leczenie pęcherza - homeopatia

27.02.12, 15:43
Witam. Moja historia podobna do większości chorujących... Antybiotyk za antybiotykiem, furagina furagine pogania... Po niolicinie było na chwilę lepiej, potem znów pieczenie. No to furagina. Na chwilkę ok. Urolog stwierdził, że trzeba zażywać cipronex, bo są nieliczne bakterie w moczu i kamień w nerce. Pierwszy dzień było ok, następne masakra. Sikanie co chwilkę, pieczenie w cewce i ból pęcherza, kłócie, palenie. Czasem silniejszy, czasems łabszy ale cały czas. Nigdy tak jeszcze nie miałam, jak po tym cipronexie. Teraz po firaginie jest trochę lepiej. Nasiadówki, urosan. Tak się ratuję. Ale już wymiękam, psychicznie też. Chcę spróbować homeopatii. Cantharis - czy któraś z Was go miała, czy pomógł??
    • rickky Re: leczenie pęcherza - homeopatia 27.02.12, 21:59
      edusia87 napisała:

      > Witam. Moja historia podobna do większości chorujących... Antybiotyk za antybio
      > tykiem, furagina furagine pogania... Po niolicinie było na chwilę lepiej, potem
      > znów pieczenie. No to furagina. Na chwilkę ok. Urolog stwierdził, że trzeba za
      > żywać cipronex, bo są nieliczne bakterie w moczu i kamień w nerce. Pierwszy dzi
      > eń było ok, następne masakra. Sikanie co chwilkę, pieczenie w cewce i ból pęche
      > rza, kłócie, palenie. Czasem silniejszy, czasems łabszy ale cały czas. Nigdy ta
      > k jeszcze nie miałam, jak po tym cipronexie. Teraz po firaginie jest trochę lep
      > iej. Nasiadówki, urosan. Tak się ratuję. Ale już wymiękam, psychicznie też. Chc
      > ę spróbować homeopatii. Cantharis - czy któraś z Was go miała, czy pomógł??

      Ile masz lat?
      • edusia87 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 27.02.12, 22:19
        24... a czy to ma jakieś znaczenie?
    • snajper55 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 28.02.12, 02:35
      Przy homeopatii, tak jak i w każdej innej metodzie "leczenia" typu placebo, musisz silnie w nią wierzyć, aby pomogła.

      S.
    • scept89 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 28.02.12, 14:40
      Oczywiscie kazdy ma prawo leczyc sie kazda przeciwrozumcza nie majaca prawa dzialac metoda, ale moze jednak lyknij Zurawit?
      • edusia87 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 28.02.12, 14:48
        Zuravit juz jadla, jadlam wszystko co mozliwe. Dlatego szukam ratunku. Zadne srodki na zapalenie pecherza nie sa mi obce. Oprócz tej homeopati, o ktorej duzo slyszalam i ze w wiekszosci pomaga. A moze macie jeszcze inne rady??
        • snajper55 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 28.02.12, 15:05
          edusia87 napisała:

          > Zuravit juz jadla, jadlam wszystko co mozliwe. Dlatego szukam ratunku. Zadne sr
          > odki na zapalenie pecherza nie sa mi obce. Oprócz tej homeopati, o ktorej duzo
          > slyszalam i ze w wiekszosci pomaga. A moze macie jeszcze inne rady??

          Może modlitwa? Lub urynoterapia? Nacieranie się niedźwiedzim sadłem? Kąpiel w żabim skrzeku o północy?

          S.
          • edusia87 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 28.02.12, 15:48
            bardzo smieszne... cierpie i chce sie ratowac, wiec prosze o jakis konkretne odpowiedzi, a nie przyglupawe teksty
            • scept89 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 28.02.12, 18:07
              edusia87 napisała:

              > bardzo smieszne... cierpie i chce sie ratowac, wiec prosze o jakis konkretne od
              > powiedzi, a nie przyglupawe teksty

              Naprawde smieszne i co tu duzo gadac przyglupawe to sa posty osobnikow co chrapali na chemi. No wiesz, tacy ktorym gdyby im nawet na czole wytatulowac liczbe Avgadro to i tak nie byliby w stanie pojac ze w preparatach homeopatycznych nic nie ma poza cukrem.

              Prawdziwie homeopatycznych bo sa tez "homeopatyczne" lekarstwa konstruowane na zasadzie: "mini-szczypta rogu nosorozca + normalna dawka Viagry". Jak sie domyslasz to nie rog nosorazca podnosi zwiedle czlonki.

              Dlatego najpierw Zurawit, a potem ksiazka do chemii 3x dziennie do ustapienia objawow szaleju homeopatycznego.

              • edusia87 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 28.02.12, 18:37
                szaleju homeopatycznego?? to zapytac juz nie mozna?? nie stosowalam nigdy zadnych "lekow" homeopatycznych wiec nie wiem jak to dziala. szkoda tylko ze podaja sklad na opakowaniu... zuravit lykam caly czas, wiec dzieki ale nic nowego nie poradziles/las. Ktos jeszcze moze jakies madre rady ma?
                • jan440 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 28.02.12, 20:32
                  A próbowałaś olejków eterycznych?
                  • edusia87 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 28.02.12, 21:14
                    Nie, nie probowalam. A jakie bylyby najlepsze na to schorzenie? i jak ich w takim wypadku uzywac?
                    • snajper55 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 29.02.12, 04:26
                      edusia87 napisała:

                      > Nie, nie probowalam. A jakie bylyby najlepsze na to schorzenie? i jak ich w tak
                      > im wypadku uzywac?

                      Naprawdę od olejków lepsze jest niedźwiedzie sadło.

                      S.
                • jadwiga_r Re: leczenie pęcherza - homeopatia 28.02.12, 20:33
                  A może zastosój owoce żurawiny lub pij wodę z dodatkiem soku cytrynowego.
                • scept89 homeopatyczni pytacze 29.02.12, 14:56
                  edusia87 napisała:

                  > szaleju homeopatycznego?? to zapytac juz nie mozna??

                  No pewnie ze mozna. Tak jak mozna pyac czy zamiast Lufthanza mozesz uzyc latajacego dywanu almo masci antygrawitacyjnej "Latak" co to ja sasiad ze szwagrem w garazu narychtowali.

                  W obu przypadkach pytajacy wpada w jedna z dwoch kategorii:
                  1. troll
                  2. misiaczek o bardzo malym rozumku

                  Oczywiscie zarowno 1 jak i 2 beda bic sie w piersi i zaklinac ze istnieje katagoria nr 3:

                  "poszukiwacze prawdy & porady".

                  Bo Boenigi i Airbusy to sa w tej samej kategorii stworow co latajace dywany.
            • snajper55 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 29.02.12, 04:24
              edusia87 napisała:

              > bardzo smieszne... cierpie i chce sie ratowac, wiec prosze o jakis konkretne od
              > powiedzi, a nie przyglupawe teksty

              A czym się różni homeopatia od nacierania się sadłem niedźwiedzim czy kąpieli w żabim skrzeku? Żadnej z tych metod nie stosowałaś a wszystkie są tak samo skuteczne.

              S.
              • edusia87 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 29.02.12, 14:52
                I tu sie mylisz!! w zabim skrzeku sie kapalam. Przypadkowo ale jednak :D tobie jakas metoda nie pasuje, ale kto inny moze byc z niej zadowolony. wez zaloz sobie czlowieku nowy watek i tam piernicz glupoty, a nie zasmiecaj tego watku. nic nie wnosisz, a tylko sie kompromitujesz
                • snajper55 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 29.02.12, 22:50
                  edusia87 napisała:

                  > I tu sie mylisz!! w zabim skrzeku sie kapalam. Przypadkowo ale jednak :D tobie
                  > jakas metoda nie pasuje, ale kto inny moze byc z niej zadowolony. wez zaloz sob
                  > ie czlowieku nowy watek i tam piernicz glupoty, a nie zasmiecaj tego watku. nic
                  > nie wnosisz, a tylko sie kompromitujesz

                  Już pisałem. Z placebo mogą być niektórzy zadowoleni. Ale trzeba w nie wierzyć. Jeśli w homeopatię nie wierzysz (tak jak w smarowanie się sadłem), to ona na ciebie nie zadziała.

                  S.
          • jedynybzyk Re: leczenie pęcherza - homeopatia 01.03.12, 01:02
            Nie traktuj go powaznie.Na kazdym forum jakis chory sie trafi
    • no1teresa Re: leczenie pęcherza - homeopatia 28.02.12, 21:06
      mnie to wygląda na kandydozę; zaprowadz porządek w jelitach - dietą, ziołami, probiotykami
      • edusia87 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 28.02.12, 21:13
        woda z cytryna tez juz byla, witamina c to samo, suszone owoce zurawiny rozniez. Kandydoza... hmmmm no nie wiem. W zasadzie od kiedy biore antybiotyki mam problemy z zoladkiem, mdlosci, bole ale pije siemie lniane i pomaga, objawy minely. Zastanawiam sie czy to mozliwe, ze mam podrazniona blone sluzowa pecherza przez te antybiotyki i tabletki? Od listopada bralam juz 4 razy po tygodniu furagin, i 4 antybiotyki. Na zmiane...
        • no1teresa Re: leczenie pęcherza - homeopatia 28.02.12, 21:37
          a jednak problem wydaje się być ogólny, nie miejscowy i ma charakter nawracający, więc sugeruje osłabioną odporność na tle grzybiczym
          radziłabym poważnie popytać i poczytać tu: forum.gazeta.pl/forum/f,30155,Candida.html
          • edusia87 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 28.02.12, 21:48
            badania wykazaly nieliczne bakterie... Czy w ogólnych badaniach moczu mozna wykryc grzybice?
            • no1teresa Re: leczenie pęcherza - homeopatia 28.02.12, 22:20
              ja nie wiem, ale tam- na forum Candida - pewnie będą wiedzieli
    • aga-god Re: leczenie pęcherza - homeopatia 28.02.12, 22:32
      Witam, nie jest odkryciem, że problem z pęcherzem jest bardzo skomplikowany.
      W procedurach medycznych za wszelka cenę lekarze starają się znaleźć przyczynę, tak więc ślad bakterii w moczu jest hipotezą jakoby to one były problemem lub inne...Jednak okazuję się, że objawy z pęcherza mogą być takim samym symptomem jak ból w kręgosłupie. Tu również można postawić hipotezę, iż problem jest dużo bardziej złożony. Może to być związane z tzw. "zespołem dna miednicy", którego objawy dotyczą najczęściej układu moczowo-płciowego, jelit, problemu z biodrami, itp. Czasem takie objawy należy potraktować holistycznie uwzględniając wzajemne interakcje narządów wewnętrznych i narządu ruchu.


      prokinesis.com.pl
    • mag401 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 29.02.12, 09:45
      Witam Cichocki Warszawa. Nie jestem lekarzem!!! To co napiszę to zdenerwuje pewnie niektóre osoby ale skorzystaj z mojej propozycji. Znajdź irydiologa w twoich okolicach i niech Ci dokladnie obejrzy PRAWĄ NERKĘ. Wrzuć na google badanie krwi w ciemnym polu. Dość dużo mogą powiedzieć co w tej krwi siedzi. Co do leczenia u nich mam wątpliwości ale nie mam zadnych danych za lub przeciw. Te wyniki, które otrzymasz z poprzednich 2 badań nie będą wiążące dla urologa bo się na tym nie zna! Jeśli chodzi o homeopatię to nie słuchaj tych bzdurnych wypowiedzi - weidź na forum i poszukaj np forum homeopatia. Tego typu forum przyjrzyj się bo na jednych wygłupiają się a na drugich wypowiedzi są prawdziwe. Można też wrzucić na google temat np homeopatia na świecie
      Pozdrawiam i bądź dobrej myśli i nie słuchaj bzdurnych, denerwujących ludzi.
      • snajper55 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 29.02.12, 12:58
        mag401 napisał:

        > Witam Cichocki Warszawa. Nie jestem lekarzem!!! To co napiszę to zdenerwuje pe
        > wnie niektóre osoby ale skorzystaj z mojej propozycji. Znajdź irydiologa w twoi
        > ch okolicach i niech Ci dokladnie obejrzy PRAWĄ NERKĘ.

        Irydolog ogląda tęczówkę, która się nie zmienia przez całe życie a nie nerkę. Z takim samym skutkiem można pójść do wróżki.

        S.
        • mag401 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 29.02.12, 14:37
          Witam Cichocki Warszawa! Nie podejmę dyskusji!!! Jeśli ktoś ma tak duże kłopoty zdrowotne to trzeba mu udzielić pomocy a nie silić się na głupie wypowiedzi. Na temat homeopatii też jest dużo wypowiedzi ludzi znających się w tej dziedzinie / naukowców/ ale powtarzasz się jak zacięta płyta. Osobiście nie uważam, że tą metodę do tego przypadku można zastosować. Ale są inne możliwości , które chora będzie mogła zastosować po ustaleniu kłopotów zdrowotnych. Mam na myśli działalność medyczną i może jeszcze coś. Nie psuj ludziom w głowie oni się źle czują i potrzebują pomocy.
          • edusia87 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 29.02.12, 14:46
            hmmmm bardzo dziekuje za rady. Jak cos czlowiekowi dolega to lapie sie wszystkiego. Widac snajper czy scep czuja sie dobrze fizyczne, ale psychicznie to juz watpliwe. Dzis jest lepiej, ale pojawily sie duuze, widoczne golym okiem nablonki w moczu, uczucie palenia i swiad w okolicy cewki moczowej. Nie mialam tego wczesniej. Moze jakies zarazy wychodza... 10 marca wizyta u urologa... pewnie znow zaproponuje antybiotyk. Jeszcze raz zapytam. Czy bol pecherza, te nablonki w moczu moga swiadczyc o podraznieniu blony sluzowej pecherza przez leki???? (nolicin, cipronex, furagin)
          • scept89 irydologia dla misiaczkow 29.02.12, 14:49
            mag401 napisał:

            > Witam Cichocki Warszawa! Nie podejmę dyskusji!!!

            Troche ciezko podejmowac dyskusje kiedy rosnie nam nos dluzszy niz u pinokia a i siedzenie w spodniach jak to mawiaja angielskojezyczni cale w plomieniach.

            Tak na szybko: jakim cudem systemy identyfikacji ludzi opierajace sie na skanowaniu teczowki dzialaja jesli teczowki zmianialyby sie pod wplywem grype, kamicy nerkowej, zaparcia etc.?

            Pytanie pomocnicze: jakim cudem pieta lewa mialyby sie rzutowac na teczowke? Jakies niewidoczne pod mikroskopem kanaly ja lacza? Moze jakis oczywiscie nieodkryty mimo zsekwencjonowania calego ludzkiego hormon pietowy ktorego jedynym zadaniem byloby zmienianie jakiedgo dopokwadranta teczowki kiedy nam ostroga kostna rosnie?

            Ksiazka do anatomii byla kiedys w tym samym pomieszczeniu co ty? Trzeba bylo przekartkowac i poszukac owych polaczen pecherzowo-teczowkowych.

            Nobel czeka.
            • edusia87 Re: irydologia dla misiaczkow 29.02.12, 15:00
              teczowka moze sie zmieniac, moga sie pojawiac plameki, kropeki, linie, pierscienie. To moze swiadczyc o zmianie stanu zdrowia. Moze ci ostrogi nie pokaze, ale moze pokaze jakas psychoze...
              • scept89 Re: irydologia dla misiaczkow 29.02.12, 16:26
                edusia87 napisała:

                > teczowka moze sie zmieniac, moga sie pojawiac plameki, kropeki, linie, pierscie
                > nie.

                Albo smoki z UFOkami na grzbiecie. Koniecznie musisz owe powiazania przedstawic na konferencji naukowej. Tak jak pisalem, Nobel pewny a systemy identyfikacji ludzi na podstawie obrazu teczowek nie dzialaja.

                >To moze swiadczyc o zmianie stanu zdrowia.

                Co tam zdrowia, o wybuchy supernowej w `galaktyce QPA-Centaurii tez "moga". Szczegolnie jak tych nowych plamek nie ma.

                Poza pierscieniem Keisera-Fleishera pojawiajacym sie w chorobie Wilsona:
                en.wikipedia.org/wiki/Wilson_disease
                Nie uwierzysz, to nie irydolodzy odkryli ten zespol...





                • scept89 Re: irydologia w badaniach naukowych 29.02.12, 16:40
                  Tu masz artykul sumujacy 37 indywidualnych badan:

                  Iridology. Not Useful and Potentially Harmful
                  E. Ernst,
                  Arch Ophthalmol. 2000;118:120-121.
                  archopht.ama-assn.org/cgi/content/full/118/1/120
                  I stosowny fragment:
                  """
                  Collectively, these controlled and masked studies do not support the notion that iridology is a valid diagnostic tool. There is little reason to suspect that a type II error rendered these investigations falsely negative. Many other less rigorous assessments of iridology have been published. Kibler and Sterzing14 took more than 4000 photographs of more than 1000 patients and healthy volunteers and concluded that "iridology as a diagnostic tool collapses like a house of cards."
                  """

                  Jak masz cos poza wewnetrznym przekonamiem anonimowego losia z internetu ze irydologia dziala, to dawaj. Publikacja naukowa pewna, ludzkosc zbawiona, a skanery USG i tomografy komputerowe wywalimy na smietnik, bo po co nam takie smieszne zabawki jak jakis Ziutek choroby diagnozuje nieomalze za friko.
                  • edusia87 Re: irydologia w badaniach naukowych 29.02.12, 17:01
                    poza wymadrzaniem sie i pisaniem jak jakies madrachelki nic nie poradziliscie. o rade prosilam. o dobra rade, nie wysmiewanie sie, kpienie sobie itp. No sorry jedyna rada to Zuravit - standard, znany mi doskonala nic nie pomagajacy!!! Moze jakas madra rada, oprocz wymadrzania sie gornolotnymi slowami, ktore nic nie wnosza.
                    • scept89 Re: irydologia w badaniach naukowych 29.02.12, 17:30
                      I widze ze znudzilo sie misiaczkowi bronienie irydologii....

                      Przeroslo misaczka?

                      BTW, czy proponowanie latajacych dywanow wnosi cos do pytan o najlepsze polaczenie lotnicze?
                      Bo to dokladnie tak samo jak z irydologia, homeopatia i wrotyczem, pseudo-candida w zapaleniu
                      pecherza.

                      • edusia87 Re: irydologia w badaniach naukowych 29.02.12, 18:22
                        misiaczku skoro masz w hobby Ashtanga Yoga, nie wysmiewaj sie z homeopatii, irydologii, bo to smiesznie wyglada. Skoncz te swoje zlote mysli i poradz cos co wedlug ciebie zadziala, oprocz jogi, bo mnie filozofia nie interesuje.
                        • scept89 Re: irydologia vs Ashtanga 01.03.12, 00:06

                          > misiaczku skoro masz w hobby Ashtanga Yoga, nie wysmiewaj sie z homeopatii

                          Musisz jeszcze wykonac ten gigantyczny przeskok i dopracowac troche swoje rozwazania:

                          jak wykonywanie glownie rozciagajacych + silowych cwiczen fizycznych przeklada sie na znajomosc epistemologii/poglady na szarlatanstwo osobnika cwiczenia owe wykonujacych.

                          Bo widzisz mam znjomych ktorzy cwicza bo np Tai Chi bo im to koncentracje poprawia ale pukali by sie w czolo gdybys plotla im cos o reinkarnacji.

                          Niestety, homeopatyczno-irydologiczna misiaczkowatosc do kwadratu.

                          BTW, wrotycz w dawkach antypasozytniczych jest trujacy, zakladajac oczywiscie ze jakiekolwiek pasozyty mialas a nie ze je ci ktos rownie dobrze poinformowany jak pacjentka wmowil.
                          • edusia87 Re: irydologia vs Ashtanga 01.03.12, 11:22
                            kapiel we wrotyczu tez jest trujaca??
                          • edusia87 Re: irydologia vs Ashtanga 01.03.12, 11:26
                            no to skoro to dla ciebie tylko rozciagajaco-silowe cwieczenia to sobie wpisz w hobby "rozciagajaco-silowe cwieczenia" a nie podpisuj sie pod joga ktora zajmuje sie zwiazkami miedzy cialem, umyslem, swiadomoscia i duchem. Albo tylko cwiczysz albo odlatujesz dodatkowo :D
              • snajper55 Re: irydologia dla misiaczkow 29.02.12, 22:53
                edusia87 napisała:

                > teczowka moze sie zmieniac, moga sie pojawiac plameki, kropeki, linie, pierscie
                > nie. To moze swiadczyc o zmianie stanu zdrowia. Moze ci ostrogi nie pokaze, ale
                > moze pokaze jakas psychoze...

                Tęczówka się nie zmienia tak samo jak się nie zmieniają odciski palców. Dlatego jest używana do identyfikacji ludzi w bardziej zaawansowanych systemach kontroli dostępu.

                S.
    • indifferentattitude Re: leczenie pęcherza - homeopatia 29.02.12, 16:35
      Moja koleżanka wyleczyła taką lekooporną infekcję dróg moczowych naparem ze skrzypu polnego, co Ci szkodzi spróbować?
      • edusia87 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 29.02.12, 17:02
        oczywiscie ze nic nie szkodzi, stosowalam skrzyp w polaczeniu z rumiankiem do nasiadowek. Ale wyprobuje jeszcze napar. Dzieki
        • indifferentattitude Re: leczenie pęcherza - homeopatia 29.02.12, 17:10
          edusia87 napisała:

          > oczywiscie ze nic nie szkodzi, stosowalam skrzyp w polaczeniu z rumiankiem do n
          > asiadowek. Ale wyprobuje jeszcze napar. Dzieki

          Z tego, co wiem, ona to piła 3 razy dziennie, nic nie nasiadała:)
    • kasiaania20 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 29.02.12, 17:55
      Nie wiem jak działa homeopatia i czy w ogóle działa ;) ....
      Ale tak wiek ma zanczenie i
      Jeśli masz te 26 lat i infekcje pojawiły się od niedawna w sensie nie od dzieciństwa,to statystycznie najszęstszym powodem ich występowania jest mozliwość przeniesienia nawet własnych bakterii z okolicy analnovaginalnej do dróg moczowych podczas seksu.
      I zwykle jeśli po pełnym leczeniu objawy znów się pojawiają przed upływen 2 tyg to raczej została nie doleczona infekcja , jesli natomiast po 2 tyg to zwykle jest niwa infekcja i to też zwykle własnymi bakreriami
      I co jest istotnie - po pierwsze właściwe leczenie czyli w twoim przypadku przydał by sie posiew moczu i antybiotyk zgodny z antybiogramem pełna kuracja
      2- zapobieganie wystąpieniu ponownych infekcji przez zmianę profilu bakterii w twoim przewodzie pokarmowychnp. Provag ale przez dłuższy czas np 2 mies.
      3- profilaktyka zakażeń tzn - szklanka wody przed stosunkiem i sikanie od razu po żeby wypłukiwać bakterie z dróg moczowych
      warto braż perparaty zurawinyale tez na dłuzej bo któtko to nie ma sensu nie będzie efektu
      4- odradzam jakiekolweik nasiadówki - może ból jest łagodzono ale podraznia to sluzówke dórg moczowych i ułatwai kolonizację bakterii
      • edusia87 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 29.02.12, 18:10
        24 lata. W dziecinstwie tez mialam epizody typu : "mama siku piecze" :D. Wspolzyje od 3 lat, nie mialam wczesniej problemow z pecherzem po stosunku. Zlapalo mnie w listopadzie tak na dobre, trzyma do teraz. Ale tak wiem, posiew trzeba zrobic, szkoda ze lekarz nie dal skierowania na posiew. Mam skierowanie na wlasciwosci fizyczne moczu, ob, hematokryt, krew-glukoza, mocznik, kreatynina... Doplace pewnie za posiew
      • edusia87 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 29.02.12, 18:12
        A i dzieki za rade co do nasiadowek, w zasadzie robilam 3-4 dziennie, bo przynosily mi chwilowa ulge.
        • rickky Re: leczenie pęcherza - homeopatia 29.02.12, 18:57
          edusia87 napisała:

          > A i dzieki za rade co do nasiadowek, w zasadzie robilam 3-4 dziennie, bo przyno
          > sily mi chwilowa ulge.

          A może to wcale nie jest zapalenie?
          Za mało podałaś danych na temat swojego schorzenia, a w takich przypadkach sam wywiad, dokładny, odgrywa niebagatelną rolę.
          • edusia87 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 29.02.12, 19:37
            no wiec ostatnie wyniki, ktore sklonily urologa do przepisania cipronexu: mocz odczyn kwasny, c.wlasc. 1025, bialko brak, cukier brak, nablonki pł. dosc liczne wpw, sluz d. liczne pasma wpw, krwinki białe 1-5 wpw. leu negatywne, ery negatywne, krew RBC 5.18 (przedzial 3.50-5.00) RDW-SD 30.1 (35-56), potas 3.09 (3.60-5.50). Reszta jest oki. Czuje palenie w pecherzu, klocie (przez 3 razy bol po oddaniu moczu byl tak mocny ze zaslablam), parcie na mocz, pieczenie w cewce (nie tylko przy oddawaniu moczu, a caly czas). Czy jeszcze cos musze dodac? Dodam ze na dwa dni przed wizyta u urologa ustapily wszelkie dolegliwosci (po tygodniu leczenia furagina), czulam sie bardzo dobrze. W drugim dniu brania cipronexu wszystko wrocilo. Dlatego dopytuje sie czy to leki mogly spowodowac podraznienie pecherza??????
          • edusia87 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 29.02.12, 19:38
            no wiec ostatnie wyniki, ktore sklonily urologa do przepisania cipronexu: mocz odczyn kwasny, c.wlasc. 1025, bialko brak, cukier brak, nablonki pł. dosc liczne wpw, sluz d. liczne pasma wpw, krwinki białe 1-5 wpw. leu negatywne, ery negatywne, krew RBC 5.18 (przedzial 3.50-5.00) RDW-SD 30.1 (35-56), potas 3.09 (3.60-5.50). Reszta jest oki. Czuje palenie w pecherzu, klocie (przez 3 razy bol po oddaniu moczu byl tak mocny ze zaslablam), parcie na mocz, pieczenie w cewce (nie tylko przy oddawaniu moczu, a caly czas). Czy jeszcze cos musze dodac? Dodam ze na dwa dni przed wizyta u urologa ustapily wszelkie dolegliwosci (po tygodniu leczenia furagina), czulam sie bardzo dobrze. W drugim dniu brania cipronexu wszystko wrocilo. Dlatego dopytuje sie czy to leki mogly spowodowac podraznienie pecherza??????Zazywam jeszcze rowatinex, bo usg pokazalo kamien w prawej nerce
            • rickky Re: leczenie pęcherza - homeopatia 29.02.12, 20:48
              edusia87 napisała:

              > no wiec ostatnie wyniki, ktore sklonily urologa do przepisania cipronexu: mocz
              > odczyn kwasny, c.wlasc. 1025, bialko brak, cukier brak, nablonki pł. dosc liczn
              > e wpw, sluz d. liczne pasma wpw, krwinki białe 1-5 wpw. leu negatywne, ery nega
              > tywne, krew RBC 5.18 (przedzial 3.50-5.00) RDW-SD 30.1 (35-56), potas 3.09 (3.6
              > 0-5.50). Reszta jest oki. Czuje palenie w pecherzu, klocie (przez 3 razy bol po
              > oddaniu moczu byl tak mocny ze zaslablam), parcie na mocz, pieczenie w cewce (
              > nie tylko przy oddawaniu moczu, a caly czas). Czy jeszcze cos musze dodac? Doda
              > m ze na dwa dni przed wizyta u urologa ustapily wszelkie dolegliwosci (po tygod
              > niu leczenia furagina), czulam sie bardzo dobrze. W drugim dniu brania cipronex
              > u wszystko wrocilo. Dlatego dopytuje sie czy to leki mogly spowodowac podraznie
              > nie pecherza??????Zazywam jeszcze rowatinex, bo usg pokazalo kamien w prawej ne
              > rce

              Rodziłaś?
              • edusia87 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 29.02.12, 20:53
                nie rodzilam, nie mam tez problemow gonekologicznych.
                • rickky Re: leczenie pęcherza - homeopatia 29.02.12, 20:56
                  edusia87 napisała:

                  > nie rodzilam, nie mam tez problemow gonekologicznych.

                  Ok, a miałaś usg układu moczowego?
                  • edusia87 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 29.02.12, 21:15
                    tak. urolog powiedzial, ze pecherz nie jest w takim strasznym stanie (nie wiem co to mialo oznaczac, chyba ze jest ok). nerki ok, oprocz kamienia w prawej
                    • indifferentattitude Re: leczenie pęcherza - homeopatia 29.02.12, 22:16
                      Słuchaj, a może Ciebie partner cały czas zaraża? Facet może mieć infekcję bez żadnych objawów, bo jego cewka moczowa jest dłuższa. Ja bym gościa przeleczyła.
                      • edusia87 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 29.02.12, 22:23
                        to raczej odpada, jakos wczesniej podczas 3letniego malzenstwa nie mialam takich problemow. Nie wiem, nie mam juz sil do tych lekarzy, lekow :( dzieki wszystkim za zainteresowanie i rady
    • an_cymonka Re: leczenie pęcherza - homeopatia 01.03.12, 12:38
      Bardzo ci współczuję, sama miałam kilka razy zapalenie układu moczowego, więc wiem jakie jest bolesne. Przeczytałam cała dyskusję, snajperem sie nie przejmuj taki typ, antypatyczny nie pomoze tylko wkurzy.

      Nikt jak dotąd nie zwrócił Ci uwagi na ten kamień, jest to dość istotne, bo to własnie przez niego mozesz mieć te nawroty. W jego okolicach moga gromadzić się bakterie, które trudno wytłuc lekami. Konieczne byłoby pozbycie się kamienia.

      A poza tym oczywiście takie długie przyjmowanie leków osłabia system odpornosciowy i to tez może powodowac jakieś podraznienia.

      Zrób sobie posiew z moczu, zanieś do dobrego laboratorium i poproś, żeby zrobili antybiogram nawet przy małej ilosci bakterii, bo przy małej ilości bakterii (tzw. nieznamiennej) mogą sami z siebie nie zrobic i dostaniesz tylko wynik z nazwą bakterii, a to za mało.

      Co do homeopatii - to ja osobiscie dawno temu próbowałam się leczyć tymi lekami, ale bez rezulatu. Brałam np. takie kólki osccillococinum na grypę, nie zauważyłam poprawy stanu zdrowia, za to dostałam grzybicy przewodu pokarmowego. Bo leki homeopatyczne zawierają sporą dawkę cukru, a ten jak wiadomo powoduje namnazanie bakterii. Ja homeopatię w Twoim przypadku bym odradzała.

      Głowa do góry i życzę siły do walki z tym paskudztwem.
      • ewucha33.1 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 02.03.12, 19:33
        A ja wręcz przeciwniw j.w. jestem za homeo.. kilka razy uratowała mi dosłownie życie, mimo, że również podchodziłam do tego typu leczenia sceptycznie.np. bez przerwy chorowałam na zapalenie zatok i antybiotyki brałam po kilka tygodni,co spowodowało obniżenie odporności,a co za tym idzie, kolejne infekcje i tak w kółko.od kiedy trafiłam do homeopaty,moje problemy się skończyły.czego i Tobie zyczę. na zapalenie układu m. brałam berberis 30 ch. ale Tobie powinien dobrać odpowiednie granulki lekarz.
        • snajper55 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 02.03.12, 21:12
          ewucha33.1 napisała:

          > A ja wręcz przeciwniw j.w. jestem za homeo.. kilka razy uratowała mi dosłownie
          > życie, mimo, że również podchodziłam do tego typu leczenia sceptycznie.np. bez
          > przerwy chorowałam na zapalenie zatok i antybiotyki brałam po kilka tygodni,co
          > spowodowało obniżenie odporności,a co za tym idzie, kolejne infekcje i tak w kó
          > łko.od kiedy trafiłam do homeopaty,moje problemy się skończyły.czego i Tobie zy
          > czę. na zapalenie układu m. brałam berberis 30 ch. ale Tobie powinien dobrać od
          > powiednie granulki lekarz.

          Lekarze nie leczą urynoterapią, homeopatią czy czarami.

          S.
          • edusia87 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 02.03.12, 21:41
            Czyli co? Cudowne ozdrowienie?
            • snajper55 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 02.03.12, 21:54
              edusia87 napisała:

              > Czyli co? Cudowne ozdrowienie?

              Moja sąsiadka wyleczyła się za pomocą odczyniania uroków. Przeprowadzała skomplikowane operacje z ziołami i jakimiś innymi tajemniczymi składnikami i się wyleczyła. Co prawda brała też lekarstwa ale to był urok i ona go odczyniła.
              Poza tym organizm też się potrafi sam obronić. Mimo picia przez chorego moczu, głodzenia się, kłucia igłami czy wlewania sobie kawy do odbytu.

              S.
              • edusia87 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 02.03.12, 22:09
                :D :D :D pozdrów sąsiadkę :D
              • jan440 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 03.03.12, 21:11
                Tak się zastanawiam czy jak ta sąsiadka odczyniała uroki to czy przez ścianę na Ciebie nie padło.
                Wszystko na to wskazuje. Ja na Twoim miejscu pogadałbym z sąsiadką aby rzuciła uroki jeszcze raz - może Ci pomoże.
                • unhappy Re: leczenie pęcherza - homeopatia 06.03.12, 11:44
                  To musiałby być urok, który zmieniłby go tak, że ewidentnych głuptaków (wierzących w homeopatię czy irydologię) zacząłby nazywać mądrymi ludźmi. Ach - i potem pobiegł do irydologa po jakieś homeopatyczne "leki" :D
    • d.o.s.i.a Re: leczenie pęcherza - homeopatia 06.03.12, 13:06
      Edusia.
      Nasiadowki moga byc przyczyna nawracajacych infekcji ukladu moczowego!
      No wyobraz sobie, ze siedzisz w cieplej wodzie we wlasnych bakteriach z cewki moczowej i odbytu - fantastyczne warunki do bakterii kalowych do przemieszczenia sie w okolice cewki moczowej i namnozenia w ciepelku.
      W dodatku liczne antybiotyki prawdopodobnie spowodowaly, ze masz juz odporne szczepy i dalsza anytbiotykoterapia na nic Ci sie zda.
      Przestan robic nasiadowki, to po pierwsze. Jakiekolwiek kapiele zabronione, bo dodatkowo wyplukujesz wlasna flore bakteryjna i komorki ukladu odpornosciowego.
      Wiem, ze probowalas juz preparatow zakwaszajacych mocz, ale probuj dalej, pij sok zurawinowy.
      Bierz probiotyki, pij jogurt - mozesz stosowac jogurt (bez cukru) na wkladke.
    • edusia87 Re: leczenie pęcherza - homeopatia 07.03.12, 16:19
      Dzięki wszystkim tym, którzy chcieli pomóc i coś dobrego poradzili. Mam już diagnozę... Pozdrawiam, życzę zdrowia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja