porshe
04.05.11, 18:43
"bez zaangażowania płci męskiej, ponieważ to właśnie partner jest najczęstszą przyczyną braku przyjemności kobiecej. "
Dziękuję, nie mam więcej pytań.
Po pierwsze - autorka skupiła się wyłącznie na kobietach w tym artykule
Po drugie, rozpisała się o pojęciach jej obcych (cytowanie ekspertów to nie jest 'wiedza' - cytować również trzeba umieć - w jakim kontekście zostało to powiedziane i w jakich okolicznościach).
Po trzecie cały artykuł dotyczy sfery psychicznej z 'podtypami' zamiast równomiernie rozpisać się na problemy fizjologiczne, choroby, porody etc, koncentruje się na jednym 'typie' anorgazmii'.
Po czym elegancko 'kończy' rolą mężczyzny - tak, szanowna autorko. To wszystko NASZA i tylko nasza wina, że kobieta jest oziębła seksualnie do tego stopnia, że ma z tym problem. Szczególnie, że nie jesteśmy taką kobietą zainteresowani od samego początku (nikt nie chce 'brać' kobiety niedostępnej do swojego życia - w tym, seksualnego). Tak więc, jako mężczyzna - chylę czoła przed pani rozległą wiedzą oraz zapewniam, że pomimo skromnych doświadczeń seksualnych akurat uważam, że orgazm kobiety zaczyna się w głowie a nie tak jak u mężczyzn w penisie. Tyle.