Dodaj do ulubionych

Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać?

19.05.11, 15:06
Bardzo dobry artykuł, wszystko świetnie wyjaśnia.

Podpisane,
producent urządzeń AGD
Obserwuj wątek
    • bubuthebest Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 19.05.11, 15:30
      diabelski wynalazek, panie, kury sie nie nieso, krowy mleka nie dajo, sodoma, panie, i gomora!
      • samo_dobro Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 19.05.11, 15:38
        A takie glupki jak ty kiedys uwazali, ze papierosy nie szkodza :-P
        • grundol1 Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 19.05.11, 19:37
          Głupkiem jest raczej ten kto prostej ironii nie rozpoznaje.
          • sandremag Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 19.07.11, 17:04
            heh, otóż to, chyba nie zrozumiałeś ironii ;) Bo poprzednik - na pewno..
    • samo_dobro Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 19.05.11, 15:36
      Wystarczy spojrzec na gibkich sprawnych zdrowych dorodnych ważących grubo (sic!) ponad 100kg Amerykanow karmionych GMO z mikro-fali.
      • w.s3 Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 19.05.11, 17:04
        samo_dobro napisał:

        > Wystarczy spojrzec na gibkich sprawnych zdrowych dorodnych ważących grubo (sic!
        > ) ponad 100kg Amerykanow karmionych GMO z mikro-fali.
        Oni wcinają każde świństwo ponad mierę naszych możliwości.
        A czy u nas ludzie sa dużo mądrzejsi
        Zobacz kolejki w Mc'Donalds.
        Coraz więcej grubasuw, tłumaczących sie złą przemianą materii.
        Nie żryj ponad miarę to kuchenka mikrofalowa ci nie zaszkodzi.
        • jupix Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 15.07.11, 15:04
          Kuchenka mikrofalowa pogrubia???
      • snajper55 Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 15.07.11, 19:15
        samo_dobro napisał:

        > Wystarczy spojrzec na gibkich sprawnych zdrowych dorodnych ważących grubo (sic!
        > ) ponad 100kg Amerykanow karmionych GMO z mikro-fali.

        Nie GMO i mikrofala są przyczynami otyłości, tylko brak ruchu i śmieciowe jedzenie. Nie powiesz, że żarcie w McDonaldsach czy chrupki , batony i słodkie napoje są podgrzewane w mikrofalówkach.

        S.
    • janboden49 ignorancja 19.05.11, 15:59
      Od samego początku dyletantyzm. Przed wszystkiem 100-1000 Hz to jest wąski zakres fal akustycznych a kuchenka mikrofalowa nie piszczy ani nie turkocze. Większość tych aparatów pracuje na częstotliwości 2,5 GHz. To jest miliardy razy wyższej częstotliwości. Magnetron produkuje fale w zakresie 0,9 do 9 GHz. Albo i wyższej. Scianki kuchenki są metalowe a drzwiczki posiadają specjalny elektromagnetyczny ekran. Razem jest to tzw. klatka Faradaya... ale to już zbyt wiele....
      • turbo-liberal Re: ignorancja 19.05.11, 19:22
        > Przed wszystkiem 100-1000 Hz to jest wąski zakres fal akustycznych
        Nie tylko. Fale elektromagnetyczne o tej częstotliwości też istnieją.

        > a kuchenka mikrofalowa nie piszczy ani nie turkocze
        Ale szumi... wentylator chłodzący :)
        • janboden49 ignorancja 19.05.11, 22:37
          jasne, ale tu nie miejsce na wyklad z podstaw elektrotechniki, zwlaszcza dla kogos, kto nie odroznia Hz od GHz...
          • alexpark hm,ignorantem jestes sam i to sporym 20.05.11, 10:19
            synek, to o czym piszesz to nie jest elektrotechnika tylko fizyka, podstawowa, i 19-to wieczna raczej, to raz.
            mylisz fale mechaniczne z falami EM, to dwa.
            kawalek metalowej siatki nazwasz "specjalnym elektromagnetycznym ekranem " (WTF ?) to trzy.
            krotko mowiac, nie znasz sie....ale to już zbyt wiele......
        • rilwen1 Re: ignorancja 20.05.11, 06:32
          > > Przed wszystkiem 100-1000 Hz to jest wąski zakres fal akustycznych
          > Nie tylko. Fale elektromagnetyczne o tej częstotliwości też istnieją.

          Jemu chodzilo o to, ze to jest zakres fal radiowych, ktore my slyszymy przeksztalcone w fale akustyczne. Z klatki Faradaya to akurat zadnych nie byloby slychac :-)
          BTW, czemu magnetron musi tak buczec?

          @ "Dowodem bezsprzecznym ma być wprowadzony zakaz podgrzewania w mikrofalówce krwi do transfuzji. Ponoć ten sposób obróbki przyczynił się do śmierci pewnej mieszkanki Oklahomy, powodując zmianę w "strukturze krwi". Nie wiemy jednak na pewno, co miało znaczenie przy tym wypadku (temperatura, naczynie, w którym była podgrzewana krew, itd.), czy sama technika, a poza tym jaki to może mieć związek z klasycznym wykorzystywaniem urządzenia."
          Pewnie chodzi o to, ze mikrofalowka podgrzewa lokalnie (tam gdzie sa antynody fal stojacych) do bardzo wysokich temperatur, a nie powoli (dzieki czemu rownomiernie), jak zwykly piec. Krew w tak wysokiej temp. by sie od razu zagotowala.
          Natomiast nie widze powodu, dla ktorego mialabym nie wkladac do mikrofalowki metalowych naczyn (byle bez ostrych koncow).
          • rabin_zec Re: ignorancja 15.07.11, 22:30
            rilwen1 napisała:

            > ernie), jak zwykly piec. Krew w tak wysokiej temp. by sie od razu zagotowala.
            > Natomiast nie widze powodu, dla ktorego mialabym nie wkladac do mikrofalowki me
            > talowych naczyn (byle bez ostrych koncow).

            To spróbuj zagotować coś umieszczone w metalowym garnku na dodatek przykryte metalową pokrywką, życzę powodzenia i miłych wrażeń.
      • jupix Re: ignorancja 15.07.11, 15:06
        > Od samego początku dyletantyzm. Przed wszystkiem 100-1000 Hz to jest wąski zakr
        > es fal akustycznych a kuchenka mikrofalowa nie piszczy ani nie turkocze.

        No tak, dyletantyzm... bo cóż, magnetron nie emituje fal akustycznych. Znaczna jest różnica pomiędzy falami dźwiękowymi a elektromagnetycznymi.
      • tkjaaa ignorancja .....ignoranta !!! 16.07.11, 11:34
        janboden49 napisał:

        > Od samego początku dyletantyzm. Przed wszystkiem 100-1000 Hz to jest wąski zakres
        > fal akustycznych....

        Po pierwsze, gdzie przeczytales o takim zakresie czestotliwosci - bo w tym artykule na pewno nie.
        Po drugie, to ze 100-1000 Hz jest zakresem fal akustycznych, nie znaczy ze fale radiowe nie wystepuja w tym zakresie. Wystepuja jak najbardziej, nawet od 3 Hz.

        Na twoim miejscu nie naduzywalbym okreslenia dyletantyz w stosunku do innych, bo glupio wychodzi, jak potem inni moga ciebie tak okreslic.
    • poszum Pytaniem jest, co robilo jajko w kieszeni tego 19.05.11, 16:55
      faceta ? I czy na pewno byla to kieszen ?
      • rabin_zec Re: Pytaniem jest, co robilo jajko w kieszeni teg 15.07.11, 22:32
        poszum napisał:

        > faceta ? I czy na pewno byla to kieszen ?

        Nie takie rzeczy faceci noszą w kieszeniach :-P
      • tkjaaa Re: Pytaniem jest, co robilo jajko w kieszeni teg 16.07.11, 11:37
        poszum napisał:

        > Pytaniem jest, co robilo jajko w kieszeni tego faceta ? I czy na pewno byla to kieszen ?

        Nie,pPytaniem jest, co ty czytales ?

        (w kieszeni rozpuścił mu się batonik, a podczas kolejnych, planowanych już prób, poza kieszenią ziarno kukurydzy przeobraziło się w popcorn, a jajko wybuchło)
    • joanna_can Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 19.05.11, 17:08
      Mialam przez lata i pozbylam sie. Bogiem a prawda uzywam dalej, w pracy, zeby podgrzac lunch. Oczywiscie, ze nie jestem pewna czy szkodzi, czy nie - natomiast pewna jestem, ze podgrzewana "tradycyjnie" potrawa na przyklad w piekarniku smakuje znacznie lepiej. Warzywa gotuje na parze i jesli potem podgrzewam w pracy, sa kompletnie wyplukane z soli... A wiec - do mnie bardziej przemawia jakosc jedzenia i ta jest znacznie, znacznie nizsza...
      • grundol1 Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 19.05.11, 19:41
        A wiec - do mnie bardziej przemawia jakosc jedzenia i ta jest znacznie, znacznie nizsza...

        Nie jakość jedzenia, a najwyżej smak. Przez podgrzanie w mikrofali nie ubędzie ci w jedzeniu żadnych składników pokarmowych. Ale smakować rzeczywiście może dużo gorzej.
        • joanna_can Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 19.05.11, 20:25
          Owszem, pewnych skladnikow ubywa. Chocby przyklad z sola. Warzywa gotowane na parze nie wymagaja solenia, kiedy sie je ponownie podgrzewa w microwave - zdecydowanie tak. Kuchenki mikrofalowe zabijaja znacznie bardziej skutecznie witaminy.

          Ale - masz racje, glownie chodzilo mi o smak.
          • koham.mihnika.copyright co dokladnie robia mikrofale z solami w potrawach? 15.07.11, 13:15

      • Gość: iwona Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? IP: *.231.55.59.koba.pl 04.06.11, 10:48
        Ja bez mikrofali jakoś nie wyobrażam życia, niedawno kupiłam sobie LG MB-4049FS z 4 programami rozmrażania, Systemem Intellwavem, grillem i nie wierzę , że potrawy w niej przyrządzone są bardziej szkodliwe. To moja druga mikrofalówka i jesteśmy zdrowi :)
        • an_2_rez Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 15.07.11, 13:47
          Nie ma to jak przemycić reklamę...
          • lia.13 Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 15.07.11, 19:52
            hahahah, co prawda to prawda. Ja również nie wyobrażam sobie życia bez mikrofali, nie oznacza to jednak, że nie widzę jej mankamentów. Przede wszystkim potrawy tracą całą wilgoć. Dlatego (mimo, że autor artykułu tego nie poleca) ja przykrywam żywność. a najbardziej to mimo wszystko do podgrzewania mleka czy tez rozmrażania mięsa używam.
      • jupix Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 15.07.11, 15:11
        Kuchenka mikrofalowa jest bardzo szkodliwa gdy:
        - spadnie na nogę,
        - spadnie na głowę,
        - włożymy do niej rękę i przed zamknięciem drzwiczek jej nie wyciągniemy,
        - gdy polejemy ją wodą z zewnątrz i włączymy,
        - gdy łapiemy gorący zagrzany posiłek wewnątrz.

        Cała masa zagrożeń - coś z tym trzeba zrobić!
    • gnago Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 19.05.11, 17:12
      Próby udowodnienia negatywnego wpływu mikrofalówek na zdrowie były i są wciąż podejmowane przez poważnych badaczy i pojedyncze osoby. Możemy zatem podziwiać serię zdjęć paprotek: podlewanej "zwykłą" wodą i wodą z mikrofalówki (ponoć przestudzoną). Nietrudno się domyślić, że pierwsza rośnie w siłę, druga wręcz przeciwnie. Dowodem bezsprzecznym ma być wprowadzony zakaz podgrzewania w mikrofalówce krwi do transfuzji. Ponoć ten sposób obróbki przyczynił się do śmierci pewnej mieszkanki Oklahomy, powodując zmianę w "strukturze krwi". Nie wiemy jednak na pewno, co miało znaczenie przy tym wypadku (temperatura, naczynie, w którym była podgrzewana krew, itd.), czy sama technika, a poza tym jaki to może mieć związek z klasycznym wykorzystywaniem urządzenia. Czy utrata wartości przez lek przetrzymywany w niewłaściwej temperaturze w lodówce jest dowodem na szkodliwe działanie lodówek? Niekoniecznie.

      ynteligentny autorze zlam zabezpieczenie drzwiczek i wsadz tam leb to swietny sposob na sciecie sie bialka i sposob na szybkie zejscie, to samo dotyczy bialek we krwi tj po wyjeciu mamy zupe

      Kiepełe pojełe, moge jeszcze prosciej


      A ciekawe skąd moda na automaty do slow cooking, jak w mikrofali 3 min a tu 6h.


      Dziwne? Nie ,zwyczajnie smaczniej. A zatem jesli nasze prywatne laboratorium chemiczne wyczuwa roznice to cos musi byc w tych opiniach szkodliwosci
      • smallwoodek Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 19.05.11, 17:27
        Yntelygentny komentatorze,
        wsadź głowę do piekarnika.
        • grundol1 Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 19.05.11, 19:42
          To samo miałem napisać :)
      • norbertrabarbar Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 15.07.11, 14:25
        To, że coś ci nie smakuje to nie znaczy, że jest szkodliwe...
    • bombadilwlocie Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 19.05.11, 19:00
      Przede wszystkim autor nie poruszył podstawowej kwestii. Po mikrofalówce żarcie jest spolaryzowane, a po gotowaniu nie. Jaki to może mieć wpływ na organizm? Badań brak. Ja w każdym razie dziękuję.
      Wolę zimne piwo.
      • grundol1 Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 19.05.11, 19:42
        Co rozumiesz przez "spolaryzowanie"?
      • cameel.m Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 19.05.11, 19:52
        Patrz no, a mnie w szkole uczyli, że cząsteczka wody sama z siebie "fabrycznie" jest już spolaryzowana i to bez udziału mikrofalówki.
      • prawdziwy_ptr Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 19.05.11, 23:19
        > Przede wszystkim autor nie poruszył podstawowej kwestii. Po mikrofalówce żarcie
        > jest spolaryzowane, a po gotowaniu nie.

        Rzeczywiście! Jak wyjmę ryż po ugotowaniu w garnku to ziarenka są ułożono dość przypadkowo, a jak potem ten sam ryż odgrzeję w mikrofali, to po wyjęciu z niej talerza, ziarenka ułożone są wszystkie w jednej osi ;-)

        Dowody! Jakiś artykuł? Może być "WiŻ" czy "New Scientist", nie musi być od razu "Journal of Physics D".
        • an_2_rez Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 15.07.11, 13:49
          Nie nabijaj się bo wyznawcy szkodliwości się zapowietrzą.
        • norbertrabarbar Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 15.07.11, 14:24
          "Może być "WiŻ" czy "New Scientist", nie musi być od razu Journal of Physics"

          Wymieniłeś tylko naukowy beton, który z góry zna odpowiedzi i nie przyjmuje innych teorii! Jest przecież jeszcze drugi punkt widzenia: Fakt, Pani Domu, Nasz Dziennik...
      • asteroida2 Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 15.07.11, 15:40
        "Żarcie jest spolaryzowane"???
        No nie mogę. To jest tekst roku. Trzeba naprawdę mieć mizerne pojęcie o świecie, żeby się nabrać na taką bzdurę.
    • the_rapist Generalna zasada 19.05.11, 19:15
      Mikrofale maja czestotliwosc z jaka drgaja grupy -OH w zwiazkach chemicznych. Zatem wszystkie polarne substancje beda absorbowac energie mikrofal i przeksztalcac ja w cieplo. Do tych substancji naleza WODA, polarne tworzywa sztuczne. Nie pochlaniaja mikrofal np. tluszcze i niepolarne tworzywa (PP, PE, PS). Zywnosc podgrzewana mikrofalami staje sie ''gumiasta'' gdyz nastepuje szybkie zagotowanie wody, a nie jak w piecu powolne parowanie dajace efekt chrupkosci.
      • obserwator2.0 Re: Generalna zasada 19.05.11, 19:33
        Tak jest w idealnym swiecie. Natomast w rzeczywistosci wszystko sie podgrzewa chodzby dlatego ze jest na tym para wodna (lub mikroskopijne kropelki wody) lub jakies zanieczyszczenia. Wstaw pusta szklana butelke do mikrofalowki. SiO2 nie powinno sie podgrzac, a jednak naczynie zrobi sie cieple.
      • grundol1 Re: Generalna zasada 19.05.11, 19:47
        Zywnosc podgrzewana mikrofalami staje sie ''gumiasta'' gdyz nastepuje szybkie zagotowan
        > ie wody, a nie jak w piecu powolne parowanie dajace efekt chrupkosci.


        Co wcale nie oznacza, że jest przez to w jakikolwiek sposób bardziej szkodliwa. Ale owszem, smakować w w wielu przypadkach może gorzej. Dlatego tez wymyślono coś takiego jak mikrofala+grill elektryczny.
      • pan_abrahadabra Re: Generalna zasada 19.05.11, 23:32
        @the_rapist
        próżny trud. Większość nie pojmie o czym mówisz.
        :)

        Kurczaka odmrożą, ugotują ale np. ze smalcem lub słoniną już tak łatwo nie pójdzie.

        W tradycyjnej kuchni podgrzewają też promieniami. Tylko ciut innymi.

      • alexpark Nastepny ignorant ... 20.05.11, 10:28
        Nie w tym kosciele dzwonia kolego. Albo na lekcji wczoraj zasnales i ci sie myli.

        >> Mikrofale maja czestotliwosc z jaka drgaja grupy -OH w zwiazkach chemicznych. Z
        > atem wszystkie polarne substancje (...)
        Wytlumacz nam z jakiej logiki wynika ten wniosek, bo ja cus tu zwiazku kurna nie widze. Grupy OH to sa 'wszystkie polarne' ?

        >Do tych substancji naleza WODA, polarne tworzywa sztuczne (...)
        A te tworzywa maja OH ? A rozmiar czastek nie wplywa na czestosc drgan ?

        Uwazaj chlopie bo Nobla dostaniesz niechcacy...
      • norbertrabarbar H2O to coś zupełnie innego niż -OH 15.07.11, 14:20
        Siadaj dwója! To jest materiał z chemii na poziomie szkoły średniej!

        Woda nie posiada grupy wodorotlenowej - taką posiadają np. alkohole.

        Wiedza nie boli... no może troszeczkę...
    • obserwator2.0 Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 19.05.11, 19:21
      Jedna wazna rzecz, ktorej nie podano w tym artykule to pojemniki, ktore uzywamy do podgrzewania produktow w mikrofalowce. One tez sie podgrzewaja! Niektore plastiki w polaczeniu z tluszczami (ktore mozna doprowadzic do wyzszej temperatury niz wode) powoduja wydzielanie sie gazow. Te mieszaja sie z jedzieniem (szczegolnie plynnym jak n.p. zupy). Udowodniono, ze te gazy sa rakotworcze. Zawsze uzywam w mikrofalowce tylko szklane pojemniki.
      • grundol1 Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 19.05.11, 19:51
        Udowodniono, ze te gazy sa rakotworcze.

        Och, bardzo wiele rzeczy jest rakotwórczych. Zastanów się ile takich gazów mogłoby się wydzielić. Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, ze pojedyncze sztachnięcie się papierosem jest dużo bardziej szkodliwe niż użycie takiego naczynia.
        • obserwator2.0 Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 19.05.11, 20:10
          Dlatego wiele ludzi nie pali, stosuje filtry wody, smaruje sie przed pojsciem na plaze, wyprowadza sie ze Slaska (:D) czy ... nie uzywa plastikowych naczyn w mikrofalowce. Nic nie jest w tym zlego prawda?
          • niku2011 Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 19.05.11, 21:20
            a) "wielu ludzi" a nie "wiele ludzi"
            b) smaruje się przed pójściem na plażę - 150mln km, stratosfera, atmosfera, chmury, zanieczyszczenia i co tam tylko po drodze. I nic!. Dopiero krem może zatrzymać tę kosmiczną siłę!
            • obserwator2.0 Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 19.05.11, 21:59
              Takie literowki to sa waznie sprawy. Czuje sie jak w szkolce. -> to tylko w polsce morze sie zdzyc <- . Dzieki pani profesor!
              • teaforme Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 20.05.11, 02:33
                Obserwator.
                Zgadzam sie z toba calkowicie. Ja rowniez nie stosuje plastykowych ( oraz wszelkiego rodzaju tworzyw sztucznych) podgrzewajac w kuchence mikrofalowej. Fajans, porcelana i papier, wydaja sie rowniez bezpieczne. Rzeczywiscie tego problemu ten artykul nie podjal, a szkoda, poniewaz wiele jest obecnie danych naukowych udowadniajacych rakotworcze dzialanie toksycznych gazow wydobywajacych sie z podgrzewanych w kuchenkach mikrofalowych naczyn z tworzyw sztucznych.
                Wygaje sie mi jednak, ze artykul ten napisala uczennica gimnazjum (prawdopodobnie corka ktorejs z dziennikarek) wskazuje na to naiwnosc wyciagania wnioskow, slaby styl i upodobanie do uzywania jezyka slangowego, bardzo popularnego wsrod starszych dzieci. Dlatego nie mozna sie w tym artykule spodziewac podejscia do powaznych problemow,
                • pocieszne Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 16.07.11, 11:54
                  teaforme napisał:

                  > Wygaje sie mi jednak, ze artykul ten napisala uczennica gimnazjum (prawdopodobn
                  > ie corka ktorejs z dziennikarek
                  ) wskazuje na to naiwnosc wyciagania wnioskow, s
                  > laby styl i upodobanie do uzywania jezyka slangowego, bardzo popularnego wsrod
                  > starszych dzieci.

                  Nie dosc, ze sam nie jestes w tym lepszy, to na dodatek jestes wrozka !

                  > Dlatego nie mozna sie w tym artykule spodziewac podejscia do powaznych problemow,

                  Spdziewac to sie mozna roznosci, ale tylko przed ukazaniem sie artykulu.
          • methinks Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 19.05.11, 22:46
            I umieraja zdrowi.
            • obserwator2.0 Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 19.05.11, 23:00
              Lepiej umrzec zdrowym niz dlugo chorowac i dopiero umrzec. Nie?
            • dorsai68 albo i nie. 15.07.11, 22:43
      • an_2_rez Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 15.07.11, 14:00
        Coś dzwoni ale nie wiadomo w którym kościele. Palstikowe naczynia zwierają bisfenol, który uwalnia się przy podgrzewaniu. Podobno jest rakotwórczy i zaburza funkcjonowanie hormonów. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności uznał jednak, że to naukowe bzdety. Tak nawiasem jeśli na naczyniu jest informacja w stylu 0% BPA to jest to gó... prawda.
        • snajper55 Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 15.07.11, 19:13
          an_2_rez napisał:

          > Coś dzwoni ale nie wiadomo w którym kościele. Palstikowe naczynia zwierają bisf
          > enol, który uwalnia się przy podgrzewaniu.

          Nieprawda. Nie wszystkie naczynia plstikowe zawierają bisfenl.

          > Podobno jest rakotwórczy i zaburza funkcjonowanie hormonów.

          Podobno?

          > Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności uznał jednak, że to naukowe bzdety.

          Nienaukowe bzdety.

          > Tak nawiasem jeśli na naczyniu jest informacja w stylu 0% BPA to jest to gó... prawda.

          Na jakiej podstawie tak twierdzisz?

          S.
    • czarlz Woda potraktowana mikrofalami... 19.05.11, 21:58
      w określonych warunkach wykazuje właściwości trawiące krzem.
      Proponuje poczytać: www.racjonalista.pl/forum.php/s,49981

      Powodzenia -> dla wszystkich użytkowników mikrofalówek :D
      • methinks Re: Woda potraktowana mikrofalami... 19.05.11, 22:52
        Bede pamietal, zeby nie zwiekszac cisnienia w mikrofalowce do 200 atmosfer. Mam nadzieje, ze 150 wystarczy.
        • rozterka47 Re: Woda potraktowana mikrofalami... 06.06.11, 23:21
          :):):)
        • an_2_rez Re: Woda potraktowana mikrofalami... 15.07.11, 14:03
          I nie podgrzewaj do 400 st.
          • norbertrabarbar Re: Woda potraktowana mikrofalami... 15.07.11, 14:06
            > I nie podgrzewaj do 400 st.

            Jak możesz tak ironizować!!! Przecież przy 200 atmosferach podgrzanie wody do 400 st. będzie trwało zaledwie chwilkę!!! Jak ktoś ma kiepski refleks to nie zdąży wyłączyć kuchenki!!!
            • zgryzliwy1 Re: Woda potraktowana mikrofalami... 16.07.11, 12:16
              norbertrabarbar napisał:

              > > I nie podgrzewaj do 400 st.

              > Jak możesz tak ironizować!!! Przecież przy 200 atmosferach podgrzanie wody do 4
              > 00 st. będzie trwało zaledwie chwilkę!!!

              no no
      • jimmyjazz Re: Woda potraktowana mikrofalami... 19.05.11, 23:25
        czarlz napisał:

        > w określonych warunkach wykazuje właściwości trawiące krzem.

        Te 40 atmosfer i 400 st C. Postaram się nie grzać powyżej 80 st C bo mi wytrawi krzem w kompie.
      • norbertrabarbar Re: Woda potraktowana mikrofalami... 15.07.11, 14:03
        Ja życzę ci natomiast powodzenia w szukaniu ofiar, którym się to przytrafiło.
    • shtalman Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 19.05.11, 23:13
      OSTRZEGAM!!! Od kiedy zaczalem uzywac mikro urosl mi fiut 5 cm, calkiem niepozadanie bo i tak mam za duzego.
    • dupus_salatus Kuchenka mikrofalowa grzeje mózg. 19.05.11, 23:34
      Dosłownie.

      Przynajmniej ja to czuję i po włączeniu mikrofali wychodzę z kuchni. Wchodzę z powrotem dopiero jak się wyłączy. Każda kuchenka ma upływ fal na zewnątrz. Nawet jeśli jest to 0.1%, to przy mocy 2kW wychodzi 2 waty, czyli duużo więcej niż telefon komórkowy.

      Poza tym używam wyłącznie naczyń szklanych, bo jedzenie podgrzewane w plastiku czuć plastikiem.

      Do odgrzewania i rozmrażania - ok. Do gotowania - kicha.
      • jarek.p Re: Kuchenka mikrofalowa grzeje mózg. 20.05.11, 14:50
        > Przynajmniej ja to czuję i po włączeniu mikrofali wychodzę z kuchni. Wchodzę z
        > powrotem dopiero jak się wyłączy. Każda kuchenka ma upływ fal na zewnątrz. Nawe
        > t jeśli jest to 0.1%, to przy mocy 2kW wychodzi 2 waty, czyli duużo więcej niż
        > telefon komórkowy.

        Tak, ewidentnie z twoją mikrofalą coś jest nie tak, bowiem objawy podgrzania mózgu widać gołym okiem ;)

        A na poważnie - mikrofalka ma 2kW mocy elektrycznej, moc emitowanych mikrofal jest zwykle ponad dwa razy mniejsza - to po pierwsze. Po drugie - mikrofalki są bardzo starannie izolowane przeciwko ucieczce promieniowania EM z komory, dopuszczalny poziom uciekającej energii jest ściśle określony. Czy to są dwa waty, czy dwa milliwaty - nie wiem, pamiętaj jednak, że zwykle głowy przy mikrofalce nie trzymasz, a moc docierająca do łepetyny będzie spadać z kwadratem odległości.

        J.
        • dupus_salatus Re: Kuchenka mikrofalowa grzeje mózg. 20.05.11, 21:06
          "objawy podgrzania mózgu widać gołym okiem"
          "Czy to są dwa waty, czy dwa milliwaty - nie wiem"

          Te cytaty świadczą o poziomie umysłowym piszącego, a nie o jego poziomie wiedzy.

          Przykre.
          • jarek.p Re: Kuchenka mikrofalowa grzeje mózg. 20.05.11, 22:30
            A coś konkretniej napiszesz? Czy tylko, że przykre?

            J.
            • norbertrabarbar Re: Kuchenka mikrofalowa grzeje mózg. 15.07.11, 14:09
              Napisałeś coś o "kwadracie odległości" i koleś zabłądził we własnych zwojach mózgowych...
        • an_2_rez Re: Kuchenka mikrofalowa grzeje mózg. 15.07.11, 14:05
          Ja zawsze gapię się przez drzwi jak się talerz kręci... Może dlatego mnie tak łeb nap...ala codziennie?
        • ragol Re: Kuchenka mikrofalowa grzeje mózg. 15.07.11, 23:13
          1KW na 2.5GHz... to przy milimetrowej nieszczelności drzwiczek ładne pole daje. :)
          A biorąc pod uwagę że te drzwiczki składały małe chińskie raczki... :)
      • ragol Re: Kuchenka mikrofalowa grzeje mózg. 15.07.11, 23:15
        A kto Ci powiedział, że komórka ma mniej niż 2W?
      • tomu1ss Re: Kuchenka mikrofalowa grzeje mózg. 26.05.13, 16:58
        W internecie zaczyna się robić na temat urządzenia które neutralizuje wpływ fali na organizm ludzki. Podobno opiera się na pewnym zjawisku fizycznym. Jak ktoś obawia się fal może zajrzeć na stronę inicjatywy tego pomysłu

        www.facebook.com/ZdrowaFala
    • teaforme Bardzo glupi artykul 20.05.11, 01:39
      Wydaje sie, ze pisala to uczenica gimnazium, raczej, niz dziennikarka. Nie dosyc, ze dziewczynka uzywa slownictwa slangowego, takiego jak "mikrofalowka" na kuchenke mikrofalowa, lub "komorka" wcale nie myslac o malej komorze , czy najmniejszej stuktorze organizmu, lub uzywa popularnych okreslem wsrod starszych dzieci takich jak "spisek swiatowy" etc, to powiela niesprawdzone dane.

      "Długość życia, a także ogólna kondycja obywateli( skandynawi), tymczasem pozostaje imponująca......Rzeczywiscie?, a skad te dane?
      Wedlug statystyk, umieralnosc w Szwecji, Danii i Finlandii jest wyzsza niz w Polsce ( niewiele, ale zawsze), w Norwegii niewiele mniejsza
      Co do dlugosci zycia, to rowniez zadne panstwo ze skandynawi nie miesci sie w pierwszej dziesiatce krajow swiata. W Europie siedem panstw ma wyzsza dkugosc zycia niz najwyzej w tym wypadku rankowana Szewcja!.
      Depresja ,alkoholizm i samobojstwa sa przyczyna smierci u wiekszej ilosci osob w Finlandii niz w Polsce
      www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/rankorder/2066rank.html?countryName=Poland&countryCode=pl?ionCode=eu&rank=52#pl
      Tak, kuchenki mikrofalowe nie sa zagrozeniem dla czlowieka, ale nalezy to udowodnic w sposob profesionalny, a nie w postacii zadania domowego dziewczynki z gimnazjum.
      Artykul ten jest malo wartosciowy, i dotyczy marginalnego problemu, Szkoda czasu na jego czytanie.
      • snajper55 Re: Bardzo glupi artykul 15.07.11, 18:24
        teaforme napisał:

        > Tak, kuchenki mikrofalowe nie sa zagrozeniem dla czlowieka, ale nalezy to udowo
        > dnic w sposob profesionalny, a nie w postacii zadania domowego dziewczynki z gi
        > mnazjum.

        Proponuję najpierw udowodnić, że nie są zagrożeniem dla człowieka młynki do kawy, automaty z napojami, samochody oraz drwi obrotowe.

        S.
    • gronostaj8 Jak ktoś jest nieukiem to wszystko mozna mu wmówić 20.05.11, 09:53
      Kiedyś ludzie się bali aparatów fotograficznych bo "kradną duszę".
      Zawsze się znajdzie banda matołów co im się da wszystko wmówić i rozpowszechniają każdą bzdurę nie słuchając racjonalnych argumentów.
      • Gość: ania_m Re: Jak ktoś jest nieukiem to wszystko mozna mu w IP: *.dhcp.uni-bielefeld.de 20.05.11, 19:46
        no nie wiem, moja nagle ni z tego ni z owego stanela w plomieniach podczas pogrzewania mleka do kawy.
        musialam dokonac blyskawicznej defenestracji.
        • pocieszne Re: Jak ktoś jest nieukiem to wszystko mozna mu w 16.07.11, 12:36
          Gość portalu: ania_m napisał(a):

          > no nie wiem, moja nagle ni z tego ni z owego stanela w plomieniach podczas pogr
          > zewania mleka do kawy.
          > musialam dokonac blyskawicznej defenestracji.

          hmmm
          dokonalas ...defloracji okna, czy bylo otwarte ? ;-)
    • rafal-1972 Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 24.05.11, 21:11
      Taaa, a jak obok pastwiska będzie jeździł pociąg to krowy mleko stracą.
      • plorg Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 25.05.11, 08:10
        Proponuję zamieszkać pod linią wysokiego napięcia - będzie zdrowo.
        • Gość: Margaretta Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? IP: *.home.aster.pl 31.05.11, 21:44
          Przy takim podejściu wszystkiego trzebaby się było bać, nic nie jeść i nie pić.
          Jak dobra mikrofala sprawdzonej firmy to nie ma obaw.
          • ania_m66 Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 04.06.11, 12:44
            Gość portalu: Margaretta napisał(a):

            > Przy takim podejściu wszystkiego trzebaby się było bać, nic nie jeść i nie pić.
            >
            > Jak dobra mikrofala sprawdzonej firmy to nie ma obaw.

            no, moja byla dobrej, sprawdzonej firmy. i zaczela sie palic :(
            • grundol1 Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 15.07.11, 14:29
              A jaki to miało wpływ na twoje zdrowie?
        • norbertrabarbar Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 15.07.11, 14:12
          Ciekawe, bo linie wysokiego napięcia otaczają nas od kilku pokoleń - no w każdym razie moja babcia miała od zawsze w domu prąd... a średnia długość życia jak na złość powolutku rośnie i rośnie...
    • plorg Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 25.05.11, 08:08
      Artykuł - propaganda producentów kuchenek. Zero analizy faktów.
      Dno - jak to w Gazecie zwykle.
      • rozterka47 Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 06.06.11, 23:14
        plorg napisał:

        > Artykuł - propaganda producentów kuchenek. Zero analizy faktów.
        > Dno - jak to w Gazecie zwykle.
        >
        Jakich faktów.
    • powrozowy Pistolet w mikrofali 08.06.11, 19:21
      Wrocilem raz ze sluzby i musialem natychmiast usiasc na kiblu, gowniarz byl w takim wieku wtedy ze za wszystko sie lapal, wsadzielm wiec bron do kuchanki na pare minut zeby nie siegnal. A smark wlazl na taboret nadusil guzik i kuchenke wlaczyl, pistolet wypalil, kula przeszla przez sciane i strzaskala czaszke sasiada. I co, bezpieczne to jest ??
      • zgryzliwy1 Re: Pistolet w mikrofali 16.07.11, 12:40
        powrozowy napisał:

        > Wrocilem raz ze sluzby i musialem natychmiast usiasc na kiblu, gowniarz byl w t
        > akim wieku wtedy ze za wszystko sie lapal, wsadzielm wiec bron do kuchanki na p
        > are minut zeby nie siegnal. A smark wlazl na taboret nadusil guzik i kuchenke w
        > laczyl, pistolet wypalil, kula przeszla przez sciane i strzaskala czaszke sasia
        > da. I co, bezpieczne to jest ??

        taki glupek ma bron ???
        moze przedtem swoj leb wsadziles na chwile do tej samej mikrofali ?
    • m.gawka głupia gawka 26.06.11, 13:18
      Dla wystraszonych: - czy ciepło powstałe w wyniku tarcia jest niebezpieczne?
      Dla wychudzonych: - czy wolisz głodzić się na ciepło, czy też w zamrożeniu?
      Dla "grubasów": - czy lubisz warzyć plewy długo, czy chcesz mieć je natychmiast?
      Dla IDIOTÓW: - czy boisz się drumla?

      Sam nie wiem, czy drumel jest czymś, lecz - jeżeli jest - musi być przerażający!
    • Gość: enrique Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? IP: *.Red-81-38-19.dynamicIP.rima-tde.net 30.06.11, 00:40
      tak, wylawie wszystkie zwiazki mineralne, jest bardzo niezdrowa..ABSOLUTNE PROSZE NIE UZYWAC. tak sam jak folia alminowa jest bardzo szkodliwa dla zdrowia poniewaz stknicie z tlen powstaja tz. tlenki metali..ktore sa szkodliwe..podobnie jak naczynie alminiowe jest to samo.
      • norbertrabarbar Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 15.07.11, 14:07
        Jak na Afrykanina świetnie piszesz po Polsku!
    • vasilip Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 30.06.11, 08:06
      Opłaty za energię elektryczną!
      • pataran Re: Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 15.07.11, 17:33
        Wg mnie wielokrotnie tańsza w eksploatacji, przynajmniej w niektórych zastosowaniach, niż np. zwykła kuchenka elektryczna czy piekarnik. Żeby podgrzać coś w mikrofalówce wystarczy np. 1 minuta i 900 W mojego sprzętu. A piekarnik? Zanim się nagrzeje to minie kilka minut z np. 2000W. To tylko jeden z przykładów.
        I zdecydowanie mniejsze martnotrawstwo jedzenia. Przedtem wyrzucałem jedzenie, bo zimne było np. niesmaczne. Teraz mogę szybko podgrzać lub zrobić inne danie z wykorzystaniem resztek jedzenia. U mnie na pewno zwrócił się już koszt zakupu.
    • jupix Ja się swojej kuchenki mikrofalowej bardzo boję... 15.07.11, 15:12
      Ja się swojej kuchenki mikrofalowej bardzo boję, ma takie jakieś światełka przypominające wampira i w nocy na mnie patrzy ;)
    • filtz_mischa Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 15.07.11, 16:57
      artykuł odgrzewany (pewnie w kuchence mikrofalowej)
    • popijajac_piwo Mikrofala najlepszym narzędziem do niszczenia 15.07.11, 23:08
      nośników CD/DVD. 3 sekundy na maksymalnej mocy.
      • snajper55 Re: Mikrofala najlepszym narzędziem do niszczenia 16.07.11, 00:42
        popijajac_piwo napisała:

        > nośników CD/DVD. 3 sekundy na maksymalnej mocy.

        A niektórzy nie wierzą, że kuchenki mikrofalowe niszczą pamięć...

        S.
    • ogabignac Kuchenka mikrofalowa: jest się czego bać? 16.07.11, 06:35
      Okazuje sie ze jest kupa idiotow ktorzy probuja nam wcisnac jedzenie podgrzane w mikrofalowce. Dotyczy to gastronomii publicznej. Powstale przy drogach i autostradach bary i restauracje maja przygotowane tzn. ugotowane czy usmazone potrawy i po zlozeniu zamowienia wkladaja je do mikrowelle. Zawsze zwracam na to uwage i pytam albo zagladam do kuchni i nie daje sobie wcisnac tego szkodliwego szajsu.
      Uczulam szczegolnie na bary gdzie maja bardzo duzy wybor potraw bo technicznie nie jest mozliwe by zmiescilo sie tam tyle garow ze swiezo przygotoanym jedzeniem - w rzeczywistosci trzymaja wszysko w lodowkach.
      Po drugie w dobrych restauracjach zawsze pachnie jedzeniem i na zamowienie trzeba czekac. Milym odglosem jest gdy po zamowieniu schabowego slysze z kuchni stukanie kucharza.
      Niestety - takich restauracji jest malo. W wiekszosci chca nas oszukac zarciem z mikrofalowki. Szkoda ze nie ma obowiazku wywieszania informacji typu - jedzenie przygotowujemy w mikrofalowce.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka