Dodaj do ulubionych

Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać?

19.05.11, 15:06
Bardzo dobry artykuł, wszystko świetnie wyjaśnia.

Podpisane,
producent urządzeń AGD
Obserwuj wątek
      • w.s3 Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 19.05.11, 17:04
        samo_dobro napisał:

        > Wystarczy spojrzec na gibkich sprawnych zdrowych dorodnych ważących grubo (sic!
        > ) ponad 100kg Amerykanow karmionych GMO z mikro-fali.
        Oni wcinają każde świństwo ponad mierę naszych możliwości.
        A czy u nas ludzie sa dużo mądrzejsi
        Zobacz kolejki w Mc'Donalds.
        Coraz więcej grubasuw, tłumaczących sie złą przemianą materii.
        Nie żryj ponad miarę to kuchenka mikrofalowa ci nie zaszkodzi.
      • snajper55 Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 15.07.11, 19:15
        samo_dobro napisał:

        > Wystarczy spojrzec na gibkich sprawnych zdrowych dorodnych ważących grubo (sic!
        > ) ponad 100kg Amerykanow karmionych GMO z mikro-fali.

        Nie GMO i mikrofala są przyczynami otyłości, tylko brak ruchu i śmieciowe jedzenie. Nie powiesz, że żarcie w McDonaldsach czy chrupki , batony i słodkie napoje są podgrzewane w mikrofalówkach.

        S.
    • janboden49 ignorancja 19.05.11, 15:59
      Od samego początku dyletantyzm. Przed wszystkiem 100-1000 Hz to jest wąski zakres fal akustycznych a kuchenka mikrofalowa nie piszczy ani nie turkocze. Większość tych aparatów pracuje na częstotliwości 2,5 GHz. To jest miliardy razy wyższej częstotliwości. Magnetron produkuje fale w zakresie 0,9 do 9 GHz. Albo i wyższej. Scianki kuchenki są metalowe a drzwiczki posiadają specjalny elektromagnetyczny ekran. Razem jest to tzw. klatka Faradaya... ale to już zbyt wiele....
      • turbo-liberal Re: ignorancja 19.05.11, 19:22
        > Przed wszystkiem 100-1000 Hz to jest wąski zakres fal akustycznych
        Nie tylko. Fale elektromagnetyczne o tej częstotliwości też istnieją.

        > a kuchenka mikrofalowa nie piszczy ani nie turkocze
        Ale szumi... wentylator chłodzący :)
          • alexpark hm,ignorantem jestes sam i to sporym 20.05.11, 10:19
            synek, to o czym piszesz to nie jest elektrotechnika tylko fizyka, podstawowa, i 19-to wieczna raczej, to raz.
            mylisz fale mechaniczne z falami EM, to dwa.
            kawalek metalowej siatki nazwasz "specjalnym elektromagnetycznym ekranem " (WTF ?) to trzy.
            krotko mowiac, nie znasz sie....ale to już zbyt wiele......
        • rilwen1 Re: ignorancja 20.05.11, 06:32
          > > Przed wszystkiem 100-1000 Hz to jest wąski zakres fal akustycznych
          > Nie tylko. Fale elektromagnetyczne o tej częstotliwości też istnieją.

          Jemu chodzilo o to, ze to jest zakres fal radiowych, ktore my slyszymy przeksztalcone w fale akustyczne. Z klatki Faradaya to akurat zadnych nie byloby slychac :-)
          BTW, czemu magnetron musi tak buczec?

          @ "Dowodem bezsprzecznym ma być wprowadzony zakaz podgrzewania w mikrofalówce krwi do transfuzji. Ponoć ten sposób obróbki przyczynił się do śmierci pewnej mieszkanki Oklahomy, powodując zmianę w "strukturze krwi". Nie wiemy jednak na pewno, co miało znaczenie przy tym wypadku (temperatura, naczynie, w którym była podgrzewana krew, itd.), czy sama technika, a poza tym jaki to może mieć związek z klasycznym wykorzystywaniem urządzenia."
          Pewnie chodzi o to, ze mikrofalowka podgrzewa lokalnie (tam gdzie sa antynody fal stojacych) do bardzo wysokich temperatur, a nie powoli (dzieki czemu rownomiernie), jak zwykly piec. Krew w tak wysokiej temp. by sie od razu zagotowala.
          Natomiast nie widze powodu, dla ktorego mialabym nie wkladac do mikrofalowki metalowych naczyn (byle bez ostrych koncow).
          • rabin_zec Re: ignorancja 15.07.11, 22:30
            rilwen1 napisała:

            > ernie), jak zwykly piec. Krew w tak wysokiej temp. by sie od razu zagotowala.
            > Natomiast nie widze powodu, dla ktorego mialabym nie wkladac do mikrofalowki me
            > talowych naczyn (byle bez ostrych koncow).

            To spróbuj zagotować coś umieszczone w metalowym garnku na dodatek przykryte metalową pokrywką, życzę powodzenia i miłych wrażeń.
      • jupix Re: ignorancja 15.07.11, 15:06
        > Od samego początku dyletantyzm. Przed wszystkiem 100-1000 Hz to jest wąski zakr
        > es fal akustycznych a kuchenka mikrofalowa nie piszczy ani nie turkocze.

        No tak, dyletantyzm... bo cóż, magnetron nie emituje fal akustycznych. Znaczna jest różnica pomiędzy falami dźwiękowymi a elektromagnetycznymi.
      • tkjaaa ignorancja .....ignoranta !!! 16.07.11, 11:34
        janboden49 napisał:

        > Od samego początku dyletantyzm. Przed wszystkiem 100-1000 Hz to jest wąski zakres
        > fal akustycznych....

        Po pierwsze, gdzie przeczytales o takim zakresie czestotliwosci - bo w tym artykule na pewno nie.
        Po drugie, to ze 100-1000 Hz jest zakresem fal akustycznych, nie znaczy ze fale radiowe nie wystepuja w tym zakresie. Wystepuja jak najbardziej, nawet od 3 Hz.

        Na twoim miejscu nie naduzywalbym okreslenia dyletantyz w stosunku do innych, bo glupio wychodzi, jak potem inni moga ciebie tak okreslic.
    • joanna_can Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 19.05.11, 17:08
      Mialam przez lata i pozbylam sie. Bogiem a prawda uzywam dalej, w pracy, zeby podgrzac lunch. Oczywiscie, ze nie jestem pewna czy szkodzi, czy nie - natomiast pewna jestem, ze podgrzewana "tradycyjnie" potrawa na przyklad w piekarniku smakuje znacznie lepiej. Warzywa gotuje na parze i jesli potem podgrzewam w pracy, sa kompletnie wyplukane z soli... A wiec - do mnie bardziej przemawia jakosc jedzenia i ta jest znacznie, znacznie nizsza...
    • gnago Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 19.05.11, 17:12
      Próby udowodnienia negatywnego wpływu mikrofalówek na zdrowie były i są wciąż podejmowane przez poważnych badaczy i pojedyncze osoby. Możemy zatem podziwiać serię zdjęć paprotek: podlewanej "zwykłą" wodą i wodą z mikrofalówki (ponoć przestudzoną). Nietrudno się domyślić, że pierwsza rośnie w siłę, druga wręcz przeciwnie. Dowodem bezsprzecznym ma być wprowadzony zakaz podgrzewania w mikrofalówce krwi do transfuzji. Ponoć ten sposób obróbki przyczynił się do śmierci pewnej mieszkanki Oklahomy, powodując zmianę w "strukturze krwi". Nie wiemy jednak na pewno, co miało znaczenie przy tym wypadku (temperatura, naczynie, w którym była podgrzewana krew, itd.), czy sama technika, a poza tym jaki to może mieć związek z klasycznym wykorzystywaniem urządzenia. Czy utrata wartości przez lek przetrzymywany w niewłaściwej temperaturze w lodówce jest dowodem na szkodliwe działanie lodówek? Niekoniecznie.

      ynteligentny autorze zlam zabezpieczenie drzwiczek i wsadz tam leb to swietny sposob na sciecie sie bialka i sposob na szybkie zejscie, to samo dotyczy bialek we krwi tj po wyjeciu mamy zupe

      Kiepełe pojełe, moge jeszcze prosciej


      A ciekawe skąd moda na automaty do slow cooking, jak w mikrofali 3 min a tu 6h.


      Dziwne? Nie ,zwyczajnie smaczniej. A zatem jesli nasze prywatne laboratorium chemiczne wyczuwa roznice to cos musi byc w tych opiniach szkodliwosci
    • the_rapist Generalna zasada 19.05.11, 19:15
      Mikrofale maja czestotliwosc z jaka drgaja grupy -OH w zwiazkach chemicznych. Zatem wszystkie polarne substancje beda absorbowac energie mikrofal i przeksztalcac ja w cieplo. Do tych substancji naleza WODA, polarne tworzywa sztuczne. Nie pochlaniaja mikrofal np. tluszcze i niepolarne tworzywa (PP, PE, PS). Zywnosc podgrzewana mikrofalami staje sie ''gumiasta'' gdyz nastepuje szybkie zagotowanie wody, a nie jak w piecu powolne parowanie dajace efekt chrupkosci.
      • obserwator2.0 Re: Generalna zasada 19.05.11, 19:33
        Tak jest w idealnym swiecie. Natomast w rzeczywistosci wszystko sie podgrzewa chodzby dlatego ze jest na tym para wodna (lub mikroskopijne kropelki wody) lub jakies zanieczyszczenia. Wstaw pusta szklana butelke do mikrofalowki. SiO2 nie powinno sie podgrzac, a jednak naczynie zrobi sie cieple.
      • grundol1 Re: Generalna zasada 19.05.11, 19:47
        Zywnosc podgrzewana mikrofalami staje sie ''gumiasta'' gdyz nastepuje szybkie zagotowan
        > ie wody, a nie jak w piecu powolne parowanie dajace efekt chrupkosci.


        Co wcale nie oznacza, że jest przez to w jakikolwiek sposób bardziej szkodliwa. Ale owszem, smakować w w wielu przypadkach może gorzej. Dlatego tez wymyślono coś takiego jak mikrofala+grill elektryczny.
      • pan_abrahadabra Re: Generalna zasada 19.05.11, 23:32
        @the_rapist
        próżny trud. Większość nie pojmie o czym mówisz.
        :)

        Kurczaka odmrożą, ugotują ale np. ze smalcem lub słoniną już tak łatwo nie pójdzie.

        W tradycyjnej kuchni podgrzewają też promieniami. Tylko ciut innymi.

      • alexpark Nastepny ignorant ... 20.05.11, 10:28
        Nie w tym kosciele dzwonia kolego. Albo na lekcji wczoraj zasnales i ci sie myli.

        >> Mikrofale maja czestotliwosc z jaka drgaja grupy -OH w zwiazkach chemicznych. Z
        > atem wszystkie polarne substancje (...)
        Wytlumacz nam z jakiej logiki wynika ten wniosek, bo ja cus tu zwiazku kurna nie widze. Grupy OH to sa 'wszystkie polarne' ?

        >Do tych substancji naleza WODA, polarne tworzywa sztuczne (...)
        A te tworzywa maja OH ? A rozmiar czastek nie wplywa na czestosc drgan ?

        Uwazaj chlopie bo Nobla dostaniesz niechcacy...
    • obserwator2.0 Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 19.05.11, 19:21
      Jedna wazna rzecz, ktorej nie podano w tym artykule to pojemniki, ktore uzywamy do podgrzewania produktow w mikrofalowce. One tez sie podgrzewaja! Niektore plastiki w polaczeniu z tluszczami (ktore mozna doprowadzic do wyzszej temperatury niz wode) powoduja wydzielanie sie gazow. Te mieszaja sie z jedzieniem (szczegolnie plynnym jak n.p. zupy). Udowodniono, ze te gazy sa rakotworcze. Zawsze uzywam w mikrofalowce tylko szklane pojemniki.
      • grundol1 Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 19.05.11, 19:51
        Udowodniono, ze te gazy sa rakotworcze.

        Och, bardzo wiele rzeczy jest rakotwórczych. Zastanów się ile takich gazów mogłoby się wydzielić. Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, ze pojedyncze sztachnięcie się papierosem jest dużo bardziej szkodliwe niż użycie takiego naczynia.
      • an_2_rez Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 15.07.11, 14:00
        Coś dzwoni ale nie wiadomo w którym kościele. Palstikowe naczynia zwierają bisfenol, który uwalnia się przy podgrzewaniu. Podobno jest rakotwórczy i zaburza funkcjonowanie hormonów. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności uznał jednak, że to naukowe bzdety. Tak nawiasem jeśli na naczyniu jest informacja w stylu 0% BPA to jest to gó... prawda.
        • snajper55 Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 15.07.11, 19:13
          an_2_rez napisał:

          > Coś dzwoni ale nie wiadomo w którym kościele. Palstikowe naczynia zwierają bisf
          > enol, który uwalnia się przy podgrzewaniu.

          Nieprawda. Nie wszystkie naczynia plstikowe zawierają bisfenl.

          > Podobno jest rakotwórczy i zaburza funkcjonowanie hormonów.

          Podobno?

          > Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności uznał jednak, że to naukowe bzdety.

          Nienaukowe bzdety.

          > Tak nawiasem jeśli na naczyniu jest informacja w stylu 0% BPA to jest to gó... prawda.

          Na jakiej podstawie tak twierdzisz?

          S.
    • dupus_salatus Kuchenka mikrofalowa grzeje mózg. 19.05.11, 23:34
      Dosłownie.

      Przynajmniej ja to czuję i po włączeniu mikrofali wychodzę z kuchni. Wchodzę z powrotem dopiero jak się wyłączy. Każda kuchenka ma upływ fal na zewnątrz. Nawet jeśli jest to 0.1%, to przy mocy 2kW wychodzi 2 waty, czyli duużo więcej niż telefon komórkowy.

      Poza tym używam wyłącznie naczyń szklanych, bo jedzenie podgrzewane w plastiku czuć plastikiem.

      Do odgrzewania i rozmrażania - ok. Do gotowania - kicha.
    • teaforme Bardzo glupi artykul 20.05.11, 01:39
      Wydaje sie, ze pisala to uczenica gimnazium, raczej, niz dziennikarka. Nie dosyc, ze dziewczynka uzywa slownictwa slangowego, takiego jak "mikrofalowka" na kuchenke mikrofalowa, lub "komorka" wcale nie myslac o malej komorze , czy najmniejszej stuktorze organizmu, lub uzywa popularnych okreslem wsrod starszych dzieci takich jak "spisek swiatowy" etc, to powiela niesprawdzone dane.

      "Długość życia, a także ogólna kondycja obywateli( skandynawi), tymczasem pozostaje imponująca......Rzeczywiscie?, a skad te dane?
      Wedlug statystyk, umieralnosc w Szwecji, Danii i Finlandii jest wyzsza niz w Polsce ( niewiele, ale zawsze), w Norwegii niewiele mniejsza
      Co do dlugosci zycia, to rowniez zadne panstwo ze skandynawi nie miesci sie w pierwszej dziesiatce krajow swiata. W Europie siedem panstw ma wyzsza dkugosc zycia niz najwyzej w tym wypadku rankowana Szewcja!.
      Depresja ,alkoholizm i samobojstwa sa przyczyna smierci u wiekszej ilosci osob w Finlandii niz w Polsce
      www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/rankorder/2066rank.html?countryName=Poland&countryCode=pl?ionCode=eu&rank=52#pl
      Tak, kuchenki mikrofalowe nie sa zagrozeniem dla czlowieka, ale nalezy to udowodnic w sposob profesionalny, a nie w postacii zadania domowego dziewczynki z gimnazjum.
      Artykul ten jest malo wartosciowy, i dotyczy marginalnego problemu, Szkoda czasu na jego czytanie.
      • snajper55 Re: Bardzo glupi artykul 15.07.11, 18:24
        teaforme napisał:

        > Tak, kuchenki mikrofalowe nie sa zagrozeniem dla czlowieka, ale nalezy to udowo
        > dnic w sposob profesionalny, a nie w postacii zadania domowego dziewczynki z gi
        > mnazjum.

        Proponuję najpierw udowodnić, że nie są zagrożeniem dla człowieka młynki do kawy, automaty z napojami, samochody oraz drwi obrotowe.

        S.
    • powrozowy Pistolet w mikrofali 08.06.11, 19:21
      Wrocilem raz ze sluzby i musialem natychmiast usiasc na kiblu, gowniarz byl w takim wieku wtedy ze za wszystko sie lapal, wsadzielm wiec bron do kuchanki na pare minut zeby nie siegnal. A smark wlazl na taboret nadusil guzik i kuchenke wlaczyl, pistolet wypalil, kula przeszla przez sciane i strzaskala czaszke sasiada. I co, bezpieczne to jest ??
      • zgryzliwy1 Re: Pistolet w mikrofali 16.07.11, 12:40
        powrozowy napisał:

        > Wrocilem raz ze sluzby i musialem natychmiast usiasc na kiblu, gowniarz byl w t
        > akim wieku wtedy ze za wszystko sie lapal, wsadzielm wiec bron do kuchanki na p
        > are minut zeby nie siegnal. A smark wlazl na taboret nadusil guzik i kuchenke w
        > laczyl, pistolet wypalil, kula przeszla przez sciane i strzaskala czaszke sasia
        > da. I co, bezpieczne to jest ??

        taki glupek ma bron ???
        moze przedtem swoj leb wsadziles na chwile do tej samej mikrofali ?
    • m.gawka głupia gawka 26.06.11, 13:18
      Dla wystraszonych: - czy ciepło powstałe w wyniku tarcia jest niebezpieczne?
      Dla wychudzonych: - czy wolisz głodzić się na ciepło, czy też w zamrożeniu?
      Dla "grubasów": - czy lubisz warzyć plewy długo, czy chcesz mieć je natychmiast?
      Dla IDIOTÓW: - czy boisz się drumla?

      Sam nie wiem, czy drumel jest czymś, lecz - jeżeli jest - musi być przerażający!
      • pataran Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 15.07.11, 17:33
        Wg mnie wielokrotnie tańsza w eksploatacji, przynajmniej w niektórych zastosowaniach, niż np. zwykła kuchenka elektryczna czy piekarnik. Żeby podgrzać coś w mikrofalówce wystarczy np. 1 minuta i 900 W mojego sprzętu. A piekarnik? Zanim się nagrzeje to minie kilka minut z np. 2000W. To tylko jeden z przykładów.
        I zdecydowanie mniejsze martnotrawstwo jedzenia. Przedtem wyrzucałem jedzenie, bo zimne było np. niesmaczne. Teraz mogę szybko podgrzać lub zrobić inne danie z wykorzystaniem resztek jedzenia. U mnie na pewno zwrócił się już koszt zakupu.
    • ogabignac Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 16.07.11, 06:35
      Okazuje sie ze jest kupa idiotow ktorzy probuja nam wcisnac jedzenie podgrzane w mikrofalowce. Dotyczy to gastronomii publicznej. Powstale przy drogach i autostradach bary i restauracje maja przygotowane tzn. ugotowane czy usmazone potrawy i po zlozeniu zamowienia wkladaja je do mikrowelle. Zawsze zwracam na to uwage i pytam albo zagladam do kuchni i nie daje sobie wcisnac tego szkodliwego szajsu.
      Uczulam szczegolnie na bary gdzie maja bardzo duzy wybor potraw bo technicznie nie jest mozliwe by zmiescilo sie tam tyle garow ze swiezo przygotoanym jedzeniem - w rzeczywistosci trzymaja wszysko w lodowkach.
      Po drugie w dobrych restauracjach zawsze pachnie jedzeniem i na zamowienie trzeba czekac. Milym odglosem jest gdy po zamowieniu schabowego slysze z kuchni stukanie kucharza.
      Niestety - takich restauracji jest malo. W wiekszosci chca nas oszukac zarciem z mikrofalowki. Szkoda ze nie ma obowiazku wywieszania informacji typu - jedzenie przygotowujemy w mikrofalowce.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka