Dodaj do ulubionych

Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebrami

13.08.12, 11:40
Witam wszystkich!!
Od około 1,5 roku mam straszne bóle po lewej stronie brzucha; pod żebrami. Poniżej opisuję inne objawy, mam nadzieję na odzew osób z podobnymi bo już naprawdę brak mi sił do walki z chorobą, której nazwy nie znam...
Zaczęło się od mrowienia w jednym miejscu (lewa strona, pod żebrem), potem doszły do tego wzdęcia, gazy, bóle po obfitym posiłku. Ból również nasila się w sytuacjach stresowych, gdy się spieszę lub czymś stresuje. Pewnego czasu, wyczuwałam również ''przechodzenie" jedzenia przez jelita.

Jeżeli chodzi o badania, to zrobiłam chyba wszelkie możliwe. Morfologia w porządku, mocz + kał na pasożyty (posiew) nic nie wyszło, żadnej krwi utajonej.
Gastroskopia - wykazała trochę ponad normę żółci w żołądku, która cofa się z jelit (p. lekarz powiedział że to nic groźnego).
Kolonoskopia - żadnych zmian, jedynie po lewej stronie spastyczne jelito, zwężone, nadwrażliwe.
Jednak to cały czas nie daje mi spokoju, czy stąd mogą brać się silne bóle, które miewam?
Jak sobie pomagacie? Odechciewa mi się już chodzić po lekarzach, którzy odsyłają mnie z "kwitkiem" do apteki po kolejne leki, które i tak nie przynoszą żadnych dłuższych korzyści.

Co o tym myślicie, czy ktoś ma podobne objawy? Błagam poradźcie coś. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
          • 1moniaaa Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 13.08.12, 15:08
            Dzięki za podpowiedź. Jak w tym badaniu nic nie wyjdzie to ja już nie wiem gdzie szukać przyczyny. A bóle są naprawdę silne, w pracy nie mogę usiedzieć (nasilają się w pozycji siedzącej). Takie przeszywające i kłujące. A jeżeli chodzi o trzustkę, czytałam trochę o przewlekłym zapaleniu trzustki i objawy podobne - poza biegunkami i wymiotami, które u mnie nie występują.
            Dodam, że akurat półtorej roku temu miałam wypadek i mocno walnęłam się w prawą stronę brzucha/pleców. Może mi się coś tam przestawiło, bo akurat od tego momentu odczuwam te dziwne bóle, które nie pozwalają normalnie funkcjonować. Ale z drugiej strony może być to związane z silnym stresem, który wtedy przeżyłam i wiązać się z jelitem drażliwym.
            Aktualnie robię sobie małą głodówkę i muszę powiedzieć, że jest to jakieś wyjście.

            Ok, nic mi nie pozostaję poza zrobieniem badań na trzustkę. Z jednej strony chciałabym dowiedzieć się co tak naprawdę dzieje się z moim ciałem, a z drugiej boję się diagnozy.
            No nic, dziękuję Wam raz jeszcze i pozdrawiam!!
              • 1moniaaa Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 13.08.12, 21:27
                Próbowałam wykluczyć mleko i różne mlekopochodne produkty jednak nic to nie dało :( A bóle są coraz gorsze i te wzdęcia po zjedzeniu praktycznie czegokolwiek.
                Jedyne co mi pomaga, co zdążyłam zaobserwować to sok z ogórków kiszonych. Wypijam szklankę i po pół godziny ból ustępuje. Jak myślicie na co może on tak działać? Nie mogę tego ogarnąć.
                Czy jest ktoś z podobnymi objawami do mnie? Proszę o kontakt takie osoby, normalne osoby z mojego otoczenia nie rozumieją mnie i tylko mówią, że to drażliwość i już muszę z tym żyć. Kiedy ja nie chcę! Chcę za to być zdrowa jak kiedyś i cieszyć się pełnią życia i młodości gdyż mam dopiero 21 lat....
                  • 1moniaaa Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 14.08.12, 09:46
                    No nie wiem, może mam coś z tymi kwasami.. ale to myślicie, że trzustka choruje od tego?
                    W czwartek/piątek wybieram się chyba na badanie tych enzymów. A macie jakieś info, co robić przy chorej trzustce? Czy jeżeli enzymy okażą się nieodpowiednie, czy może to zwiastować jakąś poważną chorobę?
                    Może jestem lekką hipochodryczką, jednak przez tą nieznaną chorobę nie mogę o niczym innym myśleć i skupiać się na pracy itd.
                      • 1moniaaa Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 14.08.12, 11:19
                        A jakie działanie ma ten rezonator i ile kosztuje?
                        Małgorzata5551 - Miałaś podobne objawy, tzn. jakie? I jakie stosowałaś lekarstwa?
                        Napisz coś więcej - proszę.

                        Tak sobie myślę, że może mój organizm ma taką wadę, że nie wiem narządy na siebie nachodzą czy coś i tak ma poprostu być - muszę się do tego przyzwyczaić... Ale z drugiej strony szukam przyczyny bólu. Co według Was powinnam zrobić? Robię coraz więcej badań, z których i tak nic nie wynika..
                        • easyblue Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 14.08.12, 12:01
                          Wynik amylazy powinien być w ten sam dzień. Na lipaze trzeba poczekać kilka dni.
                          Ja mam podwyższoną amylazę - norma do 80, a ja mam 80-82. Pierw szalałam - tabletki, dieta. A teraz mam to gdzieś, a lipazę dalej mam 82. Doc obejrzał trzustkę i stwierdził, że malutka i by się nie przejmować. Za jakiś czas powtórze badania i zobaczymy.
                          Przy problemach z trzustką dobrze jest brać kreon /no ale dopiero przy złych wynikach:) i lepiej po konsultacji z lekarzem/. Można kupić bez recepty. A info n/t trzustki znajdziesz w necie sporo. Zaczyna chorować np. przy złym odprowadzaniu żółci z woreczka. Zorientuj sie trochę w temacie, ale nie świruj.
                          Na Twoim miejscu zrobiłabym jeszcze jedną rzecz - w momencie bólu pojechała natychmiast do szpitala. Najlepiej, gdyby był to wieczór albo wręcz noc - wtedy nie będą marudzić. Będą musieli wykluczyć tzw. ostrą trzustkę.
                          • 1moniaaa Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 14.08.12, 12:23
                            Wiesz co, miałam taki ostry atak bólu jakoś w lutym, nie wytrzymałam i wezwaliśmy karetkę. Jak byłam na izbie przyjęć - zrobili mi EKG, badania z krwi - wszystko było w normie i dali mi tylko Ranigast dożylnie i kazali wyleżeć w domu. Czyli wychodzi na to, że nawet nie badali mojej trzustki, bardzo się skarżyłam jednak na ból w lewym boku. Wiecie co, nie sprawdziłam w wynikach badań które mi robili, czy są tam enzymy trzustkowe - ale dziś jak wrócę do domu z ciekawości zobaczę.
                            Wszystkich lekarzy, u których dotąd byłam - diagnoza jest taka sama - zespół jelita nadwrażliwego. Jeżeli trzustka wyjdzie mi w porządku, chyba nie pozostanie mi nic innego jak uwierzyć w ich diagnozę.
                          • salsadura Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 14.08.12, 12:58
                            Easy,to zależy od szpitala.Mnie z OZT odesłali z jednego szpitala ("pozdrawiam" szpital Żeromskiego w Krakowie Nowej Hucie) po badaniu palpacyjnym i usg z zaleceniem,żebym się zgłosiła następnego dnia do lekarza rodzinnego,bo cierpię na niestrawność :/.

                            Monia,zbadaj enzymy i najlepiej wtedy,gdy naprawdę boli,bo to też szybko się zmienia(trzustka jest bardzo chimerycznym organem ;)).
                            Jeśli to nie trzustka ,to podziękuj niebiosom i dbaj o siebie :)!
                            • 1moniaaa Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 14.08.12, 13:42
                              Z tymi szpitalami to właśnie różnie bywa i nie do końca chce mi się wierzyć, czy wtedy ( w lutym) jak byłam, zrobili wszystko co trzeba i zbadali.. Na razie postaram się nie panikować, choć bardzo ciężko skoro nie znam przyczyny tak silnych bóli..
                              Najgorsze jest to, że za tydzień wyjeżdżam na wakacje do Grecji i chyba przed wyjazdem nie zdążę zrobić badań trzustkowych. Mam nadzieję, że bóle nie będą dokuczać mi na wyjeździe bo się chyba pochlastam...
                              Jak myślicie, co zabrać na wyjazd żeby ewentualnie sobie ulżyć ? Jakie lekarstwa, ziółka lub co innego?

                              P.S. Salsadura - napisz coś więcej o OZT, jak to przeszłaś, objawy itd? Wyleczyłaś się już całkowicie? Podobno trzustka jest strasznie ciężka i oporna na wyleczenie :(
                              • salsadura Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 14.08.12, 18:26
                                forum.echirurgia.pl/trzustka.htm
                                gastrologia.mp.pl/choroby/trzustka/show.html?id=51047
                                i wiele innych.
                                Jeśli nie czołgałaś się do szpitala,a po ataku nie czujesz się jakby Cię ktoś skopał ,to nie było to OZT (to na pocieszenie;)).
                                Ja zrobiłabym enzymy przed wyjazdem,ale jak wiadomo,są sprawy ważne i ważniejsze ;).
                                Dieta!
                                Życzę zdrowia :).
                                • 1moniaaa Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 14.08.12, 20:42
                                  Dzięki za rady :) takich bóli nie mam żebym się czołgała także może to jakieś pocieszenie dla mnie... za to czuję że mam taki duży brzuch - rośnie mi po zjedzeniu czegokolwiek.. może to faktycznie nadwrażliwość jelita. Zrobię te enzymy chyba jeszcze przed wyjazdem - chociaż nie wiem czy jak wyniki będą złe czy będę mogła sięspokojnie wakacjować.

                                  Dzięki Kobitki :*
                                  • gregorc78 Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 15.08.12, 15:03
                                    Ja mam praktycznie wszystkie twoje objawy. Tak jak ty przebadałem wszystko i zrobiłem usg jamy brzusznej i wyszło, że mam kamienie w woreczku żółciowym (kamica pęcherzyka żółciowego) Teraz chyba pozostanie mi usunąć ten woreczek i mam nadzieje, że dolegliwości przejdą. Pozdrawiam jak coś to pisz.
        • 1moniaaa Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 16.08.12, 12:14
          No niby tak, jest na środku i trochę z lewej - obok żołądka. Wątroba jest z prawej strony.

          Powiem Wam, że dziś np. czuję się dobrze, kompletnie nic mnie nie boli tylko po wstaniu przez jakąś godzinę. A teraz odeszło, szczerze mówiąc bardzo mnie to zastanawia od czego zależy moment i natężenie bólu...
          Pozdrawiam
    • poduszkka Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 15.08.12, 16:00
      Cześć,

      moja znajoma miała podobne objawy i były to też kamienie na woreczku. Z kolei co do gastroskopii, moja babcia miała wrzody na żołądku i ból się pojawiał w sytuacjach stresowych, na pierwszej gastroskopii nic nie wyszło. Okazało się podczas drugiego badania że wrzód ukrył się pod fałdem żołądka i lekarz go na początku minął.


      poduszkka
      • 1moniaaa Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 15.08.12, 21:48
        Widzicie, tak naprawdę u każdego wygląda to inaczej. Te objawy mogą zwiastować wiele chorób, najgorsze jest to że to tylko mnie zależy żeby ją zdiagnozować - lekarzom wygodniej jest mówić że to zespół jelita drażliwego.
        A może faktycznie, a tylko mi włącza się jakaś hipochondria. Naprawdę szczerze współczuję wszystkim, którzy zmagają się z chorobą o której nie mają pojęcia i kiedy przychodzą różne myśli do głowy :(
        Po przyjeździe z wakacji wezmę się ostro za siebie i zrobię jeszcze dodatkowe badania na trzustkę oraz jeszcze raz USG. Mam nadzieję, że wakacje będę miała spokojne :)
        Pozdrawiam Was, trzymajcie się ciepło!!
        • gregorc78 Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 16.08.12, 20:55
          Nie wierz, w to że sobie cos wmawiasz! Nie jestes hipochondryczką!!! Jestem przekonany!!! Lekarze z reguły mówią, że to nerwica! Najlatwiej im, bo jak nie wiedzą co to za choroba tak mówią. Organizm ludzki daje jakieś sygnały. Mnie dodatkowo mrowi głowa i mam takie objawy jak ty. Zrob prywatnie USG brzcha i sprawdz czy nie ma kamieni. Dodatkowo zobaczy ci wątrobę i nerki. A jesli chodzi o kamienie w woreczku to po zjedzeniu czegoś (wodeczka grill, śledzik) dochodzi do stanów zapalnych i w ktoryms momencie mozesz doprowadzić nawet do raka pęcherzyka!!! Ja musze go usunąć i mam nadzieje ze to przez niego mam te objawy. Pozdrawiam.
            • aqua48 Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 19.08.12, 22:08
              A nie masz przypadkiem alergii pokarmowej? U mnie podobnie objawiało się uczulenie na chleb żytni. Ból taki, że mnie skręcało. Wyeliminowalam żyto i wszystko wróciło do normy. przejdź na jakis czas na ścisłą dietę, wprowadzaj po jednym pokarmie na raz i zobacz jak reagujesz.
              • 1moniaaa Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 20.08.12, 09:19
                Wiesz co, kiedyś cierpiałam na alergię pokarmową ale objawiało się to egzemą na skórze. W pewnym momencie ustało, nie borykam się już z wysypkami. Może teraz przeniosło się do wewnątrz :( Już sama nie wiem.. Straszną alergię miałam na cytrusy, czekoladę i roztocza kurzu - też robiłam dietę eliminacyjną i miałam testy skórne (z których nic praktycznie nie wyszło).

                Dzięki za podpowiedź, bo o tym jeszcze nie pomyślałam a może warto.
                Pozdrawiam!!
                  • 1moniaaa Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 10.09.12, 13:17
                    Cześć wszystkim!!!

                    Muszę się z Wami podzielić dobrą wiadomością. Otóż zacznę od tego, że bóle ustały już od dwóch tygodni. A teraz napiszę Wam, jak się sama zdiagnozowałam. Będąc w Grecji na wakacjach i nie jedząc chleba (tam w sprzedaży są tylko bułki weki), nie bolał mnie w ogóle brzuch. Po tym stwierdziłam, że muszę mieć cholerną alergię na chleb. Odgrzebałam swoje wyniki testów skórnych, robione w 2006 r. czyli już dość dawno. Faktycznie miałam tam wykazaną dodatnią próbę na żyto. Wcześniej nie przejmowałam się tym, ponieważ nie miałam żadnych bóli a wysypkę skórną. Teraz jakimś cudem przerzuciło się na jelita. Już wiem, że nie mogę jeść chleba i wszelkich produktów podobnych.
                    Chcę zaapelować do wszystkich martwiących się osób z niewyjaśnionymi chorobami - to wcale nie musi być coś poważnego. Zacznijcie od prostych rzeczy, dieta eliminacyjna itp. Ja zakładałam różne choroby, aż po raka jelita grubego !!! :/

                    Dziękuję wszystkim za wszelkie podpowiedzi, życzę wszystkim chorym aby również odnaleźli rozwiązanie dla swoich chorób. Pozdrawiam!!!
                    • bebinhio Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 19.11.12, 11:16
                      Witaj, ja mam dokładnie te same objawy, z taką różnicą, że dochodzą mi do tego osłabienie, czasem zawroty głowy i uczucie podwyższonej temp ciała, wręcz odczuwam ogromne ciepło. Ból odczuwam niemal codziennie i to dość mocno natężony. Mam 19 lat i od ok 2 lat borykam się z tym problemem, przez co nie daje rady chodzić na zajęcia. Dodam, że miałem robione testy alergologiczne i w żadnym z nich nie wyszło mi uczulenie na żyto ani podobnego typu produkty. Mam podejrzenie kandydozy (raczej żołądka, na którą długi czas leczyła się moja mama), ponieważ bardzo często czuje się jakbym był 'pod wpływem', mimo, że żadnych % nie spożywałem.. Nie wiem czy to się jakoś ze sobą wiąże.
                      Jutro mam zamiar udać się do lekarza po skierowanie do gastrologa, czy mam zasięgnąć rady jakiegoś jeszcze lekarza?
    • 7lolla Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 31.12.12, 17:53
      Witaj.

      Monia, mam dokładnie takie same objawy... Zaczęło się niestety od zatrucia alkoholem, ale myślałam, że jak zawsze, szybko mi przejdzie. Ból trzyma się już 4 tydzień.
      Przeraża mnie fakt, że zrobiłaś tyle badań i dalej nic nie wiesz, bo jedyne badanie jakie dotąd zlecił mi lekarz, to badanie na amylazę trzustkową. Na szczęście wszystko w normie, więc podejrzewam, że u Ciebie też może być podobnie, bo dam sobie rękę uciąć, że to nie trzustka. Czuję ból w żołądku i pod żebrami po zjedzeniu, ale też kiedy zaczynam być głodna. Również mam pracę siedzącą i lekko stresującą, czasem idzie zwariować z bólu. Jestem na diecie, nie jem nic ciężkiego, smażonego, piję dużo rumianku i siemienia lnianego. Ból przechodzi tylko wtedy, gdy mam coś w żołądku i gdy położę się na lewym boku. Poza tym towarzyszy mi to praktycznie przez 24h. Lekarka stwierdziła, że to nadwrażliwe jelito i zapalenie żołądka i dostałam leki na to.
      Z opisów ludzi w necie wynika, że może być to zw. ze śledzioną, ale też ciężko do tego dochodzili.
      Nie mam pojęcia co robić. Jedyne co przychodzi mi do głowy, to badanie MORA (chyba tak to się nazywa). Koszt to ok. 300zł, ale znajomi, którzy je robili, mówili, że dowiedzieli się o WSZYSTKICH dolegliwościach, uczuleniach, nadwrażliwościach i dysfunkcjach organizmu. Podziwiam Cię, że wytrzymujesz już tyle czasu, ba już po tak krótkim czasie tracę chęć do funkcjonowania...

      Pozdrawiam
      • 1moniaaa Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 03.01.13, 10:07
        Cześć 7lolla,
        nie słyszałam nic o badaniu Mora.. jak możesz napisz co to takiego i jak pomogło Twoim znajomym?
        Jeżeli chodzi o śledzionę miałam robione kilka razy USG i nigdy nie była powiększona.
        Ja u siebie ostatnio zauważyłam lekką poprawę, przez kilka tygodni miałam spokój z bólem i raczej wszystko było ok. Ale znów powrócił i już nie wiem co mam o tym myśleć... Miałam już tyle badań i nadal nic nie zdiagnozowane.. A ostatnio zaczęłam odczuwać też bóle w sercu i szybsze jego bicie. Powiem Wam szczerze, że już nie wiem jak sobie pomóc :(
          • 1moniaaa Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 03.01.13, 21:48
            Też to podejrzewałam, jednak niekiedy ból nie ma nic wspólnego ze stresem. Rozboli mnie po wypiciu kawy lub zjedzeniu słodyczy lub jeszcze przy czym innym.
            Powiem Wam, że sił mi brak na walkę z tą chorobą - nie mam pojęcia co mogę w sobie nosić i boję się. Jeżeli ktoś miał podobne objawy i został zdiagnozowany.. Proszę ... Daj znać, podziel się informacjami na ten temat. Jak tak dalej pójdzie to zeświruję.. :((
            Pozdrawiam
            • labadine Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 04.01.13, 09:55
              Masz poirytowane grube jelito i napewno od tego nie umrzesz,trzeba wylacznie sie zorganizowac aby samej odkryc pokarmy ktore mozesz swobodnie jesc i poprostu przez 2-3 tygodnie notowac kazde posilki tzn.np sniadanie 7-ma godzina-bulka z maslem,konfitura i mietowa herbata,obiad i kolacja tak samo notowac jak rowniez samopoczucie, ewentualne bole,zatwardzenie czy rozwolnienie.
              • 1moniaaa Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 04.01.13, 11:49
                TO nie wiem czym ono się tak poirytowało :(
                Tak właśnie czytam w sieci o badaniu "test obciążeń" Revitum, które podobno wykrywa wszystkie pasożyty, grzyby, toksyny i takie tam. Kosztuje 140 zł. To medycyna naturalna. Jak myślicie, czy opłaca się iść na to? Jeżeli ktoś już na tym badaniu był, proszę o opinie - nie chcę wkopać się w kolejne koszty, które nie przyniosą żadnych efektów.
                Pozdrawiam:))
                  • radzym8 Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 19.01.13, 14:27
                    [i]Witam,
                    Powiem otwarcie ,trafiając tutaj zrobiło mi się o lepiej , nie dlatego ,że ktoś mocno cierpi - bo to nie powód do radości ,lecz myśl ,że nie tylko ja przechodzę przez to wszystko sam !

                    U mnie zaczęło się do dokładnie rok temu w lutym .. Wrociłem do domu z silnym bólem brzucha ,pamietam ,że byłem wtedy u znajomych i zjedlismy pizze ! Myślałem ,że powodem bólów ,skurczy itp jest może jakieś zatrucie ? Ale kontaktując się z resztą ,każdy wbył w świetnej kondycji ,tylko ja miałem jakieś dziwne objawy. Myślę ,żę tutaj mogę zaczepić początek mojej choroby ( co prawda tylko domniemam ,poprostu od wtedy wszytko się zaczeło ) Kilka dni pożniej trafiłem z bólem do szpitala na USG brzucha , nic nie wykazało. Lekarz oznajmił ,że może to być zatrucie albo jakiś wirus.
                    Następnie ponad miesiąc oczekiwałem na wykonanie ''gastroskopii'' ,która poza przekrwioną śluzówką oraz podwyższoną normą żółci w żołądku nie wykazała nic .
                    Na kilka tygodni póżniej bóle ustąpiły .. Tak utrzymało się przez jakiś dłuższy czas.. Co prawda w miedzy czasie ,pojawiały sie dziwne skurcze u mnie ,tak jakbym czuł posiłki przechodzące przez zołądek - jelito.
                    I tak raz bywało lepiej a raz gorzej. Starałem sie ograniczać pewne posiłki ,jeść mniej nie strawne rzeczy , ponieważ moje samopoczucie po zjedzeniu cięższych rzeczy było czesto gorsze. Zresztą najdziwniejsze bylo to ,że raz mi cos zaszkodziło a raz nie ?
                    W czerwcu ,silne bóle ,uczucie nudności powróciło ,praktycznie juz niemogłem zjeść niczego.. ,swego czasu śmiałem sie ,że ''suchy chleb '' mi szkodzi - ale taka była prawda!
                    Udałem sie na wizytę do gastrologa , po zadaniu kilkudziesieciu pytan ,przejrzeniu badania gastrologicznego i dotknięciu mnie w kilku miejscach na brzuchu ,oznajmił ,że mam ''zespół jelita drażliwego'' oraz coś związane z żołądkiem (ale nie pamietam co ,bo lekarz do mało wymownych ludzi należał) Dostałem zalecenia oraz recepte na TRIBUX ,NOACID oraz SULPIRYD.
                    Tak zaczeła sie przygoda z leczeniem .. Dodam że jestem palaczem także lekarz stwierdził ,że powieniem odarzu wykluczyc nikotyne poniewaz wpływa ona przedewszystkim żle na działanie leków w tym noacid , i na ogolny stan .
                    Dodam ,że nei udało mi sie palenia rzucic ,ale leki brałem regularnie , dieta jak najbardziej utrzymana a po kuracji zadnej poprawy !
                    Bylem kompletnie zrezygonowany , postanowiłem po namowie najblizszych raz jeszcze udać sie do tego samego lekarza ..Wczesniej kazal wykonac mi szereg badan czyli PELNA MORFOLOGIA +mocz + kał na pasożyty (posiew) nic nie wyszło, żadnej krwi utajonej. Wszytko miałem w normie ! Na wizycie lekarz zadał znowu kilka stosownych pytan , zapytal mnie o cala kuracje i stwierdzil raz jescze ze to zepół jelita drażliwego i nadal leczymy zołądek tym razem przepisał METAOSPAZMYL, CONTROLOG I SULPIRYD.
                    Tym razem odjezdzajac od lekarza byłem juz lekko zalamany diagnozą ,ale tym razem czując sie naparwde juz zle postanowiłem skonczyc z paleniem papierosów ! Powiedziałem sobie - wybieram zdrowie i 11 lat palenia zakonczylem w jedna chwile ! To dla mnie naprawde ogromne wyzwanie bylo ,ale udalo sie ! Ale teraz to juz kompletnie jestem u kresu nadzieji ... Aktualnie nie mogę już praktycznie nic jeść ,wszytko co zjem powoduje silne wzdecię brzucha , straszne zaparcia oraz bóle po lewej stronie pod zebrami i czasem lekko poniżej (ciezko jest mi czasem zlokalizowac bol ,niekiedy promieniuje on do plecow ,dolny lewy odcinek)
                    Zaczelo sie to od zaparc ,nastepnie doszły silne wzdecia brzucha po obfitym posilku oraz ból z lewej strony pod zebra. Czasem uczucie skurczy ,kłucia.
                    Tak jak wyzej napisałem aktualnie nie pale , trzymam naprawde niesamowicie diete ,wykluczałem przez dluzszy czas mnostwo rzeczy ktorych nie jadam, staram sie uczyc mojego organizmu ,kontrolowac - nic juz nie pomaga ,najlepiej czuje sie gdy nic nie jem , ale i to zawodzi ,bo gdy pojawia sie silny głód pojawia sie również uczucie nudnosci .

                    Osobę mającą te strasznie uciążliwe dla życia objawy (co prawda nie dramatyzujmy ,może zawsze byc gorzej) , serdecznie pozdrawiam ,jak i wszystkich tych którzy staraja sie pomoc,podpowiedziec.

                    Wybieram się niedługo do szpitala ,niech mnie przebadaja (nie mialem kolanoskopii) ale moze i inne badania ,trzustka itp. ,także dam znać ,może dowiem sie czegoś wiecej.
                    Poprostu nie chce mi sie wierzyć w to ,że te wszytkie objawy które opisujesz Ty i ja moga sprowadzać sie do ZESPOŁU JELITA DRAŻLIWEGO ! Nie moge w to uwierzyc i nie uwierze ! No chyba ,że mi juz to wmówią ! Rozumiem ,ze stres nam szkodzi ,mnie rowniez nasilaja sie objawy podczas stresu ,lecz stres przechodzi kazdy z nas ,jeden w wiekszym stopniu drugi w mniejszym ,wczesniej mialem o wiele wiele wiecej stresu w zyciu a moje zdrowie bylo w idealnej kondycji!
                    Być może wspólnie uda nam się zwalczyć tą paskudną chorobę ! Nazywam to śmiało choroba ponieważ wiem co to znaczy czuć sie zdrowym !



                    • 2monika165 Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 19.01.13, 15:37
                      Witam ;) czytając Wasze objawy stwierdziłam, że moje są prkatycznie identyczne. Zaczęlo się jakos kolo kwietnia tamtego roku i od tego czasu się męczę. Najgorsze jest to, że uniemozliwia mi to normalne funkcjonowanie. Tez nie mogę praktycznie nic jeść, bo po wszystkim boli. Na początku myślałam, że to wina jelit i tez chodziłam od lekarza do lekarza, też miałam wszystkie badania krew mocz kał na krew wyszedł+, usg bez zarzutu. Lekarz oczywiście stwierdził jelito nadwrażliwe. Dopiero niedawno doszły te bóle pod żebrem z lewej strony, wiec zaczłam brać ranigast max do tego maalox zawiesina i dużo się poprawiło ale do całkowitego wyleczenia to jeszcze daleko. Obecnie czekam na kolonoskopie, która mam za kilka dni a za ponad miesiąc gastroskopia także jeśli tylko się czegos dowiem będę na bieżąco informować;)
                    • wolski.igor Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 19.02.13, 15:56
                      Nie wiem czy ktokolwiek czyta jeszcze odpowiedzi w tym forum, w każdym razie może to komuś pomoże. Przedstawione przez was objawy wydają mnie się podobne do objawów niedoczynności tarczycy (w sensie zaparć, niedrożności jelit, niestrawności...). W celu diagnozy wystarczy se zrobić badania (oznaczenie hormonów w organizmie) TSH, od razu najlepiej z ft3 oraz ft4. Prywatnie to koszt ok 45-70 zł, wyniki w wielu punktach sa jeszcze tego samego dnia, nalezy byc na czczo, do badania pobiera się oczywiście krew. Jeśli wynikki będą poza zakresem referencyjnym należy udać się do endokrynologa, ten powinien poprowadzić dalej leczenie.
                      pozdrawiam

                • gabis31 Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 22.01.13, 22:23
                  Na pocieszenie napisze ze ja z moim bólem staram sie zaprzyjaznic juz jakies 6 lat :( mnóstwo badan,lekarzy i nawet otarlam sie o bioenergoterapeute (najwieksza glupota jaka moglam zrobic ale tonacy brzytwy sie chwyta)...
                  Bylam na tym tescie obciazen Revitum i szczerze odradzam bylam tez na Mora wyszla mi glista i tu sie potwierdzilo bo w kale wyszlo tak samo.Po usmierceniu gada niestety ból nie ustapil.
                  Obecnie jestem na etapie diety zgodnej z grupa krwi ale czy to cos zmieni...
                • 6mara64 Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 19.03.15, 22:44
                  Witam! Polecam to badanie w Revitum moja córka miała i wykryto grzybicę ogólnoustrojową po 1/5 rocznym borykaniu się ze strasznymi dolegliwościami , które niemal całkowicie wyłączyły ją z normalnego życia . Teraz bierze suplementy diety które zamówili dla niej w Revitum i wraca do zdrowia . Ale co do tego bólu to ja 4 lata temu takie miałam i okazało się że to kamienie w woreczku żółciowym , wycieli go i przez jakiś czas było dobrze ale po paru miesiącach okazało się że podobne dolegliwości wracają , lekarz twierdzi że to powikłania po wycięciu woreczka i muszę wciąż uważać na to co jem bo jak tego nie pilnuje to ból wraca i nie jest najlepiej . Można z tym żyć tylko trzeba się przyzwyczaić to diety lekkostrawnej . Pozdrawiam !! I jeszcze raz polecam test w Revitum!
    • 1moniaaa Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 21.01.13, 10:56
      Witam wszystkich!! I nowych gości przede wszystkim..

      Muszę Wam powiedzieć, że ta choroba jest strasznie wycieńczająca.. Niedość, że ból praktycznie towarzyszy mi w każdy dzień to mając teraz nasilenie obowiązków (sesja, praca) naprawdę ciężko mi jest to wszystko pogodzić.
      Chciałabym zrobić jeszcze jakieś badania diagnostyczne, jednak nie wiem jakie ponieważ miałam ich już tyle... :( Ostatnio do moich objawów doszły jeszcze bóle w klatce piersiowej - ucisk, pieczenie...niespokojny sen.
      Ostatnio zaczęłam samoleczenie. Stosuję: czosnek (gdzieś wyczytałam, że pomaga na jelitka), ziółka (przede wszystkim koper włoski). I tak codziennie wieczorkiem zjadam (pogryzienie jest nielada wyzwaniem:) ząbek czosnku i zapijam szklanką wody.. A jeżeli chodzi o ziółka to staram się przynajmniej raz dziennie pić herbatkę. Przestałam słodzić i jeść wszelkiego rodzaju słodycze. Powiem Wam, że nawet lepiej mi się zrobiło chociaż to dopiero początek kuracji. Cholera, może to jakieś pasożyty czy Bóg wie jakie ohydstwo.. Odnawiam pytanie, czy ktoś może był na badaniu Mora? Możecie się na ten temat wypowiedzieć?
      Dobrze, że jest miejsce w którym możemy się spotkać (wirtualnie) i troszkę ponarzekać na swój stan, wymienić się doświadczeniami i poradami. To naprawdę pomaga.
      Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka wszystkim!!!
      • alah28 Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 21.01.13, 14:22
        Witam,
        Cierpię podobnie, ale potrafię przez pół roku nie mieć ataków nie zważając na dietę. U mnie lekarze zdiagnozowali refluks, którego jednym z objawów jest pieczenie w okolicach mostka, o którym wspominasz. W czasie ataków mam mega wzdęcie i wydaje mi się, że ono powoduje ból właściwie całego tułowia od wewnątrz. Często w czasie ataku pomaga mi odgazowanie się przez włożenie palców do gardła i wypuszczenie powietrza (jeśli spowoduje to wymioty, to też dobrze - taką metodę stosuje moja siostra i zawsze jej pomaga).
        Radzę dbać na bieżąco o uwalnianie gazów. Pospolite bekanie -niekulturalne, ale zdrowe.
          • radzym8 Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 22.01.13, 15:51
            Witaj ,
            Aktualnie przebywam w szpitalu , w końcu zostałem zmuszony do poddania się szerszej diagnozy.
            W dniu dzisiejszym wykonana miałem gastroskopię (wcześniej kilka miesięcy temu) , bedąc pewien ,że badanie to nic nie wykaże ,zostaje zaskoczony. Wynik badania to znalezienie niewielkiej nadżerki o sr. 3mm oraz stwierdzenie zapalenia refluksu żołądka. Ciekawe .. Wcześniej gastroskopia wykryła tylko przekrwioną sluzówkę, zostało zastosowane odpowiednie leczenie farmakologiczne za pomocą noacid i controloc i ...? i nie zostalo zaleczone ,wrecz przeciwnie .. No zobaczymy to dopiero początek diagnozowania, być moze to wskazowka natomiast ja wiem ,ze to nie dolegliwosci z tego zrodla plyna.. Fakt ,że czasem ze strony zołądka odczuwałem dolegliwosci typowo zołądkowe ,ale czyżby wywoływały az tak nieznośne jak to ma sie teraz.
            Za dwa dni bede miał wykonant tomograf jamy brzusznej a ,nastepnie retkoskopie takze dam znac.
            Pozdrawiam .
              • edgware29 Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 29.01.13, 13:21
                Witam
                Ja mam takie bole od 15 miesiecy mialam zrobione badania krwi , kalu ,2 tomografy , 4 usg, 2 gastroskopie I 2 kolonoskopie I nic nie wychodzi bylam juz u szesciu lekarzy przepisywali leki I tyle a diagnozy byly rozne ze to drazliwe jelito pozniej dyspepsja czynnosciowa a po ostatniej gastroskopi ze to żółciowe zapalenie zoladka I z tad tak duzo żółci w zoladku lekarz powiedzial ze to sie dlugo leczy ale zamiast lepiej to jest gorzej.
                • 1moniaaa Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 29.01.13, 13:52
                  Cześć wszystkim,
                  muszę Wam powiedzieć, że przez tą chorobę już się chyba nabawiłam czegoś o wiele gorszego :( Tzn.. od jakiegoś tygodnia mam bóle w klatce piersiowej - nierówne bicie serca i bardzo duży ból w prawej stronie klatki wraz z dziwnym uczuciem drętwienia w prawej ręce. Nie wiem czy to już jakaś nerwica czy co.. Ale mam nadzieję, że te dziwne objawy przejdą.. Nie dość , że z brzuchem problemy nie ustają to teraz to doszło. Naprawdę nie wiem jak ja to wszystko przetrzymam. Właśnie dzisiaj odebrałam wyniki badania kału (na pasożyty), oczywiście kolejny wynik nic nie wnoszący do mojej diagnozy..
                  Pozdrawiam i życzę wszystkim powodzenia...
                  • prochdast Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 19.02.13, 12:35
                    witam, objawy takie może tez spowodować przepuklina rozworu przełykowego ,napisz na you tube www.youtube.com/watch?v=-KPsGUCzi68 lub www.youtube.com/watch?v=hrdNfaanpIs objawy to mogą być uczucie,, kamienia ,, środek brzucha pomiędzy zebrami i lewa strona pod zebrami wypukłość i uczucie rozpierania ,2 możliwość to zgięcie żył do śledziony .pozdrawiam ps,czy chudniesz podczas ataków choroby?
                    • 1moniaaa Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 19.02.13, 13:46
                      Cześć wszystkim,
                      moja choroba się trochę zmieniła od ostatnich wpisów :( Muszę wam powiedzieć, że już nie wiem co się ze mną dzieje. Zaczęło się od tego, że naczytałam się w internecie na temat cudownego leczenia jelit czosnkiem - no i tak, zafundowałam sobie codziennie przez tydzień na noc po jednym ząbku czosnku i popijałam szklanką wody. Oczywiście w brzuchu miałam taką rewolucję, przewracanie w nocy aż mnie budziło. I tak, po kuracji muszę Wam powiedzieć że nastąpiła poprawa i to taka niesamowita, że w ogóle nie odczuwałam dolegliwości jelitowych i do tej pory ich nie odczuwam (żadnych wzdęć, gazów, itp.). Ale... no właśnie.. i tu pojawia się kolejny problem i choroba:(
                      Gdy ta poprawa już nastąpiła, po kilku dniach zaczęłam odczuwać STRASZNE bóle w klatce piersiowej (prawa strona) - takie które skłoniły mnie do pójścia na RTG, które oczywiście nic nie wykazało. I potem, ból zaczął promieniować do prawej ręki, lewej i kończyn dolnych. Przez tydzień miałam takie uczucie jakbym była igłami nakłuwana w różnych miejscach ciała. Nie było to mrowienie, tylko przeszywanie. Oczywiście znów zostałam wysłana na badania krwi i moczu itd. Wszystko w normie, tylko żelazo lekko podwyższone i ketony w moczu (niewielka ilość - one zazwyczaj wskazują na zakwaszenie organizmu).. Byłam u neurologa, który po badaniu neurologicznym stwierdził, że wszystkie moje odruchy są poprawne. To było jakiś tydzień temu. Poszłam do pracy, ale dalej mam te zakłuwania :( Do tego doszły jeszcze bóle głowy, w kilku miejscach takie kłujące i wzrok mi się pogorszył.
                      Kochani, ja już naprawdę nie wiem co się ze mną może dziać - nigdzie nie mogę otrzymać pomocy. Podejrzewam różne choroby, ale najbardziej pasuje mi to do boreliozy :// chyba wybiorę się jeszcze na takie testy.
                      Proszę, jeżeli ktoś miał podobny przypadek - BŁAGAM - podziel się informacją, radą. To coś niszczy mi życie, w każdym aspekcie :(((((
    • izka993 Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 21.02.13, 21:08
      Powiem Ci, że mam ten sam problem z brzuchem. Zaczeło się od kłucia w lewym boku. Zazwyczaj po spożyciu nabiału. Teraz jest tragedia, ciągły ból w lewym boku, ciągłe wzdęcia. Jestem na diecie, zero smażonego, alkoholu, kawy, ziemniaków chleba. Gastro mówi że to zespół jelita drażliwego. W badaniach nic nie wyszło. Czekam na gastroskopie. Nie wierzę w IBS. Nigdy się nie stresowałam za wiele, dopiero teraz się stresuję, ale to przez tą chorobę. Wmawiają mi że to na tle nerwowym. Dolegliwości mam po wszystkim co bym nie zjadła. Nawet gotowane mięso. Najgorzej jest rano po wstaniu. brzuch jak balon i ból. Mam tak jakby alergię na chleb, zaraz mam rewolucje w brzuchu, po czosnku to samo. Brałam wszystkie leki świata już, nawet enzymy trzustkowe, i "dobre bakterie". Pije pełno herbat ziołowych. Przeczytałam już chyba cały internet na ten temat. Wpadłam na pomysł żeby zbadać w kale bakterie, pasożyty i grzyby, miałam badane wczesniej pasozyty ale nie wyszło nic, moze to ze względu na to że cysty nie zawsze są w kale. Czytałam o Grzybach Candida, wszystkie objawy mi pasują. Zrobię badania i się okaże . Już nie wiem co mam robić, moje życie nie istnieje już.
    • jeromexxx Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 15.03.13, 12:34
      Masz wyjalowiony organizm co objawia sie problemami z trawianiem. Masz do wyboru fermentowac lub gnic:). Musisz dostarczyc do organizmu bakterie odpowiedzialne za fermentacje. Kup w aptece probiotyk, zazywaj 3x dziennie, problem zginie po 3-5 dniach.
      Powodzenia:). Mnie tez nie pomogl zaden "lekarz".

      • radzym8 Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 30.06.13, 23:39
        Witam Moniu .. witam również całą resztę ,która przezywa ta cholerna niezdiagnozowana dotąd chorobę!
        Wiem ,ze gdy lekarza się tłumaczy o dolegliwościach to maja wiele diagnoz z której zadna z nich nie jest trafna .
        Zimą należałem trochę w szpitalu i powiem wam szczerze ,ze wykrto mi nadzerki ,wykryto zapalenie refluksowe przełyku oraz spaniałe zapalenie jelita drażliwego - czy jakos tam ! Powiem otwarcie postawili juz na wsyztko na co mogli bo również biore tabletki na trzustke poniewaz w wieku 25 lat mam ja troche zniszczona - podkreslam ze bardzo malo alkocholu w zyciu spozywam !!! Ale wiecie jaka jest cholerna prawda ? ze jest dzien ze mi lepiej ,a jest dzien ze mi bardzo zle - i mam ochote sie zastrzelic ! i z bólu i z dyskomfortu jaki daje mi ta wspaniala choroba ! Zauwazylem rowniez ze bardzo pomaga mi stala praca i ruch ! tak jakby szkodizlo mi siedzenie oraz byc moze gdy mocno pracuje zapominam o chorobie - natomiast ona jest ! schudlem od tamtego roku juz 22 kg !!!!!!!!!!!!! wow !!!!!!!! a to wszytko ze mam bariery w psychice ze prawie wszytko mi szkodzi i pozniej boje sie jesc bo powstaje bol i dyskomfort wiec moj organizm zaczal ratowac sie bariera psychiczns obnizajac maksymalnie apetyt !!! Powiem wam jesli znajdziecie cudowny srodek na ta chorobe zaplace kazde pieniadze , podziekuje najmocniej na swiecie - nawet jesli trzeba bedzie jechac na jego koniec , krzykne z radosci i pomoge wszystkim ktorzy to przezywaja dajac im ta recepte ,lecz narazie pozostalo wam i mi chyba jedno - NAUCZYC SIE Z TYM CHOLERSTWEM ZYC !!! ja juz potrafie zbyt wiele w zyciu musze pracowac , dazyc ,prowadzic normalne zycie nie moge pozwolic sobie na maksymalna dyskryminacje i zacialem zeby i pomimo bolu zlego samopoczucia wmawiam sobie ze jest dobrze bo tak musze bo inaczej stanal bym w miesjcu kompletnie (juz prawie tak bylo ) gnilem od wewnatrz niemajac juz sil na nic ,wiedzac ze nikt mnie tak naprawde nie zrozumiem ,wszytko zawislo na wlosku nawet dlugotrwaly zwiazek ,kompletnie wszytko - ale sie nie poddalem i powiem wam szczerze i brzydko ze głeboko w dupie mam ta chorobe i jej sie nie uda mnie powalic ,a jako ciekawostke powiem wam ze jako 9 latek stracilem wzrok kompletnie na 4 miesiace majac wylew !! nastepnie 5 lat pozniej wykryto mi guzy tarczycy - rowniez sie nei poddalem po operacji , jeszcze pozniej wyszly mi kolo kosci ogonowej wiec calkiem to olalem a teraz dopadlo mnie to swinstwo i mam CALKIEM GLEBOKO W DU... TA CHOROBE - WY TEZ JA MIEJCIE A OBIECUJE WAM ZE JA POKONAMY !!!!!!!!! Znudzi sie jej nas duszenie w bezkomfortowym zyciu i odpousci ale dajcie organizmowi bodziec - bodziec by mogl walczyc - JA WIERZE W CUDA I JEJ SIE NIE DAM DO KONCA !!! Choc czasem gdy juz mam dosc a jest tak to chetnie bym strzelil sobie w leb ! -ale to tylko czasem :) POZDRAWIAM WAS WSZYTKICH TYCH KTORZY ROZUMIEJA MNIE I KTORYCH ROZUMIEM JA !!!!!!!
        • paolam87 Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 27.02.14, 18:51
          Witam to mój pierwszy wpis na tym czy innym forum.. nie wiem czy jest jeszcze ktoś zainteresowany tym tematem bo mogłabym pomóc.. tak jak wszyscy tu borykam się z tym samym problemem i wreszcie jeden cudowny, wspaniały lekarz i co najważniejsze nie traktujący mnie jak hipohondryka pomógł mi diagnozując chorobę. Piszcie jak mam wszystko opisać...
    • tomu5 Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 11.08.13, 15:25
      hehe tyle komentarzy i porad , doczytałem tylko do połowy ale nikt nie wspomniał o nerwicy
      mam to samo i nie martw się na to się nie umiera, mi pomaga sport, i daj spokój z lekarzami bo nikt ci tego nie zdiagnozuje nawet psychiatra;-) ja ma 30 lat i w twoim wieku to dokuczało mi chyba najbardziej. pozdrawiam 3m się laska
    • skide.godt Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 24.09.13, 17:22
      Zmagałem się z opisanym tutaj problemem przez ponad 2 lata. Ostatecznie znalazłem rozwiązanie, może komuś się przyda.

      Historia:

      - pacjent lat ~35, płci męskiej, szczupły (182cm/78kg) ale mało ruszający się na codzień
      - praca spokojna, sytuacja finansowa co najmniej dobra, życie prywatne bezstresowe

      - powracający co kilka dni, czasami nawet codzienny (zdarzały się serie trwające tydzień) intensywny ból z lewej strony nadbrzusza pod żebrami, bardzo utrudniający normalne funkcjonowanie. pewną ulgę dawało położenie się na plecach z nogami uniesionymi ku górze, znalezienie pozycji, w której ból jest mniejszy i wytrwanie tak przez ok. godzinę.

      - żadnych problemów z wydalaniem, czasem tylko zdarzały mi się 2-3 dniowe przerwy pomiędzy kolejnymi iteracjami opcji#2. Generalnie jednak brak widocznej korelacji z atakami bólu.

      - diagnostyka: badania krwi, moczu, tomografia brzucha, usg (zwykłe oraz dopplerowskie pnia trzewnego), gastroskopia, kolonoskopia, test na helicobacter i nie pamiętam co tam jeszcze było: totalnie żadnych anomalii

      - zauważyłem, że bóle niemalże nie występowały, kiedy byłem na aktywnym wyjeździe połączonym z większą ilością ruchu

      - zauważyłem, że po wyjatkowo dużych posiłkach, szczególnie mącznych albo mięsnych (np. 24-uncjowy stek z polędwicy wołowej) jest większe prawdopodobieństwo wystąpienia dolegliwości

      Co pomogło:
      1. picie 1.5 litra wody niegazowanej czy niesłodzonej herbaty dziennie, na 3 raty po 0,5l
      2. zakupienie błonnika pokarmowego w aptece, dosypywanie 2 płaskich łyżeczek tegoż do porcji jogurtu, pożeranie takiej papki codziennie, zapijanie szklanką wody.

      Od ponad miesiąca problem nie występuje.
    • roymiro1 Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 31.10.13, 03:19
      WItam,

      mam od 3 tygodni ból po lewej stronie brzucha, nad pepkiem , pod żebrami -w tej chwili cały czas czuje jakbym cos tam miała, najgorzej jest po obiedzie bo brzuch mam jak balon, odbijanie, gazy. Ten ból promieniuje na plecy i lewą nogę. Miałam zrobioną gastroskopię w grudniu 2012 i wykazała zapalenie żołądka, refluks i przepuklinę rozworu przełyku ale takich bóli nie miałam. Od grudnia przyjmuję controloc 40 i debretin. Aktualnie zrobiłam usg jamy brzusznej u jednego z najlepszych specjalistów w Polsce, która nic nie wykazała. Nie mam biegunek ani zaparć.

      • paolam87 Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 03.03.14, 15:21
        MOŻE CHOCIAŻ TO KOMUŚ POMOŻE…
        Witam wszystkich, mam nadzieje, że choć troszkę pomogę bo kiedyś sama szukałam tu pomocy. Nie dziwie się, że lekarze nie potrafią zdiagnozować tej choroby (tak było w moim przypadku) gdyż w pierwszym jej stadium nie da się jej uchwycić lub często człowiek zostaje ,,olany” przez niektórych lekarzy - dosłownie trzeba lat żeby się rozwinęła (u niektórych szybciej u niektórych wolniej, a u niektórych zanika) i wtedy dopiero jak się trafi na cudotwórczego lekarza to da się ją ,,złapać”.
        A więc (wiem, nie zaczyna się od słowa ,,więc” ale ja tak lubię ;)) moją chorobę zdiagnozowano 25.02.2014r. (normalnie zapamiętam tę datę do końca życia), wcześniej obleciałam pełno lekarzy, setkę stron na necie żeby znaleźć cokolwiek na temat tego co mi jest… i nic… za to znalazłam mnóstwo ludzi z podobnymi problemami, więc obiecałam sobie, że jak zdiagnozują mnie to pomogę komu mogę.
        Ból z lewej strony ciała za żebrami zaczął mi dokuczać ok. 5/6 lat temu, miałam wtedy 20 lat i 50 kg wagi, ból raz był raz go nie było, raz mocny raz słabszy, niezależny od tego co jadłam i przypominał jakby ktoś przyciskał dużego bolącego siniaka, czasem jakby ktoś wbijał igłę, czasem bolał jak zakwas, a czasem jakby ktoś bardzo ciasno zacisnął gorset na ciele. Myślałam że to bóle od kręgosłupa bo po pierwsze w rodzinie dużo ludzi na niego cierpi i pewnie genetycznie tak mam, a po drugie jak zawsze poćwiczyłam to się uspakajało. (Byłam bardzo sprawna fizycznie-zdałam nawet egzamin sprawnościowy do policji gdzie próg był jak dla mężczyzn). Wiecznie było i jest mi zimno, a palce i stopy prawie zawsze miałam i mam zimne. I tak z tym żyłam. 2 lata temu ból lekko się zaostrzył i nie ważne czy chodziłam czy siedziałam raz był, a raz nie. Wtedy też zaczęłam lekko podupadać psychicznie, zaczęłam być bardziej nerwowa, raz cieszyłam się z życia i doceniałam co mam, a były dni gdzie czułam brak sensu życia, nic mnie nie cieszyło. Czułam jakbym to nie była ja, bo kiedyś byłam ogromną optymistka. A przecież miałam za co żyć, miałam i mam kochająca rodzinę, mężczyznę życia i przyjaciół. Zaczęły się bóle głowy, uczucie zmęczenia, brak energii, ogólne wyczerpanie objawiające się dość często koło południa, po dobrze przespanej nocy i zdrowym śniadaniu czułam się tak jakbym przepracowała 12 godzin na budowie, tak codziennie, ale przyzwyczaiłam się do tego i mówiłam sobie, że to przez niskie ciśnienie bo zazwyczaj mam 100/70 i od urodzenia mam leukopenie (czyli zmniejszoną ilość białych krwinek, norma 4,0-10, a ja mam 2,7/3,0- taka uroda po dziadku i tacie) i to pewnie też od tego bo to normalne, że człowiek z tym jest lekko osłabiony. Wtedy byłam bardzo aktywna fizycznie, zawodowo i kończyłam studia. Zaczęłam chorować i dalej choruje (zazwyczaj od jesieni do końca zimy) na przewlekłe zapalenie zatok i gardła, kilka razy w roku musiałam i dalej musze zażywać antybiotyk (zazwyczaj Sumamed).
        W wakacje 2012r. zdrętwiał mi mały palec u lewej ręki na ponad 2 miesiące, wtedy miałam przerwę w sporcie), po 2 miesiącach od zdrętwienia zaczęłam biegać i zdrętwienie nagle przeszło i to był dopiero początek złego… Z biegiem czasu minimalnie pogarszały się wcześniej wymienione dolegliwości plus przyszło zmniejszenie błyskawicznego myślenia, koncentracji, chęci nauki. Przez prace, sytuacje życiową byłam mało aktywna fizycznie, prace miałam siedząca przy komputerze, oraz miałam dużo stresujących zdarzeń. Mówiłam lekarzom, że coś jest nie tak, a oni ,,może się Pani za dużo stresuje, proszę się nie denerwować i ziółka pić oraz szanować kręgosłup i ćwiczyć”. Wyniki badań z krwi ok.(nie licząc leukocytów jak wspominałam),zdrowo się odżywiałam i odżywiam…
        Nawarstwiło się wszystko, przed wakacjami 2013r., dostałam pierwszy atak. Na kilka dni przed atakiem bóle z lewej strony za żebrami nasiliły się, promieniował do środkowej części kręgosłupa, ból czasem zmieniał się w takie uczucie jakby cię lekko prądem kopano/nieprzyjemne mrowienie. Dużo wtedy miałam siedzącej pracy. Atak zaczął się od tego, że nie miałam ochoty słuchać i rozmawiać z ludźmi, patrzyłam na twarze ale były mi obce niewyraźne, zaczyna się człowiek czuć trochę jak na początku po spożyciu % , ciężko cos przeczytać, zobojętnienie, jakby się pływało, minimalne mroczki/kryształki w oczach. Puls ogromnie wzrasta, a tym samym serce wali jak oszalałe. Później powoli zaczyna drętwieć/mrowić lewa ręka - sama dłoń, czuć to tak jak czasem człowiek przyśnie w nocy na ręce i budzi się i ona jest taka bezwładna i żeby odzyskać formę zaczyna mrowić, a czasem jest wrażenie jakby była cała znieczulona. To samo podziało się w wewnętrznej stronie gardła – w tylnim podniebieniu, języku i objęło także usta. Dotykałam ręką ust i nie czułam dotyku. Nie miałam przy tym bólu głowy. Przy takim ataku byłam świadoma wszystkiego i miałam stabilną postawę ciała. Położyłam się, zamknęłam oczy i przeszło po ok.15minutach. Stwierdziłam ale jaja sobie robi mój kręgosłup. Lekarz rodzinny zdiagnozował, że nie szanuje kręgosłupa, kazał ćwiczyć pilates i zlecił rehabilitacje. Zrobiłam RTG odcinka szyjnego kręgosłupa bo on jest odpowiedzialny za nerwy rąk i ogólnie górnej części ciała. Wyszło minimalne spłycenie lordozy co w ogóle nie powinno dawać takiego napadu. (haha najbliższą rehabilitacje dostałam na 05.05.2014r. – to Polska). Po tym ataku co jakiś czas lekko drętwiała mi lewa ręka, rozmasowywałam ją i przechodziło. Kilka razy dziennie po lewej stronie ciała od szyi do stopy czułam co jakiś czas w różnych miejscach chwilowe mrowienie/prąd np. raz na udzie, raz na ramieniu. Zaczęłam czasem czuć w ustach smak magnezu/żelaza/pieprzu/goryczy. Podniebienie i język też na chwilę mrowiał/znieczulał się.
        Drugi atak wystąpił we wrześniu 2013r. Wszystko wyglądało jak za pierwszym razem, tylko że teraz dorwało mnie to prowadząc samochód. Musiałam zjechać na pobocze i przeczekać. Trwało to ok. godzinę, zasięg drętwienia zwiększył się od palców do łokcia lewej reki i zajął twarz poniżej nosa i gardło z językiem. Po tym zaostrzyły się bóle za żebrami, np. stałam w autobusie po czym po 20 min oparłam się o ścianę pojazdu lekko się garbiąc i poczułam ogromny ból zmęczenia w tym miejscu, czasem wstając z krzesła tak mnie tam zakuje, że aż mnie przechyli na lewą stronę. Często na zakupach (nieważne czy chodzę godzinę czy dwie plus płaskie buty) czuje zmęczenie organizmu, lekki/mocny ból za żebrami oraz zaczyna się zobojętnienie w oczach, lekko się rozmywa towar na pułkach, nie mam ochoty na nic patrzeć, myśleć i mówić. Teraz zmęczenie, wyczerpanie objawia się zaraz po przebudzeniu, uczucie jakby się przespało z 2 godziny. Zdarza się, że same usta mrowią, dłonie minimalnie drżą, a opuszki palców bez kontaktu z wodą robią się takie pomarszczone, wilgotne (takie jak się za długo w wannie kąpie). Bardzo szybko zaczęłam się denerwować błahostkami, coraz bardziej widziałam świat w czarnych barwach, mówiłam ,,po co mam to robić jak i tak to nie ma sensu i nic mi to nie da”. Mówili mi, że to nerwica lub depresja, ale ja taka nie chciałam być, nie chciałam tak myśleć – kurde to nie ja!. Dość często mam nabrzmiały brzuch choć niedużo naraz jem, mam częste uczucie zapalenia pęcherza, bulgotanie w jelitach. Czasami nagły głośny hałas wywołuje u mnie nieodgadniony lęk. Odezwał się ból w okolicach kości ogonowej. Wszystkie objawy powstałe w ciągu 2 lat mocno się nasiliły wraz z drętwieniem… Nauczyłam się z tym żyć, mam wysoki próg bólu, a poza tym czasem mało boli lub wogóle, na 10 dni – 8 dni to dni z objawami tego ,,dziwactwa”.
        Trzeci atak przypadł na drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia 2013r. Objawy takie jak wcześniej plus drętwienie objęło obie ręce od palców do łokci, pół twarzy wraz z nosem, ustami, językiem i gardłem. Drętwienie schodziło i zaraz znów nachodziło. Serce waliło jak oszalałe, z nerwów dostałam ogromnego bólu głowy, ponieważ atak trwał od ok. godz. 13.00 do ok. godz. 18.00
        • izak22pomocy Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 10.03.14, 03:18
          Czesc paolam87
          Czytałam Twój post i mam wrażenie ze moje objawy i długotrwałe problemy sa właśnie takie jak Twoje. Niestety Twój post się skończył na: bol trwał od 13 do 18 i nie wiem wkoncu co Tobie wykryli. Mogłabyś napisac bo nie moge nigdzie znaleść. Z góry dziekuje i proszę o szybki kontakt bo wariuje.
          • paolam87 Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 11.03.14, 15:08
            c.d. ....gdyż wtedy na pogotowiu dali mi mocny zastrzyk przeciwbólowy i rozluźniający mięśnie. Bez badań ze stwierdzeniem, że atak jest od kręgosłupa dali wypis plus skierowanie do neuroortopedy. Po tym napadzie nie mogłam dojść do siebie przez ok.1,5 tygodnia..dużo spałam, drętwiałam, nie mogłam prowadzić samochodu bo czułam się jak na karuzeli w lunaparku, często brałam coś do prawej ręki i miałam uczucie jakby to nie była moja ręka, niby wzięłam coś do niej ale praktycznie tego nie czułam. Prawie codziennie rano budzę się ze zdrętwiałymi małymi palcami w obu rękach. Do teraz ciężko mi usiedzieć kilka godzin w gronie znajomych przy stole, gdyż zauważyłam, że jak dużo siedzę czy mam mniej ruchu dostaje mrowienia i zobojętnienia, denerwuje się wewnętrznie. Ale najgorsze było pojawienie się po trzecim ataku kołatania serca, codziennie bez wysiłku nagle zaczyna głośno łomotać jakby chciało wyskoczyć z piersi, aż dołączył do tego ból jakby ktoś ściskał serce i puszczał puszczał puszczał go (bolało i przestawało przestawało przestawało i zaraz znów tak samo), ból też przypomina wbijanie igiełek lub ból zakwasowy obejmujący całą lewą stronę klatki piersiowej aż do początku lewego ramienia. Niektórzy ludzie wokół zaczęli się ze mnie nabijać, że pewnie ,,leniuch jestem, robić mi się nie chce i bawię się w hipohondryka”, a ja sobie myślałam ,,nawet największemu wrogowi nie życzyłabym czuć się tak jak ja”.
            Ortopeda zrobił mi prześwietlenie RTG całego kręgosłupa i szok – cały zdrowy! - wysłał mnie do neurologa. Neurolog jak usłyszał moje objawy to za 2 tygodnie leżałam już w szpitalu na oddziale neurologii. Rezonans głowy z kontrastem nic nie wykazał, czyli dzięki Bogu zostało wykluczone stwardnienie rozsiane, guzy, udary i borelioza. Porobili pełno badań z krwi i z moczu, nic złego nie wyszło poza podwyższoną ilością cholesterolu (obecnie ważę 54kg i nie jem tłusto) i podwyższony czynnik reumatoidalny (norma od 0 do 15, ja mam 25), miałam także USG żył szyjnych i kręgowych, EEG, EKG i ECHO serca, rezonans odcinka piersiowego i nic (ponoć przy sercu wyszedł płyn w worku osierdziowym- ale po konsultacji wykluczyli to), założony Holter na 20 godzin wykazał tachykardie (stąd te kołatania serca). Zostałam wypisana ze szpitala bez zdiagnozowania moich problemów plus dostałam gratis nowe przypadłości. Przynajmniej wykluczyłam głowę i kręgosłup.
            Mam ogromne wsparcie w mamie i obie dalej szukałyśmy odpowiedzi. Wykluczyłam nadczynność i niedoczynność tarczycy robiąc USG tarczycy. Badania na nietolerancje glutenu też dobre (0,01 – czyli klasa 0). Na liście miałam jeszcze badania na pleśń/grzyba domowego, z żywej kropli krwi, test obciążeń, USG brzucha (mam mieć pod koniec marca 2014r.), badania pod kątem neuropatii obwodowej, tocznia, jelita drażliwego, nerwicy wegetatywnej ruchowo-nerwowej itp. – dlaczego to wszystko, ponieważ wymienione choroby mają podobne objawy. Ale wcześniej postanowiłam odwiedzić lekarza chorób wewnętrznych o specjalizacji kardiologicznej, ludzie go wychwalają. Czekałam 6 godzin w kolejce i w ciągu 40 min zdiagnozował moją wieloletnia chorobę. Opisałam mu wszystko bardzo dokładnie, wybadał mnie, zrobił EKG serca, wypytywał, przyciskał punkty na ciele w specjalistyczny sposób(m.in. koło obojczyków) i diagnoza: zaawansowana fibromialgia. W życiu bym na to nie wpadła jak większość leczących mnie lekarzy. Mam wszystkie możliwe objawy tej już dożywotnej choroby prócz omdleń, ona rozwija się latami. Do końca nie wiadomo skąd się bierze, u mnie może stres, jakiś wirusy, bakterie ją aktywowały albo ma ona podłoże genetyczne bo mój dziadziuś chorował na tocznia, a to choroba autoimmunologiczna i może cześć genów przeszła na mnie tak jak ta leukopenia. Fibromialgia to przewlekła choroba reumatyczna tkanek miękkich, mięśni i stawów i jej głównym objawem jest ból, zaburzenia snu, nastroju, paradoksem jest tu to, że jak mięśnie za dużo odpoczywają to zaczynają boleć, czyli organizm sam siebie atakuje, nie będę się tu rozpisywać tylko podam linki wyjaśniające całą tą chorobę. ;;;;;;
            Tak jak wspominałam na początku ciężko ją wykryć, dlatego dokładnie opisałam cały jej przebieg z mojego punktu widzenia i praktyki, niektórzy z was mogą mieć identyczne objawy jak ja, a niektórzy inne. Ważne, żeby wcześniej porobić różne badania, a w szczególności rezonans głowy żeby wykluczyć inne choroby. Z jednej strony cieszę się z diagnozy bo wiem z czym mam teraz do czynienia, a z drugiej strony nie fajnie bo to nie jest choroba w pełni uleczalna i trzeba nauczyć się z nią żyć. Lekarz na początek zalecił lekarstwa na miesiąc Ranloc, Citabax, Zomiren (żeby jak to określił przeprogramować mózg na lepsze myślenie) i kazał zająć się sobą, żyć pełnią życia, cieszyć się, realizować marzenia, nie popaść w rutynę, systematycznie uprawiać różne sporty – jak najwięcej uwalniać z organizmu endorfiny, zdrowo się odżywiać. Trzeba słuchać organizmu.
            Pisałam czasami mało składniowo w czasie przeszłym i w czasie teraźniejszym gdyż wszystkie złe objawy dalej mam bo trzeba czasu żeby ,,uśpić” chorobę. Od 5 dni zażywam leki i jestem strasznie śpiąca, jest mi zimno, lekko mdło, ale kołatanie serca i nerwowość minimalnie ustąpiły. Zmuszam się do ćwiczeń (ponieważ od leków mam zwolnione tępo), staram się nie stresować i wróciłam do ulubionych hobby. Lekarz powiedział, że pierwsza poprawa powinna pojawić się już po ok. 2 tygodniach od zażywania leków. Staram się także wytłumaczyć znajomym tę chorobą, nie chce ich współczucia ale czasem odrobinę wyrozumiałości.
            Jeśli macie wątpliwości co do tego, że nie macie żadnej nerwicy to szukajcie jak ja właściwej choroby. Co by było za parę lat jakbym teraz uznała, że mam nerwice, a ta fibromialgia dalej by się rozwijała… a tak znam mojego wroga, który musi teraz zostać moim kompanem życia.
            Za jakiś czas zdam relacje z mojego leczenia… a jak macie jeszcze jakieś pytania to piszcie paolam87@interia.pl. Obym choć jednej osobie pomogła…
            Powodzenia 
        • tuzyn Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 31.07.14, 23:31
          witam przeczytalem twoj wpis i byl bardzo interesujacy mam podobne dolegliwosci ale nie skonczyles co ci dokladnie dolega jak bys byl taki uprzejmy to wez mi odpisz bo przed pujsciem lekarzea chce wiedziec bo sie boje jak cholera raz myslalem ze mam sepse i pojechalem do lekarza ale niebylo a teraz mam leki znowu prosze czekam
        • maynard1977 Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 04.11.14, 09:00
          wcale nie pomoglo , ten artykul nic nie wnosi , dalej nie wiadomo o co chodzi i jak ewentualnie pozbyc sie problemu , to ze lekazom strach zwierzeta dac pod opieke to oczywiste , czytalem i czytalem z zacienciem , a artykul wyglada na nie skonczony albo obciety , w jaki sposob ma to komukolwiek pomoc ???
    • paolam87 Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 03.03.14, 15:23
      c.d. ....gdyż wtedy na pogotowiu dali mi mocny zastrzyk przeciwbólowy i rozluźniający mięśnie. Bez badań ze stwierdzeniem, że atak jest od kręgosłupa dali wypis plus skierowanie do neuroortopedy. Po tym napadzie nie mogłam dojść do siebie przez ok.1,5 tygodnia..dużo spałam, drętwiałam, nie mogłam prowadzić samochodu bo czułam się jak na karuzeli w lunaparku, często brałam coś do prawej ręki i miałam uczucie jakby to nie była moja ręka, niby wzięłam coś do niej ale praktycznie tego nie czułam. Prawie codziennie rano budzę się ze zdrętwiałymi małymi palcami w obu rękach. Do teraz ciężko mi usiedzieć kilka godzin w gronie znajomych przy stole, gdyż zauważyłam, że jak dużo siedzę czy mam mniej ruchu dostaje mrowienia i zobojętnienia, denerwuje się wewnętrznie. Ale najgorsze było pojawienie się po trzecim ataku kołatania serca, codziennie bez wysiłku nagle zaczyna głośno łomotać jakby chciało wyskoczyć z piersi, aż dołączył do tego ból jakby ktoś ściskał serce i puszczał puszczał puszczał go (bolało i przestawało przestawało przestawało i zaraz znów tak samo), ból też przypomina wbijanie igiełek lub ból zakwasowy obejmujący całą lewą stronę klatki piersiowej aż do początku lewego ramienia. Niektórzy ludzie wokół zaczęli się ze mnie nabijać, że pewnie ,,leniuch jestem, robić mi się nie chce i bawię się w hipohondryka”, a ja sobie myślałam ,,nawet największemu wrogowi nie życzyłabym czuć się tak jak ja”.
      Ortopeda zrobił mi prześwietlenie RTG całego kręgosłupa i szok – cały zdrowy! - wysłał mnie do neurologa. Neurolog jak usłyszał moje objawy to za 2 tygodnie leżałam już w szpitalu na oddziale neurologii. Rezonans głowy z kontrastem nic nie wykazał, czyli dzięki Bogu zostało wykluczone stwardnienie rozsiane, guzy, udary i borelioza. Porobili pełno badań z krwi i z moczu, nic złego nie wyszło poza podwyższoną ilością cholesterolu (obecnie ważę 54kg i nie jem tłusto) i podwyższony czynnik reumatoidalny (norma od 0 do 15, ja mam 25), miałam także USG żył szyjnych i kręgowych, EEG, EKG i ECHO serca, rezonans odcinka piersiowego i nic (ponoć przy sercu wyszedł płyn w worku osierdziowym- ale po konsultacji wykluczyli to), założony Holter na 20 godzin wykazał tachykardie (stąd te kołatania serca). Zostałam wypisana ze szpitala bez zdiagnozowania moich problemów plus dostałam gratis nowe przypadłości. Przynajmniej wykluczyłam głowę i kręgosłup.
      Mam ogromne wsparcie w mamie i obie dalej szukałyśmy odpowiedzi. Wykluczyłam nadczynność i niedoczynność tarczycy robiąc USG tarczycy. Badania na nietolerancje glutenu też dobre (0,01 – czyli klasa 0). Na liście miałam jeszcze badania na pleśń/grzyba domowego, z żywej kropli krwi, test obciążeń, USG brzucha (mam mieć pod koniec marca 2014r.), badania pod kątem neuropatii obwodowej, tocznia, jelita drażliwego, nerwicy wegetatywnej ruchowo-nerwowej itp. – dlaczego to wszystko, ponieważ wymienione choroby mają podobne objawy. Ale wcześniej postanowiłam odwiedzić lekarza chorób wewnętrznych o specjalizacji kardiologicznej, ludzie go wychwalają. Czekałam 6 godzin w kolejce i w ciągu 40 min zdiagnozował moją wieloletnia chorobę. Opisałam mu wszystko bardzo dokładnie, wybadał mnie, zrobił EKG serca, wypytywał, przyciskał punkty na ciele w specjalistyczny sposób(m.in. koło obojczyków) i diagnoza: zaawansowana fibromialgia. W życiu bym na to nie wpadła jak większość leczących mnie lekarzy. Mam wszystkie możliwe objawy tej już dożywotnej choroby prócz omdleń, ona rozwija się latami. Do końca nie wiadomo skąd się bierze, u mnie może stres, jakiś wirusy, bakterie ją aktywowały albo ma ona podłoże genetyczne bo mój dziadziuś chorował na tocznia, a to choroba autoimmunologiczna i może cześć genów przeszła na mnie tak jak ta leukopenia. Fibromialgia to przewlekła choroba reumatyczna tkanek miękkich, mięśni i stawów i jej głównym objawem jest ból, zaburzenia snu, nastroju, paradoksem jest tu to, że jak mięśnie za dużo odpoczywają to zaczynają boleć, czyli organizm sam siebie atakuje, nie będę się tu rozpisywać tylko podam linki wyjaśniające całą tą chorobę. ;;;;;;
      Tak jak wspominałam na początku ciężko ją wykryć, dlatego dokładnie opisałam cały jej przebieg z mojego punktu widzenia i praktyki, niektórzy z was mogą mieć identyczne objawy jak ja, a niektórzy inne. Ważne, żeby wcześniej porobić różne badania, a w szczególności rezonans głowy żeby wykluczyć inne choroby. Z jednej strony cieszę się z diagnozy bo wiem z czym mam teraz do czynienia, a z drugiej strony nie fajnie bo to nie jest choroba w pełni uleczalna i trzeba nauczyć się z nią żyć. Lekarz na początek zalecił lekarstwa na miesiąc Ranloc, Citabax, Zomiren (żeby jak to określił przeprogramować mózg na lepsze myślenie) i kazał zająć się sobą, żyć pełnią życia, cieszyć się, realizować marzenia, nie popaść w rutynę, systematycznie uprawiać różne sporty – jak najwięcej uwalniać z organizmu endorfiny, zdrowo się odżywiać. Trzeba słuchać organizmu.
      Pisałam czasami mało składniowo w czasie przeszłym i w czasie teraźniejszym gdyż wszystkie złe objawy dalej mam bo trzeba czasu żeby ,,uśpić” chorobę. Od 5 dni zażywam leki i jestem strasznie śpiąca, jest mi zimno, lekko mdło, ale kołatanie serca i nerwowość minimalnie ustąpiły. Zmuszam się do ćwiczeń (ponieważ od leków mam zwolnione tępo), staram się nie stresować i wróciłam do ulubionych hobby. Lekarz powiedział, że pierwsza poprawa powinna pojawić się już po ok. 2 tygodniach od zażywania leków. Staram się także wytłumaczyć znajomym tę chorobą, nie chce ich współczucia ale czasem odrobinę wyrozumiałości.
      Jeśli macie wątpliwości co do tego, że nie macie żadnej nerwicy to szukajcie jak ja właściwej choroby. Co by było za parę lat jakbym teraz uznała, że mam nerwice, a ta fibromialgia dalej by się rozwijała… a tak znam mojego wroga, który musi teraz zostać moim kompanem życia.
      Za jakiś czas zdam relacje z mojego leczenia… a jak macie jeszcze jakieś pytania to piszcie paolam87@interia.pl. Obym choć jednej osobie pomogła…
      Powodzenia 

    • paolam87 Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 31.05.15, 12:58
      Dość długo tu nie byłam, u mnie troszkę się pozmieniało i już dawno powinnam napisać tu szybkiego posta... jak wspominałam zdiagnozowali mi fibromialgie ale po wielu dalszych badaniach wykluczyli mi ją (tzn jeśli nic by dalej nie wyszło to miałabym fibromialgię), po wielu badaniach na przeciwciała postawiono mi diagnoze i mam Zespół Sjogrena (nie będę się rozpisywać co to jest bo wystarczy wpisać w wyszukiwarkę i wyjdzie pełno wiadomości na ten temat), co jest ciekawe ta choroba zazwyczaj atakuje głównie ślinianki co skutkuje, że ma się coraz mniej łez i śliny, a u mnie choroba zaatakowała bardziej od strony neurologicznej. Mam chorobę, która występuje głównie u kobiet w wieku mniej więcej po 50tce, a ja mam 27 lat (super ;/ ) i jak tak sobie wszystko poukładam to pierwsze jej oznaki już zaczełam odczuwać ok 10 lat temu, ale i tak mam postać pierwotną czyli przekazaną genetycznie po dziadziusiu (jak pisałam wcześniej miał tocznia - dzięki Bogu nie mam tocznia uff), a nie wtórną nabytą po jakiejś chorobie. Prowadzi mnie bardzo fajna lekarka immunolog i od dłuższego czasu zażywam sprowadzany z Niemiec lek Quensyl, oraz cały czas lek Citabax (1/4 tabletki czyli bardzo mała dawka) na serotonine (bo przeciwciała zaburzają jej wytwarzanie, a jak nie ma serotoniny to jest jednym słowem masakra w organiźmie :) ). Podczas przyjmowania tych leków pije dużo kisielu z siemienia lnianego i zazywam probiotyki, ale i tak Zespół Sjogrena w pewnym stopniu wyniszczył mi błone śluzową w układzie pokarmowym (bo ta choroba także atakuje wszystkie układy wydzielnicze w gardle, przełyku, w całym układzie pokarmowym oraz w narządach rozrodczych). Stąd bóle po lewej stronie za żebrami od żołądka, co poł roku musze robić badanie na wątrobę, żołądek i sprawdzać czy z enzymami wszystko ok. Do końca życia muszę pilnować się z tym co jeść (najlepiej stosować lekką diete dla ludzi z przeciwciałami w organiźie i dla zwiększenia serotoniny w organiźmie - jest tego sporo w necie). Jak tylko sobie lekko pofolguje to odrazu mam wysypki, swędzenie skóry, ból brzucha, uczucie zmęczenia ( Sjogren atakuje także układ wydzielniczy na skórze - ma się zmiejszona ilość substancji ochronnej na skórze - stąd problemy z nią). Na szczęście u mnie zdiagnozowano dość wcześnie tą chorobę i rokowania są dobre, choc niestety niektóre rzeczy chyba nigdy mi nie przejdą: pieczenie w oczach, sporadyczny ból w układzie pokarmowym, nadwrażliwość na niektóre kolory i światła, uczucie zmęczenia w zależności od trybu życia w danym momencie. Ale nie zapeszając już dawno temu od leków przeszły mi objawy drętwienia, ogólnie wiele rzeczy się uspokoiło. Mogłam coś przeoczyć w tej wiadomości ale jak coś to proszę pytać :).
      Trzeba słuchać organizmu i dostosować się. Nauczyłam się patrzeć na pozytywne strony choroby i życia, zawsze sobie mówię, że diagnoza mogła być gorsza i zawsze mogło być gorzej :)
    • maarry30 Re: Ostre bóle brzucha po lewej stronie pod żebra 06.10.17, 21:55
      Witam:) Wątek stary, ale dolegliwości u wielu osób z tak szerokimi badaniami pozostały, więc może pomogę. Zaznaczam, że zanim weźmie się za pewnik to co napiszę, warto się udać do lekarza. Cierpiałam na takie bóle dość długo z przerwami i nie mogłam dojść razem z tabunem lekarzy, którzy patrzyli już na mnie jak na obłąkaną, bo przecież wszystkie wyniki badań miałam ok, oprócz małej przepukliny na zwieraczu żołądka... i noo własnie, to ta paskuda tak mi dokuczała, jeden lekarz, jedyny burczący pod nosem, że mam gazowane napoje odstawić, alkohol którego nie spożywam (bez oszukiwania) i słodycze w dużych ilościach (czekolada won) a już KONIECZNIE przestać dźwigać! Uwolnił mnie od tego paskudnego bólu, chwilę to trwało, bo musiała się wchłonąć, ale jest efekt:) Tak więc gazowanie poszło w odstawkę, słodycze tylko własne wypieki i wózek na kółkach taki babciny na zakupy, najtrudniej było pamiętać o dźwiganiu, bo mam małego synka 3l i bardzo często zasypiał w aucie, a to się wiąże z noszeniem śpiącego 15kg. brzdąca na rękach. Ale staram się i pilnuję, jest ulga, nie powiem czasem teraz się napiję jakiegoś gazowańca ;) i czasem jak się zapomnę i coś podźwigam to mnie ćmi, ale wiem przynajmniej co mi jest więc wiem, że trzeba się chwilę przypilnować i jest ulga. Można się też poddać operacji, ale nie zawsze jest tego warta, bo często powikłania są gorsze od samej przepukliny. Jeżeli komuś pomogłam to bardzo się cieszę, bo pamiętam ten strach, że może raczysko jakieś, albo nie wiadomo co, a już najgorsza była niewiedza i klepanie głupot przez lekarzy, że zespół jelita drażliwego, bo przecież wzdęcia gazy i w ogóle, ale tak to jest przy tym schorzeniu. Życzę powrotu do zdrowia.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka