wolf55
06.03.11, 10:35
Gdy pojawiły się bóle w klatce piersiowej, które nasilały się wraz z zadyszką zwłaszcza podczas wchodzenia pod górę, lekarz skierował mnie na badania: echa serca, holtera i test wysiłkowy na bieżni. Po wykonaniu tych badań skierował mnie na koronoarografię. Okazało się, że tętnica wieńcowa miała prześwit zaledwie 10 % i dlatego wszczepiono w nią stent. Po tym zabiegu bóle w klatce piersiowej całkowicie ustąpiły, ale pojawił się ból żołądka nie do zniesienia po zażyciu leków; plavocorin i polocard rozrzedzających krew. Dodatkowo pojawiło się już po 3 tabletce niewielkie sączenie krwi z nosa. Ból żołądka jest tak silny, że nie mogę nic jeść- szybko tracę na wadze. Od wielu lat zawsze miałem stan zapalny błony śluzowej żołądka. Odnoszę wrażenie, że lada moment nastąpi krwotok z żołądka. Od kilku lat zawsze miałem PLT (stężenie płytek krwi) 170-180, a EF (siła mięśnia sercowego) 57 -60%. Przy tych wartościach chyba jest małe prawdopodobieństwo wystąpienia agregacji płytek i stąd wątpliwa konieczność rozrzedzania krwi?
Czy ktoś miał podobną sytuację i zażywał inne leki zastępujące plavocorin i polocard?