Dodaj do ulubionych

wyniki wymazu z pochwy-proszę o radę

03.06.04, 15:27
Właśnie wroóciłam z laboratorim ,gdzie odebrałam wynik wymazu z
pochwy.Zdziwiło mnie to,że chociaż są tam 3 bakterie,nie ma antybiogramu!!!
Wyszło:
streptoccocus spp(+)
streptoccocus epidermidis,(+)
eserichia coli (+)
Kolezanka twierdzi,ze skoro jest jeden +,to jest ich mało i nie sa
szkodliwe.Czy oby na pewno,skoro mam nacisk na pęcherz i pieczenie??Przecież
po to robi się posiew ,aby zbadać czy sa bakterie i na jekie leki są
wrażliwe..
Obserwuj wątek
    • mutantowa Re: wyniki wymazu z pochwy-proszę o radę 03.06.04, 16:19
      No szkoda że nie ma antybiogramu:(
      No niby mówią że jeden + może być, ale mi z jednego po pewnym czasie zrobiły
      się 3 plusiki, i antybiotyk dostałam.
      Skoro masz takie uczucie w pęcherzu to może warto zrobic posiew moczu jeszcze.
      A na eserischie dobra jest żurawina, np URINAL, stosowany też przy zapaleniu
      pęcherza.
      Życze zdrowia.
      • vecka A jaka w tym logika? 03.06.04, 18:53
        Witam,

        wedrowiec napisala:
        Jeżeli lekarz na skierowaniu nie zaznaczył, że ma być wykonany antybiogram, to
        > laboratoria (oprócz specyficznych przypadków) nie wykonują go.



        No a co komus po tym, ze wie iz ma taka i taka bakterie i nie wie czym ja zabic?
        Przeciez to jest bez sensu...i co?, teraz antybiotyk w ciemno?
        Pozdr.
        • Gość: Doki Re: A jaka w tym logika? Empiryczna. IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.06.04, 20:28
          Nie w ciemno. Tak na dobre 80% wiadomo na co te bakterie sa wrazliwe,
          przynajmniej u osob, ktore ostatnio nie braly antybiotykow. Tu sie obejdzie bez
          antybiogramu.
          Natomiast tak poza tym to mysle, ze akurat tych wynikow to bym nie leczyl.
          Pytajaca ma objawy zakazenia drog moczowych,a wynik raczej wskazuje na marna
          higiene intymna. Zajmijmy sie i jednym, i drugim tak, jak na to zasluguja.
          • vecka Nie wiem Doki 04.06.04, 17:18
            Witaj,

            czy tak sie teraz wie na co sa dane bakterie wrazliwe..., biorac pod uwage, ze
            bakterie przy tak szerokim i czestym zastosowaniu antybiotytkow tak sie szybko
            uodporniaja na dane antybiotyki, ze szok...
            POwiem ci z doswiadczenia wlasnego, ze jak nie trafisz z odpowiednim
            antybiotykiem za pierwszym razem, co jest notoryczne oczywiscie, bo nigdy nie
            wiesz do konca na co co jest wrazliwe, to potem juz koniec...
            Gdyby bylo tak jak piszesz, to nie bylo by tyle opronuch szcepow na antybiotyki
            i ludzie by tak nie chorowali...
            Czytam artykul w jakiejs gazecie medycznej, ze za ok. 10 lat bakterie nas
            zdjedza, bo sie na wszytkie antybiotyki uodpornia, wiec nie bylabym tych 80
            procent taka pewna, bo jakos co innego wychodzi w praniu, biorac pod uwage
            ilosc ososb cierpiacych na przewlekle zapalenia, spowodowane bakteriami, na
            ktore juz antybiotyki nie dzialaja...
            POzdr.
            • enya26 Re: Nie wiem Doki 04.06.04, 19:03
              Oczywiście zgadzam się z Veki w 100%.Ja brałam mnóstwo antybiotyków i teraz mam
              wrażenie ,ze nic mi nie pomaga.Juz 6 lat temu miałam infekcję e.coli,w końcu
              zwalczyłam gentamycyna w zastrzykach!!!Jak widać nie do końca,bo cały czas
              siedzii znowu daje znać osobie.Nie wim już co mam robic,zaczęłam brać lek na
              uodpornir=enie organizmu-Padma 28.
              Dzięki za rady
            • Gość: Doki Re: Nie wiem Doki IP: *.241.81.adsl.skynet.be 04.06.04, 21:11
              Bakterie uodparniaja sie glownie wskutek niewlasciwego stosowania antybiotykow.
              Niewlasciwego, to znaczy zly antybiotyk, zla droga, za krotko i w za malej dawce.

              Co roku jest wydawany Sanford- przewodnik po terapii przeciwdrobnoustrojowej. I
              tam mozna znalezc z procentami na co sa wrazliwe poszczegolne bakterie i grzyby.
              Pewnie, interpretacja wymaga zdrowego rozsadku.

              > Gdyby bylo tak jak piszesz, to nie bylo by tyle opronuch szcepow na
              antybiotyki i ludzie by tak nie chorowali...

              Bo tez i szczepow opornych jest niewiele... Naprawde. To znaczy, ich procentowy
              udzial we wszystkich dodatnich posiewach jest niewielki, choc rozny w roznych
              sytuacjach. Tylko one latwo sie szerza, no i wywoluja panike.

              > Czytam artykul w jakiejs gazecie medycznej, ze za ok. 10 lat bakterie nas
              > zdjedza, bo sie na wszytkie antybiotyki uodpornia, wiec nie bylabym tych 80
              > procent taka pewna, bo jakos co innego wychodzi w praniu, biorac pod uwage
              > ilosc ososb cierpiacych na przewlekle zapalenia, spowodowane bakteriami, na
              > ktore juz antybiotyki nie dzialaja...

              Nie bedzie tak zle. Antybiotyki to nie jest jedyna linia obrony, jaka ma
              czlowiek przed bakteriami. Zgadzam sie, ze bakterie pozra najslabszych- starcow,
              chorych na raka, z defektami odpornosci... To bedzie rodzaj selekcji.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka