Przepuklina - znieczulenie

26.04.11, 22:17
Witam.

Czeka mnie operacja przepukliny. 5 maja idę do chirurga pierwszy raz. Wiem że przeważnie stosują znieczulenie w kręgosłup na co ja się absolutnie nie zgodzę na przykładach 3 osób odemnie z rodziny po tym nieczuleniu, brat mojego ojca ma niedowład nóg i chodzi o kulach, moja babcia miała jakiś wyciek płynu mózgowo rdzeniowego co w jej wieku było bardzo niebezpieczne - ponad miesiąc dochodziła do zdrowia, moja kuzynka po tym znieczuleniu ponad tydzień leżała w szpitalu, a głowa i kręgosłup bolały ją grubo ponad miesiąc. Dlatego nigdy w życiu nie zgodzę się na takie znieczulenie. W ostateczności będę chciał narkozę ale mam do Was pytanie. Czy ktoś z Was miał wykonywany zabieg przepukliny pachwinowej w znieczuleniu miejscowym? Czy to boli tzn czy czuć ból w czasie operacji? Ja mam przepuklinę właśnie pachwinową, odprowadzaolną, jak się położę to chowa się zupełnie, tak samo jest gdy siedzą, nie ma przemieszczenia do moszny zatem wydaje się być proste. Będę prosił o znieczulenie miejscowe tylko nie wiem czy nie ukręcę sobie tym samym bata na własny tyłek bo się może okazać że znieczulenie nic nie da i będę czuł ból dlatego bardzo proszę o opinię osób które miały zabieg w takim znieczuleniu i czy jest to bezpieczne.
    • kol.3 Re: Przepuklina - znieczulenie 27.04.11, 22:15
      Czy rzeczywiście znieczulenie w kręgoslup było przyczyną tych wszystkich dolegliwości, które spotkały twoją rodzinę?
      Jest to dośc powszechnie stosowane znieczulenie przy operacjach i nigdy nie słyszałam o takich historiach. Sama miałam 2 razy takie znieczulenie z powodu cesarskich cięć i zero dolegliwości.
      Obawiam się, że za bardzo usiłujesz porządzić czekającą Cię operacją. Znieczulenie miejscowe jest chyba za słabym środkiem w tym przypadku. Narkoza pełna niesie więcej obciążeń. niż znieczulenie w kręgosłup.
      Grunt to spokoj, optymizm i zero histerii. Zdrowia życzę.
      • lukpio3 Re: Przepuklina - znieczulenie 27.04.11, 22:25
        Dokładnie tak. To znieczulenie w kręgosłup było powodem tych kłopotów. Po tym znieczuleniu trzeba 12h leżeć plackiem. Ja jestem nadpobudliwy i nawet 5s nie potrafię usiedzieć w bezruchu a co dopiero 12h. Zresztą skoro nawet lekarz rodzinny powiedział mi że gdyby on miał proponowane takie znieczulenie to by się nie zgodził - to chyba coś w tym musi być szczególnie że ten lekarz ma dyżury w szpitalu wojskowym właśnie na chirurgii. Czy ogólne jest większym obciążeniem? Pewnie tak. Ale max 4-5h po operacji jest się już na nogach a po tym w kręgosłup jak wspomniałem trzeba leżeć. Poza tym ja widziałem jak moim bliscy się po tym męczyli, jak ciocia która jest pielęgniarkom robiła im zastrzyki przeciwbólowe ... Dziękuję serdecznie za takie znieczulenie. Każdy je przechodzi inaczej. Widać u mnie w rodzinie jest problem z tolerowaniem tego znieczulenia i od razu powiem chirurgowi na wstępie że wszystko tylko nie w kręgosłup.
Pełna wersja