syn.krauzego
27.04.11, 13:53
sobie glowe. Mialem bole dzien, dwa, dobra, mozna jeszcze wytrzymac. ale to co sie teraz dzieje to juz mnie po prostu wykancza. Co drugi dzien wracam z pracy i jak jakas babcia klade sie do lozka. Nie moge w ogole funkcjonowac, nie mowiac juz o siedzeniu przy komputerze. cale skronie mi po prostu pulsuja, w pracy mam wrazenie ze jarzeniowki wypala mi oczy. Lykam po trzy tabletki na raz, jest pol godziny spokoju a potem znowu to samo. Zaczynam juz czasem myslec, ze moze mam jakiegos guza....nie wiem glupoty czlowiekowi przychodza do glowy. Mial ktos cos takiego? czy tylko ja jestem taki popaprany?