Gość: nina
IP: *.unitron.lublin.pl / 62.233.195.*
07.05.04, 19:06
Choruje na kamice od wielu lat, ostatnio dwa zablokowały się w pęcherzu -
urolodzy zaproponowali ich wyciągnięcie cystoskopem, po mojej negacji i
trzech tygodniach męki - bóle ustąpiły. I dziś są znowu!!! od tygodnia
stopniowo, od wczoraj non stop. papaweryna, pyraligin itp. nie skutkują, na
izbie podają kroplówki (pomaga na dwie godziny), jak sobie pomóc - następnych
tygodni nie zniosę, a cysografię/cystoskopii w życiu nie dam sobie zrobić,
brrr. Prędzej dam się pokroić. Boli pęcherz(?) i miejscami w prawym dole
biodrówym - zaanawia nie tylko, iż nie mam parcia na mocz, a zawsze tak
było?? Może ktoś coś napisze mądrego, bo zaraz wbije zęby w klawiature z
bólu..