02.08.11, 16:27
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • framberg Seks bez zabezpieczenia... Co dalej? 02.08.11, 17:27
      Tylko oral i anal. Choć w drugim przypadku sperma może wypłynąć i dostać się do pochwy. Mówimy wtedy o "zacofanym" dziecku. Ale to rzadsze niż pęknięcie prezerwatywy. Tak więc oral i anal. Plus ręczne robótki. Również z przyrządami.
    • lomkaa Seks bez zabezpieczenia... Co dalej? 03.08.11, 11:51
      Te tabletki tak zwane "po" zawierają końską dawkę hormonów, która może spowodować niemałe spustoszenie w naszym organizmie...

      I wkurzają mnie te wszystkie "wpadki". Ileż historii słyszałam, które zaczynały się od tego, że jakaś moja koleżanka czy koleżanka koleżanki jest w ciąży bo "wpadła"... Ludzie... Czy pójście do łóżka i bzykanie się bez prezerwatywy to jest WPADKA? Wpadka jest wtedy gdy komuś pęknie prezerwatywa lub przytrafi się podobny incydent, w przeciwnym razie to jest po prostu głupota (no, chyba, że ktoś chce mieć dziecko, to wiadomo).

      Albo facet mówiący, że na pewno zdąży wyjąć penisa przed wytryskiem, bo doskonale zna swoje ciało i wie, kiedy to ma zrobić... Po prostu śmiać mi się chce jak słyszę takie rzeczy. Ludzie, myślcie głową a nie genitaliami...
    • berta-death Seks bez zabezpieczenia... Co dalej? 04.08.11, 16:30
      Absurdem jest, że tego typu tabletek nie przepisują lekarze ogólni -pierwszego kontaktu. Zdecydowanie poprawiłoby to dostępność antykoncepcji awaryjnej. Zawsze jest jakaś dyżurna przychodnia, czynna w weekendy, święta i noce. A sądząc po tym, że w tak nagłym przypadku i tak wypisuje się receptę każdemu, kto o to prosi, bo nie ma czasu na przeprowadzanie jakiś dokładnych badań, to równie dobrze mogłoby to być i bez recepty. Wystarczyłaby informacja na ulotce i zalecenie, żeby po zażyciu skontaktować się jak najszybciej ze swoim lekarzem.
      • sykreczka ryzyko 11.08.11, 14:32
        berta-death napisała:
        > Absurdem jest, że tego typu tabletek nie przepisują lekarze ogólni -pierwszego
        > kontaktu.

        To zbyt poważna sprawa i zbyt duże skutki uboczne, by receptę na te tabletki można było dostać w każdej przychodni.

        • best.yjka Re: ryzyko 11.08.11, 14:46
          W innych krajach bez recepty w aptece. Czyli ryzyko nie jest aż tak wysokie. Mówimy o dawce hormonów w małej ilości. Tabletka "po", to nie jest aborcja hormonalna.
        • maitresse.d.un.francais Re: ryzyko 11.08.11, 18:37
          sykreczka napisała:

          > berta-death napisała:
          > > Absurdem jest, że tego typu tabletek nie przepisują lekarze ogólni -pierw
          > szego
          > > kontaktu.
          >
          > To zbyt poważna sprawa i zbyt duże skutki uboczne

          Ciekawe jakie. Brałam i nic mi nie było.
      • royal_pl Re: Seks bez zabezpieczenia... Co dalej? 12.08.11, 09:47
        berta-death napisała:

        > Absurdem jest, że tego typu tabletek nie przepisują lekarze ogólni -pierwszego
        > kontaktu. Zdecydowanie poprawiłoby to dostępność antykoncepcji awaryjnej. Zawsz
        > e jest jakaś dyżurna przychodnia, czynna w weekendy, święta i noce.

        Absurdem jest nazywanie ABORCJI mianem "antykoncepcji". Taka "antykoncepcja" jest zwykłą aborcją i tak jak aborcja powinna być karalna.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Seks bez zabezpieczenia... Co dalej? 04.08.11, 18:45

        devilyn napisała:

        > Nie ma dupczenia bez ogumienia :D

        Co ty opowiadasz :)
        Taka może jest teoria, ale praktyka okazuje się zgoła inna, bo nawet 30 do 50% ciąż w społeczeństwach zachodnich jest nieplanowanych. Czyli są wpadkami.

        --
        www.youtube.com/watch?v=BOByH_iOn88
        • sundry Re: Seks bez zabezpieczenia... Co dalej? 04.08.11, 18:52
          Jest różnica między nieplanowanymi a niechcianymi. Nie raz słyszałam tekst: Gdyby nie ta wpadka, to byśmy się do emerytury nie zdecydowali.
          --
          "Kiedy Puchacz i Kicia wyruszyli w rejs życia|W zgrabnej łódce groszkowozielonej|Wzięli z sobą parówki,duży zapas gotówki|I słój miodu z nalepką The Honey". (Edward Lear)
          https://img1.jurko.net/avatar_1410.gif
          • sykreczka Re: Seks bez zabezpieczenia... Co dalej? 11.08.11, 14:28
            sundry napisała:
            > Jest różnica między nieplanowanymi a niechcianymi. Nie raz słyszałam tekst: Gdy
            > by nie ta wpadka, to byśmy się do emerytury nie zdecydowali.

            No właśnie :-)) Dziecko wcale nie jest takie straszne jak je niektórzy malują ;-))) To prawda, że pojawienie się dziecka to szok, ale często szok uzdrawiający.
            • sykreczka strata szansy 11.08.11, 14:38
              sykreczka napisała:
              > Dziecko wcale nie jest takie straszne jak je niektórzy malują ;-)))
              > To prawda, że pojawienie się dziecka to szok, ale często szok uzdrawiający

              Dopiero gdy samemu zostanie się rodzicem zaczyna się lepiej rozumieć swoich rodziców. Więc poprzez aborcję wielu ludzi odbiera sobie szansę na porozumienie z nimi.
              • best.yjka Re: strata szansy 11.08.11, 14:42

                > Dopiero gdy samemu zostanie się rodzicem zaczyna się lepiej rozumieć swoich rod
                > ziców. Więc poprzez aborcję wielu ludzi odbiera sobie szansę na porozumienie z
                > nimi.
                WTF?
                • babcia.stefa Re: strata szansy 11.08.11, 14:58
                  Żadne WTF, trzeba włączyć wyobraźnię - rozmnażasz się, głupie wyjście do fryzjera robi się skomplikowane jak Operation Mayhem, kasy na opiekunkę brak - wtedy nawet najgorsza własna matka w roli bezpłatnej opiekunki nagle nie wydaje się taka zła.
                  • best.yjka Re: strata szansy 11.08.11, 15:10
                    Rozmnażanie się nie jest przymusowe. Nie lubię bzdur w stylu jak "dziecko w drodze", to automatycznie mamusia i tatuś będą mdleli z zachwytu, i czekali na rozwiązanie. Dziecko to duży problem. Jedni dadzą sobie z tym radę, inni nie. Do posiadania dzieci trzeba dorosnąć. Stwierdzenie, że "dziecko pozwala dorosną" jest bzdurą.
                    • babcia.stefa Re: strata szansy 11.08.11, 15:25
                      Ależ ja się całkowicie z Tobą zgadzam - chciałam tylko przybliżyć najczęstszy proces leżący u podstaw zjawiska "jak urodziłam dziecko, poprawiły mi się relacje z matką".
    • flawina teoria piekna 30.08.11, 18:56
      a w praktyce za taka piglulke po trzeba zabulic.... wizyta prywatnie.... bo niby mam prawo jak jestem ubezpieczona.... a w praktyce terminy za miesiac.... jedyby pomysl wziac przy okazji wizyty kontrolnej recepte i wykupic

      kiedys mialam "przjemnosc" pojechac po recepte na taka pigulke do Centrum Matki i Dziecka... musialam odczekac kilka godzin na recepte bo wszystkie ciezarne byly wazniejsze... :/ szkoda slow....
      • ursyda Re: teoria piekna 30.08.11, 21:27
        flawina napisała:
        >
        > kiedys mialam "przjemnosc" pojechac po recepte na taka pigulke do Centrum Matki
        > i Dziecka... musialam odczekac kilka godzin na recepte bo wszystkie ciezarne b
        > yly wazniejsze... :/ szkoda slow....

        no faktycznie "tragedia":/ jak to możliwe, że w Centrum Matki i Dziecka cięzarne są wazniejsze
    • dradam121 w Kanadzie 10.09.11, 11:40
      kobieta nie potrzebuje recepty na tego typu srodek (zwany tutaj "plan B" ) Idzie do apteki jak najwczesniej , rozmawia z farmaceuta i dostaje mozliwosc kupienia i zaplacenia biezacej ceny BCP. Jest ta praktyka od wielu lat i niewatpliwie dziala. Oczywiscie jak pacjentka ma recepte od lekarza, to jej ubrzpieczenie zwraca koszt (calkowicie lub w calosci ) wydatkow.

      Lekarza to nie interesuje ile i jaka czesc wydatkow zwraca ubezpieczenie,bo rzecza lekarza jest napisac nazwe leku i dla kogo (lub ta informacje zatelefonowac do aptekarza), a wszystkie inne sprawy zalatwiaja miedzy soba farmaceuta i ubezpieczyciel.
      --
      dradam

      "Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja
    • wzorowa.uczennica Seks bez zabezpieczenia... Co dalej? 10.09.11, 12:11
      Przestancie pleść farmazony o głupich wpadkach i niedojrzałości jak ktoś się kocha bez zabezpieczenia. Ja wpadłam po gwałcie który sprawił mi mój były już na szczęście partner, nie inaczej to nazywam jak właśnie gwałt... więc gdybym wtedy zastosowała tę formę "tabletki po", nie musiałabym dwa miesiące później usuwać ciąży niechcianej farmakologicznie, co było zdecydowanie bardziej ryzykowane i była to po prostu aborcja. Oczywiście aborcja pokątna a jeszcze na dodatek byłam z tego powodu ciągana na przesłuchania na policję, bo faceta który mi je sprzedał zgarnęli, więc zeznawałam jako świadek. Przy stosowaniu "tabletek po" nie dochodzi do aborcji, jak ktoś się nie orentuje i pisze bzdury to odsyłam do szkoły podstawowej. Teraz już napewno w sytuacji takiej jak mi się przydarzyła poszłabym do gina po receptę, ale wtedy myślałam że może akurat nie tym razem, bo niby czemu miałabym wpaść po jednorazowej wpadce.... Absolutnie jestem za większa dostępnością tych tabeletek
      • dradam121 W Czechach ma byc bez recepty 19.11.11, 23:17
        bielskobiala.gazeta.pl/bielskobiala/1,88025,10671608,Pigulki_antykoncepcyjne_w_Czechach_bez_recepty.html
        Zastanawia mnie tylko dlaczego pisze sie o pigulkach "morning after" nazywajac je "antykoncepcyjnymi" .

        BCP (birth control pills) czyli pigulki antykoncepcyjne (przeznaczone do przyjmowania "codziennie") sa wylacznie na recepte, chyba we wszystkich panstwach,gdzie sa w ogole dostepne .
        --
        dradam

        "Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja
    • kora3 Antykoncepcja "po" powinna być łatwiej dostępna 20.11.11, 09:49
      na receptę od lekarza POZ, albo bez. Jasne, istnieje ryzyko, że wówczas małolatki mogłyby zaczac traktować ją , jako zwyczajna antykoncepcję no i przekraczać normę.

      Co do wypowiedzi tutaj przeczytanych, że np. wpadka jest niemozliwa:) Owszem, bywa mozliwa:) Zastanawiam sie dziewczyny kim Wy jesteście, ze piszecie takie rzeczy. Ja takie poglądy miałąm w wieku coś góra 20 lat: są antyki, wpadka jest niemozliwa, jesli ktoś "wpada" to jest idiortą, albo współzyje nieprzytomny (np. z upicia). Obserwacja życia mi mocno zweryfikowała te poglądy :) takze i powtarzany tutaj ten, że "jesli ludzie sie kochają, dziecko nie jest problemem". I zweryfikowało mimo, ze ja sama jestem przykłądem na to, że mozna uniknąć "wpadki":) bo nigdy jej nie zaliczyłam. :) Ale widzę, jak jest też u innych. Ostatnio znajoma ganiała późnym wieczorem do na szczescie znajomego gina mającego prywatną praktykę po receptę na tabletkę "po". Nie, wcale nie seksi się z kim popadnie:) i o dziwo nie ma 18 lat:) Ma tychże 49, bo wbrew przekonaniu niektórych tutaj, ludzie po 35 rz takze mimo starosci hehe uprawiają seks. A seksiła się z własnym mezem, coś tam się "podziało" z prezerwatywą no i musiała zażyć "po". Z tego co wiem to sie kochają i są małżeństwem od prawie 30 lat, mają troje dzieci w wieku 27, 25 i 20 lat. Są już dziadkami. No i jakoś nie usmiecha im się teraz zostać kolejny raz rodzicami:) Z racji wieku u pani odpadają hormonki, a z uwagi na to, że pan pracuje za granicą i bywa w domu nieregularnie to i spirali nie ma sensu zakładać. Pozostają im wiec gumki, no i jak mówiłą znajoma, pierwszy raz w zyciu ich zawiodła prezerwatywa. Pewnie, ze mogła kobitka wcale nie zajsc od tego razu, z wiekiem płodnosc spada i wvale nie tak łatwo w ciąze sie zachodzi. Ale mogłą zajsc i ciekawe ile z moralizatorek tutejszych poczekałoby na efekt spokojnie:)
      Tak też bywa, wiec traktowanie sprawy stereotypowo pt. "seksiłaś się z kim popadnie bez gumy, to ródź" jest głupawe i swiadczy o braku doswiadczenia zyciowego
      --
      Korcia
      "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)"
      • dradam121 Antykoncepcja "po" powinna być łatwiej dostępna 31.01.12, 21:40
        kora3 napisała:

        > na receptę od lekarza POZ, albo bez. Jasne, istnieje ryzyko, że wówczas małolat
        > ki mogłyby zaczac traktować ją , jako zwyczajna antykoncepcję no i przekraczać
        > normę. (...)

        wiadomosci.wp.pl/title,Jak-polskie-nastolatki-unikaja-ciazy,wid,14211677,wiadomosc.html

        --
        dradam121

        "Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja
        • dangerous.mistress Re: Antykoncepcja "po" powinna być łatwiej dostęp 01.02.12, 12:21
          "W przypadku tabletek Escapelle możliwe są działania uboczne takie jak: nudności, krwawienie niezwiązane z miesiączką, opóźnienie miesiączki o ponad 7 dni, zawroty głowy, wymioty, bóle podbrzusza. Natomiast przy zażyciu pigułek Postinor Duo odnotowano np.: bardzo często krwawienie niezwiązane z miesiączką, nudności, ból podbrzusza, uczucie zmęczenia, często opóźnienie miesiączki o ponad 7 dni, nieregularne krwawienie i plamienie miesiączkowe, zawroty lub ból głowy, biegunka, wymioty oraz tkliwość piersi. "

          Jakby nie było, od zwykłego apapu mogą wystąpić takie same dolegliwości. Nie sądzę, żeby to kogoś zraziło. Poboli mnie brzuch, albo będę żygać po tym. Hmmm a w ciąży będzie 5 razy gorzej, nie mówiąc o porodzie. No to co lepsze.
    • ekspert_po_72 Seks bez zabezpieczenia... Co dalej? 15.05.12, 23:58
      Witam,
      Jako oficjalny przedstawiciel firmy GedeonRichter, producenta leku Postinor oraz Escapelle chciałbym wyjaśnić nieporozumienia, które pojawiają się na wielu forach internetowych.

      Na rynku polskim zarejestrowane są dwa preparaty zawierające lewonorgestrel do stosowania w antykoncepcji PO (antykoncepcja po niezabezpieczonym stosunku lub gdy zastosowana metoda antykoncepcji zawiodła). Są to Postinor Duo oraz Escapelle, który został wprowadzony na rynek polski w 2006 roku.
      Początkowo oba preparaty były sprzedawane równolegle.
      Obecnie Postinor Duo nie jest dostępny w aptekach.

      Oba preparaty zawierają lewonorgestrel – Postinor Duo dawka podzielona – 2 tabletki po 750 mcg, Escapelle – 1 tabletka - 1500 mcg i charakteryzują się wysoką skutecznością, jednak zmniejszenie ilości tabletek do jednej zwiększa pewność zastosowania i co za tym idzie efektywność terapii, dlatego Postinor Duo nie jest sprowadzany i dostępny.
      • marguy Re: Seks bez zabezpieczenia... Co dalej? 16.05.12, 01:45
        hm... moja szwagierka jest szkolna pielegniarka w szkole sredniej.
        Tabletki PO daje uczennicom za darmo. Zna je, zna ich stan zdrowia i jest w stanie ocenic czy sa przeciwwskazania.
        Wbrew przekonaniom niektorych z przedmowcow, nie daje ich zbyt czesto. Nie sa wiec "zastepczym srodkiem antykoncepcyjnym" ani nie prowadza do "rozpasania".
        Dodam tylko, ze pracuje w katolickim college.
        Coz, co kraj to obyczaj.
        --
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ie/gf/mxda/aIfrGA8JA5xKlk8FwA.jpghttp://s16.rimg.info/c6a5fe8fcd923ebeb91769127aa5a922.gif
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka