Dziwny wynik krzywej cukrowej

04.03.11, 23:08
Witam uprzejmie,

na forum jest już jeden mój wątek dotyczący poziomu żelaza, dostałem dziś jednak również wyniki krzywej cukrowej (badania robiłem w związku z ciągłym uczuciem zmęczenia, jak również zwiększoną sennością po posiłku). Wyniki nie są chyba typowe:
- glukoza na czczo - 93 mg/dl
- glukoza 75mg po 1h - 93 mg/dl
- glukoza 75mg po 2h - 97 mg/dl

Z tego, co mi wiadomo, wynik po godzinie i po dwóch powinien być wyższy niż na czczo. Przyznam, że po wypiciu glukozy nie siedziałem na miejscu (załatwiłem kilka spraw na mieście, głównie jeżdżąc w tym czasie samochodem).

Czy warto powtórzyć badania, robiąc za drugim razem również krzywą insulinową (i siedząc te 2 godziny na miejscu, żeby nie fałszować wyników), czy też już z tych pierwszych wyników można coś wywnioskować?
    • kol.3 Re: Dziwny wynik krzywej cukrowej 05.03.11, 09:54
      Ale w sumie to poziom cukru jest ok. To po co się stresować i doszukiwać nie wiadomo czego.
      • zajacowna Re: Dziwny wynik krzywej cukrowej 05.03.11, 09:56
        nei mozna nic wnioskowac... bo jest niewiarygodna... bo nie siedziales na dupsku:)
        Powaznie mowie....
        ja zrobilam to samo za pierwszym razem... i powtarzac musialam, do tego rownolegle robilam insuline.
    • easyblue Re: Dziwny wynik krzywej cukrowej 05.03.11, 10:03
      Ja też tak miałam:) Gin powiedziął tylko /badania robiłam w ciąży/, bym przy sobie nosiła zawsze coś słodkiego, najlepiej kostki cukru albo cukier w saszetkach /taki np. mcdonaldowy/, by w razie spadku szybko wziąć.
      Gdy spada mi cukier /a dzieje się to często, bo w pracy głownie kawa i kawa/ zaczynają mi się trząść ręce, robię się nerwowa, nie potrafię nad tym zapanować - paskudne uczucie. Generalnie powinnam pilnować regularnych posiłków, ale mi się nie chce:p
    • rotkaeppchen1 Re: Dziwny wynik krzywej cukrowej 05.03.11, 11:29
      Jak najbardziej powtorzyc. Podczas badania poziomu curku po obciazeniu glukoza nalezy SIEDZIEC i sie nie ruszac :-) Jak trzeba do toalety - to wolniutko.
Pełna wersja