Oparzenie słoneczne-ryzyko raka?

IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 30.05.04, 22:58
Dziś (w moim miejscu zamieszkania pierwszy ciepły dzień)siedziałam ok. 45
minut z odkrytymi ramionami na słońcu. Obecnie na ramionach mam czerwoną i
ciepłą skórę. Czy od tego mogę mieć czerniaka? Tyle się o tym mówi. Bardzo
się denerwuję.
Zastanawiam się też co jest bezpieczniejsze: słońce czy solarium?
Może ktoś z Państwa orientuje się na ile skuteczne są balsamy z filtrem, czy
zapobiegają one oparzeniom, czy utrudniają opalanie się?
    • monhann2 Re: Oparzenie słoneczne-ryzyko raka? 31.05.04, 02:44
      Od jednego oparzenia nie dostaniesz czerniaka. Im wiecej oparzen w mlodym
      wieku, tj do lat zdaje sie 18 tym wieksze prawdopodobienstwo zachorowania. Na
      pewno w dzisiejszych czasach, kiedy to dziura ozonowa jest ogromna, nie jest to
      najlepszy pomysl aby sie opalac, z drugiej strony jednak nie nalezy panikowac
      jak czlowiek raz czy dwa spali sobie skore. Wiele osob opala sie dalej i nic im
      nie jest. Filtry sa bardzo skuteczne, o ile stosuje sie je odpowiednio dlugo
      przed wyjsciem na slonce (ok 30 min przed) a takze naklada ponownie co jakis
      czas, zwlaszcza po kapielach. Pozdrawiam.
      • vecka Re: Oparzenie słoneczne-ryzyko raka? 31.05.04, 06:38
        Witam,

        monhann napisala:

        Wiele osob opala sie dalej i nic im
        >
        > nie jest.

        No za rok czy dwa to im nic nie bedzie...Dopiero po kilkunastu lub
        kilkudziesieciu latach...

        Apropo filtrow, to jedna wielka bzdura...Mam na plycie "Wiedze i zycie" i tam
        czytalm artykul o tych filtrach i sie doczytalam, ze te filtry spowodowaly
        wzrost zachorowalnosci na czerniaka, bo ludzie sie tym smaruja i naduzywaja
        slonca, myslac, ze teraz to ich juz rak nie ruszy...
        Tak naprawde, to te filtry chronia przez tym, zebys skora nie spuchla, nie
        zrobila sie czerwona itd., ale nie chronia dobrze przez promieniowaniem.
        Pozdr.
      • Gość: Artur Re: Oparzenie słoneczne-ryzyko raka? IP: *.sasknet.sk.ca 31.05.04, 16:51
        O ile pamietam, to dwu- i trzykrotne oparzenie skory w okresie tzw mlodosci w
        badaniach epidemiologicznych juz statystycznie znaczaco podwyzsza szanse na
        czerniaka.
        Zwroce tez wasza uwage na fakt, ze przed promieniowaniem mozna sie tez
        skutecznie chronic ubraniem. Ale tez nie kazdym, tkanina naprawde chroniaca ma
        gesciej utkane wlokna. Moze nie warto inwestowac az w te super drogie UV
        odporne koszule, ale lepiej badac zbitosc materialu koszulek w sklepie przed
        zakupem. Wreszcie zwroce wasza uwage na fakt, ze w sloneczny dzien, nawet w
        tzw "bezpiecznym" cieniu (swiatlo odbite) moze sie zdarzyc dostatecznie wysoka
        ilosc promieniowania, ktora wywola zaczerwienieni skory po kilku godzinach.
    • Gość: Doki Re: Oparzenie słoneczne-ryzyko raka? IP: *.240.81.adsl.skynet.be 31.05.04, 07:28
      Filtry to nie bzdura... one naprawde chronia, ale musza to byc dobre filtry, ale
      po pierwsze swieze (nie stosowac kremu, ktory zostal z ubieglego roku), a po
      drugie dobrej firmy, a nie jakiejs garazowej spod Grodziska (nie przyganiajac
      Grodzisku). Nie polece zadnej, bo nie placa mi za reklame. :)))
      Solarium: powinno sie traktowac to jak palenie papierosow. Niedorzeczny zabieg,
      ktory powoduje ryzyko zdrowotne i wpedza w koszty. Tu kobiety czesto chodza na
      solarium i to widac- wygladaja STARO! Pomarszczone, sniade trzydziestolatki.
      Zaden krem tego nie naprawi. Solaria, tak samo jak opalanie, powoduja wzrost
      zachorowan na rozne choroby skory, nie tylko czerniaka. Jedno oparzenie to nie
      powod do paniki, ale skora nie zapomina...
      Mysle, ze warto przeciwstawic sie modzie na opalona skore i oszczednie wystawiac
      ja na slonce. I koniecznie stosowac filtry. Oczywiscie, te filtry "utrudniaja
      opalanie" i bardzo dobrze. Opalenizna to reakcja obronna organizmu przed
      szkodliwym promieniowaniem. W dawnych, lepszych czasach tylko chlopki byly
      opalone, damy z lepszej sfery szczycily sie biala skora.
      • vecka Re: Oparzenie słoneczne-ryzyko raka? 31.05.04, 07:30
        Witaj Doki,

        ale w "Wiedzy i zyciu" pisza, ze filtry chronia przed oparzeniami, ale nie
        przed mutacja komorek...
        • Gość: Doki Re: Oparzenie słoneczne-ryzyko raka? IP: *.240.81.adsl.skynet.be 31.05.04, 07:51
          > ale w "Wiedzy i zyciu" pisza, ze filtry chronia przed oparzeniami, ale nie
          > przed mutacja komorek...

          No to w "Wiedzy i zyciu" maja nieaktualne dane.
    • Gość: Doki Re: Oparzenie słoneczne-ryzyko raka? IP: *.240.81.adsl.skynet.be 31.05.04, 08:12
      Kazdy moze sobie sam poszukac danych w Medlinie, wiec ja zacytuje tylko dwa:

      Nohynek GJ, Schaefer H. Benefit and risk of organic ultraviolet filters. Regul
      Toxicol Pharmacol. 2001 Jun;33(3):285-99.
      ABSTRACT: Modern sunscreen products provide broad-spectrum UV protection and may
      contain one or several UV filters. A modern UV filter should be heat and
      photostable, water resistant, nontoxic, and easy to formulate. Identification of
      a substance that meets these criteria is as difficult as discovering a new drug;
      hundreds of new molecules are synthesized and screened before a lead candidate
      is identified. The most important aspect in the development of a new UV filter
      is its safety. In our laboratories, the safety of new ultraviolet filters is
      assessed by an initial in vitro screen including photostability, cytotoxicity,
      photocytotoxicity, genotoxicity, and photogenotoxicity tests. These tests are
      performed in mammalian, yeast, and bacterial cell systems. Skin penetration
      potential is measured in vitro using human skin or, when required by
      regulations, in vivo. Because modern sunscreens are selected on the basis of
      their retention on and in the stratum corneum and are formulated as poorly
      penetrating emulsions, they generally have very low to negligible penetration
      rates. The safety and efficacy of UV filters are regulated and approved by
      national and international health authorities. Safety standards in the European
      Union, United States, or Japan stipulate that new filters pass a stringent
      toxicological safety evaluation prior to approval. The safety dossier of a new
      UV filter resembles that of a new drug and includes acute toxicity, irritation,
      sensitization, phototoxicity, photosensitization, subchronic and chronic
      toxicity, reproductive toxicity, genotoxicity, photogenotoxicity,
      carcinogenicity, and, in the United States, photocarcinogenicity testing. The
      margin of safety of new UV filters for application to humans is estimated by
      comparing the potential human systemic exposure with the no-effect level from in
      vivo toxicity studies. Only substances with a safe toxicological profile and a
      margin of safety of at least 100-fold are approved for human use. Finally, prior
      to marketing, new UV filters undergo stringent human testing to confirm their
      efficacy as well as the absence of irritation, sensitization, photoirritation,
      and photosensitization potential in man. UV filters not only protect against
      acute skin injury, such as sunburn, but also against long-term and chronic skin
      damage, including cellular DNA damage, photoinduced immune suppression, and, by
      extension, skin cancer. The protection provided by modern sunscreens against
      UV-induced skin cancer was shown in animal photocarcinogenicity studies and
      confirmed by numerous in vitro, animal, and human investigations: UV filters
      protect the p53 tumor suppressor gene from damage and prevent UV-induced immune
      suppression. Recent studies suggest that sunscreens protect against precursor
      lesions of skin cancer, such as actinic keratoses. Additional benefits of
      ultraviolet filters include prevention of photodermatoses, such as polymorphic
      light eruption, and, possibly, photoaging. Modern sunscreens are safe for
      children and adults. Percutaneous penetration and irritation rates of topically
      applied substances in children and adults are similar. The principal protective
      measure is to keep children out of the sun and/or to cover them with protective
      clothes; however, sunscreens are a safe and effective and often the only
      feasible defense of children against UV radiation. In conclusion, sunscreens are
      safe protective devices that undergo stringent safety and efficacy evaluation.
      Copyright 2001 Academic Press.

      Oczywiscie, troche niedobra jest AUTHOR AFILIATION powyzszego artykulu: Centre
      Charles Zviak, L'Oreal Life Sciences Research, 90, Rue du General Roguet,
      Clichy, 92583, France.


      Drugi, o solariach:

      Woollons A, Kipp C, Young AR, Petit-Frere C, Arlett CF, Green MH, Clingen PH.
      The 0.8% ultraviolet B content of an ultraviolet A sunlamp induces 75% of
      cyclobutane pyrimidine dimers in human keratinocytes in vitro. Br J Dermatol.
      1999 Jun;140(6):1023-30.
      ABSTRACT: Tanning lamps, emitting predominantly ultraviolet (UV) A, are used
      widely throughout the U.K. and other countries, but little is known about the
      long-term risks associated with their use, especially with respect to skin
      cancer. We have exposed normal human epidermal keratinocytes to a commercial
      tanning lamp and used the comet assay in association with DNA repair enzymes T4
      endonuclease V and endonuclease III to investigate the relative yields of
      directly formed cyclobutane pyrimidine dimers (CPDs) and indirectly formed types
      of oxidative DNA damage. To put the risk of using tanning lamps into
      perspective, the sunbed used in this study (five Philips Performance 80W-R UVA
      tubes at a distance of 35 cm) was found to be approximately 0.7 times as potent
      at inducing CPDs as U.K. natural sunlight around noon on a fine summer day. This
      compares with a relative risk for CPD induction and erythema of 0.8 and 0.7
      times, respectively, calculated from the relevant action spectra of tanning
      lamps and British noontime sunlight. To determine the relative contribution of
      UVB and UVA to the induction of CPDs and oxidative DNA damage, we modified the
      spectral output of the tanning lamps with a series of Schott WG UVB filters. The
      induction of CPDs was more dependent on the UVB component of the sunbed than
      oxidative types of damage. Schott WG UVB filters with 50% transmission at 305 nm
      reduced the yield of T4 endonuclease V sites by 42% while there was only a 17%
      decrease in the yield of endonuclease III sites. CPD induction was not
      completely abolished after irradiation through WG335 and WG345 nm filters
      despite there being no detectable UVB. From these data, it was estimated that,
      although the tanning lamps emitted only 0.8% of their total output in the UVB
      range, these wavelengths were responsible for the induction of over 75% of CPDs
      and 50% of the oxidative damage to DNA.


      Brrrr.....
      • Gość: Agnieszka Re: Oparzenie słoneczne-ryzyko raka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 22:50
        Jako kosmetolog moge ci powiedziec tyle ze pozytywy solarium to jedynie pseudo
        efekt antydepresyjny. Słonce emanuje 3 rodzaje promieni ultrafioletowych. UVA B
        i C. Tulko a i b przedziera sie przez warstwe ozonową. UVB głownie wywoluje
        rumień i czesto w nadmiarze jest sprawcą poparzen słonecznych. Uv A
        głownie "postarza" rozrywając swym działaniem włokna kolagenu i elastyny w
        naszej skorze. Opalając sie na słoncu predzej sie poparzysz. W solarium
        eliminuje sie promieniowanie UVB dlatego by na twojej skorze pojawiła sie
        opalenizna musisz dostac giga dawke promieni UVA. A czesto okazuje sie ze i
        wtedy dziewczyny przesadzają z opalaniem i doprowadzają sie do
        poparzen...wyobraz sobie w takim razie jaka masakra zachodzi w twojej skorze by
        opalic sie movcno w solarium. Młode staruszki...tak będą one kiedys wygladac(te
        które przesadzają)...wiec mysle ze po tym juz sama bedziesz wiedziała...ze
        natura jest naszym najwiekszym sprzymierzencem...i nasze słoneczko kochane.
        Moze maja odpowiedz była bardzo zaogólniona aole mam nadzieje ze ci choc troche
        pomogła.
        • Gość: Aneta Re: Oparzenie słoneczne-ryzyko raka? IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 01.06.04, 22:07
          Dzięki za odpowiedzi. Ja nie przesadzałam z opalaniem się. Siedziałam nie całą
          godzinkę i to stale zmieniając pozycję. Chodziło mi przede wszystkim o ton
          ciemniejszą skórę. Poza tym po zimie pojawiły sie na skórze drobniutkie
          pryszczyki (rogowacenie naskórka), które pod wpływem słońca schodzą.
          Zastanawiam się czy przyczyną oparzenia mógł być fakt zarzywania pyłku
          kwiatowego. Może on ma związki, które ze słońcem "nie lubią się"?
          Agnieszko czy uważasz, że słońce jest lepsze niż solarium? Nie chodzi mi o
          brązowy kolor, a jedynie o ton ciemniejszy od białego. Co jest mniej szkodliwe?
          • Gość: Artur Re: Oparzenie słoneczne-ryzyko raka? IP: *.sdh.sk.ca 01.06.04, 22:15
            Zobaczysz, ze w wieku 40 paru lat bedziesz miec skore jak stara babcia.
            Dla zdrowia wystarczy 15-20 min dziennie na sloncu.
            Chcesz byc brazowa to sobie kup samoopalacz. Roznica miedzy kwarcowka a
            sloneczkiem to glownie cena. W nadmiarze oba szkodza podobnie.
            • vitalia Re: Oparzenie słoneczne-ryzyko raka? 01.06.04, 22:29
              A czemu nie zastanowisz się nad ochroną całości organizmu,,tylko myślisz jak
              zabezpieczyć skórę...to fakt,że jest największym naszym organem,ale chroni ją
              też to co dasz jej od środka,,,,
              • Gość: Artur Re: Oparzenie słoneczne-ryzyko raka? IP: *.sdh.sk.ca 01.06.04, 22:34
                > A czemu nie zastanowisz się nad ochroną całości organizmu,,tylko myślisz jak
                > zabezpieczyć skórę...to fakt,że jest największym naszym organem,ale chroni ją
                > też to co dasz jej od środka,,,,

                Doustne filtry????? Genialne!
                • vitalia Re: Oparzenie słoneczne-ryzyko raka? 01.06.04, 22:58
                  Nie Arturze nie filtry to Ty jesteś w tym momencie genialny...ja nie
                  wspomniałam o filtrach...
            • Gość: Aneta Re: Oparzenie słoneczne-ryzyko raka? IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 01.06.04, 23:42
              Arturze, czy ja wspomniałam o brązowej skórze? Napisałam, że chodziło mi o
              kolor o ton ciemniejszy od naturalnego oraz o pozbycie się czegoś co się nazywa
              rogowacenie naskórka. Może inaczej to się nazywa ale tak te zmiany nazwał
              lekarz i poradził opalanie się jako sposób na pozbycie się pryszczyków. Też
              wolałabym inne rozwiązanie, bo jestem straszną panikarą i dręczą mnie wyrzuty
              sumienia oraz strach. Chciałabym swobodnie, bez lęku robić wiele rzeczy,
              niestety mam wiele obaw o własne zdrowie, wiem jak jest ulotne. Z drugiej
              strony z zazdrością patrzę na zadbane dziewczyny. Nie chodzi o to, że nie dbam
              o siebie. Oczywiście, że dbam, ale tylko o tyle o ile nie jest to zbyt daleko
              posunięta ingerencja w organizm. Boję się opalać, powiększyć biust czy też
              nałożyć koronki na zęby. Wiem, że będę przez to wyglądać gorzej niż moje
              rówieśnice "idące na całość". Chciałabym się wyzbyć tego strachu, jednak nie
              potrafię.
              Dodam, że mam 30 lat.
              Może ktoś z Was zna dobry sposób, poza opalaniem się na rogowacenie naskórka.
              • Gość: Artur Re: Oparzenie słoneczne-ryzyko raka? IP: *.sdh.sk.ca 02.06.04, 00:02
                Nie wiem czy to rogowacenie u ciebie to nie jest wlasnie rezultat dzialania promienie ultrafioletowych?
              • Gość: Doki Re: Oparzenie słoneczne-ryzyko raka? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 02.06.04, 04:23
                > Może ktoś z Was zna dobry sposób, poza opalaniem się na rogowacenie naskórka.


                Peeling.
            • Gość: Aneta Re: Oparzenie słoneczne-ryzyko raka? IP: *.biaman.pl / *.elpos.net 01.06.04, 23:43
              Ten pyłek to na wzmocnienie włosów. Nie chciałam brać chemii, wolałam coś
              naturalnego.
              • vitalia Re: Oparzenie słoneczne-ryzyko raka? 02.06.04, 00:43
                Powiem Ci coś Aneto..Bez względu na to co powie Artur,,, zabezpiecz się od
                środka.Zażywaj kwasy tłuszczowe Omega3 pij zieloną herbatę i dużo płynów.Skóra
                będzie wtedy miała równowagę wodno lipidową i tak bardzo się nie podda
                przesuszaniu.Filtry to jedna sprawa,ale skóra potrzebuje też
                pomocy ,,endo,,czyli od wewnątrz,,,,,
    • Gość: fanny Re: Oparzenie słoneczne-ryzyko raka? IP: *.chello.pl 01.06.04, 22:57
      Jak zabezpieczyc skore przed sloncem, mozesz przeczytac tutaj:
      www.pinezka.pl/content/view/337//
Pełna wersja