co to są zmiany WŁÓKNISTO - MARSKIE ???

IP: *.arkonskie.v.pl 23.05.04, 18:35
ktoś może wie?
jak to się ma do zapalenia płuc i radioterapii?
    • Gość: Doki Re: co to są zmiany WŁÓKNISTO - MARSKIE ??? IP: *.225-201-80.adsl.skynet.be 23.05.04, 18:47
      Chodzi o takie zmiany w plucach, tak?
      Jesli tak: normalna tkanka pluc zmienila sie w wloknista tkanke bez powietrza,
      niefunkcjonalna. Takie zmiany moga byc nastepstwem zarowno radioterapii
      (bardziej prawdopodobne), jak i zapalenia pluc (rzadko i przy ciezkim przebiegu).
      • Gość: kuna Re: co to są zmiany WŁÓKNISTO - MARSKIE ??? IP: *.arkonskie.v.pl 23.05.04, 18:52
        o to własnie chodzi, lekarka coś nie do końca mi to chciała wyjaśnić...
        Czy te zmiany to już nowotwór? czy dopiero moga do nowotworu prowadzić?
        (ojciec jest po radioterapi i świerzym zapaleniu płuc)

        Dzięki!
        • Gość: dradam Re: co to są zmiany WŁÓKNISTO - MARSKIE ??? IP: *.direcpc.com 23.05.04, 19:00
          Gość portalu: kuna napisał(a):

          > o to własnie chodzi, lekarka coś nie do końca mi to chciała wyjaśnić...
          > Czy te zmiany to już nowotwór? czy dopiero moga do nowotworu prowadzić?
          > (ojciec jest po radioterapi i świerzym zapaleniu płuc)


          Zmiany "wloknisto-marskie" to w jezyku laika po prostu "blizna".

          Jak jest pacjent po radioterapii to znaczy ze ma nowotwor. Czy wyleczony - to
          nie wiadomo. Przydaloby sie badanie przy uzyciu PET.

          Czy w tej bliznie sa umiejscowione komorki nowotworowe tez nie wiadomo. Jakiego
          typu byl/jest ten nowotwor ? Czy dostal tata pelne leczenie ( radio/chemo ) ?

          Powodzenia

          • Gość: kuna blizna... IP: *.arkonskie.v.pl 23.05.04, 19:07
            Nowotwór nie jest na płucach - to ziarnica złośliwa - węzły w śródpiersiu i w
            jamie brzusznej (+ śledziona). Była i chemia, radio, i teraz znowu jest chemia,
            tylko skład inny. W poprzednich tomografiach (przed radioterapią) tego nie było.
            Była tylko "nieprawidłowa tkanka" w okolicach cięcia operacyjnego - jeden z
            guzów był wycinany, bo utrudniał oddychanie i powodował straszny kaszel.
            Ale płuca były w porządku. Lekarka mówiła, że 1% naświetlań kończy się rakiem
            płuc, stąd moje pytanie, może nieco dziwne...

            Co to jest PET? Mi się to kojarzy z opakowaniami ;)
            Dzięki!
            • Gość: Doki Re: blizna... IP: *.54-136-217.adsl.skynet.be 23.05.04, 22:04
              No to w takim razie naswietlania spowodowaly zwloknienie pluc- to czeste. Na
              razie nie ma mowy o raku. Trzeba obserwowac.

              > Co to jest PET? Mi się to kojarzy z opakowaniami ;)

              Co Ty, Wyborczej nie czytasz? Mrozaca krew w zylach historia o jedynym w Polsce
              PET- skanerze, ktory stoi niewykorzystany, bo nie ma pieniedzy...
              PET= positron emission tomography
              • Gość: dradam Re: blizna... IP: *.direcpc.com 23.05.04, 22:32
                www.medicalpost.com/mpcontent/article.jsp?content=20040503_204924_5536
                • Gość: Doki Re: blizna... IP: *.54-136-217.adsl.skynet.be 23.05.04, 22:43
                  Co do PET- skanerow: skoro sa takie swietne, to dlaczego ci, ktorych na nie
                  stac, rzadko ich uzywaja?
                  • Gość: dradam Re: blizna... IP: *.direcpc.com 23.05.04, 23:28
                    widzisz tylko jedna prowincja Kanady ma tyle pieniedzy, ze ja na to stac na
                    PETy bez problemow. I w tej prowincji, Albercie, jest juz jeden PET ( w tym
                    roku prowincja powinna miec ponad 4 mld $ nadwyzki, jak dobrze pojdzie) . Ale w
                    Albercie jest PET troche jakby nieurzedowo, bo w Cross Cancer Institute i tylko
                    lekarze z tego businessu moga zlecac.

                    Inne prowincje maja klopoty finansowe ( niezrownowazony budzet), a jak juz
                    wprowadza to musza sie liczyc z tym, ze bedzie scisk i pokrzykiwanie dlaczego
                    tak malo itp. Wiec jest to , w gruncie rzeczy, otwarcie puszki Pandora (
                    vide "Seksmisja") i wladze wielu biedniejszych prowincji sie nieco boja.

                    Jak na razie Alberta postawila na MRI i na 3 miliony mieszkancow jest chyba z
                    20 MRI (kazda miejscowosc powyzej czterdziesci tys. mieszkancow ma wlasny MRI,
                    co kosztuje majatek, bo trzeba wozic ten ciekly hel).

                    Nie ulega watpliwosci, ze Alberta sie wzbogaci o parke "oficjalnych" PETow,
                    ale chyba tylko w dwoch osrodkach, ktore robia pelna onkologie. To znaczy w
                    Calgary i w Edmonton. Uruchomienie bowiem PETa wymaga rowniez dostepu do
                    niedalekiego stosu atomowego,ktory produkuje nietrwaly izotop ( polokres chyba
                    90 minut).

                    Z racji moich kardiologicznych zainteresowan bardziej licze na "szybki MRI",
                    ktory jest idealny do diagnostyki wielu schorzen serca, jak wiesz. Przy okazji -
                    taki szybki MRI znakomicie nadaje sie do diagnostyki wielu zaburzen
                    seksualnych, jak wiadomo jest Ci, pewno.

                    Bo jak na razie CT skany to pomalu sa wymieniane w Albercie na te
                    szybkie "spiralne". Problem jest, ze taki "spiralny" dostarcza taka kupe
                    informacji, ze wymaga to za kazdym razem szybkiego i duzego kompa, aby ta cala
                    informacje przeanalizowac. Bo recznie sie tego, jak wiesz, nie da zrobic.
                    Bo "reczna" analiza tego 7 minutowego skanu trwa circa pare godzin, a
                    radiologow jest znowu w prowincji nie tak duzo.

                    Przepraszam, ze sie rozpisalem


                    dra
            • Gość: kuna dziękuje, panowie... IP: *.arkonskie.v.pl 24.05.04, 09:59
              wszystko już wiem :)
              pozdrawiam, Kinga
Pełna wersja