Zapalenie zatok?

14.05.04, 12:19
Pytanie kieruję głównie do osób, którym choroba ta nie jest obca.
Otóż we wtorek wylądowałam u lekarza z temperaturą i silnym bólem głowy.
Diagnoza - zapalenie zatok (robiłam RTG i są tam podobno jakieś
zaciemnienia). Dostałam Amoksiklav no i siedzę sobie teraz w domku i
zastanawiam się.
We wszystkich informacjach znalezionych w internecie napisane jest, że
chorobie tej towarzyszy ropny katar - ja go nie mam, przy opukiwaniu twarzy
też nie czułam bólu.
Czy możliwy jest przebieg tej choroby bez kataru?
I pytanie najwazniejsze : jak długo ten ból będzie mnie trzymał? Jest po
prostu wykańczający. Myślałam, że po kilku dawkach antybiotyku będzie juz
poprawa, a tu bez zmian.
Czekam na wasze informacje.
Pozdrawiam.
    • Gość: gosia Re: Zapalenie zatok? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.04, 13:18
      Hej

      Miałam zapalenie zatok, ale "przechodzone". Za późno było na leczenie i
      trafiłam na operację. Zawsze się przeziębiałam, ale w tym roku chorowałam
      włąsciwie bez przerwy od stycznia do kwietnia i miałam cały czas zatkany noc.
      Pani laryngolog faszerowała mnie lekami, twierdząc,że mam alergię. Na szczęście
      trafiłam do fajnego lekarza, od razu kazał zrobić rtg i nawet by mi je
      przepłukał, ale okazało się /jakby atrakcji był niedobór/, że mam w nosie
      polipa... Także: niczym się nie martw, skoro dostałaś antybiotyk, to jest
      wszystko do uratowania :)
      pozdrawiam!
      • monhann2 Re: Zapalenie zatok? 14.05.04, 18:54
        Zapalenie zatok moze miec "wiele twarzy". W moim przypadku np nie mialam
        wydzieliny/flegmy z nosa a wszystko sciekalo gardlem do gornych drog
        oddechowych, co z kolei wywolywalo okrutny kaszel. Pozdrawiam.
        • patyczako Re: Zapalenie zatok? 14.05.04, 22:57
          u mnie z kolei mialam bardzo obfity katar ktory z minuty na minute sie
          zatrzymal...i wszystko zablokowalo sie w zatokach czolowych...pojawil sie bol
          glowy nieznosny...zwlaszcza rano i gdy sie schylalam...splywanie wydzieliny do
          gardla...i takie tam ...skonczylo sie powdojnym przepukiwaniem
          zatok...okropienstwo...nie zycze nikomu...
    • nat.ka Re: Zapalenie zatok? 15.05.04, 00:18
      ja mam już 2 zapalenia za sobą. jedno po obozie we Włoszech, a drugie zimowe.
      brrr...to pierwsze objawiało się potężnym katarem ropnym, zapchanym gardłem i
      bólem tak piekielnym, że myślałam, że umrę. a zimowe przeszłam troszkę lepiej,
      bo natychmiast rozpoznałam ten paskudny ból i natychmiast poszłam do lekarza-
      antybiotyk i leki przeciwzapalne dopiero po tygodniu dały "odkorkowanie" zatok,
      dopiero wtedy zaczęło spływać. także zapalenie zatok może być różne, ale nikomu
      nie życzę, brrr...wyjątkowo nieznośne choróbsko.
    • Gość: Herpesin! 19 Re: Zapalenie zatok? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.05.04, 01:47
      Zapalenie zatok przynosowych jest chorobą powikłaną katarem - to znaczy
      najpierw trzeba mieć katar, żeby mieć zapalenie zatok. Ale katar może przejść
      po tygodniu, a zapalenie zatok zostać - na miesiące.

      Są pewne charakterystyczne objawy - ból głowy po stronie twarzoczaszki, uczucie
      ściekania wydzieliny po tylnej stronie gardła szczególnie w godzinach
      porannych, osłabienie, stany podgorączkowe. Są to objawy pozwalające domniemać
      zapalenie zatok przynosowych.

      W celu rozpoznania wykonuje się diagnostykę obrazową - RTG bądź CT. RTG to
      dzisiaj metoda przestarzała, bo zdjęcia zatok są często bardzo dwuznaczne.
      Powinno się wykonać CT (tomografię komputerową), bo ta metoda daje zdjęcie
      trójwymiarowe.

      Chore zatoki leczy się antybiotykami, co często nie daje efektu. Wtedy stosuje
      się punkcje - metoda przestarzała, bolesna i nie dająca dobrych rezultatów.
      Najlepsze rozwiązanie to endoskopowa chirurgia zatok. Albo się je oczyszcza
      (ch. czynnościowa), albo "poprawia" (ch. radykalna).

      Proponuję, jeśli się nie poprawi, wykonać CT zatok - żeby mieć dokładny obraz
      sytuacji - oraz, jeśli zajdzie potrzeba, zdecydować się na leczenie
      chirurgiczne.
Pełna wersja