tanoshii
18.03.11, 22:10
W skrócie: Dwa dni po wycięciu węzła chłonnego w pachwinie pojawił się obrzęk (poniżej cięcia) i wielki krwiak, który rozlał się na nogę. Opanowany, potrakotwany maśćmi zniknął. Po zdjęciu szwów, zauważyłam wielkie "coś" pod szwem, taka twarda kulka. Okazało się, że to chłonka- wystarczyło odciągnąć strzykawką i zniknęła. Jednak pozostał ból promieniujący w stronę biodra, od dziś nawet do podbrzucha i gdzieś w okolice pośladka. Pogorszenie stanu zwalam na wczorajszy większy wysiłek fizyczny, ale pewna nie jestem. Nie mniej ból jest cały czas- ale tylko pod dotykiem. Zauważyłam też minimalny obrzęk powyżej blizny, trochę poniżej biodra. Byłam na kontroli 2 dni temu i lekarz stwierdził, że wszystko ok, a ból to pewnie od tej chłonki. No ale od pozbycia się jej, nic się nie zmieniło. Przejmować się, czy szybko skontrolować? Zabieg był 2 marca. Pewnie jak nie minie do przyszłego tygodnia, to pójdę jeszcze raz do chirurga, ale mam nadzieję, że do tego czasu zaczerpnę jakichkolwiek informacji. A najbardziej to liczę na to że wkrótce samo przejdzie :-)