Dodaj do ulubionych

Grzyb "w powietrzu"? jak to wytępić?

04.11.11, 10:21
Od roku mieszkam w nowym mieszkaniu. Ładne, czyste, świeżo wymalowane, ciepłe, północno-zachodnie.
Ale niedługo po przeprowadzce zaczęły się problemy z nawracającymi grzybicami skóry.
Kilka dni temu odkryłam w szafkach z butami, że starsze buty, nie używane od roku, w środku pokryte są pałeczkami grzybów... Wyrzuciłam więc z tysiąc złotych do śmietnika:(
Obserwują także, że w kuchni, gdzie położyłam na podłodze kilka doniczek z nasionami do wykiełowania- na ziemi w doniczkach rośnie pleśń...

Mam wrażenie, że ten grzyb jest w mieszkaniu gdzieś w powietrzu. i atakuje miejsca gdzie jest ciemno i wilgotno.. JAKICH PREPARATÓW UŻYWAĆ BY GO ZWALCZYĆ? Czy jest coś czo można rozłożyć w mieszkaniu, rozpylić, używać do przecierania wszelkich powierzchni ?
Mieszkanie jest ciepłe, więc w zimie grzeję grzejnikami tylko gdy jestem w domu, wychodząc do pracy skręcam. Nie wiem czy lepiej jak by było chłodniej czy cieplej..

Co robić żeby się grzybów z mieszkania pozbyć. Boję się, że będą zżerać mnie a za kolejny rok zadomowią sie gdzieś na ścianach..
Co robić żeby przeciwdziałać i wybić to draństwo?

ps. (zamieszczam wątek na kilku forach licząc że ktoś mi coś mądrego poradzi, bo już z sił opadam :( )
Obserwuj wątek
    • siostra.bronte Re: Grzyb "w powietrzu"? jak to wytępić? 05.11.11, 12:04
      Poszukaj jakiegoś fachowca od odgrzybiania. Fakt, że nie jest takich firm zbyt wiele. Niech obejrzy dokładnie mieszkanie, jakieś przyczyny takiego stanu muszą być. Działania na własną rękę niewiele dadzą, w dodatku takie preparaty są szkodliwe dla zdrowia i trzeba z nimi uważać. A czy malowanie robiłaś Ty czy poprzedni właściciele?
      • costasa Re: Grzyb "w powietrzu"? jak to wytępić? 05.11.11, 12:52
        Mieszkanie nowe, świeżo oddane przez developera rok temu, świeżo urządzone. Na razie pootwierałam wywietrzniki w oknach, otwarłam kratki wentylacyjne żeby była stała wymiana powietrza, bo z powodu nadmiernego przeciągu wcześniej jedna kratka była przysłonięta. Ale codziennie były otwierane okna.
        Kupiłam środek pleśniobójczy Pufas i umyłam nim szafki gdzie stały buty i pod zlewem gdzie szybko pleśniały jarzyny. Buty które chcę ocalić zaniosłam do szewca na ozonowanie. Doniczki z widoczną pleśnią wyrzuciłam na balkon.
        Kupiłam higrometr i mam wilgotności 48-58 %.
        Wydawało mi się wcześniej że mam za sucho w mieszkaniu a nie za wilgotno.
        Na razie nie widzę pleśni na ścianach, ale ewidentnie jest w powietrzu i infekuje wilgotne rzeczy, więc to kwestia czasu ja w jakimś kącie osiądzie na stałe..
        Kupiłam olejki eteryczne niby-odkażające by rozpylać w mieszkaniu.
        W innym bloku tego dewelopera jest problem z grzybem w garażach, więc mogli coś spieprzyć z izolacją.. na razie nic nie widać.

        Zastanawiam się nad domowym ozonatorem - czy ktoś tego używa, czy jest bezpieczny i skuteczny w zabijaniu drobnoustrojów?
        Chciałabym czymś odkazić w środku lodówkę , czymś co mi nie zaszkodzi..
        • merka1986 Re: Grzyb "w powietrzu"? jak to wytępić? 30.01.12, 20:44
          Najlepsze jest ozonowanie powietrza. Ja zamówiłam firmę jak mi śmierdziało w piwnicy. Mamy taką w Olsztynie - EcoClean. Po kilku godzinach zapachu nie było, grzyb też się ulotnił. Jednak ozonator mają taki profesjonalny, o dużej mocy, taki domowy nic by nie dał. Pozdrawiam
    • artur737 Re: Grzyb "w powietrzu"? jak to wytępić? 05.11.11, 12:53
      Grzybow sie nie tepi, tylko trzeba wykryc dlaczego sa.

      A sa z powodu jakiegoos bledu budowlanego: przeciekajaca sciana lub dach, podmakajaca piwnica, przeciek z rury wodociagowej lub kanalizacji, kabiny prysznica, brak odpowiedniej izolacji termicznej.

      Reperacja jest trudna i niezwykle kosztowna - na ogol.

      • iwona298 Re: Grzyb "w powietrzu"? jak to wytępić? 05.11.11, 16:25
        mam ten sam problem, tylko ze ja wynajmuje mieszkanie w starym bloku na parterze. W lazience rury z odplywu sa chyba skorodowane i woda idzie w sciane, smrod w jednym pokoju, ktorego nie mozna uzywac. Ja chociaz juz wiem co jest przyczyna. Wszystko co lezalo na podlodze bylo w plesni. Wspolczuje.
          • e-kasia27 Re: Grzyb "w powietrzu"? jak to wytępić? 05.11.11, 18:48
            Wina jest zbyt duża wilgotność powietrza w mieszkaniu.
            Wywietrzniki muszą być zawsze otwarte, bo przy obecnych szczelnych oknach nie ma wymiany powietrza w domu. Kratek wentylacyjnych też nie wolno zamykać, ani zasłaniać.
            Jeśli nie chcesz aby wszystko pleśniało, to musisz wysuszyć mieszkanie, tak bardzo jak bardzo jest to możliwe. Czyli grzać, grzać, grzać, im cieplej tym bardziej sucho, ale pod warunkiem, że będzie swobodny obieg powietrza w domu, czyli otwarte wywietrzniki i kratki wentylacyjne.
              • costasa Re: Grzyb "w powietrzu"? jak to wytępić? 05.11.11, 19:15
                Zaraz po przeprowadzce do tego mieszkania, jako że wiele siły straciłam przy wykańczaniu go, bieganina była straszna, złapałam anemię i duży spadek odporności. Przechorowałam całą zimę 4 miesiące na nawracające infekcje gardła, krtani, przeziębienia anginopodobne , itd. Ciągle coś łapałam. A późną wiosną zauważyłam małe 2 plamki na brzuchu, myślałam że same miną nie zajmowałam się nimi aż do lata kiedy okazało się przy wystawieniu na słonko, że całe plecy są w czerwonych plamkach. Od razu pobiegłam do dermatologa, mam maści na to, plamki znikły na 2 miesiące i wróciły na różnych częściach ciała. Mimo częstego prania bielizny, pościeli, ręczników w 90stopniach. Teraz byłam u internisty, mam do zrobienia komplet badań żeby znaleźć konkretną przyczynę. Ale jak zobaczyłam tą pleśń w domu to się przestarszyłam że może to w domu mam przyczynę zakażenia i moje leczenie na nic jeśli tu mi rosną pleśnie i sieją zarodkami...
                • easyblue Re: Grzyb "w powietrzu"? jak to wytępić? 05.11.11, 22:01
                  Grzybem mogłaś się zarazić, albo sama go sobie wyhodować bo np. nie wycierałaś się do sucha po kąpieli. Skoro chorowałaś, Twoja odporność spadała i dlatego Twój organizm nie poradził sobie z grzybem.
                  A moze to nie grzybica, tylko pokrzywka:
                  www.google.pl/search?q=pokrzywka&oe=utf-8&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a&um=1&ie=UTF-8&hl=pl&tbm=isch&source=og&sa=N&tab=wi&biw=1429&bih=882&sei=%203qO1TvyELYTOswah8ZXuAQ
                  Mojego brata leczono dłuuugi czas na grzyba, a okazało się że to właśnie pokrzywka.
                • e-kasia27 Re: Grzyb "w powietrzu"? jak to wytępić? 06.11.11, 08:49
                  Jeśli zaczęłaś chorować po przeprowadzce do nowego mieszkania, to podejrzewać można też uczulenie na materiały użyte do budowy i wykończenia (farby, lakiery, kleje, formaldehyd wydzielany z nowych mebli...).

                  Czy w domu, mieszkaniu nie ma jakiegoś specyficznego zapachu?(Zapytaj o to ludzi, którzy do Ciebie przychodzą, bo skoro tam mieszkasz, to nawet jak jest, to go już dawno nie czujesz)

                  Porozmawiaj z sąsiadami, czy też przypadkiem nie mają podobnych problemów, bo może to być kwestia samego budynku, materiałów użytych do budowy, jeśli nie to, to przyczyna może być tylko w Twoim mieszkaniu. Jeśli to materiały wykańczające, to po pewnym czasie powinny się wywietrzyć i powinno być lepiej.
                  • costasa Re: Grzyb "w powietrzu"? jak to wytępić? 06.11.11, 15:09
                    Możliwe, że to też się dołożyło. Muszę zdecydowanie więcej suszyć i wietrzyć bo farby jeszcze parują.
                    Mieszkanie na razie pachnie "nowością", znajomi na ogół mówią "o jak u ciebie czysto i wszystko lśni". Więc tym bardziej się zdziwiłam z hodowli.. :-/
      • costasa Re: Grzyb "w powietrzu"? jak to wytępić? 06.11.11, 15:04
        a fuj. Wyrzuciłam je od razu z obrzydzeniem.
        A faktycznie nie pomyślałam- mogłam zanieść do laboratorium żeby zidentyfikowali co to za bydle, bym już coś więcej wiedziała z czym walczę. Buty sobie siedziały w ciemnej szafce od jesieni/wiosny nie niepokojone, na niektórych w kącikach był meszek, na innych /chyba/ większa grzybnia z główkami. Podejrzewam kropidlaka czarnego- ale to tylko zasugerowanie z lektury google.
    • kol.3 Re: Grzyb "w powietrzu"? jak to wytępić? 06.11.11, 11:36
      Nie wiem czy masz podzielniki ciepła, które wg mnie są największą zarazą jaka może się trafić. Ludzie mając podzielniki zamykają okna i wtedy zaczynają się kłopoty z pleśnią ,zagrzybieniem i zawilgoceniem.
      Jedyna rada - miej otwarte okna stale przy włączonych kaloryferach.
      Przy obecnej temperaturze okna w ogóle nie powinny być zamykane. Doradzam w oknach zamontować potrójny uchył , który daje możliwość zostawiania małej szczelinki (nie mylić z rozszczelnianiem okna).
      • costasa Re: Grzyb "w powietrzu"? jak to wytępić? 06.11.11, 14:51
        Słabo wietrzyłam tylko ubiegłej zimy. I faktycznie jak tak myślę to za bardzo zaizolowałam mieszkanie. Wiosna/lato zawsze zostawiałam uchylone jedno okno w mieszkaniu. Ale z tym też było różnie, bo nieraz wychodzę rano a wracam w nocy, więc w międzyczasie rozpada się deszcz i w mieszkaniu wcale nie jest suszej zanim wrócę zamknąć. A jeszcze nawlatuje różnych owadów z którymi potem walczę bo mi np kwiatki zjadają. Mieszkanie jest w ładnej zielonej okolicy ale w związku z "chaszczami" i źródłem pełno w powietrzu różnych robali, muszek, pajęczaków, brr.
        Po całym weekendzie generalnych porządków i myślenia (wraz z forum) nad problemem, wyszło mi że:
        - muszę mieć otwarte nawiewniki w oknach nawet w zimie i nie wolno zakryć kratki wentylacyjnej choć się robi zimny przeciąg
        - nie mogę skręcac kaloryferów, cały czas trzeba grzać przy równoczesnej wymianie powietrza
        -po zakupieniu higrometru odkryłam, że przy słonecznej jak dziś pogodzie mam w zamkniętym mieszkaniu o 15-20% więcej wilgotności niż jest na zewnątrz, więc trzeba wietrzyć nawet jak jest chłodno
        - w mieszkaniu rozpylać będę olejki eteryczne o właściwościach odkażających, wczoraj zdezynfekowałam szafki preparatem pleśniobójczym
        - może kupię coś typu "metylan stop wilgoci"? do newralgicznych kątów, ale jeszcze się zastanowię bo nie wiem czy to nie jest szkodliwe dla mnie
        -zastanawiałam się nad kupnem ozonatora domowego, ale nie wiem czy ktoś się zna, czy to dobry i przydatny sprzęt i czy łatwy w obsłudze??

        - wszystkie rzeczy które noszę przy skórze piorę w 90stopni i muszę je prasować (nie lubię!)
        -wszystkie buty które chcę zachować zaniosę na ozonowanie do szewca (bagatela kilkanaście par) , wszystkie które mają powyżej 2 lat lub mają uszkodzoną skórę wywalam na śmietnik (skąd u mnie tule butów?)
        -wszystkie rzeczy które gromadziłam na zasadzie "a kiedyś się może przyda" też idą do śmieci by nie gromadziły na sobie roztoczy i innych syfów
        - muszę uważać przy stosowaniu w domu środków chemicznych do kwiatków, owadobójczych lub do czyszczenia - mogłam się nimi podtruć i uczulić a stosowałam ich sporo...
        - jeśli nie znajdę innej przyczyny to zwrócę się do Sanepidu o badanie toksyczności materiałów budowlanych w mieszkaniu, ewentualnie o badanie wody do mycia w kranie
        -biorę witaminy i ekomer na lepszą odporność
        - zrobię badania krwi, mykologiczne zmian skórnych ..
        - póki co, smaruję plamki clotrimazolem, versic-em, a włosy myję capitis-em.

        Niestety zbiegło się co najmniej kilka rzeczy które zmieniłam w trakcie roku i które by mogły wywołać moje problemy i dlatego ciężko ustalić główną przyczynę.

        Mam jeszcze pytanie do Was; jak teraz dbać o skórę ciała :-/ ? Zmieniłam płyn do mycia na dziecinny bambi, ale nie wiem czy przy zmianach skórnych mogę używać np oliwki dziecinnej do nawilżania/natłuszczania? albo zwykłych balsamów do ciała ?? mam strasznie wysuszoną skórę a boję się nie roznieść choroby albo dać jej dodatkową pożywkę na sobie... wydaje mi się jednak, że za sucha skóra to jeszcze gorzej..






Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka