Grupa krwi, a rak.

15.06.04, 20:33
Witam,

mam pytanie do lekarzy, czy moze zaobserwowali lub uczyli sie gdzies i czy to
prawda, ze grupa A jest najbardziej narazona na raka, grupa AB w dalszej
kolejnosci, natomiast grupa B jest najbardziej odporna na raka?
Czytalam na ten temat ksiazke , juz nie pamietam kogo i bylo tam napisane, ze
zjawisko to polega na antygenach, tzn, ze w grupie A jest jakis antygen lub
cos, co sie jakos tak nazywa, co jest bardzo budowa podobne do budowy komorki
rakowej i ze organizm tego nie odroznia i nie alarmuje w razie powstania
komorki reakowej odpwiednich sil iummunologicznych i sie nie broni przed
rakiem, nie niszczy go.
Znowu w grupie B budowa jest zupelnie inna i orgaznm bardzo szybko rozpoznaje
komorki rakowe i je bardzo szybko niszczy..
Czy to prawda?
    • Gość: hania Re: Grupa krwi, a rak. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 15.06.04, 21:10
      a co z 0 ????
      ja mam 0 rh -
      jakie moje szanse?
      • vecka Re: Grupa krwi, a rak. 15.06.04, 21:57
        Witam,

        właśnie z zero juz nie pamietam...Sorrki...
        Ksiazka ogolnie dotyczyla tego jak sie odzywiac, ale bylo tez napisane o
        oglonych przypadlosciach zwiazanych z dana grupa i u mnie np. bardzo to sie
        zgadzalo...
        POza tym jesli chodzi o jedzenie, to jak to przeczytalam, to kauart tez sie
        zgdza , bo to czego teoretycznie jesc nie powinnam, to tego nie jem bo jakos
        dziwnym trafem nie lubie..., poza lodami, bo tych moglabym jesc tonami, a
        podobno ich jesc nie powinnam...
        Niestety nie pamietam juz opisu grupy "O" jesli chodzi o zapadlnosc na raka.
        Moze jakis lekarz ci napisze cos na temat grupy "O".
        Pozdr.
        Pozdr.
        • vitalia Re: Grupa krwi, a rak. 15.06.04, 22:19
          Chyba chodzi o książkę dr.D'Adamo....
    • Gość: misio Re: Grupa krwi, a rak. IP: *.katowice.msk.pl / *.katowice.msk.pl 15.06.04, 23:06
      chodzi ci o raka (płaskonabłonkowy) czy o nowotwory złośliwe w ogóle?
      A tak na zdrwoy rozum, to to chyba jest głupota. Ci bardziej narażeni (z gr A?)
      by przez te kilkasettysięcy lat rozwoju homo s. wymarli, no nie?
      • vecka Re: Grupa krwi, a rak. 15.06.04, 23:38
        misio napisał:
        chodzi ci o raka (płaskonabłonkowy) czy o nowotwory złośliwe w ogóle?
        > A tak na zdrwoy rozum, to to chyba jest głupota. Ci bardziej narażeni (z gr
        A?)
        >
        > by przez te kilkasettysięcy lat rozwoju homo s. wymarli, no nie?


        Alez skad?
        To, ze ktos ma grupe A nie znaczy, ze zachoruje na raka, tylko, ze jest na
        niego bardziej podatny, czyli jak sa ku rozwojowi raka odpowiednie warunki,
        czyli np. palenie, zle odzywianie cy inne rzeczy + np. stres, to organizm
        gorzej sobie radzi i jest wieksza szansa, ze nie uda mu sie tego raka pokonac.
        Ale to tylko "szansa" a nie pewność, wiec tak zaraz to wszyscy nie wymra...
        Bez przesady...
        Z mouch obserwacji jednak wynika, ze rzeczywiscie wiekszosc ludzi chorych na
        raka , to grupa A lub w potem AB, ale za malo osob o to pytalam, aby moc to
        stwierdzic na pewno.
        Pozdr.
        • Gość: Doki Re: Grupa krwi, a rak. IP: *.97-201-80.adsl.skynet.be 16.06.04, 07:05
          > To, ze ktos ma grupe A nie znaczy, ze zachoruje na raka, tylko, ze jest na
          > niego bardziej podatny, czyli jak sa ku rozwojowi raka odpowiednie warunki,
          > czyli np. palenie, zle odzywianie cy inne rzeczy + np. stres, to organizm
          > gorzej sobie radzi i jest wieksza szansa, ze nie uda mu sie tego raka pokonac.
          > Ale to tylko "szansa" a nie pewność, wiec tak zaraz to wszyscy nie wymra...
          > Bez przesady...

          Niestety, selekcja naturalna jest nieublagana. Szansa pomnozona przez setki
          pokolen to juz pewnosc i rozwiazania sa dwa:
          1. (mniej prawdopodobne): grupa krwi nie ma zwiazku z zapadalnascia na raka
          2. (bardziej prawdopodobne): grupa krwi moze i nieznacznie podnosci zapadalnosc
          na raka, ale niesie tez korzysci dla danego osobnika, np mniejsza podatnosc na
          jakies infekcje albo choroby autoimmunologiczne, albo szybsze plemniki, dzieki
          czemu osobniki nie sa eliminowane przez selekcje naturalna bardziej niz inne.

          Jesli mowimy o zwiazku grupy krwi z nowotworami, prosze nie zapominajcie, ze sa
          to efekty mozliwe do stwierdzenia na grupach idacych w tysiace osob, a wiec
          zaniedbywalnie male.
Pełna wersja