Guzki na węzłach chłonnych

10.06.04, 23:38
Witam
i proszę o pomoc, tzn informację.
Moj brat ma guzki na węzłach chłonnych na szyi i pod pachą. Lekarz dał mu
skierowanie na rentgen płuc i badanie krwi (chyba ogólne).
Co to może być?
Aga
    • Gość: habitus Re: Guzki na węzłach chłonnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.04, 00:18
      Coś poważnego :( Nie dajcie się spławić...
      • Gość: małgo Re: Guzki na węzłach chłonnych IP: *.compower.pl 11.06.04, 21:15
        W zadnym wypadku radze tego nie bagatelizowac!Przyczyn powiększonych wezłow
        chłonnych moze byc wiele np.stany pozapalne jednak nie mozna wykluczyc choroby
        nowotworowej.Nalezy wiec przeprowadzic szczegółowe badania .U mnie zaczeło sie
        od powiekszonego pakietu wezłow chłonnych w okolicy nadobojczykowej po
        zdiagnozowaniu okazało sie ze to ziarnica złosliwa dodam ze jest to poczatkowe
        stadium choroby w stadiach zaawansowanych powiększonych jest wiecej grup węzłow
        chłonnych.Oczywiscie nie ma sie co nakręcac lecz spokojnie udac do
        lekarza.Pozdrawiam!
        • Gość: małgo Re: Guzki na węzłach chłonnych IP: *.compower.pl 11.06.04, 21:24
          Radze zgłosic sie do poradni hematologicznej.Poza badaniami ktore zlecił pani
          bratu lekarz mozna rowniez wykonac usg a nie wykluczone ze trzeba będzie pobrac
          węzła.Najwazniejsze to szybko działac.
    • e883 Re: Guzki na węzłach chłonnych 11.06.04, 20:38
      Ja miałam guzka na szyi. Dopiero po ponad 2 latach odważyłam się pójść z tym do
      lekarza - na warszawską onkologię. Okazało się że to zwykły kaszak.
      Jednak każdy guzek powinien byc przebadany przez specjalistę. Jeśli mogę cos
      radzić to należy sobie odpuścić lekarza pierwszego kontaktu - często
      bagatelizują sprawe i udać się do onkologa.
      Od jak dawna Twój brat ma te guzki? Czy one go bolą? Wycieka coś z nich? Jaki
      mają kolor? Są pod skórą czy na skórze?
      Jedno jest pewne - tego nie można zbagatelizować. To może być zwykły kaszak ale
      też cos o wiele bardziej poważnego czego nie zyczę...
      Pozdrawiam:-)

      Ewelinka
      • magda1104 Re: Dziękuję 14.06.04, 17:47
        Dziękuję Wam za pomoc.
        Nie znam szczegółów, ale przekażę bratu Wasze posty.
        Aga
        • Gość: malaga1234 Re: Dziękuję IP: *.escom.net.pl 14.06.04, 17:59
          Też uważam, że trzeba iść od razu do onkologa,pomijając lek.1 kint.Do onkologa
          nie trzeba skierowania.Mój kuzyn też miał ziarnicę złośliwą i tylko przez
          przypadek właściwie zdiagnozowaną.
Pełna wersja