Dodaj do ulubionych

To nie moja wina, że tyję i nie mogę schudnąć?

09.08.12, 17:50
Dieta, cwiczenia a ty nie chudniesz???
Wniosek jest jeden: przestan wp!erdalac jak wieprz!!!
Obserwuj wątek
    • biedronka7112 Ale czytać ze zrozumieniem umiesz? 09.08.12, 21:07
      "Dieta, ćwiczenia, a nie chudniesz."

      Przecież jasno w artykule stoi, że 9 na 10 osób otyłych zawdzięcza to zbyt dużej ilości jedzenia i zbyt małej ilości ruchu.

      Chodzi w artykule o tę jedną osobę na 10, która ma problem zdrowotny. Żeby poszła do lekarza się przebadać, skąd wynika problem.

      Czy teraz jest jaśniej?
    • 57marek Re: To nie moja wina, że tyję i nie mogę schudnąć 10.08.12, 05:20
      Ale ktoś prosto radzi.... i rzeczywiście schudnąć to jest prostota -ale ja kiedyś przez jedną noc zrobiłem się 15kg cięższy i nic jadłem a tylko spałem i miałem białą napiętą i świecącą skórę. Ktoś by przeczytał dokładniej to w bieżącym temacie są to tylko porady a nie ofiara która nie może schudnąć.
      Jeśli ktoś nie może schudnąć to jest to jemu robione i w tym temacie nie ma co się rozpisywać co jest powodem otyłości -są różne sposoby chudnięcia : cielęce jedzenie tzn.dużo mleka od krowy a nie od mleczarni która jak pisze produkuje mleko a nie rozlewa i warzywa lub jajka i warzywa i nie tak dużo mleka.
    • rotkaeppchen1 Re: To nie moja wina, że tyję i nie mogę schudnąć 30.04.13, 18:12
      Ja bedac w coraz bardziej poglebiajacej sie niedoczynnosci tarczycy, ktorej nikt u mnie nie zdiagnozowal, w ciagu paru miesiecy przytylam 25kg, mimo ze z kazdym miesiacem jadlam coraz mniej. Dopiero jak pojawily sie inne objawy i nie moglam wstac z lozka, zbadano mi krew i okazano sie, ze mam niedoczynnosc tarczycy. Po wyrownaniu hormonow moja waga nie wrocila do normy, mimo ze u wiekszosci (ponoc) wraca. Zastosowalam jednak metode metabolic balance (jako ostatnia deske ratunku), ktorej faza odchudzajaca mocno ogranicza kalorie. Po 3,5 miesiacach wazylam 15 kg mniej, pozniej schudlam kolejne 5. Tak wiec mozna, chociaz jest ciezko, diete, czy metode odchudzania trzeba dobrac indywidualnie, bo wiele moze faktycznie nie dzialac (ja choruje na hashimoto - przez co licze sie z mozliwoscia wystepowania innych zaburzen, np zaburzenie wchlaniania.)
    • bronka.only Re: To nie moja wina, że tyję i nie mogę schudnąć 30.04.13, 18:51
      ol76 napisał:

      > Dieta, cwiczenia a ty nie chudniesz???
      > Wniosek jest jeden: przestan wp!erdalac jak wieprz!!!

      Tylko takie debile jak ty mysla ze kazdy kto tyje to wpierd...a jak wieprz! Jestem wiecej jak pewna zy ty wpierda..sz wiecej niz ten otyly/a z artykulu ( nawet nie czytam bo znam problem nie od dzis). Ty mozesz wpierda..c bez konsekwencji a kto inny nie, wbij to sobie w te twoja durna pałę !!!
      • goodman41 Re: To nie moja wina, że tyję i nie mogę schudnąć 30.04.13, 22:57
        bronka.only napisała:

        > ol76 napisał:
        >
        > > Dieta, cwiczenia a ty nie chudniesz???
        > > Wniosek jest jeden: przestan wp!erdalac jak wieprz!!!
        >
        > Tylko takie debile jak ty mysla ze kazdy kto tyje to wpierd...a jak wieprz! Jes
        > tem wiecej jak pewna zy ty wpierda..sz wiecej niz ten otyly/a z artykulu ( nawe
        > t nie czytam bo znam problem nie od dzis). Ty mozesz wpierda..c bez konsekwencj
        > i a kto inny nie, wbij to sobie w te twoja durna pałę !!!

        I wieprz wie kiedy dość ma trawy,
        a człowiek żre, aż mu brzuch pęka od strawy.
        Rozumem należy się kierować, a nie zaleceniami niedouczonych dietetyków i konowałów.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka