                Już ci raz pisałem że nikogo nie obgaduję tylko tępię głupotę i wazeliniarstwo.
                Natomiast odnosnie pisania nie na temat, to wybacz ale tematy które są
                przedmiotem waszych sporów nie zasługują na moje angażowanie się w te żenujące
                awantury. Z góry bowiem wiadomo, że nie prowadzą one do żadnych konstruktywnych
                konkluzji, a jedynie są dla takich jak ty polem do wyładowywania swoich
                kompleksów.
                • venus22 Re: Do venus22 01.05.04, 23:51
                  >>Już ci raz pisałem że nikogo nie obgaduję tylko tępię głupotę i
                  wazeliniarstwo.<<

                  Tobie sie tylko tak wydaje.

                  >>Natomiast odnosnie pisania nie na temat, to wybacz ale tematy które są
                  przedmiotem waszych sporów nie zasługują na moje angażowanie<<

                  Ciebie temat w ogole nie interesuje tylko mozliwosc pogdakania.

                  Venus
                  • Gość: Warszawianin Re: Do venus22 IP: *.nas46.somerville1.ma.us.da.qwest.net 02.05.04, 07:30
                    venus22 napisała:
                    > ... Ciebie temat w ogole nie interesuje tylko mozliwosc pogdakania.

                    Gdyby mnie temat nie interesował, to bym tu wogóle nie zaglądał, zauważ że
                    wpisuję się tylko w bardzo nieliczne wątki, gdyż tych które mnie nie interesują
                    wogóle nie otwieram i nie czytam.
                    Natomiast w kwestii merytorycznej nie wypowiadam się dlatego, że licytowanie
                    się czy medycyna tradycyjna ma przewagę nad alternatywną czy też na odwrót jest
                    po prostu bez sensu, a dyskusja taka jest na poziomie rozmowy dzieci w
                    piaskownicy.
                    Fakt że ktoś aspirujący do miana autorytetu w sprawach medycznych taki jak
                    naprzykład Artur dał się wciągnąć w tak żenującą polemikę jest dla mnie dowodem
                    na to, że jego poziom intelektualny dalece odbiega od tego jaki powinna
                    reprezentować osoba z wyższym bądź co bądź wykształceniem jakim są studia
                    medyczne.
                    Twoje zaś bezkrytyczne przytakiwanie mu na każdym kroku oraz napastliwy ton
                    twoich wypowiedzi świadczy tylko o tym, że po pierwsze dorównujesz mu zaniżonym
                    poziomem intelektu, a po drugie i co gorsze twoim celem nie jest wcale
                    rozstrzyganie kwestii merytorycznych, a jedynie odreagowywanie swoich
                    frustracji i dawanie upustu własnemu zacietrzewieniu wypływającemu z
                    zakompleksionej i przepełnionej jadem nienawiści twojej perfidnej i wrednej
                    osobowości.
                    • venus22 Re: Do venus22 02.05.04, 08:23
                      <<<a jedynie odreagowywanie swoich
                      frustracji i dawanie upustu własnemu zacietrzewieniu wypływającemu z
                      zakompleksionej i przepełnionej jadem nienawiści twojej perfidnej i wrednej
                      osobowości.>>

                      ale mnie ubawiles.. :DDDDDDD znowu niezwykle finezyjny lingwistyczny
                      lamaniec. :))))

                      Musze przyznac ci jedno ze nikt jak ty nie potrafic wylac swojej zolci w tak
                      artystyczny sposob :))

                      >>Gdyby mnie temat nie interesował, to bym tu wogóle nie zaglądał...
                      >>zauważ że wpisuję się tylko w bardzo nieliczne wątki,
                      tak tam gdzie jest Artur i ktos na niego nalatuje

                      Venus



                      • Gość: Warszawianin Re: Do venus22 IP: *.nas46.somerville1.ma.us.da.qwest.net 03.05.04, 03:55
                        venus22 napisała:
                        > >>zauważ że wpisuję się tylko w bardzo nieliczne wątki,
                        > tak tam gdzie jest Artur i ktos na niego nalatuje

                        Tym razem to ty mnie ubawiłaś do łez ... istotnie, wpisy Artura są dla mnie
                        pokusą której nie jestem w stanie się oprzeć HAHAHAHAHAHA ... koń by się
                        uśmiał, a jeżeli chodzi o "nalatywanie" na niego, to gdybym naprawdę chciał to
                        robić, to napewno poradził bym sobie bez niczyjej pomocy, ani chowania się za
                        czyimiś plecami.
                    • astria1 Re: Do venus22... 02.05.04, 09:17

                      Przepraszam Warszawianin ale czasem i we mnie odzywa się zwykła prosta baba co
                      musi sobie tez pogadać :-))

                      więc - :-)) Pierwszy raz powiem coś złośliwego :-)
                      Jesli jest tak jak piszesz o Wenus to już wiem skąd Ona ma te migreny.... :-)))

                      Anna
                      • Gość: Warszawianin Re: Do venus22... IP: *.nas46.somerville1.ma.us.da.qwest.net 03.05.04, 03:45
                        astria1 napisała:
                        > Jesli jest tak jak piszesz o Wenus to już wiem skąd Ona ma te migreny.... :-
                        )))

                        To oczywiste, że migreny venus wywołane są zatruciem jej jadem który wytwarza w
                        takiej obfitości, iż mimo usilnych starań nie jest się go w stanie wszystkiego
                        pozbyć na forum Gazety.pl

                        astria1 napisała:
                        > Przepraszam Warszawianin ale czasem i we mnie odzywa się zwykła prosta baba co
                        > musi sobie tez pogadać :-))

                        Droga astrio, nie przepraszaj, pogadać przecież każdemu wolno i nie widzę w tym
                        nic złego, a Twoje odwoływanie się do atawistycznych cech "prostej baby" ma w
                        tym kontekście trochę kokieteryjny posmak ale nie przejmuj się tym proszę, bo
                        nawet gdyby to było prawdą, to i tak do takiego dna jakie reprezentuje venus
                        musiała byś jeszcze bardzo długo spadać.
              • Gość: annaklay Re: A propos Venus:-) IP: *.sympatico.ca 30.04.04, 13:58
                Dlaczego atakujecie zajadle wypowiedzi Venus?
                Venus robi cos co mozna uznac za tzw. optymalne podejscie czlowieka do swojego
                problemu zdrowia. Juz na ten temat tutaj pisalam. Ona wziela swoje zdrowie we
                wlasne rece, bo jest czlowiekiem ODOPWIEDZIALNYM I DOJRZALYM !
                Forum ktore ona prowadzi tetni zyciem. Mozna tam bardzo duzo na temat migreny
                sie dowiedziec. Uwazam nawet, ze Venus jest w tej chwili nawet swego rodzaju
                ekspertem w tych sprawach i robi to w sposob naprawde UCZCIWY bez podkontekstow
                biznesowych:-)
                annaklay
                • marita72 Re: A propos Venus:-) 30.04.04, 17:15
                  Dlaczego ??? Spieszę usłużnie z odpowiedzią.
                  A choćby dlatego, że ZATRZĘSŁO mną na widok tylko jednego jej postu (a płodzi
                  ich wiele). Do tej pory śmieszyły mnie te pyskówki ale po lekturze tego postu
                  poczułam sie obrażona jako wyjątkowo zdyscyplinowana pacjentka ale i
                  sympatyczka metod alternatywnych.

                  Cyt.
                  "Druga sprawa -czesto pacjent jest niestety zbyt glupi i zbyt zle wychowany,
                  zeby zrozumiec ze wiedza medyczna ma swoje limity i zamiast podziekowac
                  lekarzowi ze sie staral zrobic wszystko co w jego mocy to mu zlorzeczy,
                  wymysla, po czym idzie do homeopaty ktory bez mrugniecia okiem z usmiechem
                  zapewnia go ze homeopatia WSZYSTKO ULECZY!!

                  Nie czuję się ani głupia na tyle, by nie zrozumieć, co do mnie mówi inny homo
                  sapiens ani źle wychowana. Rozumiem, że każda wiedza ma swoje "limity" (a już
                  szczególnie Twoja, Venus).
                  Nie wymagam od lekarza cudów a jedynie zwykłej uczciwości i odwagi cywilnej, by
                  zdobyć się na powiedzenie zwykłego "NIE WIEM". Ale przecież wszyscy wiemy, że
                  im żadne słowa samokrytyki przez gardło się nie przecisną.
                  (OCZYWIŚCIE, NIE GENERALIZUJĘ - SĄ CHLUBNE WYJĄTKI).

                  I jak wg Venus powinniśmy dziękować tym, którzy faszerują nas przez rok chemią,
                  stwarzając przy tym wrażenie, że OOOCZYWIŚCIE, WIEDZĄ CO ROBIĄ, a kiedy terapia
                  nie przynosi pożądanych skutków, dopatrują się winy pacjenta "pewnie diety pani
                  nie przestrzegała, ani moich zaleceń itd. ..." albo urojeń i hipochondrii.

                  Mam ogromny szacunek dla wiedzy, której przez długie lata studiów i praktyki
                  musieli się nałykać (mam brata lekarza chirurga-ortopedę-traumatologa, więc
                  obserwowałam to na codzień) )ale to nie jest powód, żeby rozmawiać z nimi w
                  pozycji "na klęczkach".

                  Cyt.
                  "Pare dni temu widzialam laparoskopie przeprowadzona przez lekarza oddalonego o
                  250 mil (350 ? km) od stolu operacyjnego."

                  Ciekawe. Barrrrdzo. Ja sama im się pcham w łapska, nie muszą do mnie
                  przychodzić. Zanoszę im moje problemy niejako na telerzu - podsuwam pod
                  jasnieoświecone nosy badania, które robię dodatkowo (żeby broń Boże nie
                  zabrakło żadnego, jak już któremu z nich przyjdzie wreszcie do głowy, w której
                  książce czytali o takich objawach). I co ???? Ano - NIC!
                  Jaką alternatywę ma dla mnie Venus ???


                  Cyt.
                  "Nie da sie nie zauwazyc ze lekarz nigdy nie jest zbity z tropu i nie udowadnia
                  > ze jego metody sa skuteczne."


                  Święte słowa, Venus - lekarze nigdy nie są zbici z tropu. Przekonani o swej
                  nieomylności i przemądrości. Nie wiedzieć czemu ... Minęły już czasy, kiedy
                  miejscowy establishment: ksiądz dobrodziej, nauczyciel i doktór, mieli monopol
                  na PRAWDĘ JEDYNĄ !!!
                  Po co ma udowadniać , że jego metody są skuteczne - On ma to głęboko w dupie -
                  człowiek nie cyborg - rozsypać się kiedyś musi. I wtedy przyjdzie do rejonu, bo
                  jeszcze ten darmowy przywilej gwarantuje mu państwo ...


                  Pozdrawiam
                  M.
      • Gość: blebleble Re: przesadna radykalizacja IP: *.chello.pl 30.04.04, 00:09
        ja kompletnie sie nie znam na homeopatii ale wypowiem sie jako zwolennik roznych
        odmian medycyny alternatywnej. Rozni sie ona kompletnie podejsciem do pacjenta. np
        w przypadku dosyc typowych objawow problemow z watroba - uczucie goraca klucie z
        prawej strony wysypki tradzik problemy z oczami - bylem odsylany od lekarza i
        skonczylo sie na tym ze po 3 kuracjach antybiotykow - na helicob. na jelito drazliwe
        tetracyklina, masci kortykosterydowe na twarz , masci sterydowe na wysypki i podobne
        kropelki do oczu malo sie nie przekrecilem. Niestety wyglada to tak ze kazdy lekarz
        zajmowal sie swoim kawalkiem i odsylal do innych z reszta objawow. Nie dziwi wiec
        mnie to ze wedlug roznych badan lekarze sa jedna z najkrocej zyjacych grup
        spolecznych (paradoks nieprawdaz?). Dobra medycyna alternatywna ma holistyczne
        podejscie do czlowieka a to stawia ja na wiele wiele lat przed tradycyjna medycyna.
          • Gość: blebleble Re: przesadna radykalizacja IP: *.chello.pl 30.04.04, 00:29
            dzieki za ten link ...

            Nie chce tu krytykowac wszystkich lekarzy bo wierze ze sa tacy ktorzy naprawde
            troszcza sie o pacjentow (nie spotkalem) ale musze stwierdzic ze po kilku wizytach u
            roznych (czasem bardzo renomowanych ) lekarzy nabralem pewnej niesamowitej
            zdolnosci - od wejscia do gabinetu wiedzialem co mi lekarz zapisze......
            Pewnie myslicie ze otworzylem 3 oko / mam jakies zdolnosci jasnowidzenia czy cos w
            tym stylu :P ale nie to nie to....
            Otoz wystarczy dokladnie obejrzec hol gabinet - plakaty reklamy karteczki dlugopis
            lekarza i juz z grubsza wiadomo czego mozna sie spodziewac.
            Nie wiem czy ten swinski proceder jest tak popularny w jakim stopniu ja sie z nim
            zetknalem ale to o czyms swiadczy.
        • Gość: are Re: przesadna radykalizacja IP: *.clubnet.pl 30.04.04, 00:28
          zgadza sie w pelni, ale wielokrotnie tu pisano, ze w Kanadzie straja sie
          laczyc med konw. i alternatywna.

          dyskusja powinna byc o tym czy homeo. dziala czy nie dziala. nalezy oczywiscie
          brac pod uwage wyniki badan tych po2nych slepych prob. doradzanie osoba
          cierpiacym na nowotwory przez niespecjalistow moze byc niebezpieczne.
          tymczasem to forum wg
          mnie wymyka sie spod kontroli. moze ktos zamiescilby watek w MediWebie zeby
          wpadal tu jakis tamtejszy lekarz. tam jest i tak maly ruh.
        • Gość: annaklay Re: blebleble IP: *.sympatico.ca 30.04.04, 04:44
          Ja rowniez kiedys podobnie jak i ty przesadnie wierzylam w przecudowne
          dzialanie medycyne alternatywnej. Do tego stopnia wierzylam w jej mozliwosci,
          iz nawet unikalam kontaktow z lekarzami medycyny konwencjonalnej.
          Do medycyny konwencjonalnej zniechecio mnie podobnie jak i wielu innych ludzi
          jej pewne odhumanizowanie i ogromna specjalizacja.
          Zwrocilam sie wiec w kierunku medycyny alternatywnej, bo uwierzylam wlasnie w
          takie opowiesci jak w tej chwili mozna przeczytac w tym watku.
          Moja fascynacja medycyna alternatywna byla jednym z glownych powodow podjecia
          przeze mnie studiow w Kanadzie w jednej z lepszych tego typu uczelni. Poniewaz
          jestem z wyksztalcenia chemikiem (robilam doktorat w katalizie i fizykochemii
          cial ciektych) szczegolnie zainteresowaly mnie w medycynie alternatywnej pewne
          zagadnienienia bioelektroniczne i fascynujace badania cieczy organicznych
          metodami biofizycznymi.
          Wszysto bylo piekne i wspaniale. Moja fascynacja trawala przez kilka ladnych
          lat.
          Niestety czar prysnal, kiedy stanelam oko w oko z bardzo powaznym problemem
          zdrowotnym. I coz sie wowczas okazalo? Poniewaz sama nie bylam w stanie juz
          sobie pomoc z uwagi na to, ze przezywlam ogromy szok psychiczny, zaczelam
          szukac pomocy wsrod wszystkich najslawniejszych specow od medycyny
          alternatywnej w ameryce.
          Wyjechalm rowniez do mekki medycyny alternatywnej : Tijuany w Meksyku.
          No i co , jak sadzisz uzyskalam konkretna pomoc od tych zlotoustych rzecznikow
          nowych metod alternatywnego leczenia? NIE !!!
          Wszyscy ci wielcy geniusze alternatywnej medycyny nie maja tak naprawde nic
          konkretnego do zaoferowania. Sa w trudnych sytuacjach kompletnie bezradni.
          Potrafia tylko wiele mowic i obiecywac, ale kiedy przychodzi powazna choroba to
          KLOPS !
          Kiedy wybulilam ogromna kase na te wszystkie cudowne terapie, zawsze slyszalam
          na koniec danej terapii taka porade: wie Pani, o tam (tutaj podniesiona reka z
          palcem wslazujacym na niebo) tam wiedza najlepiej jak sie to moze zakonczyc.

          Jesli natomiast chodzi o medycyne alternatywna to musze ci dzisiaj powiedziec
          z reka na sercu, ze oni tak na dobra sprawe nawet nie wiedza jak naprawde
          chorobom zapobiegac. Zreszta, po co maja zapobiegac, skoro teraz czerpia niezle
          zyski z tego, ze ludzie sa niezadowoleni z obecnego systemu leczenia?.
          Przeciez wszystkim dobrze wiadomo, ze do idealnych on nie nalezy.
          A ludzie dzisiaj pod wplywem oglupiajacej czesto reklamy, zaczynaja korzystac z
          roznorodnych uslug oferowanych przez tzw. medycyne alternatywna.
          Niektore metody oferowane przez ta medycyne napewno sa interesujace, ale
          niestety wiele z tych metod mozna zaliczyc z cala pewnoscia do szarlatanerii.
          W medycynie alternatywnej panuje bowiem dzisiaj tzw. wolna amerykanka, co
          zreszta widac nawet na tym forum:-)
          W ameryce wyglada to troche inaczej jak obecnie w Polsce. System medycyny
          alternatywnej dziala tutaj inaczej, bo jest bardziej usankcjonowany prawnie.
          Tutaj np. mozna dochodzic swoich praw jesli jest sie ofiara szarlatanstwa.
          Szarlatani rowniez sa szybko wylapywani. Prawo chroni tutaj chorego czlowieka
          przed zakusami nierzetelnych terapeutow.
          Na zakonczenie chce powiedziec, ze czytajac ten dzisiejszy watek czuje ogromny
          niesmak i jest mi cholernie przykro, ze za medycyne alternatywna biora sie w
          Polsce ludzie ktorym chyba dobro chorego czlowieka nie lezy za bardzo na sercu,
          pomimo skladanych tutaj deklaracji.
          annaklay

          Ps. Zapomnialam jeszcze napisac, ze w moim przypadklu tak naprawde pomogla mi
          jednoczesna interwencja medycyny konwencjonalnej i pewne formy dietetyki oraz
          pare wybranych i dobrze sprawdzonych metod alternatywnej medycyny.
          Dzisiaj wiem, ze tylko takie podejscie do leczenia, czyli madre polaczenie
          najlepszych z tych metod moze przyniesc efekt. Szczegolnie nalezy zwrocic uwage
          na dietetyke jako profilaktyke medyczna. A edukowanie ludzi powinno byc glownym
          zadaniem lekarzy.
          Lekarz jesli juz interwenjuje to czesto nie moze odniesc sukcesu rowniez
          dlatego, ze jakgdyby usiluje na sile pomoc czlowiekowi ktory caly czas totalnie
          lekcewazy sobie wlasne zdrowie, a pozniej oczekuje od lekarza cudow jak
          zachoruje.
          Dlatego uwazam, ze najwiecej w medycynie ma w tej chwili do zrobienia szeroko
          pojeta edukacja w zakresie informowania spoleczenstwa jak zdrowo zyz i
          zapobiegac chorobom.
          A lekarzy nie nalezy lekcewazyc i ublizac im, bo kto nas bedzie leczyl??

          • Gość: blebleble Re: blebleble IP: *.chello.pl 30.04.04, 10:12
            Hmm no coz...
            Duzo jest prawdy w tym co napisalas na temat medycyny alternatywnej.
            Zgadzam sie ze czesto ludzie wierza np w same glodowki oczyszczajace i uwazaja je
            za lek na wszelkie choroby przypadlosci a gdy dochodzi do kontaktu z realnym
            powaznym zagrozeniem zycia to konczy sie to powrotem do tradycyjnej medycyny.
            Czy wynika z tego ze takie glodowki sa nieskuteczne? Absolutnie nie jak pewnie wiesz
            sa one super sposobem oczyszczania organizmu i utrzymywania zdrowia ale nie sa
            lekiem na wszystko. I tu jest pewien problem z medycyna niekonwen. - mianowicie zeby
            naprawde moc sobie pomoc w kazdej sytuacji trzeba samemu byc ekspertem i sledzic
            oceniac wszystkie jej dziedziny odnoza itd itp. Mialas problem z ktorym lekarze ktorych
            spotkalas nie mogli sobie poradzic - ale jestem pewien ze z drugiej strony jest mnostwo
            ludzi ktorych metody dalyby bardzo dobre rezultaty a ktorzy nie radza sobie z innymi np
            trywialnymi rzeczami. I to jest glowny problem medycyny niekonwencjonalnej.
            Powstaje pytanie dlaczego tak sie dzieje?
            Ano dlatego ze zadna z tych metod nie jest w zaden uczciwy sposob badana i
            weryfikowana. Wynika to glownie z tego ze medycyna w obecnych czasach to kopalnie
            pieniedzy. Dajmy np takich optymalnych - ich dieta jest bardzo kontrowersyjna ale czy
            medyczny swiatek pokusil sie o przebadanie jej? Czy wzieto grupke optymalnych i
            sprawdzano ich wyniki w ciagu kilku lat diety? Nie. Oni musza sie wrecz tego dopraszac
            i suma sumarum organizuja to na wlasna reke. A dlaczego nie uratuje sie tylu ludzi
            (zakladajac ze dieta jest zla) lub da sie lek na wiele chorob innym (jesli jest dobra) ?
            Bo nie ma z tego zadnych profitow. Powiem wiecej bo wszelki alternatywne sposoby
            leczenie nie leza wielkim koncernom farmaceutycznym. Nigdy nie lubilem teorii
            spiskowych ale trzeba byc slepcem zeby nie zauwazac jak to jest w rzeczywistosci.
            Medycyna alternatywna (zarowna ta pradawna tradycyjna - chinska indyjska) jak i
            super nowoczesna nie jest badana co wiecej jest wrecz szykanowana tylko dlatego ze
            moze przynosic straty wielkim firmom ktore wprowadzaja super hiper nowoczesne leki.
            Wystarczy obejrzec tv i zobaczyc wojne na srodki przeciwbolowe - ze ten jest
            "najsilniejszy i w dodatku bez recepty". Czy takim ludziom zalezy na naszym zdrowiu?
            Ja nie skreslam kompletnie medycyny konwencjonalnej ale poki co doksztalcam sie w
            alternatywnej zeby moc pomoc sobie i swoim bliskim.
            • martini_very_bianco Re: blebleble 30.04.04, 17:27
              Zgadzam sie z bleblaniem. Ja ostatnio rowniez glosze spiskowa teorie dziejow.
              Swiatem rzadzi spisek.
              A to, Anno Kley, ze dalas sie nabrac paru oszolomom, moglo Cie skrzywic w
              kwestiach medycyny naturalnej - to prawda i rozumiem Cie. Pomysl jednak o
              ludziach, ktorych skrzywdzila medycyna konwencjonalna poprzez bezmyslne
              szafowanie swoim dorobkiem... Ja na przyklad uwazam, ze z kolejna epidemia
              swiat sobie nie poradzi, glownie z powodu naduzywania antybiotykow. Ale to moje
              prywatne zdanie.

              16%VOL
              22%VAT
            • Gość: Venus Re: blebleble IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 30.04.04, 19:30
              Anna Clay napisala wyraznie:

              ""Ps. Zapomnialam jeszcze napisac, ze w moim przypadklu tak naprawde pomogla mi
              jednoczesna interwencja medycyny konwencjonalnej i pewne formy dietetyki oraz
              pare wybranych i dobrze sprawdzonych metod alternatywnej medycyny.""

              Wlasnie dopiero lekarze sobie z tym poradzili.
              a to a propos tego:

              Mialas problem z ktorym lekarze
              > ktorych
              > spotkalas nie mogli sobie poradzic -

              Venus
    • Gość: Artur Re: (Artur) & & & #35 35 8222; po Pierwsze nie s IP: *.sasknet.sk.ca 01.05.04, 23:09
      Cytat:
      Arturze ty udowadniasz swoją nie wiedzę w tej dziedzinie a jeśli czegoś nie
      wiesz to nie wypowiadaj się w ten sposób - poprostu za każdym razem gdy
      chcesz zabrać głos na temat farmakopei homeopatycznej to napisz "ja nie wiem
      ale w/g mnie...." i to będzie chyba najbardziej uczciwe co możesz teraz
      zrobić.

      Odpowiadam:
      Wlasnie wtedy byloby to nieuczciwe poniewaz swoje zdanie na temat homeopatii opieram o przeczytane prace naukowe a nie o osobiste doswiadczenia. W zwiazku z tym wiem, ze homepatia albo wcale nie dziala, albo co najwyzej dziala tak slabo i kaprysnie, ze nie mozna udowodnic jej pozytywnego dzialania. Ale w tym ostatnim przypadku tez nie warto jej uzywac.
      Dodam, ze widzialem nie jeden raz poprawe przypisywana przez pacjenta homeopacie. Za kazdym jednak razem znajdywalem bardziej rozsadne wytlumaczenie poprawy. W jedny z ostatnich przypadkow 7 letnia dziewczynka z porazeniem mozgowym bardzo znaczaco poprawila sie po kuracji u homeopaty jezeli chodzi o funkcje mentalne.
      Rodzice bardzo specyficznie opisali leczenie homeopatyczne ujawniajac, ze z zalecenia homeopaty dziewczynka zaczela otrzymywac znaczaco lepsza diete bogata w witaminy B oraz podstawowe kwasy tluszczowe i calkowita eliminacja 'junk food'u'. W tej sytuacji rola milionowo rozcienczonych kropelek branych na boku praktycznie nie miala znaczenia, choc rodzice wszedzie rozglaszaja jaki ten homeopata dobry.
      W tym przypadku powiedzialbym, ze szkoda, iz jakis lekarz wczesniej rodzicom nie wytlumaczyl jak istotna role w funkcji ukladu nerwowego odgrywa pokarm.
      Nie znaczy to jednak, ze homeopatia jako metoda jest korzystna. W tym przypadku pomocnicza okazala dietetyka i nauka o witaminach a nie homeopatia.

      Odpowiadajac na zarzut, jakoby homeopatia jest konieczna jako przeciwwaga interesow koncernow farmaceutycznych, tez sie nie zgodze.
      Polska wymaga zmian legislacyjnych, ktore ukroca zyski lekarzy z racji przepisywanych specyficznych lekow. W tej chwili, w okresie przejsciowym, jestem pewien, ze dochodzi do wielu naduzyc.
      W Kanadzie prezenty i przekupstwa od firm farmaceutycznych od dluzszego czasu sa po prostu nielegalne. Wycieczki zagraniczne za przepisywanie okreslonych lekow to juz historia. W Polsce tez pewnie niedlugo tak bedzie, zwlaszcza teraz po wlaczeniu do unii. Trzeba sie troche uzbroic w cierpliwosc a nie nagle polegac na homeopatii.

      A niezadowolonym z lekarza, radze po prostu szukac tak dlugo, az znajda kogos z kogo beda zadowoleni. Ja i moja rodzina tez chorujemy i jestem zupelnie swiadomy tego, ze lekarz lekarzowi nierowny. Tez sie zawsze nagimnastykujemy, az poczujemy, ze jestesmy w dobrych rekach.
      Jeszcze raz podkresle: Trudnosc w znalezieniu dobrego lekarza wcale to jednak nie znaczy, ze mamy sie leczyc u homeopaty.
      • astria1 Re: (Artur) & & & & #35 35 35 8222; po Pier 02.05.04, 10:35
        Dziękuję ! warto było poczekać na Twoją wypowiedż.

        Z tego co prawie zdązyłam już się dowiedziec - wyobrażałam sobie że Artur" musi
        pisac całkiem odczepione i niemerytoryczne wypowiedzi".

        Przekonałam się,że tak nie jest i gdyby tak cała dyskusja wyglądała na ten
        temat pewnie liczyłoby może z 10 odpowiedzi a nie aż 94.

        **** a teraz postaram się aby było króciutko... :-))

        > e wytlumaczyl jak istotna role w funkcji ukladu nerwowego odgrywa pokarm.

        Oczywiscie że nie neguję tego iz pokarm odgrywa WIELKA rolę w każdej
        profilaktyce :-))

        > Nie znaczy to jednak, ze homeopatia jako metoda jest korzystna. W tym
        przypadku
        > pomocnicza okazala dietetyka i nauka o witaminach a nie homeopatia.

        Nie wiesz do końca czy tak jest naprawdę bo wtedy by nie było nas -
        Homeopatów :-)
        - zresztą nawiasem mówiąc gdyby tylko te dwie rzeczy wpłynęły by na poprawę
        chorych z mózgowym porażeniem to wierz mi ale ja pierwsza bym była za tym aby
        porzucic homeopatię na rzecz coś tak bardzo prostego jak prawidłwoa dieta i
        witaminy.

        > Odpowiadajac na zarzut, jakoby homeopatia jest konieczna jako przeciwwaga
        inter
        > esow koncernow farmaceutycznych, tez sie nie zgodze.

        Nie napisałam że homeopatia jest potrzebna jako przeciwaga dałam Ci tylko
        przykład co się dzieje w polsce w tej dziedzinie jak "farmacja"
        Jesli doczytałeś wątek "Rektor, Dziekan" u góry - to wiesz ze orientuję się i
        jaki jest zakres szkolenia firm farmaceutycznych swoich pracowników.


        > W Kanadzie prezenty i przekupstwa od firm farmaceutycznych od dluzszego czasu
        s
        > a po prostu nielegalne. Wycieczki zagraniczne za przepisywanie okreslonych
        leko
        > w to juz historia. W Polsce tez pewnie niedlugo tak bedzie, zwlaszcza teraz
        po
        > wlaczeniu do unii. Trzeba sie troche uzbroic w cierpliwosc a nie nagle
        polegac
        > na homeopatii.

        Artur !!! tu nie chodzi o poleganiu na Homeopatii . Jesli zdajesz sobie sprawę
        z tego o wyprawiają (co niektórzy niech powiem) lekarze w "ataku" przepisywania
        leków pacjentowi gdzie recepta potrafi wynieść ok. 150 zł to terapia
        homeopatyczna w tym momencie jest najtańsza alternatywą ale proszę mnie dobrze
        zrozumieć - zaznaczam tylko w takim momencie alternatywa homeopatyczna kiedy
        pacjent sam stwierdza że ma dość bezsensownych wydawań kolejnych 150 zł i
        zazywaniu tych kolejnych leków które mają mu pomóc i mija tak sobie np. 6 mc
        leczenia a dalej stan pacjenta się nie poprawia, a jego zdrowie się pogarasza
        oraz niestety stan finansowt również .. Zresztą spójrz na wątek "Marita 72"
        >
        > A niezadowolonym z lekarza, radze po prostu szukac tak dlugo, az znajda kogos
        z
        > kogo beda zadowoleni.

        ARTURZE !!!jak dugo ? jak długo pacjent ma szukać - przeciez domyslasz sie jak
        kształtują się zarobki w polsce. Bieda aż butami wychodzi ludziom.
        Kiedy matka ma wykupic którąś receptę z koleji to zaczyna sie zastanawiać czy
        ją w całości wykupić czy tylko to co najważniejsze. - dawno wyjechałeś z
        polski ? Juz wiesz że cały system w polsce jest chory bo pacjenta bardziej
        świadomy i mądrzejszy będzie szukał ale będzie to robił PRYWATNIE ale wtedy
        nawet badania musi równiez przeprowadzić prywatnie bo nie może liczyc na to
        dostanie skierowanie od lekarza podstawowej opieki te badania.

        Ale to te Ja i moja rodzina tez chorujemy i jestem zupelnie swiado
        > my tego, ze lekarz lekarzowi nierowny. Tez sie zawsze nagimnastykujemy, az
        pocz
        > ujemy, ze jestesmy w dobrych rekach.
        > Jeszcze raz podkresle: Trudnosc w znalezieniu dobrego lekarza wcale to jednak
        n
        > ie znaczy, ze mamy sie leczyc u homeopaty.

        Też z tego wychodzę że zawsze trzeba iść najpierw torem tym który jest
        najważniejszy czyli korzystając z zaufania do własnego lekarza iśc do niego po
        poradę i pomoc.
        Samemu również nalezy byc bardzo uczciwym wobec siebie i zadbac o odpowiednią
        profilaktykę aby to leczenie odniosło pełny i zadawalający efekt powrotu do
        zdrowia.
        W polsce to niestety narazie slogan ponieważ to nie ja jako Homeopata stoję pod
        przychodnią i "wydrapuję" lekarzom ich pacjenta :-) To co napisałm wcześniej
        poprzez swoja korupcję, brak efektów leczenia a wręcz pogarszania zdrowia
        swoich pacjentów lekarze sami się pacjentów pozbywają bo ile taki człowiek ma
        mieć cierpliwość ?

        Artur tak naprawdę w całej mojej rozmowie chodzi mi o to że chciałabym aby tak
        prosto jak powinno być Lekarz swoim odpowiednim leczeniem ma wyleczyć tak
        pacjenta aby był zdrowy. Pacjent swoim podejściem do leczenia ma mieć zaufanie
        do lekarza i swoim prawidłowym podejsciem ma ułatwić lekarzowi i sobie to
        leczenie poprzez odpowiednią higenę i profilaktykę . Obydwoje niech będą
        uczciwi wobec siebie nawzajem i wtedy pewnie uzyskają zadowalające efekty.
        A że tak niestety nie jest ..

        Ja nie muszę byc Homeopata - ale z powodu tego jak jest nie umiem nim nie byc.
        Ludzie sami do nas trafiają bo tego potrzebują i nieważne czy Ty twierdzisz że
        to oszustwo, kłamstwo czy nieuczciwość. Wobec takiego myślenia ja nie robię
        niczego innego niz "skorumpowany" lub leniwy polski lekarz oni przeciez tez
        oszukują, kłamią i są ogromnie nieuczciwi wobec pacjentów z tym że nie
        przesadzajmy jesli te kulki nie działają to wobec tego myslenia nie szkodzą a
        jak jest z leczeniem farmakologicznym ?


        Pozdrawiam
        Anna
        • Gość: Artur Rola pokarmu IP: *.sasknet.sk.ca 02.05.04, 19:26
          Jak pisalem wyzej, mam naprawde malo czasu wiec tylko krotko:
          Nie ma watpliwosci, ze funkcje organizmu w jakims stopniu reguluja witaminy i
          mineraly z pokarmu. Kazda witamina i kazdy mineral ma jakas swoja optymalna
          dawke, ktora jest zwykle wyzsza niz dawka minimalna podawana w ksiazkach
          dietetycznych. Zakladajac (na podstawie zreszta naukowych danych), ze
          przynajmniej polowa ludzi ma rozne niedobory pokarmowe to mozna uzyskac pewna
          poprawe funkcji oragnizmu ulepszajac diete lub poprzez suplementy.
          Poprawa bedzie glownie dotyczyc ludzi, ktorzy maja glebsze niedobory. Tu uwaga:
          paradoksalnie najczesciej szpikuja sie witaminami i mineralami ludzie, ktorzy
          jedza najzdrowiej a trzeba pamietac, ze nadmiary witaminowe i mineralne sa
          rowniez szkodliwe. Celem dietetyki jest znalezienie mozliwie najlepszych
          proporcji skladnikow zywieniowych i odkrycie tego zlotego balansu.
          Niestety wiele w tej dziedzinie jest jeszcze do odkrycia.
          No i tylko niekiedy mozna uzyskac duza poprawe poprzez przyjmowanie preparatow
          witaminowych i mineralnych. Dotyczy to zwlaszcza osob na bardzo zlej diecie lub
          uposledzeniem wchlaniania.
          Wiele chronicznych i powaznych chorob, ktore nas dotyka maja swoje zrodlo w
          malo znanych czynnikach srodowiskowych i kiedys przebytych infekcjach.
          Wiekszosc z tych czynnikow decyduje sie przez pierwsze 15 lat zycia i w
          pozniejszym wieku juz nie tak wiele mozna zrobic.
      • marita72 Witam Panie Doktorze. A co Pan na to ??? 02.05.04, 16:36
        Podsyłam Panu link do innego mojego postu, w kórym dokładniej opisałam swój
        problem (tam zadawałam konkretne pytanie lekarzowi).

        Jeśli, oczywiście, jest Pan zainteresowany, jak w praktyce wygląda leczenie w
        Polsce człowieka w miarę świadomego, ubezpieczonego i z tzw. kontaktami w
        środowisku ;(
        ... a może, przez przypadek, Pan będzie wiedział o co chodzi i wydostanie mnie
        z łap szarlatanerii ;)

        Pisząc o wizytach u specjalistów dodam, że były to wizyty, za które płaciłam.
        Nie chcę nawet robić kalkulacji cenowej dotychczasowej terapii, bo czuję, że
        już nerwy mnie bioro ...

        Dodam tylko, że doprowadzona do ostateczności i bankructwa ;), sterroryzowawszy
        lekarza 1-go kontaktu, dostałam skierowanie do szpitala na badania.
        Wybrałam klinikę i mam wrażenie, że będzie z czego zdawać relacje,
        bo już na wstępie kilka kłód pod nogi system raczył mi rzucić ...

        Pozdrawiam serdecznie

        Marita

        ps. VENUS 22 - Ciebie to nie zainteresuje, więc czasu nie marnuj !!!

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=216&w=12240933
        • artur737 Re: Witam Panie Doktorze. A co Pan na to ??? 02.05.04, 19:03
          marita72 napisała:

          > Podsyłam Panu link do innego mojego postu,

          Tez bym pewnie powaznie rozwazyl laparoskopie a potem leczenie w zaleznosci od
          tego co sie znajdzie. W przypadku niespecyficznych wynikow byc moze mozna
          rozwazyc ablacje nerwow macicznych- rowniez laparoskopia.
        • Gość: annaklay Re: Marita 72 IP: *.sympatico.ca 02.05.04, 20:46
          Powinnas sie zainteresowac dietetyka. Znajdz dietetyka tzw. klinicznego ktory
          dobierze dla ciebie diete umozliwiajaca usuniecie z pozywienia te produkty
          ktore sa powodem nietolerancji pokarmowej u ciebie.
          Polaczenie leczenia konwencjonalnego z dietetyka i odpowiednia suplementacja
          napewno da efekty. Prawdopodobnie jesli masz nadzerke to i dalsza czesc
          przewodu pokarmowego jest niesprawna i jest to powodem nieprawidlowego
          wchlaniania skladnikow odzywczych.

          pozd. annaklay
          • Gość: Venus Re: lekarzr nie ustala cen lekarstw IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 02.05.04, 21:12

            Nie tylko w Polsce, ale na calym swiecie leki potrafia byc bardzo drogie.
            Nie tylko Polacy rujnuja sie na leczenie.

            Moja koleznka ma leczenie swojej corki jednorazowo wydala 12 tysiecy dolarow,
            musiala wziac pozyczke.

            Lekarz ma za zadanie przepisac pacjentowi to co w danej chwili jest dostepne na
            rynku, i najlepsze dla pacjenta. A pacjent czasami ma wybor, zgodzic sie na
            takie leczenie czy nie.

            To ze w Polsce organizacja zabezpieczenia socjalnego i sluzby zdrowia jest
            katastrofalna, nie ma nic wspolnego z leczeniem.
            to sa sprawy socjalne.

            Sa choroby przewlekle i choroby na ktore sie jest skazanym do konca zycia taka
            np cukrzyca, niestey chory jest zmuszony placic za leki dlugo.

            jak
            > kształtują się zarobki w polsce. Bieda aż butami wychodzi ludziom.
            > Kiedy matka ma wykupic którąś receptę z koleji to zaczyna sie zastanawiać czy
            > ją w całości wykupić czy tylko to co najważniejsze. - dawno wyjechałeś z
            > polski ?

            Nie tylko w Polsce tak jest.

            W Ameryce pln tez sa ludzie ktorych nie stac na lekarstwa. Mnie na przyklad nie
            stac na wszystkie ktore chca mi wypisywac. A nie jestem nawet ta naprawde
            biedna.

            Chociaz ogolnie system dziala tu znacznie lepiej, to fakt.

            Ale preparaty ziolowe, akupunktura sa w sumie jeszcze drozsze.

            dla przykladu- moje tabletki kosztuja $14 za jedna, jeden zabieg akupunktury
            $30.
            Preparaty homoepatyczne tez wcale nie sa tanie.

            Poza tym uwazam ze przechodzenie na homepatie tylko dlatego ze leki sa drogie
            nie jest rozsadna decyzja.

            Co innego swiadoma chec sprobowania jak one zadzialaja. Ale nie dlatego ze
            tansze.

            Venus
            • Gość: annaklay Re: lekarz nie ustala cen lekarstw IP: *.sympatico.ca 02.05.04, 21:29
              Ja tylko dodam do tego tematu taka mala informacje: osobiscie za jeden,
              podkreslam tylko jeden lek musilam zaplacic 7 000 $. W sumie cale leczenie
              kosztowalo mnie ok. 100 000$ (konwencjonalne + alternatywne w tym ostatnim
              przypadku wiele dolarow poszlo po prostu w bloto).
              Na szczescie czesc leczenia pokrylo ubezpieczenie.
              Nigdzie nie jest latwo kiedy sie juz zachoruje. Dlatego tak bardzo wazne jest
              kiedy sie zachoruje aby nie wydawac pieniedzy na cos co jest nic niewarte:-)
              Ceny ustala oczywiscie nie lekarz, ale badania niestety kosztuja i trzeba to
              wziasc pod uwage.
            • martini_very_bianco Venus, sklonnam sie tym razem zgdzic:) 02.05.04, 21:53
              W Polsce sa akurat tanie, a za granica, zgoda, niedawno zaplacilam za
              buteleczke 60 zeta, ale wyszlo na zero, bo przepisany przez lekarza lek
              kosztowal tyle samo.

              > Lekarz ma za zadanie przepisac pacjentowi to co w danej chwili jest dostepne
              na rynku, i najlepsze dla pacjenta.
              Tu sie, Venus, z Toba zgadzam na milion procent, natomiast problem w Polsce
              polega na tym, ze w wyniki dzialanosci przedstawicieli firm farmaceutycznych
              lekarz nie zawsze aplikuje pacjentowi to, co idealnie nadawaloby sie do jego
              przypadku... Przykra rzeczywistosc.
              A w Stanach to kwestia ubezpieczenia, sama przyznasz - stac Cie na wyzsze, za
              leczenie placisz mniej.


              > To ze w Polsce organizacja zabezpieczenia socjalnego i sluzby zdrowia jest
              > katastrofalna, nie ma nic wspolnego z leczeniem.
              > to sa sprawy socjalne.

              Tutaj bym polemizowala, tylko nie jestem pewna, czy dobrze Cie rozmumiem.
              Orgazizacja ma z leczeniem duzy zwiazek, poniewaz nieudolnie prowadzona
              zwieksza wydatki zwiazane nie z leczeniem, a, na przyklad, z
              administracja.Przez to lekarz nie moze podac leku idealnie skutecznego, jesli
              jest drogi, bo "gora" nakazuje ciac wydatki, wiec lekarz w szpitalu moze
              zaapliowac pacjentow lek mniej-idealnie-skuteczny, za to tanszy. W tym wypadku
              to, ze wilk syty i owca cala znaczy, ze owca zostala polknieta w calosci...
              Szpitale nie dostaja pieniedzy konkretnie 'na leczenie', tylko na wszysto, od
              scierek do preparatow do chemioterapii. Tylko nie wiem, czy dobrze Cie
              zrozumialam i czy o takim problemnie pisalas. Hm?

              Z przechodzeniem na homeopatie z powodu cen lekow - zgadzam sie, to nie jest
              dobre rozwiazanie i nikt nie bedzie sie upieral, ze skoro leczenie na
              oddzialach onkologicznych jest koszmarnie drogie, to wszyscy hurrra przerzucmy
              sie na homeopatie i bedzie taniej, a jak komus sie umrze, to co, w koncu na
              raka umieraja tez leczeni konwencjonalnie. Nie. Ale, Venus, jesli mam do wyboru
              lek na infekcje bakteryjna pochwy za 50 zl plus 40 zl na srodki oslonowe, to
              wole wydac 7 zl na buteleczke leku homeopatycznego, ktory jest rownie skuteczny
              (i nie wdawajmy sie tu w dyskusje o skutecznosci czy jej braku, jesli moge
              prosic, czy to jest placebo, czy nie, bo skoro po 5 dniach wymaz jest
              porecznikowy, to...). Lekarze czesto zapominaja, ze na grzybice pochwy nie
              trzeba zapisywac antybiotyku grzybobojczego za 70 zl, tylko na poczatek mozna
              spokojnie polecic wodny roztwor gencjanu i odstawienie cukru. Ja w tym wesze
              wplyw firmy farmaceutczynej, a Ty? I jeszcze jak sobie popatrze, ile to w
              gabinekach jest gadzecikow tej akurat firmy, ktora ten srodek produkuje...

              Zgadzam sie, ze na Zachodzie robie sie wielkie pieniadze na modzie na powrot do
              natury. Natomiast w Polsce sytuacja jest wciaz, chwala Bogu, odwrotna, i
              porzadne, ziolowe preparaty i leki homeopatyczne (jednoskladnikowe, bo z
              komplelsowymi gorzej) mozna dostac za niewielkie pieniadze. Choc wiatr z
              Zachodzu juz czuc i niektorzy juz zaczynaja ofensywe, glownie cenowa.

              Idealny i zdrowy system opieki zdrowotnej dziala chyba tylko w Szwajcarii, bo
              osoba z wykupionym panstwowym ubezpieczeniem ma wszystko za darmo, lacznie z
              lekami homeopatycznymi, o ile sa na recepte, a na badania za panstwowe
              pieniadze nigdy nie czekalam dluzej niz tydzien... I dlatego trudno sie do tego
              kraju dostac, hehe


              16%VOL
              22%VAT





            • marita72 Re: ceny leków 02.05.04, 22:02
              Venus, jeśli z tymi cenami leków to było do mnie, to już Ci odpowiadam.

              Akurat mnie (ale ja mam to szczęście całkiem przyzwoicie zarabiać),w tych
              wszystkich moich wywodach, nie chodzi aż tak bardzo, o to, że ceny leków są
              wysokie.

              Może mojej sąsiadce, która ma męża nieroba i dwójkę nieletnich dzieci + psa. I
              całą tą menażerię musi wyżywić za 800zł miesięcznie ...

              Ty piszesz o setkach tysięcy dolarów i pożyczkach na leczenie.
              Kobieto !!! Który bank w Polsce udzieli (przy takich zarobkach) kredytu na
              leczenie ??? Może chłopaki na mieście ... ale oni mają wysokie oprocentowanie
              10 %/ tydzień ...

              Mi - personalnie chodzi o to, że te pieniądze WYRZUCIŁAM W BŁOTO !!!
              Oraz o to, że zachwiało mi się tzw. poczucie sprawiedliwości.

              Może gdyby lekarze( którzy w końcu nie żyją z prywatnej praktyki tylko ale i za
              pieniądze, co miesiąc, siłą wydzierane mi przez państwo), wreszcie zrozumieli,
              że mają OBOWIĄZEK sumiennie i rzetelnie podejść do każdego przypadku, nie
              wylewałabym swego rozgoryczenia na tym forum.
              Posłusznie łykałabym tabletki a przede wszystkim wiedziałabym NA CO TE TABLETKI
              SĄ !!!

              Awanturuję się, bo na tym swoim prawie, miałam również fakultet pt. Prawa
              Pacjenta. Wiem, jak powinno to wyglądać, a jak jest w rzeczywistości.

              Odeślę Cię na stronę Angory - bardzo popularnego w Polsce tygodnika. Tam dr
              Ryszard Frankowski, w kolejnych odcinkach, opisuje przypadki, od których włos
              na mojej polskiej głowie się jeży ...
              Czy w Kanadzie częstym przypadkiem jest śmierć 13-letniego dziecka na fotelu
              dentystycznym ??? pytam retorycznie ...

              Ktoś na forum napisał, żeby szanować lekarzy, bo kto nas będzie leczył.
              To powinno działać w dwie strony - Lekarzu ! szanuj swego pacjenta, bo kogo
              będziesz leczył ????

              Pozdrawiam
              M.
          • marita72 Do Artura, Wędrowca, Anny K. i Martini ... 02.05.04, 21:25
            Dziękuję Wam wszystkim za tak szybki odzew.

            Jutro zaszczycę swoją osobą, z całym dobrodziejstwem inwentarza, Klinikę AM na
            Banacha. Zobaczymy, co powiedzą jedni z lepszych specjalistów w Warszawie. Nie
            omieszkam poinformować Was o nowej dla mnie diagnozie ;) W końcu nastał nowy
            miesiąc - czas na nową przypadłość ;)))

            ps. Anno - ja od kilku miesięcy stosuję dietę. Na widok ryżu dostaję drgawek i
            obawiam się, że niedługo porosnę pierzem od nadmiaru gotowanych drobiowych
            piersi ;))) fuj !!!


                  • Gość: annaklay Re: Do keyt IP: *.sympatico.ca 02.05.04, 22:29
                    Widzisz keyt, to jest tak, ze jesli juz zaczynasz miec problemy zdrowotne to
                    trzeba naprawde duzo takze robic samemu. Dlatego jeszcze raz bede tutaj
                    wychwalala postepowanie Venus, ktore mi sie bardzo podoba.
                    Venus szuka przyczyny swojego problemu, jest aktywna. Popatrz jak ona to robi:-)
                    Leczenie konwencjonalne jest tez czesto bardzo przydatne zwlaszcza przy
                    odparciu pierwszego ataku choroby.
                    Takie leczenie daje ci czas na to, abys zaczal sie nad soba zastanawiac i
                    poszukiwac co jest przyczyna tego ze zachorowales. A przyczyna zawsze jest, to
                    ci gwarantuje:-)
                    Jesli jestes bierny i tylko wierzysz w jeden sposob leczenia, to nie zawsze
                    mozesz osiagnac sukces.
                    Jesli niczego w swoim zyciu nie zmienisz, to choroba napewno powroci;-(
                    Pewna gwarancja sukcesu jest po prostu wziecie sprawy w swoje rece.
                    A lekarze i inni terapeuci to sa ludzie ktorzy maja ci pomoc tylko w dojsciu do
                    zdrowia. Dobrze wiec miec szczescie spotkac tylko tych uczciwych.
                    Takie grupy dyskusyjne jak to forum moga byc wiec bardzo przydatne, o ile
                    ludzie sa dla siebie zyczliwi w tym poszukiwaniu prawdy.
                    Pozdrawiam. annaklay
                • marita72 Re: Do Marity 02.05.04, 22:10
                  Buuuu ... Przyznaję się - bez bicia ;) ostatnio jadam pieczywo dietetyczne a
                  moja osobista żmijowata siostra, pożarła mi moje kukurydziane i odkupiła
                  zbożowe ... teraz wiem, ze zrobiła to celowo !!! ale u nas o spadek się
                  rozchodzi ;))))

                  pzdr
                  M.
                    • marita72 Re: Do Anny i całego forum - QUIZ ;)) 02.05.04, 23:08
                      JAK WYGLĄDA "DOBRY LEKARZ" (również dietetyk ) ???

                      a) ma napisane na fartuchu "dobry lekarz",
                      b) twierdzi, że wyleczy,
                      c) wizyta u niego kosztuje połowę pensji,
                      d) przyjmuje po znajomości lub roku oczekiwania w kolejce,
                      e) ma zielone oczy ???

                      Gdzie ich szukać ???
                      Przecież wszyscy oni na początku ochoczo zabierali się do roboty.
                      Zapału czy wiedzy zbrakło ...
                      M.

                        • Gość: Venus Re: decyduje sie na odpowiedzi od ef do zet! IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 03.05.04, 00:48
                          Nie skierowalam mojej wypowiedzi do konrektnej ososby,
                          raczej do wszystkich ale owszem komentowalam na podstawie pojedynczych
                          wypowiedzi.

                          Glownie chodzi mi o to ze lekarza za brak efektow w leczeniu nie mozna
                          obwiniac przez ceny lekow, ani struktury sluzby zdrowia i zabezpieczenia
                          socjalnego.

                          Jak rowniez ze Polska nie jest wyjatkiem w dziedzinie nieadekwatnych zarobkow
                          w stosunku do kosztow leczenia - tak jest na calym swiecie,

                          w wielu krajach sa lepsze sytemy ale i w wielu gorsze- nadal jednak nie ma to
                          zwiazku z sukcesami terapeutycznymi danego leczenia.

                          Aby bylo jasniej, dla przykladu podam
                          - zalozmy ze w migrenie (no bo na tym najlepiej sie znam) moge zastosowac
                          Imigran
                          ale sluzba zdrowia nie pokrywa tego a jest to drogie.
                          Nie jest to wina lekarza ze w tej chwili jest to jedyny skuteczny lek, czyli
                          moze mi tym pomoc albo niczym.
                          Moze probowac innych, tanszych ale mniej skutecznych. Albo wcale.
                          ( i to tez nie jest wina lekarza ze nieskuteczne)

                          Decyduje sie zaplacic, i okazuje sie ze nic mi nie dal i pieniadze poszly w
                          bloto.

                          W dalszym ciagu nie jest to wina lekarza ze wywaliwszy tyle pieniedzy na jego
                          zalecenia nie przyniosly one rezultatu.

                          Moge miec pretensje do przepisow i prawa ale nie narzekac ze jego terapia jest
                          niedobra bo droga. Albo podejrzewac ze zlosliwie mi takie drogie zaleca.


                          Krotko mowiac administracja jedno a medycyna drugie.

                          Naklada tu sie wiele rzeczy ale sedno sprawy czyli skutecznosc terapii lezy w
                          naukowych osiagnieciach medycyny, nie w admin. zarzadzaniu.

                          mam nadzieje ze wytlumaczylam to dostatecznie jasno.

                          A jesli chodzi o szukanie "dobrego" lekarza.
                          A czy dobrego fryzjera latwo znalezc?
                          Uwazam ze tak, ze jak najbardziej warto "przeleciec" prze legion roznych
                          lekarzy i znalezc tego jedynego.

                          Annaclay [dzieki :)] jescze slusznie
                          zwrocila uwage na tak wazna rzecz jak branie swojego zdrowia w swoje rece.
                          W dzisiejszych czasch dzieki internetowi, telewizji i w ogole mediom informacje
                          na temat chorob, lekow sa ogolnie dostepne.
                          uwazam ze kazdy powinien probowac dowiedziec sie jak najwiecej o swojej
                          chorobie, o metodach leczenia i o lekarstwach.

                          Venus
                          • marita72 Re: CIĘŻKO CHORY SYTEM ;( 03.05.04, 01:44
                            Nie od dziś wiadomo, że najsłabszym ogniwem w polskim sytemie służby zdrowia
                            jest pacjent. Wyeliminujmy więc pacjenta ! Mam wrażenie , że dbałość tego
                            systemu, sprowadza się właśnie do takich działań...

                            Venus. Absolutnie do głowy mi nie przyszło obwiniać lekarza za brak efektów, bo
                            leki, bo system ... daleka jestem od wyciągania takich wniosków...
                            Tyle, że wielu lekarzy pełni u nas funkcję doradców, autorytetów, ekspertów
                            resortowych itd. - czyli mają jakieś instrumenty oddziaływania.
                            Weźmy, na przykład, sposób ustalania listy leków refundowanych ... czy widzisz
                            tu pole do popisu dla uczciwych, nieskorumpowanych przedstawicieli tego
                            środowiska ???

                            Dlatego właśnie nie zgadzam się, kiedy Ty z uporem maniaka twierdzisz, że
                            "administracja jedno a medycyna drugie".

                            Szybki kurs logiki - a administracja lecznictwem? NFZ? Kasy Chorych ?


                            Cyt.
                            "Moze probowac innych, tanszych ale mniej skutecznych. Albo wcale.
                            > ( i to tez nie jest wina lekarza ze nieskuteczne)
                            > Decyduje sie zaplacic, i okazuje sie ze nic mi nie dal i pieniadze poszly w
                            > bloto."


                            Daruj sobie takie stwierdzenia, bo jak rozumiem, pijesz do mnie i udowadniasz
                            mi, że w większości przypadków WSZYSTKO TO WINA SYSTEMU, ADMINISTRACJI LUB
                            PACJENTA, broń boże Pana Doktora.

                            Kupowałam wszystko, nie chcąc żadnych zamian na tańsze, bo łeb też mam
                            przeżarty reklamą i wiem, że jak coś drogie i nie - polskie to musi być super i
                            vice versa !



                            Cyt.
                            "skutecznosc terapii lezy w
                            > naukowych osiagnieciach medycyny, nie w admin. zarzadzaniu."


                            Gratuluję rozeznania na polskim gruncie - dziewczyno !!! ja, operację
                            wykonywaną na odległość, widziałam jedynie na filmie science fiction !!!

                            Co mi po tym, że naukowiec z Farmalandii wynalazł cudowny lek na moją chorobę
                            QQQ ?
                            Najpierw go przebadają, zastanowią się , czy pokazać światu, bo jak wyjdą nowe
                            fakty, to znów będą musieli odszczekać cudowność specyfiku.
                            Jeśli już uznają, że lek się nadaje , wypuszczą go na rynek, nawet polski
                            (bośmy już Europa) to nie będzie mnie na niego stać !!!
                            Tym bardziej, że do tej pory, mnie z moją tajemną chorobą QQQ, szlag już dawno
                            trafi ...


                            Cyt.
                            >" A czy dobrego fryzjera latwo znalezc?
                            > Uwazam ze tak, ze jak najbardziej warto "przeleciec" prze legion roznych
                            > lekarzy i znalezc tego jedynego."


                            Życzę powodzenia pacjentom, którzy szukają dobrego chirurga ;) Na końcu tej
                            ścieżki może się okazać, że taki pacjent nie ma już nic więcej do wycięcia ;)
                            Podczas poszukiwań dobrej fryzjerki, straciłam jakieś 50cm włosów.
                            ALE ONE ODROSŁY !!!



                            Mam nadzieję, że tym razem było jasno ;)
                            M.
                            • Gość: Venus Re: CIĘŻKO CHORY SYTEM ;( IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 03.05.04, 02:15
                              Marito,
                              po pierwsze,
                              ani teraz ani przedtem nie pilam do ciebie, nawiasem mowiac zastanawia mnie to
                              ze tak bardzo bierzesz pewne rzeczy do siebie (e.i. glupi pacjent, doprawdy
                              dziwne to. W ogole nie przyszlas mi na mysl jak to pisalam)

                              Mowie przeciez ogolnie do wszystkich.
                              medycyna jedno a administracja drugie- no bo nie rozumiesz o co mi chodzi
                              Administracja lecznictwem to nie medycyna.
                              Mi chodzi o to ze wiedza medyczna, to nie administracja.

                              A to ze niestety nieznana jest przyczyna wiekszosci chorob i w zwiazku z tym
                              leczenie jest trudne to tez nie jest wina lekarza do ktorego udajesz sie po
                              porade.

                              (Ja w tym momencie twierdze ze w takich wypadkach i homeopatia, i medycyna
                              chinska, i ziololecznictwo tez jest bezskuteczne. Taka jest moja opinia.)

                              Ja nie mam lba przezartego reklama - zapomnialam dodac ze mieszkam w Kanadzie i
                              uodopornilam sie na reklamy - zanim kupie jakis cudowny medykament to pytam sie
                              kto bral, i jakie efekty.
                              Niemniej jednak ogolnie rzecz biorac nauka idzie do przodu nie do tylu, wiec
                              jakas tam szansa ze najnowsze to najlepsze, jest. Niekoniecznie, ale jest.

                              Z czasem moze stanieje.

                              Ja rowniez wiem ze raczej nie dozyje leku ktory mnie uleczy - ale mam nadzieje
                              ze kiedys to nastapi.
                              I jak nie mnie juz to komus to pomoze. :)

                              A w miedzyczasie radze sobie jak moge.

                              (I jeszcze raz- przestan podejrzewac ze wszystko pije do ciebie- aktualnie na
                              temat wywalania pieniedzy w bloto mialam na mysli wypowiedz kogos innego.)
                              jesli bede chciala cos napisac a propos twojej uwagi to dam znac :)

                              Venus

                              ps chirurg jest dosc extremalny przyklad, w przypadku lekarzy ktorzy lecza
                              lekami nie jest tak tragicznie.

                              Poza tym, lekarz tez ma swoje limity. Tyle potrafi co potrafi.
                              A w ogole odnosze wrazenie ze ty bys chciala aby byli oni wszyscy jako ludzie
                              perfect - ja tez bym tak chciala...
                              V.



                              • martini_very_bianco Re: CIĘŻKO CHORY SYTEM ;( 03.05.04, 15:11
                                Wciaz sie nie zgadzam, ze administracja nie ma nic wspolego z leczeniem i
                                staralam sie to wyjasnic. Brak pieniedzy przeklada sie na wszystko, lacznie z
                                frustracja lekarzy, a sfrustrowany pracownik to nie jest dobry pracowik.

                                Brak pieniedzy, Venus, wplywa na leczenie i skutecznosc terapii. Jesli lekarz
                                zapyta przecietnie zarabiajacego czlowieka, czy woli baaaardzo skuteczny lek za
                                200 zl, albo tez skuteczny, choc mniej, za 20 zl (ekstremalny przyklad, wiem),
                                to domysl sie, ze nie w 100% chory bedzie sie domagal tego lepszego. Logicznie
                                rzecz ujmujac, panstwo powinno za oba te leki placic 100%, jak jest w
                                Szwajcarii, ale Polski na to nie stac po prostu. I to nie jest kwestia tylko
                                tego, ze ludzie placa za malo podatkow, tylko tego, ze tymi pieniedzmi sie
                                naprawde zle gospodaruje - a gospodaruje nimi administracja. Tak wiec, skoro
                                administracja zle gospodaruje, pieniedzy na leczenie jest mniej. Ja wychodze z
                                zalozenia, ze to bardzo ze soba polaczone. To tak, jak z ustami i paznokciami -
                                zwiazek niby niewielki, ale poprzez pochlanianie witamin ustami dostarczamy je
                                tez paznokciom...

                                16%VOL
                                22%VAT




                                • marita72 Martini - mój złotousty rzeczniku ;) 03.05.04, 16:22
                                  dokładnie tak, jak opisała Martini, wygląda system zależności m-dzy
                                  administracją a leczeniem ...

                                  ... jedną mam tylko uwagę - w Polsce podatki są i tak dość wysokie, a ostatnio
                                  znów podwyższono składkę na ubezpieczenie zdrowotne. Niestety, dzięki
                                  scentralizowanemu systemowi zarządzania kasą, pieniądze te gdzieś się rozchodzą
                                  ( wystawne gmachy, luksusowe samochody , mnożące się szeregi urzędników
                                  administracji, stale rosnące pensje dla tychże itd.).
                                  I tak z hasła - pieniądz idzie za pacjentem, pozostało hasło i pacjent ;(

                                  M.
                                • Gość: Venus Re: CIĘŻKO CHORY SYTEM ;( IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 03.05.04, 17:47
                                  Alez wy mnie kompletnie nie rozumiecie.

                                  Bark pieniedzy, frustracja lekarzy itd nie ma nic wspolnego z tym co na razie
                                  osiagnela medycyna jako dziedzina nauki.

                                  Nie moga was wyleczyc bo nie ma na wasze dolegliwosci lekarstwa a nie dlatego
                                  ze dyrektor szpitala jest skorumpowany.

                                  Owszem, sposob, system w jaki was lecza byc moze pozalaowania godny, ale zeby
                                  byl on ze zlota,
                                  jak nie znalezli do tej pory np. lekarstwa na raka, tak i najzlotszym systemem
                                  go nie ulecza.

                                  Venus
                                  • martini_very_bianco Re: CIĘŻKO CHORY SYTEM ;( 03.05.04, 19:02

                                    Aaaaa widzisz, teraz sie zgadzam, a wczesniej sie nie dogadalysmy. Bo ja jakos
                                    inaczej odczytalam Twoje wypowiedzi,nie doprecyzowalas, ze chodzi Ci o
                                    osiagniecia medycyny, a o 'leczenie'. Obie z Marita zintepretowalysmy to jako
                                    synonim zaordynowanej przez lekarza kuracji. Zgadzam sie, ze w najsprawniej
                                    dzialajacym systemie nieuleczalna choroba pozostanie nieuleczalna choroba i nie
                                    ma sie co klocic. Ale, jeszcze raz powtarzam, bylas troche nieprecyzyjna i stad
                                    nieporozumienie
                                  • marita72 Miejsc w szpitalu chwilowo brak ;( 03.05.04, 21:32
                                    dlatego mogę znów tu z Wami być ;)

                                    Venus! Żeby stwierdzić, czy na jakąś chorobę jest lekarstwo czy nie, wprzódy
                                    trzeba stwierdzić, co to za choroba, a do tego potrzebne jest KOMPLEKSOWE
                                    przebadanie delikwenta.

                                    Zamiast, zlecić od razu wszystkie konieczne badania, każdy specjalista badał,
                                    co jego.

                                    (jak w "Paragrafie 22" - boli? to pewnie wątroba. Bo ja jestem specjalistą od
                                    wątroby ... )

                                    Żeby mieć całkowity obraz tego, co się dzieje w moim środku ;), wzięłam sprawy
                                    w swoje ręce i wyżebrałam skierowanie do szpitala, w którym chwilowo miejsca
                                    wyszli - jak pasztetowa za komuny ;(

                                    Pozdrawiam z lekka oszołomiona spotkaniem z Systemem

                                    Marita
                                    • Gość: Venus Re: Miejsc w szpitalu chwilowo brak ;( IP: 5.5R1D* / *.vc.shawcable.net 03.05.04, 23:51

                                      > Zamiast, zlecić od razu wszystkie konieczne badania, każdy specjalista badał,
                                      > co jego.

                                      a skad lekarz ma od razu wiedziec jakie badania sa potrzebne?

                                      W koncu jak sie okazuje jednak bylas u kilku specjalistow, czyli ze szukali
                                      przyczyny.

                                      Trzeba bylo od razu wziac sprawy w swoje rece - zwlaszcza jak tak dobrze znasz
                                      realia polskiej sluzby zdrowia.

                                      A ze na szpital musisz czekac - wszedzie sie czeka.

                                      Venus


                                      • martini_very_bianco Marita, q pocieszeniu 04.05.04, 00:22
                                        no to chyba nie w moim chwilowym wszedzie:)

                                        Marita, pociesz sie, Wielkiej Brytwanii w tej kwestii nie przebije absolutnie
                                        nic.
                                        Rok czekania na zabieg usuniecia przepukliny, "bo sa pilniejsze przypadki,
                                        dopoki panu nie wyskoczy, musi pan stac w kolejce", a jak akurat bedziesz miala
                                        pogrzeb babci i nie mozesz przyjsc, to spadasz na koniec kolejki:)

                                        16%VOL
                                        22%VAT

                                      • marita72 Re: Miejsc w szpitalu chwilowo brak ;( 04.05.04, 11:21

                                        Hej Venus ;)

                                        "a skad lekarz ma od razu wiedziec jakie badania sa potrzebne?"

                                        BO JA WIEM, KTÓRY KODEKS MAM WZIĄĆ DO ŁAP !!! a jak nie ma w kodeksie, to w
                                        zanadrzu zawsze mam kilka orzeczeń ...
                                        i doprecyzuj, ile to jest "od razu" - rok to chyba wystarczająco długo ???


                                        " W koncu jak sie okazuje jednak bylas u kilku specjalistow, czyli ze szukali
                                        przyczyny."

                                        Nie "w końcu" tylko na początku, i to nie im zależało na rozwikłaniu zagadki
                                        tylko mnie, bom wyjątkowa hedonistka ;)


                                        "A ze na szpital musisz czekac - wszedzie sie czeka."

                                        Wiem, kolejna lekcja pokory ;)
                                        Tu się akurat nie czepiam za bardzo, bo nie jestem śmiertelnym przypadkiem i
                                        poczekać mogę.
                                        Rzekłam o tym na forum, coby poinformować o przyczynie mojej na nim obecności.


                                        Marita