[...]

17.03.11, 08:25
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ciocia-krysia Re: Szczupłe to wiedzą! 17.03.11, 12:58
      Same bzdety oprócz pięciu posiłków dziennie.
    • ed-di szczupłe to wiedzą??? 17.03.11, 13:40
      Bzdety do potęgi. Takich siedzących i zażerających grubasów jest niewiele.
      Napiszcie raczej - ile osób w Polsce ma niedoczynność tarczycy i hashimoto. Ilu osobom brakuje jodu, bez czego ich przemiana materii siada. W całej Polsce występuje niedobór jodu, jodowana sól to za mało by zaspokoić zapotrzebowanie.

      Teraz - ile osób to ofiary dietetyków, którzy jeszcze niedawno twierdzili, że należy jeść mało białka, tłuszczu najlepiej żadnego, a głownie wcinać węglowodany?Dla osób z gorszą przemianą materii i małą wrażliwością komórek na insulinę - dużo ww powoduje tycie a nie chudnięcie!
      • iamhier Re: szczupłe to wiedzą??? 17.03.11, 16:43
        do ed-di-to zadziwiajace ...ja mam niedoczynnosc tarczycy i BMI <19,a moja siotra TSH ok.1 żadnego zapalenia i BMI 30.

        Dieta niskokaloryczna działA CUDA,po prostu cuda!
      • xailo Re: szczupłe to wiedzą??? 17.03.11, 17:17
        Co za hipohondia, każdy, kto jest grubasem oczyście na coś choruje, akurat....
        Poza tym szczerze wątpię, żeby u dietetyków były tłumy....
        Ja mam 28 lat, od okresu dojrzewania ważę ok 49kg mierzę 164cm. Nie stosuję diet, jak mam ochotę na słodycze to je poprostu jem, ostatnio moja aktyność fizyczna uległa zmniejszeniu po wypadku, i zapotrzebowanie na jedzenie też się zmiejszyło, ale wracam do formy i jem już sporo. Tak jak pisze ciocia krysia jedyna prawda w tym arytykule to jeść często. Ja jem jakies kilkanaście razy dziennie.
        Szkoda mi ludzi otyłych, ale większość sama sobie na to pracuje stosując schemat śniadanie obiad i kolacja i to na pewno nie jest wina braku jodu.
        • joanna_can Re: szczupłe to wiedzą??? 18.03.11, 16:28
          Kochanie,

          W wieku 28 lat zachowac dobra wage (jesli sie nie zre za duzo i jest sie generalnie zdrowym czlowiekiem) jest latwo. Po czerdziestce natomiast, a jeszcze lepiej w okresie menopauzy - to juz inna historia. Dlatego warto w wieku 28 lat wyrobic w sobie zdrowe nawyki (na przyklad aktywnosc fizyczna w kazdych warunkach). Pomagaja, oczywiscie, geny, ale nie mamy nad nimi duzej kontroli...

          Ja nie narzekam, po piecdziesiatce nie mam fald na brzuchu, gladkie uda, zadnych zwisow pod pachami, miesnie... Ale nie przyszlo to za darmo, mimo ze geny mam dobre, zadnych sklonnosci do slodyczy i zawsze bylam aktywna fizycznie. Oczywiscie nie mam ciala 28 latki, ale to, ktore mam jest dobre i cieszy mnie to niewiarygodnie. Warto!!!
        • dyfly Re: szczupłe to wiedzą??? 24.06.11, 09:52
          "Ja jem jakies kilkanaście razy dziennie." Wnioskuje zatem że jesteś bezrobotna. Człowiek pracujacy na etacie nie jest w stanie pozwolic sobie na jedzenie kilkunastu posiłków.
      • ku.ku.lka Re: szczupłe to wiedzą??? 18.03.11, 07:25
        @ed-di

        Skąd te statystyki? Jeżeli coś miałbym nazwać bzdurą to takie pierdoły o występowaniu niedoczynności i CHOROBY hashimoto. Dlaczego tak dużo młodych jest otyłych skoro naturalny rozwój choroby przewiduje 45-65 rok życia na jej szczyt? Co więcej otyłych kobiet jest coraz więcej. Jak to niby wyjaśnisz?
        Jakie jest zapotrzebowanie na jod i jak realizaowane? Jaka niby rada? ed-di ja bym się na Twoim miejscu nie przywiązywał do tej koncepcji...
      • duskywing Re: szczupłe to wiedzą??? 19.03.11, 17:05
        Co za idiotyczny tekst, najpierw dokształć się, zanim będziesz pisała informacje, które mogą komuś zaszkodzić. Przy chorobie Hashimoto należy unikać jodu! Wyeliminować z diety sól jodowaną... Najgorzej, że nawet nad morzem ludzie jedzą sól jodowaną, co może być zupełnie opłakane w skutkach
    • yoko0202 bzdury do potęgi 17.03.11, 14:11
      szczególnie rozwalił mnie tekst dotyczący ruchu - jak rozmawiasz z przyjaciółką to chodź w kółko zamiast siedzieć....
      ruch oczywiście - ale tu wchodzi w grę regularnie, kilka razy w tygodniu, siłownia, rower, bieganie, basen itp itd. a nie łażenie z telefonem w ręku czy przejście 200 m do sklepu; zdecydowanie intensywny ruch jest sekretem szczupłego wyglądu, rachunek matematyczny w pewnym uproszczeniu - spalasz tyle ile zjesz = utrzymujesz wagę.
      • jackie71 Uwierz mi, prowadzę siedzący tryb życia... 18.03.11, 10:24
        Pracuje z domu, wszedzie jeżdżę samochodem, mój ruch to wyłącznie zajmowanie sie domem. Jem, na co mam ochotę i bardziej biorę pod uwagę to, zeby było w miarę zdrowo, niż wartość energetyczną. Musze kiedyś policzyc, ile srednio zjadam kcal, ale na pewno nie jest to mało. I mimo 40-tki jestem szczupła.
    • iamhier ....... 17.03.11, 16:29
      Bo wiekszosc zjada wiecej niz 1000-1500 kcal dziennie.I dlatego nigdy nie bedzie miala szczuplej sylwetki.Zadne poza tym diety nie istnieja.Tylko trzeba dokladnie liczyc kalorie!!!
      • jackie71 Ja na 100 % zjadam wiecej kcal, niz 1500! 18.03.11, 10:25
        I z wagą 0 problemów.
    • eastern-strix jako szczupła kobieta protestuję... 17.03.11, 18:15
      ...przeciwko wypowiadaniu się w moim imieniu i wmawianiu Polkom bzdur.

      Naprawdę, zamiast drukować tanie tłumaczenia zagranicznych artykułów, które po polsku brzmią śmiesznie, proponuję sie wysilić.

      Mózg odżywia się glukozą, więc słodkości jak najbardziej wskazane! :P

      E.
    • zawsze-babaryba Szczupłe to wiedzą! 17.03.11, 22:16
      Nie dość, że bzdety, to jeszcze szkodliwe. Więcej - na babarybie.
    • mathias_sammer testujemy slynne diety 17.03.11, 22:35
      duzo racji w artykule, chociaz odchodzi sie juz od czestego jedzenia i zmuszania zoladka do notorycznej pracy. musze obejrzec diety.
      m.s.
      • mathias_sammer Re: testujemy slynne diety 17.03.11, 22:38
        podsumowujac: trennkost, unikajmy tluszczow, cukru (weglowodanow) lub jedzmy tylko ziemniaki i generalnie nie nazerajmy sie. a co z dieta 5 elementow, czy dieta zwiazana z grupa krwi oraz pozycja ksiezyca wzgledem ziemi?
        m.s.
    • epstudio.pl Odrobina ruchu lekiem na to wszystko :) 18.03.11, 02:34
      Zamiast męczyć się z kolejnymi, niezdrowymi dietami lepiej pójść codziennie na spacer, co kilka dni pobiegać lub pojeździć rowerem a w międzyczasie cieszyć się normalnym jedzeniem. Naprawdę da się :). Polecam
      EPS
    • jackie71 Ja nie trzymam zadnej diety, 40 lat, 56 kg . 18.03.11, 10:21
      Przytyłam w ciąży 18 kg, lekarz ciągle zwracał mi uwagę, zebym uważała. Gdy mała miała 2 miesiace, kupiłam spodnie w rozmiarze 40 i po miesiącu nie mogłam ich juz nosic, bo spadały. Po pół roku wchodziłam w 36-38 sprzed ciąży i nie odchudzałam sie ani jednego dnia. Karmiłam małą, a mieszkajaca w Szwecji szwagierka ostrzegała mnie, ze tam panuje teoria, że gdy sie odchudzamy, usuwane z tkanki tłuszczowej toksyny przenikają także do mleka. Mnie to przekonało, niczego sobie nie odmawiałam, ale i tak chudłam.
      Nie wiem, czy jem mało, czy dużo, w każdym razie są dni ( pracuję z domu), ze co godzine robie sobie kanapkę, bynajmniej nie z lisciem sałaty ;). Jem słodycze ( nieraz pochłaniam z nimi ok. 1000 kcal- nie żartuję), sporo masła ( w dwoje z mężem zużywamy 2-3 kostki tygodniowo), nie jemy tylko tłustego mięsa i wędlin, bo nie znosimy, wolę mało, ale dobrej jakosci. Warzywa jemy codziennie, ale nie specjalnie dużo, co wynika z lenistwa: nie znosze tego targania z parkingu na 3 piętro bez windy ( zeby połowe wagi po obraniu wyrzucić, wrrrr... ) obierania, krojenia itd. Owoców w zimie jemy niewiele, bo nie przepadam za cytrusami, a jabłka lubię tylko niektóre. Za to w lecie mogłabym żyć truskawkami, czereśniami, jagodami, śliwkami, nektarynkami- dosłownie wszystkimi owocami :).
      Acha, jestem leniwa, mamy w domu rowerek stacjonarny, ale służy jako wieszak na torebki ;).
      Moja córeczka ma 3 lata, lubi jeść, ale ... musze jej ograniczać, bo w przeciwieństwie do mamusi ma tendencje do tycia. Ma to po rodzinie męża, on je tyle co ja, a do chudych nie należy, teściowa jest gruba, szwagierka też. Moim zdaniem wcale sie nie obżerają.

      Moja teoria: geny, geny i jeszcze raz geny! Mój tata jadł dużo, a nigdy nie był gruby.
      Szczerze mówiac, to ostatnio zastanawiałam sie, jak to ejst odmawiac sobie jedzenia, bo kto wie, co będzie za parę lat z moja figurą, a gruba nie chciałabym być nigdy...
      • hubba_hubba Re: Ja nie trzymam zadnej diety, 40 lat, 56 kg . 19.03.11, 18:49
        > Moja teoria: geny, geny i jeszcze raz geny!

        Święta prawda! Moja żona: trzydzieści lat temu - 175 cm, 58 kg, 58 w talii. Dzisiaj: dwoje dzieci, 175 cm, 61 kg, 61 w talii. Je ile chce, nie ćwiczy niczego, potrafi wrzucić pół kilo słodyczy na jeden raz. Albo trzy pączki dziennie. Masła zawsze dużo i grubo.
        Co więcej, to nie jest po rodzicach. Sądząc ze starych zdjęć, raczej po prababce.
    • bambambama Szczupłe to wiedzą! 19.03.11, 15:24
      Schudłem ostatnio 15 kilo na diecie SouthBeach (i zamierzam jeszcze drugie 15);
      1. Dużo chudego białka, chudego nabiału, warzyw (oprócz ziemniaków i buraków), jajek, ryb, wody mineralnej,
      2. Zero cukru, białej mąki, skrobii (ziemniaki), słodyczy, soków, tłuszczów zwierzęcych, masła
      3. Mało owoców, ciemnego pieczywa (bez karmelu), ciemnego makaronu i ryżu, oliwa z oliwek
      5. Spacery, basen.

      Ten artykuł jest zgodny z moim nowym stylem życia, potwierdzam ;)
      • zuideinde Re: dieta zgodnie z grupa krwi. 19.03.11, 20:24
        A ja postanowilam zaczac sie odchudzac zgodnie z grupa krwi. Sama nie moglam uwierzyc w to co przeczytalam na temat tego co moge, a czego nie moge jesc. Okazuje sie, ze z moja grupa krwi to najlepiej zrobie jak przejde na wegetarianizm. Znaczy sie zadnego miesa oprocz kurczaka, zadnych ziemniakow, serow jedynie kozi lub sojowy, zadnego mleka jedynie sojowe i zadnego chleba. Tego czego nie moge jesc jest jeszcze wiecej, ale to sa zasady jakby podstawowe, warzywa i owoce owszem, ale tez nie wszystkie. Nie lubie np. pomidorow. Zmuszalam sie do nich, bo mi mama ciagle powtarzala, ze sa dobre i antyrakotworcze, a ja ich poprostu nie cierpialam.

        Zastanawialam sie jak to bedzie czy dam rade i sama sie zdziwilam.
        Juz po kilku dniach czulam duza poprawe. Przede wszystkim taka, ze nie mialam ochoty na cos slodkiego. Czego wczesniej sobie nie zalowalam i nawet jak sie powstrzmywalam kilka dni, to i tak nadszedl taki dzien, ze ze zdwojona sila uzupelnilam braki cukru, to co tak starannie probowalam zaoszczedzic.
        Juz wczesniej mialam tak, ze po niektorych posilkach nie mialam ochoty na cos slodkiego, a po niektorych zjadlabym konia z kopytami, jakby tylko byl z cukru. Wiec wydaje mi sie, ze cos w tej zasadzie, jedz i zyj zgodnie z twoja grupa krwi, musi byc.
        Nikt nie jest taki sam, wiec i diety nie moga byc takie same. Po tygodniu schudlam 2, 5 kilo co mnie bardzo ucieszylo, ale juz po kilku dniach ludzie mi mowili: "cos ty dzisiaj taka pelna energi", "dobrze wygladasz", a i ja sama czulam sie jakas taka inna.
        Ciagle ta diete testuje i ucze sie wegetarianizmu, bo wegetarianka nigdy nie bylam. Jednak za miesem nigdy nie przepadalam, nie lubie zadnej wiepszowiny, stekow itp. Jedynie kurczaka jadlam na potege. Teraz sie ciesze, ze ich nie musze jesc, zgodnie z moja dieta nie ma takiej potrzeby.

        Ciekawa jestem czy ktos z was ma doswiadczenie zwiazane z ta dieta?
    • kaz-oo Szczupłe to wiedzą! 19.03.11, 21:27
      Najskuteczniejsza i najzdrowsza dieta to ŻP.
    • katja Szczupłe to wiedzą! 19.03.11, 22:56
      Zgadza sie , mam ta sama sylwetke od wielu lat i wcale nie tyje a zadnej diety nie uskuteczniam.
      Natomiast, gdy moje kolezanki biora winde do mnie na 3 pietro , ja smigam po schodach, windy uzywam tylko gdy jestem z zakupami. Do sklepu staram sie nie brac samochodu , sama ide te 10-15 min. W lato jak sie da to uzywam rowerek a w zimie chodze na lodowisko jak mam mozliwosc.
      I co do jedzenia, to prawda, jem czesto ale malo i nigdy sie nie obzeram, umiem powiedzec sobie , wystarczy , zaspokoilas glod, koniec obiadu.
      Pozwalam sobie bez wstydu na ciacho do kawy w kawiarni , bo zasluzylam. Nigdy nie jem fastfood tylko raz na jakis miesiac jak musze cos przekasic na miescie,moge pozwolic sobie na skrzydelko kurze w MacDonaldzie. Jem zdrowe rzeczy i wcale nie odchudajace tylko w niewielkich ilosciach, pelnotluste mleko, maslo , smietanka do kawy ale cukru do herbaty juz nie uzywam, natomiast nie pije cocacoli i takich tam swinstw.
    • chmurka.22 Szczupłe to wiedzą! 19.03.11, 23:09
      Żeby być szczupłym i zdrowym trzeba uprawiać sport. Każdy to wie. Ale niewiele ludzi ma chęć i możliwość uprawiać jakiś sport. Buduje się u nas stadiony (euro 2012) ale właściwie dla kogo? Dla kiboli! Dla normalnego człowieka pracy nie ma żadnych propozycji. Chcesz uprawiać sport - to płać! Nie ma nic za darmo, nie ma akcji promocyjnych. Żadnej zachęty.
      Dlatego zachęcam wszystkich, którzy chcą zrobić coś dla swojego zdrowia i sylwetki - jazdę na rowerze. To wspaniała forma aktywności fizycznej, tylko że niestety nie zawsze możliwa ze względu na pogodę.
    • aleatoria A ja się opycham 20.03.11, 05:10
      wszystkim co popadnie, lubię tłuste rzeczy (z wyjątkiem mięsa), słodycze, owoce jem praktycznie non-stop. Nie chce mi się uprawiać sportów, jak jestem głodna to chodzę na zakupy i kupuję wszystko na co mam ochotę. I mimo tego mam niedowagę. Śmieszą mnie farmazony typu że szczupłe kobiety zamiast słodyczy wolą miętową pastę do zębów. Ja jak mam zły humor to potrafię w ciągu godziny zjeść dwie tabliczki czekolady albo całą bombonierkę. Szczupłość ma się w genach albo nie, koniec kropka.
      • daniaa23 Re: A ja się opycham 11.07.11, 08:23
        przyznam racje! Ja mam tak samo. Obzeram sie na potege a jednak mam 2 kg niedowagi... Znajomi twierdza ze lepiej mnie ubierac niz karmic. To nie prawda ze nie jemy po 18, zero slodyczy i wchodzimy po schodach. Ja tam na 2 pietro jezdze winda... Jem tluste potrawy po 23, litr lodow na raz w lozku przed tv,macdonald, slodycze- ciagle cos jem... I nadal brak efektow! Nie zazdrosccie nam tej niedowagi bo to wcale nie jest fajna sprawa. Nawet nie wiecie jak my szczuple chcialybysmy byc na waszych miejscach i poszczycic sie paroma kilogramami nadwagi...
    • jolax44 Owoce tuczą 26.06.11, 13:26
      Trzeba uważać głównie na owoce (fruktoza) gdyż bardzo tuczą, mąkę (wszystkie chleby, pizze i makarony) i cukier.
      Dawniej nie stosowano tyle cukru, nie jedzono zimą owoców i nie używano tłuszczów roślinnych. Nie było dawniej też tylu grubasów i chorób cywilizacyjnych.
    • irenadodomu Szczupłe to wiedzą! 07.07.11, 19:38
      Mam dwie koleżanki - obie bez przerwy coś wpierdzielają i żadne tam nasionka czy warzywka. W pracy pizza, po pracy na jakiś makaron z sosem, słodycze - bardzo chętnie. I są chude, nawet nie szczupłe. A do tego znerwicowane. Moim zdaniem większość chudych lasek tak po prostu ma, taka ich uroda. A jak któraś nie ma, a chce być szczupła, to faktycznie musi się namęczyć, najlepiej głodówą. Ja się muszę głodzić, bo jak tylko sobie pozwolę - tyję. Tyle na ten temat. Często widuję na ulicy chude laski objadające się zapiekankami, więc darujcie sobie te, nomen omen, głodne kawałki, próbujecie wpędzić kobiety, które mają skłonności do tycia w poczucie winy. Te moje koleżanki jedzą z pięć razy więcej ode mnie, a ja nigdy nie będę miała rozmiaru 34 (36 w najlepszych czasach mi się zdarzało, po głodówie).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja