spostrzegawczy.chochlik
31.07.11, 19:28
Widzę, że temat zaburzeń odżywiania jest niezwykle chodliwy i popularny w mediach.
Trąbi telewizja, trąbią w Internecie, grzmią z gazet - to dlaczego nie blogi?
Przeglądanie blogów kulinarnych ogólnie było swego rodzaju przyjemnością - do czasu gdy człowiek nie zaczął natykać się nagle na wyznania i zwierzenia pod wpisami w stylu "Świetny ten placek, a ile nie masz okresu?" no bez kitu...
Znam kilka osób które mają ED, ale nie traktują tego jako powodu do dumy i raczej starają się to ukrywać. Nie krytykuję tu osób chorych, bo mają takie samo prawo do prowadzenia blogu jak wszyscy inni, ba, pozostaje tylko się cieszyć że przez blogowanie wychodzą z choroby. Tylko po co o tym trąbić na prawo i lewo??