Dieta Kopenhaska

    • Gość: Amber Re: Dieta Kopenhaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 16:23
      To już. Koniec prawie, zdziwiłam się jak weszłam na wagę, chyba dużo ubyło -
      ważę 44,5kg, ale jestem niewielka, więc to nie jest jakiś rekord.
      Jest mi lekko i luźno. Pozdrawiam i polecam.
      • Gość: viola 136 Re: Dieta Kopenhaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 20:28
        Amber i co dalej? efekt jojo? co zamierzasz?
    • Gość: Amber Re: Dieta Kopenhaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 22:56
      Myślę, że racjonalna dieta, np. 1000 kalorii, ja nigdy nie miałam dużych
      problemów z tuszą, tylko trochę brak mi dyscypiliny. Nie wiem jak Ty Violu, ale
      mnie kopletnie nie odeszła mi chęć na słodycze;)
      • Gość: viola136 Re: Do Amber IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 14:38
        słodycze? uwielbiam je od dziecka, a nawet rodzice chowali je przede mną. Dziś
        chowam sama przed sobą, ale na niewiele się to zdaje! nic mi nie pomaga,chrom
        też na mnie nie działa, mamy podobny problem. jedz więcej jabłek, to trochę mi
        daje, bo normalizuje poziom cukru we krwi. powodzenia!
    • Gość: monia Re: Dieta Kopenhaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 11:15
      dieta kopenhadzka? ok, ale istnieją różne wersje tej diety.Jednakże chodzi mi o
      to, że rygorystycznie trzeba podchodzić to zawartości posiłków, a pomimo to
      różnią się od siebie i w konsekwencji którą trzeba stosować? Jest wyczerpująca,
      ale nie ma skutków ubocznych? Pytam ponieważ do otyłych nie należę, ale mam
      problem z przemianą materii i chciałam uregulować ją stosując tą dietę.
      • Gość: viola136 Re: Do Moni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 14:34
        Monia, jeśli masz tylko problemy z przemiana, TO PO CO SIĘ TAK MĘCZYĆ? Jedz
        kilka razy dziennie- a szczególnie na czczo koktail warzywny, to ci bardzo
        pomoże i ureguluje przemianę: 3 marchewki, pół selera, mała cebulka, 4-5
        pomidorów bez skórki. Warzywa obrać, drobno pokroić, zmiksować i dopełnić wodą
        mineralną do objętości 1 litra. Koktajl schłodzony smakuje lepiej i na dłużej
        syci. Można go również pić między posiłkami, dla zabicia głodu.Ja daję
        pomidorki z puszki, są tańsze i obrane. Ten koktail to spora dawka błonnika,
        powinno pomóc.Spróbuj.
      • Gość: asterka Re: Dieta Kopenhaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 10:01
        Ekhm..jestem po.Dieta kopenhaska od poczatku wzbudziła we mnie ogromny
        entuzjazm. Kiedy sie odchudzam nic nie jest w stanie skusić mnie na coś spoza
        diety, więc byłam pewna ze sobie poradzę. Dieta sama w sobie jest rzeczywiście
        super. Co prawda pod koniec czułam się słabo i miałam zawroty głowy ale szybko
        mi przeszło.Dzięki niewolniczemu wypełnianiu punkt po punkcie schudłam 6
        kg.Czułam się rewlacyjnie poprostu bosko i byłam z siebie taka dumna. Niestety
        potem postanoiwiłam sobie odbić te męczarnie i przestałam liczyć kalorie.
        Efekt? W ciągu 6 tygodni przybyło mi 10 kilo...A najgorsze jest to, ze
        pierwszy raz nie chce mi się z tym nic zrobić. Polecam dietę wszystkim tym,
        którzy są naprawdę przekonani o swej silnej woli i wytrwałości.
    • sebastian27 Re: Dieta Kopenhaska 01.03.05, 13:32
      a może być więcej kawy?? pije jej duż szczególnie w pracy i przeżyłem koszmar
      odmawiając jej sobie :( jeść nie ! pić kawe tak ! Proszę rozwiejcie mojeje
      wątpliwości ....
    • Gość: Amber Re: Dieta Kopenhaska do Violi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 14:45
      Będę starała się używać "jabłkowego" cukru, może rzeczywiście trochę pohamuje
      mój apetyt na czekoladę, na razie czuje się lekko i dobrze, zobaczymy jak
      długo, pozdrawiam.
      • Gość: do Amber Re: Dieta Kopenhaska do Violi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 15:17
        ponoć ocet jabłkowy ogranicza chęć na słodkie, ale ja nie znoszę jego zapachu,
        a tabletki z octu nic mi nie dawały. Trzymaj się. Pa
    • Gość: Andrzej Re: Dieta Kopenhaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 17:11
      to ma być rygorystyczne?? jeśli bym sie tak obżerał to w ciagu trwania tej
      diety bym z 5 kilo przytył. rygorystyczne to może być dla ludzi pochłaniających
      jedzenie wiadrami. ważę 75 kg przy 182 cm wzrostu.
      • Gość: Amber Re: Do Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 23:10
        Szanowny Panie,
        Głupoty Pan opowiada, albo Pan żartuje. Proszę spróbować tego zestawienia
        posiłków, łatwo można się przekonać, że przejedzenie nie grozi,nawet przy małym
        żołądku, co sprawdziałam na własnej skórze.
        • Gość: viola136 Re: Do Andrzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 14:47
          tu nie da się przejeść!! dania są tak ułożone, ze mozna czuć dosyt jedzenia,
          ale są niskokaloryczne, więc przytycie nie grozi!!! nie trzeba też pochłaniać
          wiader jedzenia, aby utyć!! wystarczy jeść źle, albo mieć tzw. tendencję i
          klapa. sama znam taką osobę, je mało, ale wygląda... i każdy myśli najprościej-
          gruba, bo ożera się, a prawda jest inna. osobiście również musze uważać, w
          mojej rodzinie nie ma chudzielców, raczej nie trudno nam przytyć, aczkolwiek
          nie jesteśmy grubi!
          • mala243 jogurty,mieso 10.03.05, 17:48
            Witam Wszystkich
            mam takie male pytanie czy te jogurty to maja byc od 2 do 3 czy 2/3czyli
            niecala szklanka.roznica jest istotna.
            no i czy czerwone mieso mozna zastapic drobiem(w tej kwestii opinie tez sa
            rozbierzne)bo nie wychodzi mi ten befsztyk
            pozdrawiam wszystkich(to moj 2 dzien)
      • Gość: mila Re: Dieta Kopenhaska IP: *.icpnet.pl 14.03.05, 13:58
        Witam!
        Dzisiaj mój 8 dzień, jestem właśnie po obiedzie, który strasznie mnie zmęczył.
        Nie mogę już patrzeć na to mięso! Nie wiem ile schudłam, bo mam zepsutą wagę,
        ale spokojnie wchodzę w spodnie dwa rozmiary mniejsze i wszyscy sie dziwią ze
        tyle schudłam. Czyli działa:)
        Zoatało mi jeszcze 4 dni tej diety i zastanawiam się co potem. Mam sporo do
        zrzucenia. Przy wzroście 168cm ważyłam przed dietą 76kg. Czyli sporo, a nawet
        bardzo sporo! Teraz pewnie jakieś 71kg. Moja wymarzona waga to 58kg. Jak to
        osiągnąć? Co po kopenhaskiej? Będę wdzieczna za wszelkie sugestie. Pozdrawiam
      • bjorna tak sobie śledzę..... 12.04.05, 15:24
        i tak sobie śledzę i czytam i na różnych stronach ta dieta wygląda inaczej,
        rózni sie nieznacznie składnikami, nie mówiąc już o tym, ze tutaj jest wogóle
        pomylona... wiec chyba nie jest taka rygorystyczna, skoro sa rózne wersje...
    • Gość: Amber Re:Do Violi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 23:03
      Na razie łykam supradyn, żeby trochę vitamin przyswoić i zauważyłam, że
      chudnę!!!!! ;)- chociaż jem już normalnie, to waga spada, chyba muszę wrócić do
      steków, pozdrawiam.
    • Gość: marta Re: Dieta Kopenhaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 11:37
      Ta dieta jest beznadziejna i niezdrowa. befsztyki?? czerwone mięso tuczy
      najbardziej. za mało nabiału , warzyw i owoców
    • adrem63 Dieta Kopenhaska - niskowęglowodanowa 04.03.05, 15:32
      Dieta ta wydaje się być jakąś modyfikacją diety optymalnej doktora
      Kwaśniewskiego lub raczej diety niskowęglowodanowej doktora Atkinsa. Wygląda to
      dosyć drastycznie. Szkoda, że nie podano wyrażnych wskazówek jak się odżywiać
      normalnie dalej. Nie wierzę, że dieta starcza na dwa lata.
      Mam 63lata. Mój stan zdrowia zachęcił mnie w roku 1997 do wypróbowania diety
      optymalnej doktora Kwaśniewskiego. Stosowałem ją potem prawie trzy lata. Jestem
      dość dobrze w temacie: Jak zachować zdrowie.
      Spisałem swoje obserwacje i wyniki moich dociekań. Jeśli ktoś jest
      zainteresowany to mogę je udostępnić.
      Pozdrawiam !
    • Gość: Asia Re: Dieta Kopenhaska IP: 194.63.135.* 05.03.05, 18:47
      Dzisiaj mija ostatni dzień. Pierwsze dni były bardzo ciężkie - ale zbiegiem
      czasu coraz lepiej.Największa satysfakcja była gdy po tygodniu weszłam na wagę i
      zobaczyłam 3kg mniej.Przed dietą ważyłam 57kg przy wzroście 168 teraz sukces
      waga zjechała do 52kg. Nie wieżyłam że z takiej wagi można zjechać aż 5kg ąle
      uwaga ważyłam się 2 dni temu a jutro końcowe sprawdzenie wagi może dojdzie do
      6kg. Wszystkim polecam naprawdę warto .Za wszystkich kopenhaskich odchudzaczy
      trzymam kciuki!! Jest ciężko ale dacie sobie radę.
      • Gość: mag Re: Dieta Kopenhaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.05, 21:07
        Jest mi bardzo ciężko ją stosować ale jakoś sie trzymam.Trzyma mnie tylko to,że
        widoczne są efekty- dziś mija mój piąty dzień i schudłam 5 kg. Pozdrawiam
    • vegeta402 Re: Dieta Kopenhaska 06.03.05, 22:41
      Witam! Właśnie dziś skończyłam dietę:)Wytrzymałam bez problemu , no moze 3
      dzień był kryzysowy;)ale ogolnie oceniam dietę za dobra , i nie uważam jej za
      rygorystyczną czy ciężką.Schudłam 4 kg. nie za wiele.Zastanawiam się jak ludzie
      chudną więcej na niej???Ja byłam bardzo dokładna w tym co jadłam nawet mniej
      czasmi, i Tylko 4 ??pisze "tylko 4kg" ponieważ ona gwarantuje nie co
      więcej.Sama dieta to pikuś najgorzej to teraz utrzymać wagę , chociaż chciałbym
      dietkę przeciągnąc jeszcze pare dni. ale podobno nie można,teraz się przekonam
      czy tak super-ekstra mi się przemiana materii poprawi.Chocaż wątpię bo czytając
      innych opinie to 3/4 są negatywne że raczej efekt jojo murowany.czas pokarze:)
      Ogolnie uważam ze jest to dieta dla ludzi ze znaczną nadwagą.Czy polecam??nie
      wiem mi tam pasowało menu i każdy powinnien przed rozpoczęciem patrzeć pod tym
      względem czy mu będzie pasowało jedzonko , bo zmuszać sie do jedzenia np.
      szpinaku nie można :)
    • Gość: KAJA Re: Dieta Kopenhaska IP: *.tvp.pl 08.03.05, 07:22
      DZISIAJ ZACZĘŁAM 2 DZIEŃ I MAM CHWILOWO KRYZYS, BOLI MNIE GŁOWA I MDLI MNIE -
      POWIEDZCIE PROSZĘ JAK SOBIE RADZICIE????????? CZY MOGĘ WYPIĆ NP. PO POŁUDNIU
      GORZKĄ KAWĘ???? I CZY MOGE PIĆ NP. CZERWONA HERBATĘ - BO SĄ TU RÓŻNE OPINIE NA
      TEN TEMAT!!! POZDROWIONKA
      • brombi Re: Dieta Kopenhaska 08.03.05, 14:58
        Ja piłam po trzy kawy dziennie z odrobiną chudego mleka - oprócz dietowania
        również pracuję a bez kawy niestety słabo funkcjonuję. Piłam również herbatę
        czarną, czerwoną i owocowe bez ograniczeń. Poza tym dietę modyfikowałam
        zastępując kilka razy mięso serem żółtym. I mimo wszystko schudłam. Może
        rezultat nie był oszałamiający bo ważę mniej tylko 2,5 kg ale waga wyjściowa to
        było 52,5 kg przy 158 cm wzrostu. Po skończonym cyklu 13 dni staram się w
        dalszym ciągu stosować do reguł diety, ale może nie tak rygorystycznie. Po
        prostu nie jem makaronów, ryżu, białego pieczywa i słodyczy, a tak w ogóle to
        po prostu jem niewiele. Zresztą ilość dziennego jedzenia w czasie diety była
        dla mnie wystarczająca, bardzo często nie zjadałam dziennych porcji.
        Poza tym czułam się bardzo dobrze, tylko czasami było mi zimno, ale ja marznę w
        zasadzie zawsze.
        Więc trzymaj się, głowa do góry, twój kryzys na pewno minie.
        • calineczka79 mój 1 dzień 08.03.05, 15:25
          Zaczynam po raz 2 :-) Poprzednio schudłam ok. 23kg. Teraz chcę jeszcze ok. 5 -
          mam wielkie nadzieje. Chociaż dziś strasznie mi się kręci w głowie - przy 1
          próbie nic takiego nie miałam :-/ Jeszcze nie jadłam mięska a już jestem
          przejedzona - lubię tą dietkę :-)
          • Gość: alex Re: mój 1 dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 10:29
            23 kilo w 13 dni?!!!
            • calineczka79 Re: mój 2 dzień 09.03.05, 13:10
              Nie w 13 ale po tych 13 chudłam dalej :-)
              A w tej sesji już 1kg mniej :-) oby tak dalej
              Już się nie mogę doczekać owocu na obiadek :-)
              • Gość: calineczka79 Re: mój 3 dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 15:24
                Dzień 3 jest fajny bo i grzaneczka pychotka i na lunch robię pycha sałatkę z
                tych składników :-) Na dzień dzisiejszy ponad 2kg w dół - oby dalej szło tak
                ładnie :-). Wiem, że jutro będzie ciężko i trochę się boję :-/
    • Gość: Zosia Re: Dieta Kopenhaska IP: *.is.net.pl / 217.144.192.* 09.03.05, 11:27
      To już mój dziewiąty dzień.Jest super! 4 kilogramy juz "z głowy", więc sie
      opłacało.A mam nadzieję na jeszcze chociaż z dwa kilo.Oby się udało.Dieta jest
      dla naprawdę wytrwałych, ale daje efekty.Trzymajcie się jakoś!
    • Gość: kate Re: Dieta Kopenhaska IP: *.rodium.pl 09.03.05, 13:36
      czy można czymś zastapić szpinak
      • brombi Re: Dieta Kopenhaska 09.03.05, 18:13
        szpinakiem :)
    • bloondineczka Re: Dieta Kopenhaska 10.03.05, 16:19
      w kopenhaskiej jest kawa+cukier...ja nie słodze czy to ma wpływ na diete??
      • calineczka79 Re: Dieta Kopenhaska 10.03.05, 22:24
        Ja też nie słodzę i chudnę więc chyba nie ma wpływu.
        • Gość: calineczka79 mój 4 dzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 17:31
          Nawet nie jest tak strasznie jak myślałam :-) choć lekko mnie mdli po tym soku
          z jogurtem :-/ Niestety wczoraj wieczorem wróciło ok. 0,5kg ale to chyba
          chwilowe bo rano już było OK :-) Chyba wytrzymam a jutro święto i rybka i
          mięsko :-)
          • calineczka79 dzień 5 12.03.05, 22:04
            Na dziś ponad 3kg w dół :-) Ale tak się objadłam tą rybą i potem mięskiem (choć
            mięska już nie zjadłam całego) że boje się że jutro kg wrócą :-/ A jutro znowu
            dużo do zjedzenia :-) Dziś jest zupełnie super nie kręci mi się w głowie nic
            nie mdli - czuję się EXTRA mogę góry przenosić :-)
            • calineczka79 mój dzień 6-czy tylko ja jestem teraz na diecie??? 13.03.05, 12:49
              No i rzeczywiście trochę wróciło ale na szczęście nieiwiele :-) Dzisiejsza
              grzaneczka była super - oj żeby tak można było codziennie. Jest super
              potrzebuję jeszcze jakieś 2-3 kg - chyba się uda? :-)
              • ronja82 nie tylko ty...trzymaj sie 14.03.05, 00:42
                to moj drugi dzień i juz nie moge sie doczekac mieska na lunch, ktory
                zaplanowalam sobie za 2 godziny. tylko ze u mnie stosowanie tej diety jest
                troche dziwne, bo pracuje tylko w nocy-5 nocek w tygodniu (20 do 8 rano), po 12
                godzin, no i do tej pory jadlam glownie w nocy i przesypialam caly dzień, wiec
                dietke zmienilam tak, ze "śniadanie" mam o 20, lunch o 2. a "obiad" o 8-9 rano.
                dziś akurat mam wolne, wstalam o 20 i....moj zoladek mruczy grrrrr.... ratuje
                sie wodą
                czy ktos wie, czy to nie ma wplywu ze jem w nocy?
                • calineczka79 mój 7 dzień :-) połowa 14.03.05, 12:48
                  To fajnie że ktoś jeszcze się ze mnąz maga :-). Mi się wydaje że nie ma to
                  znaczenia bo można chyba powiedzieć że u Ciebie ranek wypada wtedy kiedy u
                  innych noc :-) Ważne jest chyba żeby były odpowiednie odstępy czasowe.
                  Śniadanie chyba każdy je mniej więcej wtedy kiedy wstanie lub zaczyna pracę, po
                  paru godzinach lunch, nie wiem tylko czy ten obiad nie za późno (ale to zależy
                  o której sie kładziesz spać - chyba lepiej nie jeść conajmniej 2-3 godz. przed
                  snem).

                  Ja mam dziś najgorszy dzień bo nie ma obiadku :-( ale tak naprawdę poprzedni
                  jak robiłam tą dietę to trudniej było mi wytrzymać dzień jogurt+sok - mdliło
                  mnie strasznie - więc chyba jakoś przetrwam :-) A potem będzie już górki :-) Na
                  dziś 3,5kg w dół (kurcze za 1 razem tak szybko nie chudłam a byłam duzooooooooo
                  większa).

                  ronja82 musisz wytrzymać - dieta działa nawet na tych nieco chudszych :-)
                  • ronja82 Re: mój 7 dzień :-) połowa 14.03.05, 19:08
                    dzieki, wlasnie zaczyna się moj trzeci dzien, za 2 godziny ide do pracy i z
                    niecierpliwością czekam na moją kawke i grzaneczke mmmmmm mniam. dobrze
                    wiedzieć, ze ktos mnie jeszcze dopinguje. jeszcze raz dzieki
      • Gość: viola136 Re: Dieta Kopenhaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 16:33
        cukier jest po to, by nie doszło do nagłego jego spadku, co grozi mdłością, a
        nawet wymiotami i bólami głowy. lepiej dosładzaj kawe, to też zastrzyk
        węglowodanu, który jest niezbędny do właściwej pracy mózgu, bo przecież mózg
        żywi się węglowodanami, a nie np. tłuszczem. przeżyłam nagły spadek cukru i
        uwierz mi, że było bardzo źle, więc zmuś się do tej jednej łyżki. pozdrowionka
    • Gość: dorota Re: Dieta Kopenhaska IP: *.amg.gda.pl 13.03.05, 19:22
      po zakonczeniu diety miałam ogromny apetyt na słodycze
      • ronja82 nie tylko ty jesteś na tej diecie 14.03.05, 00:41
        to moj drugi dzień i juz nie moge sie doczekac mieska na lunch, ktory
        zaplanowalam sobie za 2 godziny. tylko ze u mnie stosowanie tej diety jest
        troche dziwne, bo pracuje tylko w nocy-5 nocek w tygodniu (20 do 8 rano), po 12
        godzin, no i do tej pory jadlam glownie w nocy i przesypialam caly dzień, wiec
        dietke zmienilam tak, ze "śniadanie" mam o 20, lunch o 2. a "obiad" o 8-9 rano.
        dziś akurat mam wolne, wstalam o 20 i....moj zoladek mruczy grrrrr.... ratuje
        sie wodą
        czy ktos wie, czy to nie ma wplywu ze jem w nocy?
        • Gość: mila Re: nie tylko ty jesteś na tej diecie IP: *.icpnet.pl 14.03.05, 13:59
          Witam!
          Dzisiaj mój 8 dzień, jestem właśnie po obiedzie, który strasznie mnie zmęczył.
          Nie mogę już patrzeć na to mięso! Nie wiem ile schudłam, bo mam zepsutą wagę,
          ale spokojnie wchodzę w spodnie dwa rozmiary mniejsze i wszyscy sie dziwią ze
          tyle schudłam. Czyli działa:)
          Zoatało mi jeszcze 4 dni tej diety i zastanawiam się co potem. Mam sporo do
          zrzucenia. Przy wzroście 168cm ważyłam przed dietą 76kg. Czyli sporo, a nawet
          bardzo sporo! Teraz pewnie jakieś 71kg. Moja wymarzona waga to 58kg. Jak to
          osiągnąć? Co po kopenhaskiej? Będę wdzieczna za wszelkie sugestie. Pozdrawiam
          • calineczka79 Re: nie tylko ty jesteś na tej diecie 14.03.05, 15:05
            Ja po kopenhaskiej chudłam dalej. Ovzywiście nie jadłam wszystkiego co
            popadnie, trochę uważałam (ale generalnie oprócz słodyczy i fast foodów jadłam
            wszystko tylko w małych ilościach). Jak pisałam po tamtym cyklu schudłam ok
            23kg.
            PS. ja nie mogę już jeść tych jaj - wychodzą mi bokiem :-(
            • Gość: mila Re: nie tylko ty jesteś na tej diecie IP: *.icpnet.pl 14.03.05, 15:51
              Witaj calineczko!
              Zastanawiam sie nad przejściem po kopenhaskiej na plaże południowe? Co o tym
              myślisz?
              Ile masz do zrzucenia? Może spróbujemy razem?
              Pozdrawiam
              mila
              • Gość: calineczka79 Re: nie tylko ty jesteś na tej diecie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 21:11
                Ja się zastanawiałam nad Montignackiem (w sumie bardziej ze względów
                zdrowotnych) ale jak poczytałam troszkę to mi się odechciało :-). W sumie
                jestem leniwa i nie chce mi się spędzać godzin nad czytaniem co mi wolno a
                czego nie a potem jeszcze układać menu. Mi jakoś łatwiej się zmobilizować jak
                mam konkretny jadłospis na jakiś czas - wtedy wystarczy się pilnować żeby nie
                zjeść nic poza tym. Co do plaż południowych to też rozważałam tą dietę ale w
                sumie mało o niej wiem (też trzeba by było się zaznajomić bardziej) i też jest
                w niej sporo ograniczeń :-(. Chyba postaram się później przejść na coś koło
                1000kcal - stosowałam ją wcześniej, potrawy są smaczne i bardzo urozmaicone,
                zawierają właściwie wszystko nawet odrobinę pyszotek i w sumie łatwo się wtedy
                pilnować bo nawet jak skuszę się na coś dodatkowego któregoś dnia to mogę
                podarować sobie jakiś posiłek i jest OK. Poza tym na tej diecie raczej mam mało
                takich pomysłów na podjadanie bo bardzo mi smakują te dania :-).

                Teraz do zrzucenia to już wiele nie pozostało, myślę że po kopenhaskiej będzie
                z wagą ok lub będzie mi brakowało ok 1 kg więc bardziej będę się martwiła żeby
                nie wpaść w jojo :-/. Na dzień dzisiejszy brakuje mi ok 2kg (a chyba jeszcze
                trochę schudnę przez ten tydzień) :-).

                Pozdrawiam i myślę że wybrana przez Ciebie dieta jest fajna więc jeśli masz na
                nią siłę to świetnie :-) Czytałam gdzieś nawet że po kopenhaskiej można przejść
                od razu na II etap plaż południowych.
                • calineczka79 mój 8 dzień :-) 15.03.05, 16:56
                  Jakoś przetrwałam te dzisiejsze jaja (ale ich nienawidzę :-(). Znowu troszkę
                  schudłam a brzuszek miodzio coraz mniejszy (jak i reszta ciałka). Ale mam dziś
                  dobry humor :-)
                  • Gość: milion Re:co po kopenhaskiej IP: *.tkk.pl / *.tkk.pl 16.03.05, 11:47
                    Witam,
                    wiele osób ,które przetrwały tą dietę zastanawia się co dalej?W moim przypadku
                    świetnie spisuje się dieta Montignac'a.Na diecie kopenhaskiej byłam w lutmy
                    2004,zrzuciłam ok.6 kg.Ponieważ miałam sporą nadwagę i te 6kg, chociaż
                    cieszyły,nie wystarczały.Z efektami diety Montignac'a spotkałam się wcześniej,
                    moje znajome stosowały ją i miały super wyniki.Po 13-ce przeszłam na lekko
                    zmodyfilowanego Montignac'a.Cały czas chudłam.Calineczka jest lepsza ,ale mi do
                    dnia dzisiejszego udało się zrzucić 22 kg.Od 14.03, tego roku jestem ponownie
                    na kopenhaskiej, świetnie się czuje, nie jestem głodna, nie jest mi słabo, mam
                    dużo energii.Wcześniej na tej diecie było mi strasznie zimno,wiadomo zwalnia
                    przemiana materii, ratowałam się Kelpem, preparatem z wodorostu,który jest
                    naturalnym źródłem jodu.Stosuje go do dziś.Trzymam za Was kciuki,powodzenia.
                    • calineczka79 Już 9 dzień :-( 16.03.05, 19:33
                      Ale mniamniuśny był jogurcik :-). Ale gdyby nie ten owoc na obiad to chyba
                      wcale bym go nie zjadła. Już mam dość tego mięcha :-/. Ale z 2 strony martwię
                      się że dieta już się kończy.

                      PS.milion no nie licytujmy się o te parę deko kto lepszy - najważniejsze że się
                      udało :-). Również życzę Ci i innym powodzenia w chudnięciu :-).
                      • calineczka79 dzień 10 17.03.05, 18:18
                        Nie lubię jaj!!! Może ktoś chce zjeść za mnie :-). Ale dziś znowu owoc (tego mi
                        najbardziej trzeba) :-). Waga spada coraz wolniej, schudłam dopiero niecałe
                        4,5kg a dietka już się kończy :-(. Oj chyba trzeba będzie jeszcze troszkę
                        pogłodować (ale Kopenhagi mam już dość). Mam plan żeby do świąt być na
                        1000kcal :-) i może uda mi się dojść do mojej wymażonej wagi :-)
                        • calineczka79 Re: dzień 10 18.03.05, 12:57
                          Kurczę waga stoi :-( A na dodatek dziś jogurcik z sokiem :-(
                          Coś mam dziś zły dzień :-(
                          • calineczka79 dzień 11 miało być-liczyć już nie umiem??? n/t 18.03.05, 12:58

                            • calineczka79 dzień 13 - ostatni :-/ 20.03.05, 16:54
                              Hej ja już kończę ale nie wiem czy to dobrze chciałabym jeszcze 1kg zejść w
                              dół. Ale mam już na oku kolejną dietkę więc może do świąt się wyrobię. Wczoraj
                              wogóle mi sie jeść nie chciało i dziś w sumie też nie więc pewnie znowu zjem
                              maleńko - może bedą efekty jutro lub pojutrze - zobaczymy.

                              PS. Życzę powodzenia a przede wszystkim wytrwania w tym postanowieniu -
                              naprawdę warto :-)
                              • Gość: Kate Re: dzień 13 - ostatni :-/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 09:12
                                Witam
                                ja wlasnie dzis zaczynam drugi dzien tej diety. Mam nadzieję ze przetrwam.
                                Wiesz co jesli chcesz przejsc na kolejna diete to proponuje Ci diete plaz
                                poludnia - moim zdaniem jest rewelacyjna. W zeszlym roku w pierwszym etapie
                                schudlam ok 4-5 kg, w drugim etapie chudlam dalej i czulam sie rewelacyjnie. Ta
                                dieta ma to do siebie ze wogole nie jest sie glodnym. Naprawde polecam

                                Pozdarwiam ;)
                                Kate
    • Gość: Dziewczynka Re: Dieta Kopenhaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 08:47
      Calineczka, jesteś super wytrzymała! Ja się przymierzam do tej diety, ale
      odkładam i odkładam. Potrzeba mi zrzucić co najmniej 7-9 kg. A co z jojo? Opinie
      są różne...
      ***
      Pozdrawiam wszystkich wytrzymałych. Jestem pod wrażeniem :-)
      • Gość: viola136 Re: efekt jojo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 22:03
        efekt jojo jest bardzo szybko, wystarczy powrócic do starych nawyków
      • calineczka79 Re: Dieta Kopenhaska 25.03.05, 00:00
        oj nie taka super :-) U mnie jojo nie ma ale oczywiście nie mozna 14 dnia jeść
        wszystkiego na co przyjdzie ochota bo w takiej sytuacji to jakiej diety by się
        nie stosowało to będzie jojo. Po tej diecie nie chce się aż tak bardzo jeść
        więc można się ograniczać i starać nieprzejadać - to będzie trochę ttrudne tym
        razem bo święta tuz tuz :-( ale damy radę :-)
    • Gość: Zagubiona Re: Dieta Kopenhaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 09:05
      up
      • Gość: mayki Re: Dieta Kopenhaska IP: *.man.poznan.pl 29.03.05, 10:41
        swieta swieta, i obzarstwo jak nigdy .. kto ze man zaczyna od dzisiaj
        diete ?? :)) ja mam silne postanowienia oraz szpinak z jajkami ipomidorem na
        obiadek/snadanko :) razem moze bedzie razniej ! kto sie dolacza ??? cel_
        stracic 7 kilo .. a co ! jka chudnac to chudnac :-)
        • s_bernika Re: Dieta Kopenhaska 29.03.05, 19:16
          Hej! Ja tez dzis zaczelam :) Razem bedzie nam latwiej. Jest troche ciezko ale
          jakos sie trzymam. Najwazniejsze ze pierwszy dzien przetrwalam. Mam nadzieje ze
          Ty tez!
          • Gość: mayki Re: Dieta Kopenhaska IP: *.icpnet.pl 29.03.05, 22:47
            pierwszy dzien zmierza ku koncowi i chyba go jakos przetrwam, ale ciezko
            jest..< na dodatek moj misiulinski ciagle cos podjada .. teraz wlasnie salatke
            sledzowa z buraczkami.. a ja jestem strasznie glodna.. chce zasnac i nie moge
            sie doczekac jutrzejszej porcji plasterka szybki ! tak na rawde to chyba beda 4
            oplasterki bo podobno mozna.. trzymaj sie i do jutra ! to juz 2 dzien! podobno
            3 pierwsze beda najgorsze :)
            • Gość: Kate Re: Dieta Kopenhaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 09:06
              Witam
              Ja też wczoraj zaczęłam. Szczerze powiem ze przetrwalam caly dzien i nawet
              przez chwile nie bylam glodna. Ale wydaje mi sie ze tylko dlatego ze w mam w
              sobie jeszcze poswiateczne zapasy :)) Ciekawe co bedzie w 4 czy piatym dniu. A
              nie wiesz moze czy naprawde kawe mozna wypic tylko jedna?
              Co do plasterków szynki - to ma być 10 dkg. Wiec spokojnie mozesz zjesc ok 4-5
              plasterków.
              Zyczę wiec powodzenia na dzisiejszy dzien i dobrego humoru, bo to pomaga :)
              • Gość: to ja Re: Dieta Kopenhaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 13:04
                Dziewczyny, przenieśmy się na forum odchudzanie-dietowanie (prywatne). tu nie
                będziemy zakłócać wątku.
                • basiek13 Re: Dieta Kopenhaska 30.03.05, 19:50
                  A jak tam można się dostac? Jakie są tam kryteria przyjęć?
              • s_bernika Re: Dieta Kopenhaska 30.03.05, 18:19
                Dzis tez udalo sie wytrwac. No i jedzonko bylo juz duzo smaczniejsze. Z mojego
                wiekiego balona ktorego mam pod nosem tak jakby powoli schodzi powietrze.
                SUPER!!! Oby tak dalej. Jeszcze sie nie wazylam ale mam nadzieje ze waga tez
                powoli spada. Samopoczucie nawet niezle- lykam dodatkowo DUOVIT zeby uzupelnic
                braki w organizmie, wiec to chyba dzieki nim sie trzymam, bo poprzednim razem
                padlam juz drugiego dnia. Tym razem jednak musi sie udac. WYTRWAMY RAZEM!!!
    • s_bernika Re: Dieta Kopenhaska 30.03.05, 21:07
      Wlasnie sprawdzilam moje menu na jutro :(
      oj bedzie ciezko! Jedyne co mi podchodzi to ta grzanka i owoc.
      • s_bernika Re: Dieta Kopenhaska 31.03.05, 17:21
        Dzien 3. Juz po jedzonku. Jest niezle i nawet glod tak bardzo nie dokucza.
        A teraz najwazniejsze .... waga pokazuje 1,5 kg mniej! Rewelka!!!
    • Gość: bart Re: Dieta Kopenhaska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.05, 15:17
      ...za szóstym i przed ósmym. ^^
    • Gość: Aga Re: Dieta Kopenhaska IP: *.widzew.net / *.widzew.net 01.04.05, 17:16
      Właśnie przeżywam pierwszy dzień diety, mój facet je w kuchni żebym nie
      widziała normalnego dania. Nie wiem jak wytrzymam bo cały czas myślę o jedzeniu-
      bo jeść uwielbiam. Zastanawia mnie tylko jedno, nigdzie nie jest podane w
      jakich ilościach można spożywać dane produkty, bo chyba bez sensu by było gdyby
      zjeść kilogram szpinaku?
      • Gość: ania Re: Dieta Kopenhaska dziś kończę i daję dobre rady IP: *.ib.tcz.pl / *.tcz.pl 12.04.05, 21:57
        wzrost 174 w pierwszym dniu 73kg, dzisiaj w 13 - 65 kg co przeszkadzało : i
        szpinak i brokuł na wysokości gardła, rosły !!!, nie jadłam wcale tylko
        spróbowałam tylko raz,później piłam zamiast tego szklankę soku pomidorowego -
        bardzo mało kalorii!!!, jajka na twardo tak samo - później jadłam na miękko i
        raczej jedno niż dwa, sałata tylko z cytryną , bez oleju - to by była bomba
        kaloryczna nawet przy stosowaniu oliwy z oliwek, ryba - pstrąg w foli
        poprzetykany pietruszką natką i cytryną z łyżeczką masła jogurtowego i
        przyprawą do ryb, befsztyki przeważnie piersi z kurczaka kto lubi lepiej
        indycze - mniej kalorii, schaby i inne - smak podeszwy,marchewki nie ucierałam
        z braku czasu, jadłam w całości, zamiast grzanki - kromka sucharka
        bezcukrowego. Najgorsze było otwieranie w pracy pudełka plastikowego z
        przygotowanym obiadkiem, przeważnie mięsko z sałatą aż odrzucało od zapachu tej
        zimnej padlinki, jak wracałam po 18 do domu nie jadłam kolacji ze spisu bo było
        za późno. Poniedziałek i piątek -aerobik, środa aerobik w wodzie na basenie. Co
        fajnego ? spadek wagi, spadające spodnie, zdziwiony wzrok faceta który co rano
        maca i z rozżaleniem szuka ulubionych fałdek !!! Naprawdę warto teraz
        przechodzę na 1200 kalorii z gazety lecz odrzucam podwieczorki i chleb
        zamieniam sucharami bezcukrowymi. Pozdrawiam !!!
        • hexxa uwaga! 27.07.05, 22:51
          Po zakończeniu diety trzeba niezwykle uważać z iloscią posilków (kalorii),
          ponieważ najmniejszy ich wzrost powoduje (niestety :(((() wzrost wagi. Dieta
          jest dobra, żeby utracić wagę, ale bez dalszego rygorystycznego przestrzegania
          jej podstawowych zasad efekt jojo jest murowany. U mnie w pracy 4 dziewczyny na
          4 stosujące dietę powrócily do swojej wagi w 2 tygodnie. Dlatego po zakończeniu
          diety, żeby utrzymać ukształtowana nia sylwetke należy przejsć na zupelnie
          uinny sposób odzywiania niż przed jej zastosowaniem. Ja proponuję siete
          Montignaca, ktora co prawda na opczatku po kopenhaskiej moze spowodować
          przyrost wagi, ale po niedlugim czasie doprowadzi nas do wagi idealnej i ja
          ustabilizuje.
          Pozdrawiam wszystkich odchudzajacych się!!!
    • Gość: Kinia Re: Dieta Kopenhaska IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.04.05, 21:13
      stosowałam diete przez 13 dni. punkt po punkcie. schudłam 5 kg i było po mnie
      widać. ale... PO DWÓCH TYGODNIACH WRÓCIŁAM DO POPRZEDNIEJ WAGI, A WYGLĄDAŁAM
      DWA RAZY GORZEJ NIŻ PRZEDTEM!
      • Gość: anula Re: Dieta Kopenhaska IP: *.babilon.ds.polsl.pl 05.04.05, 20:09
        hmm to fatalnie;(ja jestem 2 dzien i brrr
        • bjorna tak sobie śledzę... 12.04.05, 15:26
          i tak sobie śledzę i czytam i na różnych stronach ta dieta wygląda inaczej,
          rózni sie nieznacznie składnikami, nie mówiąc już o tym, ze tutaj jest wogóle
          pomylona... wiec chyba nie jest taka rygorystyczna, skoro sa rózne wersje...
          • Gość: justa Re: tak sobie śledzę... IP: *.chello.pl 12.04.05, 22:24
            od jutra zaczynam diete.nie do konca sie bede stosowala chce schudnac 3 kg.
            Bylam juz raz na tej diecie i schudlam 3 kg. dosc malo...mam nadzieje ze teraz
            zajmie mi to mniej czasu ...
            Jutro pierwszy dzien...
            Trzymajcie kciuki
            • bjorna Re: tak sobie śledzę... 13.04.05, 15:57
              a ja mam dzisiaj 10 dzień i mam ogromny wstręt do mięsa, pomidorów, sałaty,
              brrrr, na samą myśl... juz dzisiaj nie mogłem przełknąc tego pomidora....
              jeszcze kilka dni:-)
              • Gość: otylanna Kopenhaska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 10:06
                Ja dzis zaczynam 4 dzien, a poniewaz te diete stosowalam nie tak dawno (wiem, ze tak nie mozna, ale dla mnie nie sa to jakies okrutne wyrzeczenia), bo w listopadzie to mam kilka spostrzezen.
                Szpinak mozna jesc zamiennie z brokulami.
                Zamiast pomidora mozna zjesc pol czerwonej papryki.
                Jajka przyrzadzam na rozne sposoby poniewaz za takimi na twardo nie przepadam.
                Do salaty robie normalny sos vinegrette.
                Do wszystkiego dodaje duzo ziol.

                W tej diecie tak naprawde nie chodzi o wielka utrate kilogramow, poniewaz nie ma co kryc, ale przede wszystkim traci sie wode, wiec spadek wagi moze byc dosc pozorny. Natomiast calkiem niepozorne sa straty w obwodach roznych czesci ciala ;)

                Pare postow wczsniej ktos napisal, ze oliwa z oliwek to bomba kaloryczna. Niecalkiem, lepiej nie rezygnowac z niej poniewaz jak wiadomo pozwala ona na latwiejsze przyswojenie niektorych witamin. Przeciez nikt nigdzie nie powiedzial, ze trzeba wypijac szklanke dziennie, od lyzeczki naprawde nic sie nie stanie, a nasze zdrowie nie ucierpi :)
    • Gość: ania Re: Dieta Kopenhaska IP: *.pentanet.gremlin.pl 15.04.05, 16:01
      Hej!Przeszlam ta diete.Naprawde jest skuteczna.Lecz jesli juz sie na nia
      zdecydujemy..powinnismy byc przygotowani na to,ze po tej diecie trzeba zmienic
      swoj styl zycia(jaki byl przed dieta).Inaczej efektami nie bedziecie sie dlugo
      cieszyli...przekonalam sie na wlasnej skorze...Po diecie nie mozna jesc fast-
      foodow itp.Pozrawiam goraco ;-)
    • Gość: asia Re: Dieta Kopenhaska dzień 7 IP: *.lubin.dialog.net.pl 16.04.05, 11:01
      DZIEŃ 7

      Śniadanie: 1 kubek herbaty bez cukru
      Lunch: 1 kawałek zgrilowanego chudego mięsa, 1 świeży owoc
      Obiad: nic
    • Gość: Kate1387 za i przeciw Diety kopenhaskiej IP: 80.51.226.* 17.04.05, 20:39
      hej chciałabym schudnać myslałam o tej diecie ale nie wiem czy dobrze zrobie
      zaczynajc ja... mam 18 lat 172 cm wzrosu waze ok 66 kg nie wiem czy ta dieta
      jestodpowiednia czy po jej zakończeniu nie bede wygladała po 2 tyg gorzej niz
      przed jej rozpoczęciem? prosze o rady?
Pełna wersja